Vincent Kompany po porażce z Augsburgiem nie uciekał od odpowiedzialności, ale jasno zaznaczył, że jeden mecz nie zmienia długofalowego obrazu Bayernu.
Porażka 1:2 z Augsburgiem była dla Bayernu Monachium pierwszym ligowym potknięciem od wielu tygodni i zakończyła serię meczów bez przegranej w Bundeslidze. Po spotkaniu Vincent Kompany stanął przed mediami, prezentując spokojną, analityczną postawę, daleką od panicznych ocen.
– Ten wynik jest dla tych, którzy zawsze wiedzieli, że Bundesliga nie jest łatwa i że każdy mecz jest ryzykowny. W pierwszej połowie graliśmy stabilnie, bez wielkiej kreatywności. To był mecz, w którym można powiedzieć: okej, rozegraliśmy pięć meczów w ciągu 13 dni – może dzisiaj osiągniemy wynik bez spektakularnego występu – powiedział Kompany.
Kompany nie ukrywał jednak rozczarowania końcowym rezultatem.
– Jestem bardziej rozczarowany wynikiem niż samym występem. Byliśmy w dobrej sytuacji, a straciliśmy ją. W drugiej połowie nie potrafiliśmy wnieść takiej samej energii jak w poprzednich meczach. Gratulacje dla Augsburga. To część futbolu. Teraz liczy się reakcja – dodał.
Belg odniósł się również do zakończenia marzeń o sezonie bez porażki.
– Jeśli będziemy niepokonani przez kolejne 10 miesięcy, to wszystko będzie dobrze. Chcę wiele osiągnąć z tym klubem i w mojej karierze trenerskiej, ale dla mnie osobiście byłoby to osiągnięcie dla chłopaków – mówił dalej.
– Mogę się obejść bez tego niezwyciężonego sezonu, jeśli będziemy nadal zdobywać tytuły i odnosić sukcesy – podsumował Vincent Kompany.
Komentarze