Bayern Monachium w dalszym ciągu musi radzić sobie bez Vincenta Kompany’ego. Belgijski szkoleniowiec pozostaje poza zespołem ze względów zdrowotnych, a jego obowiązki przejął Aaron Danks.

Choć wcześniej pojawiały się doniesienia, że trener może wrócić do pracy po listopadowej przerwie reprezentacyjnej, Max Eberl nie chciał wskazywać konkretnego terminu jego powrotu.

– Przy tej chorobie trudno powiedzieć, czy potrwa to określoną liczbę dni, czy tygodni. Jego rekonwalescencja przebiega pomyślnie i z każdym dniem czuje się coraz lepiej. To obecnie najważniejsze – powiedział
Eberl.

Eberl zaznaczył, że dalsze decyzje będą uzależnione przede wszystkim od wyników badań lekarskich.

– Jeśli kolejne badania kontrolne nadal będą przynosiły pozytywne wyniki, jestem niemal pewien, że Vincent zacznie bardzo stanowczo dopytywać lekarza, kiedy będzie mógł wrócić. Postaramy się wspólnie ustalić odpowiedni moment, nie wywierając żadnej presji czasowej – podsumował Max Eberl.

Władze Bayernu nie zamierzają zatem przyspieszać powrotu szkoleniowca. Priorytetem pozostaje jego pełne wyzdrowienie, nawet jeśli oznacza to dłuższą nieobecność na ławce trenerskiej.

Do tego czasu za przygotowanie drużyny i prowadzenie jej podczas spotkań odpowiadać będzie Aaron Danks.

 

Źródło Sky
Udostępnij