To właśnie jego trafienie zdecydowało o wyniku spotkania. Kim Min-jae w 38. minucie spotkania zachował się bardzo przytomnie w polu karnym i z bliska umieścił piłkę w siatce. Jak się później okazało, było to jedyne trafienie w tym meczu.

Po spotkaniu, 28-letni defensor, dla którego była to pierwsza bramka w historii jego występów w Lidze Mistrzów, nie krył dumy z tego osiągnięcia.

- Jestem bardzo dumny z mojego pierwszego gola w Lidze Mistrzów i szczęśliwy, że wywalczyliśmy trzy punkty - powiedział w strefie mieszanej.

Kim jest przekonany, że “Die Roten” stać na wiele i pytany, czy stać ich na końcowe zwycięstwo w LM odpowiedział:

- Zdecydowanie tak! W Bundeslidze, Pucharze Niemiec i Lidze Mistrzów gramy razem jako drużyna i walczymy w każdym meczu. To nie zawsze jest łatwe, ale jest to możliwe.

Były zawodnik Napoli podkreślił, że świetnie układa mu się współpraca z Dayotem Upamecano.

- Uwielbiam go. Bardzo się cieszę, że mogę z nim grać.

Źródło Sky
Udostępnij