DieRoten.pl
REKLAMA


Kompany potwierdza: Z Augsburgiem bez Upamecano

fot. operations newsimages.co.uk /Photogenica

Vincent Kompany odkrył karty przed derbowym starciem z Augsburgiem. Szkoleniowiec Bayernu potwierdził absencję Dayota Upamecano z powodu choroby i zdradził, co najbardziej denerwuje go w postawie jego piłkarzy.

Przed zbliżającym się spotkaniem z Augsburgiem, trener Bayernu Monachium, Vincent Kompany, spotkał się z dziennikarzami. Szkoleniowiec w swoim stylu, szczerze i bezpośrednio, odpowiedział na pytania dotyczące nie tylko nadchodzącego meczu, ale też problemów w zespole i swojej filozofii pracy.

REKLAMA

Belg potwierdził, że nie będzie mieć jutro do dyspozycji Dayota Upamecano.

— Jest chory. Niestety, nie zagra. Zostanie w łóżku jeszcze przez kilka dni. Kiedy do szatni wkrada się wirus, trochę się boję. Mam nadzieję, że nikt więcej nie wypadnie – przyznał, który i tak zmaga się z problemami w defensywie z powodu kontuzji Stanišicia, Laimera i Boey’a.

Mimo osłabień, trener Bawarczyków podchodzi do meczu z pełną powagą i przestrzega przed lekceważeniem rywala.

— Augsburg na pewno widział nasze ostatnie mecze. Biorąc pod uwagę ich system i profil zawodników, mogę sobie wyobrazić, że wyciągnęli wnioski i uwierzą w swoją szansę. Dla nas oznacza to jedno: dla rywala to finał. Gra przeciwko nam jest dla wielu drużyn jak mecz pucharowy, a my nie zamierzamy im tego pucharu podarować. Nie robimy różnicy między Augsburgiem a Lipskiem, chcemy grać na najwyższym poziomie – zapowiedział Kompany.

— To są derby, ponieważ przeciwnik przyjeżdża autobusem. Zazwyczaj musimy latać tak daleko. Ale faktycznie, mecze z Augsburgiem są dla nas tradycyjnie trudne. Może ten czynnik derbowy ma tu znaczenie.

Zapytany o to, co jest w stanie wyprowadzić go z równowagi, Kompany podzielił się osobistą refleksją.

— Moje dzieci zawsze oglądały na YouTube, jak przeklinałem w Premier League. To nie stawia mnie w dobrej pozycji wychowawczej w domu, kiedy mówię im, co wolno mówić, a czego nie. Ale jeśli jestem naprawdę zły, to wtedy, gdy jesteśmy zbyt aroganccy. Nie lubię niepotrzebnej arogancji. Kiedy robimy mniej, niż normalnie musimy, wtedy też potrafię się wściec. Dla mnie ta praca to oznaka szacunku dla klubu i przeciwnika, dlatego staram się zachować spokój.

Trener poruszył również temat zaangażowania młodych zawodników w grę obronną, dając za wzór gwiazdę zespołu.

— Najlepszym przykładem jest dla mnie Harry Kane, który wykonuje pracę w defensywie. W takiej sytuacji oczekuję od 17-latka, że będzie robił to samo z uśmiechem na twarzy  stwierdził stanowczo, odnosząc się do Lennarta Karla.

REKLAMA
Źródło: fcbayern.com
admin

Komentarze

REKLAMA
Trwa wczytywanie komentarzy...