Promocja BETFAN
Promocja BETFAN
DieRoten.pl
REKLAMA


Kahn, Weidenfeller i Wittmann rozkładają klasyk na części.

fot. Ł. Skwiot

Oliver Kahn, Roman Weidenfeller i Roger Wittmann w programie „Triple" o klasyku, odpadnięciu BVB z LM i roli agentów. Kahn widzi szansę Dortmundu w... porażce z Atalantą, a Wittmann ostro odpowiada Hoeneßowi i Rummeniggemu.

Oliver Kahn, Roman Weidenfeller i Roger Wittmann spotkali się w programie „Triple – der Hagedorn-Fußballtalk” prowadzonym przez Riccardo Basile, by omówić najgorętsze tematy niemieckiej piłki. Na tapecie znalazły się: odpadnięcie BVB z Ligi Mistrzów, szanse Dortmundu w sobotnim klasyku z Bayernem, przyszłość Jürgena Kloppa po Liverpoolu oraz kontrowersyjna rola agentów w wielkim biznesie futbolu.

REKLAMA

Oliver Kahn o Jürgenie Kloppie

“Stał tam, przy linii bocznej w Liverpoolu – to jest czysty zastrzyk adrenaliny. Normalnie po czymś takim jest faza przejściowa: musisz się najpierw przestawić na kompletnie inny świat, na zupełnie inne wymagania. Wejście w to tak szybko jest największym wyzwaniem. Widzimy to przecież ciągle u byłych piłkarzy i będziemy to widzieć w przyszłości – bez względu na to, czy chodzi o Thomasa Müllera, czy o kogoś innego. Nie można dziś po prostu powiedzieć: „Thomas pojutrze robi u nas to czy tamto”. Po pierwsze: czy on w ogóle tego chce? Po drugie: przygotujcie ludzi na taką funkcję, nie wrzucajcie ich na głęboką wodę. To jest przecież kluczowe pytanie: czy on tego chce? I czy w ogóle potrafi? Wielu myśli: „Miałem udaną karierę sportową, więc automatycznie odniosę sukces wszędzie”. To jest pierwszy krok do porażki.”

Kahn o występie BVB w Bergamo

“Miałem wrażenie, że drużynie nie udało się kontrolować gry w określonych fazach – tak jak to pewnie planowała. Przeciwko maszynie do pressingu, jaką jest Bergamo w dobrej dyspozycji, trudno grać w trybie zarządzania wynikiem. Szybko było widać, że samo dowiezienie 2:0 nie wystarczy. Potrzebowałeś więcej w ataku, więcej okazji bramkowych. W pierwszej połowie praktycznie nie widziałem szans. A kiedy widzisz, z jaką mocą, siłą i determinacją gra przeciwnik, to szybko myślisz: „Jeśli strzelą gola, to się tu bardzo szybko odwróci”. I dokładnie tak się stało. Dochodzą do tego – jak tak często w ważnych meczach – indywidualne błędy. I tu nasuwa się pytanie o jakość: dlaczego te błędy powtarzają się raz za razem?”

Kahn o szansach BVB w klasyku

“Jeśli chodzi o mecz z Bayernem, w tej chwili wszystko przemawia przeciwko Dortmundowi. To nie była zwykła porażka – to naprawdę zabolało, sposób, w jaki drużyna odpadła. To siedzi głęboko. Do tego dochodzą trudy: mecz, podróż powrotna. Bayern natomiast przyjeżdża kompletnie wypoczęty, z topową pewnością siebie, z sukcesami w trzech rozgrywkach. Dortmund jest właśnie w trakcie całkowitego zaprzepaszczania sezonu. I właśnie to jest ich szansa.”

Kahn o wierze Dortmundu w mistrzostwo

“W pewnym stopniu to ludzkie. Jeśli spojrzysz na Bundesligę z ostatnich dwunastu, trzynastu lat – w co masz jeszcze wierzyć? A do tego ten ostatni mecz z Mainz. To są rzeczy, które się w tobie odkładają. Dla mnie każdorazowo było bolesne, kiedy ktoś inny zostawał mistrzem. Wyobraź sobie, że zostajesz mistrzem jedenaście, dwanaście, trzynaście razy z rzędu. W ten sposób zgniatasz konkurencję – także mentalnie.”

Kahn o dyskusji wokół agentów

REKLAMA

“Pytanie brzmi: czy kwota X dla agenta jest za dużo? O to kręci się ta dyskusja. Ale w Europie obowiązuje prawo konkurencji. FIFA właśnie pokazała, że nie jest w stanie – i to jest w porządku – ingerować w to prawo konkurencji. Każdy klub ma prawo powiedzieć: „Powyżej tej granicy nie idziemy, to po prostu nie robimy tego dealu”. Tylko że dokładnie te kluby, które narzekają, same ciągle korzystają z tego systemu, bo potrzebują określonych piłkarzy przez określone sieci. To jest często dość faryzejska dyskusja.”

