Konrad Laimer udzielił ekskluzywnego wywiadu dla "Sky", w którym opowiedział o swojej przyszłości w Monachium. Pomocnik zdradził, co będzie kluczowe przy podpisywaniu nowej umowy. Wypowiedział się też o sytuacji Dayota Upamecano i talencie Lennarta Karla.
Decyzja o kontrakcie
Jednym z głównych tematów była ewentualna nowa umowa dla pomocnika. Laimer przyznał, że finanse nie są dla niego jedynym wyznacznikiem.
– To nie tylko pieniądze, są oczywiście jeszcze inne czynniki. Zawsze byłem człowiekiem, który kieruje się instynktem i taki pozostanę. Ważne jest dla mnie to, jak ludzie z tobą rozmawiają, jak cię traktują i jak bardzo czujesz się doceniony – wyjaśnił reprezentant Austrii.
Dodał również, że ostateczne decyzje podejmuje zawsze w konsultacji z najbliższymi – rodzicami i żoną.
Lennart Karl
Laimer nie szczędził pochwał dla 17-letniego Lennarta Karla, o którym ostatnio jest w mediach bardzo głośno.
– On ma to “coś”. Widać to po tym, jaki jest jako osoba i jako piłkarz. Ma niesamowitą jakość z piłką przy nodze i gra z nim sprawia dużą frajdę. Ma dopiero 17 lat i tak wiele przed sobą. Musi kontynuować tę ciężką pracę, którą obecnie pokazuje na boisku treningowym. Wtedy jestem bardzo pewny, że czeka go wielka kariera – ocenił Laimer.
REKLAMA
Przyszłość Upamecano
W wywiadzie pojawił się też wątek Dayota Upamecano, którego Austriak zna doskonale, bo ich drogi przecinały się już w Salzburgu i Lipsku. Austriak ma nadzieję, że stoper przedłuży kontrakt z Bayernem.
– To wspaniały człowiek i świetny piłkarz. Ma tak duży potencjał i daje nam tak wiele, na boisku i poza nim. Gram z nim już tak długo i chciałbym grać z nim jeszcze dłużej – zadeklarował.
– Przeciwko Dayotowi gra się nieprzyjemnie. Znam go od dawna, trenuję z nim szmat czasu w Salzburgu, Lipsku czy teraz w Bayernie. I kiedy się na niego wpadnie albo on nadepnie ci na stopę, może być nieprzyjemnie – podsumował.
Komentarze