Bayern wygrywa klasyk w Dortmundzie 3:2 i odskakuje na 11 punktów. Kimmich nie ma wątpliwości: „Tego już nie oddamy". Kane i Tah chwalą mentalność drużyny, a Kovač przyznaje: różnicę robi topowa jakość Bayernu pod bramką.
To był mecz walki, emocji i zwrotów akcji. Po 90 intensywnych minutach Bayern Monachium pokonał Borussię Dortmund 3:2. Zespół Vincenta Kompany’ego pokazał charakter, a po ostatnim gwizdku w obozie gości panowała euforia.
„Na koniec chodziło o mentalność i ducha zespołu, i to właśnie pokazaliśmy dzisiaj na boisku” – podsumował Jonathan Tah.
„Wszystko zależy już teraz od nas. Bądźmy szczerzy: mając jedenaście punktów przewagi, tego już nie wypuścimy”- znaczenie tego zwycięstwa w kontekście walki o tytuł podkreślił Joshua Kimmich.
Oficjalny serwis fcbayern.com zebrał wypowiedzi bohaterów tego widowiska.
Wypowiedzi z obozu Bayernu
Vincent Kompany: „To było dzisiaj ekstremalne. Czuło się, że Dortmund za wszelką cenę chciał wykorzystać swoją szansę. Czuliśmy to przez całe 90 minut. Nawet po golu na 2:2 szli dalej do przodu, chcieli koniecznie wygrać. Ale nasi chłopcy też nie stali po prostu z tyłu. Ciągle próbowaliśmy szukać swoich momentów. Moim zdaniem to była dobra reklama Bundesligi. Z intensywnością, bramkami, a przede wszystkim z tą absolutną wolą obu drużyn, by grać do przodu i chcieć wygrać mecz.”
Harry Kane: „To był wielki mecz w tym sezonie, na wyjeździe przeciwko tak silnej drużynie. Powrót do gry w takim stylu i pokazanie w drugiej połowie charakteru oraz jakości, jaką pokazaliśmy, mówi wiele o nas jako zespole. Możemy się tym dzisiaj cieszyć, a potem skierować wzrok na przyszły tydzień. Są w sezonie takie fazy, kiedy wiele rzeczy wpada ci pod nogi i układa się po twojej myśli, i dokładnie w takim momencie teraz jestem. Muszę po prostu robić swoje. Kilka tygodni temu mieliśmy jedenaście punktów przewagi i widzieliśmy, jak szybko to się może zmienić po dwóch wynikach. Musimy pozostać skoncentrowani. To był oczywiście wielki mecz, ważny zastrzyk impetu dla nas z tymi jedenastoma punktami. Jesteśmy w dobrej pozycji, ale często łatwiej jest zmotywować się na takie topowe mecze. W innych spotkaniach musisz być tak samo skoncentrowany i gotowy do walki, i w piątek wieczorem nie będzie inaczej.”
Joshua Kimmich: „Wszystko zależy już teraz od nas. Bądźmy szczerzy: mając jedenaście punktów przewagi, tego już nie wypuścimy. Tego jeszcze nikt nie przegrał i tak pozostanie. Dzisiaj na koniec decydująca była mentalność. Długo się męczyliśmy. To był bardzo fizyczny mecz, zwłaszcza w pierwszej połowie bardzo rwany, z wieloma przerwami, stałymi fragmentami i faulami. Nie było właściwego rytmu. W drugiej połowie gra stała się nieco płynniejsza. W przerwie było dla nas jasne, że Dortmundowi będzie trudno utrzymać tempo przez 90 minut. Mieli za sobą ciężkie tygodnie z wieloma meczami, my nie. Dlatego wiedzieliśmy: im dłużej potrwa mecz, tym większa będzie nasza przewaga. Na szczęście wykorzystaliśmy ją bardzo późno.”