Kahn o transferze Haalanda i systemie agentów

“Pomyśl tylko o transferze Haalanda z Borussii Dortmund do Manchesteru City – jak myślisz, jakie kwoty tam były w grze? Do dziś kręci ci się od tego w głowie. Nie można być naiwnym. Topowych piłkarzy jest bardzo niewielu. A topowe kluby prześcigają się o tych graczy. Agenci doskonale wiedzą, jak rozgrywać kluby przeciwko sobie, żeby wyciągnąć maksimum dla siebie i dla piłkarza. Każdy z nas robiłby dokładnie to samo – system jest, jaki jest. Zmienić go można tylko wtedy, kiedy zaczniesz od samej góry, nie na poziomie klubu czy przez populizm.”

Roman Weidenfeller o występie BVB w Bergamo

“Szczerze mówiąc: kiedy prowadzisz 2:0, nie wolno tego zarządzać. Musisz dalej grać do przodu i próbować wygrać mecz wyjazdowy. To nie jest łatwe, nie ma co dyskutować. Wszyscy wiemy, jak grają włoskie drużyny – ale Atalanta to dla mnie nie jest czołowy zespół. Stoją na siódmym miejscu, tracą 19 punktów do Interu Mediolan. Mecz w Dortmundzie widziałem osobiście na stadionie. Normalnie musisz go wygrać 3:0. Nie udało się. Wtedy powiedzieliśmy sobie w Dortmundzie: „Dobra, widzieliśmy solidny mecz, chłopaki zagrali dobrze i osiągnęli dobry wynik”. Ale drużyna na tym spoczęła. Wczoraj w Bergamo na każdej pozycji nie byli gotowi do walki.”

Riccardo Basile (prowadzący): Czego brakuje teraz tej drużynie?

“Jeśli to się coraz częściej powtarza w decydujących meczach, trzeba zadać pytanie o jakość. Fakty są takie: wczoraj liderzy zespołu wszyscy zagrali słabo. A po to właśnie są liderzy – żeby iść na czele i pokazać, kto tu rządzi.”

Weidenfeller o grze bramkarzy

“Popatrzcie na Bundesligę albo Ligę Mistrzów: bramkarze popełniają błędy, bo próbują za wszelką cenę utrzymać piłkę w grze i z tyłu grać jak libero. Jeśli bramkarz to potrafi – jak Manuel Neuer albo choćby Marc-André ter Stegen – to nie ma problemu. Ale jeśli bramkarz jest tym przerośnięty, osłabia swoją drużynę. Bramkarze są przede wszystkim po to, żeby dawać pewność i oparcie. Fakty są takie: popatrzcie na mecze, też w Leverkusen – bramkarz Janis Blaswich też nie wyglądał dobrze. Trzeba kwestionować cały system. Dlaczego bramkarze mają nagle być zawodnikami z pola?”

Weidenfeller o szansach BVB w klasyku

REKLAMA

“Uważam, że Borussia Dortmund jest w weekend niemal skazana na zwycięstwo. To brzmi ostro, ale jeśli nie wygrasz tego meczu – albo nawet przegrasz – to właściwie możesz wyciągnąć wtyczkę z sezonu. Najważniejsze jest, żeby w sobotę dać sygnał i żeby nastroje pozostały pozytywne. To, co budowano przez ostatnie cztery, sześć czy osiem tygodni, jest właśnie w trakcie całkowitego odwracania się. I to byłoby niezwykle szkoda – akurat u siebie, w klasyku, na który wszyscy się cieszą.”

Roger Wittmann o krytyce Uliego Hoeneßa i Karla-Heinza Rummeniggego

“Uważam, że Karl-Heinz Rummenigge nie jest właściwą osobą do mówienia o moralności i niemoralności. Dlaczego? Bo sam tkwi po uszy w tym biznesie. To oni sami współtworzyli ten system. Kiedy sprowadzasz piłkarzy, których potrzebujesz do zdobywania tytułów, wiesz, co cię czeka. Agenci są dziś wynagradzani zgodnie z obowiązującą normą. Co konkretnie ma być w tym niemoralnego? Sami ustalili zasady. A jeśli chodzi o rację bytu agentów, Karl-Heinz Rummenigge nie ma prawa stawiać żądań.”

Wittmann o zarzutach, że prowizje agentów są „niesprawiedliwe” względem zakresu ich pracy

“Mam to gdzieś, co oni [Hoeneß i Rummenigge – przyp. red.] mówią. Jeden krzyczy na cały świat. Drugi mówi coś, czego nie wie. Obaj nie wiedzą, czy agent jest z piłkarzem w kontakcie każdego dnia. A właśnie tego by potrzebowali. Dlatego też tak mówią. Co mnie drażni w całej tej dyskusji: to jest temat wyłącznie Bayernu Monachium. Ale traktuje się go tak, jakby to był pępek świata.”

Źródło: Sky
KamilM

Komentarze

REKLAMA
Trwa wczytywanie komentarzy...