Jonathan Tah: „Chcemy oczywiście dalej wygrywać nasze mecze, ale wiedzieliśmy też, jak znaczące było to spotkanie dzisiaj dla nas. Dlatego chcieliśmy je koniecznie wygrać. Teraz idziemy dalej i nie przestajemy. To był kawał ciężkiej roboty. Myślę, że to był bardzo pasjonujący mecz. Obie drużyny dały z siebie wszystko. Miałem wrażenie, że po obu stronach było wiele małych błędów, które czyniły przeciwnika nieco silniejszym. Na koniec chodziło jednak o mentalność i ducha zespołu, i to właśnie pokazaliśmy dzisiaj na boisku. Po prostu robiliśmy swoje.”
Aleksandar Pavlović: „Każdy cieszy się ze zwycięstwa. Ja osobiście oczywiście też. To był bardzo ważny mecz, bardzo ważne zwycięstwo i ogromnie nas to cieszy. To wyjątkowy mecz w wyjątkowej atmosferze. Pierwsza połowa nie była łatwa, każdy to widział. Mieliśmy trudności z wypracowaniem klarownych sytuacji bramkowych. W drugiej połowie funkcjonowało to już znacznie lepiej. Zrobiliśmy o wiele więcej w ofensywie, wygraliśmy wiele drugich piłek i na koniec zasłużenie wygraliśmy.”
Wypowiedzi z obozu Borussii Dortmund
Niko Kovač (trener BVB): „Po meczu w Bergamo to był dzisiaj naprawdę dobry występ. Drużyna mocno się postawiła i naprawdę zasłużyła na komplement. Po drugiej stronie stoi FC Bayern Monachium. Jeśli spojrzy się tylko na pierwszego gola: jak Josh znajduje Serge’a, a ten obsługuje trzeciego zawodnika, to jest klasa światowa. To jest na koniec ta różnica, którą dzisiaj też było widać. Mimo to chciałbym wyraźnie pochwalić moją drużynę. Powiedziałem jej to już, bo dzisiaj broniła się wszystkim, co miała. Bayern musiał się naprawdę wysilić, żeby zejść z boiska jako zwycięzca. Przy odrobinie szczęścia remisujesz taki mecz. Ostatecznie to ta mała topowa jakość, choćby Joshuy Kimmicha, robi różnicę.”
Gregor Kobel (bramkarz BVB): „Myślę, że trzeba dziś powiedzieć, iż Bayern pokazał pod bramką ekstremalną jakość i naprawdę świetnie wykorzystał swoje szanse. My daliśmy przy tym super walkę. Daliśmy z siebie wszystko, próbowaliśmy porwać kibiców, grać fizycznie i maksymalnie im utrudnić zadanie. Przez długi czas nam się to udawało. Ale na koniec oni pod bramką radzą sobie po prostu bardzo, bardzo dobrze. To niesamowicie frustrujące i potwornie boli. Pod względem występu była to reakcja na Bergamo. Mimo to stoisz tu na koniec jako przegrany. To nie był nasz cel.”
Nico Schlotterbeck (obrońca BVB): „To był dla nas mecz va banque, myślę, że było to widać. Nie można nam zarzucić, że zrobiliśmy za mało. Próbowaliśmy wszystkiego, ale dzisiaj niestety się nie udało. Chodzi o niuanse i skuteczność. Na koniec Bayern strzela po prostu o jedną bramkę więcej.”
Lukas Nmecha (pomocnik BVB): „To denerwujące przegrać taki mecz. Bayern wiele kontrolował, my daliśmy z siebie wszystko. Jestem dumny z naszej drużyny. Więcej nie można powiedzieć. To był naprawdę super mecz. I oczywiście tym bardziej gorzko smakuje to, gdy jest się tak blisko zdobycia przynajmniej punktu. Kiedy prowadzisz 1:0, chcesz oczywiście obronić ten wynik i wygrać. Niestety nam się to nie udało. Ale jak powiedziałem: jestem dumny z postawy, jaką pokazaliśmy.
Komentarze