DieRoten.pl

Juan Bernat czyli spadek po Guardioli

22.03.2018, 11:56:52
FotoOlimpik

Hiszpan Juan Bernat dołączył do Bayernu Monachium w 2014 roku, jeszcze na życzenie Pepa Guardioli ówczesnego szkoleniowca Bawarczyków. Od tamtego momentu wiele się zmieniło.

W momencie gdy Bernat zawitał na Allianz Arena z drużyny Valencii, monachijczycy przechodzili „katalońską transformację” pod rządami byłego opiekuna FC Barcelony. W czasie rządów Guardioli w stolicy Bawarii pojawili się m.in. Thiago Alcantara (Blaugrana), Xabi Alonso (Real Madryt) i właśnie 25-latek, który wcześniej występował w ekipie „Nietoperzy”. Przez chwile mówiło się nawet o „inwazji z La Liga”, która nawiedziła Monachium. W sumie do dzisiaj ciężko jest zrozumieć decyzję Katalończyka odnośnie pozyskania Bernata. Od początku przymierzany był jako solidne zastępstwo dla często eksploatowanego Austriaka Davida Alaby. Jeszcze za kadencji Guardioli mógł liczyć na miejsce w pierwszej jedenastce, albo przynajmniej często otrzymywać szansę na grę w mniej ważnych spotkaniach. Tak naprawdę skończyło się na „solidności” i niczym poza tym. Bernat wszedł w buty przeciętnych zmienników, którzy są w stanie zastąpić podstawowych piłkarzy, ale jest to w pewnym sensie obarczone ryzykiem. Chyba do końca życia zostanie mi w pamięci pamiętna szarża przeciwko Leo Messiemu w półfinale Ligi Mistrzów w sezonie 2014/2015 kiedy to Bayern przegrał na Camp Nou z Barceloną 3:0. Mimo braków kadrowych Bawarczycy zaprezentowali się z całkiem przyzwoitej strony, jednak można było wtedy ustrzec się pewnych błędów, które bezlitośnie wykorzystali gospodarze (w szczególności jeśli ma się w składzie Messiego) przybliżając się do finału Champions League.


Bernat był jednym z tych, którzy zawinili tamtejszego wieczoru - jednak jego błędy w obronie, złe decyzje tylko potwierdziły, że jego pobyt w Bayernie to tylko i wyłącznie zasługa Guardioli. Takich spotkań w wykonaniu byłego obrońcy Valencii było przynajmniej kilka. Kolejny popis mogliśmy doświadczyć w miniony weekend przeciwko drużynie RB Lipsk, gdzie mimo fatalnej postawy całego zespołu Bayernu 25-latek wypadł jeszcze gorzej niż się wydawało. Jeśli chodzi o jego umiejętności czysto piłkarskie osiągnął po prostu maksimum. Ostatnia niedziela i kolejka ligowa przeciwko Bykom dogłębnie pokazała, że niektórzy piłkarze, w tym Bernat nie są w stanie dźwignąć ciężaru z koszulką Bayernu. Szczególnie słabą stroną hiszpańskiego piłkarza są pojedynki jeden na jeden i te nieszczęsne dośrodkowania. Zawodnik z tego typu umiejętnościami próbujący wygrać rywalizację z nieobliczalnym Messim to meczowe „samobójstwo”. Sam fakt, że Guardiola ściągnął Bernata do Monachium było zdziwieniem – rzeczywiście, może w Valencii prezentował całkiem niezły poziom, ale z drugiej strony „Nietoperze” chwilowo swoje sukcesy mają dawno za sobą… Techniczna piłka jaką prezentowała Barcelona Guardioli i do tego odpowiednio dostosowani gracze, nijak miało się do kadry jaką Katalończyk posiadał w Bayernie. Jeśli ściągnięcie Thiago czy Alonso jeszcze jakoś opłaciło się Bayernowi, aczkolwiek tutaj też głosy są podzielone – to pozyskanie Bernata do tego typu prowadzenia piłki okazało się kompletną klapą. Mecz w Lipsku kolejny raz pokazał, że 25-latek nie sprawdza się w meczach „podwyższonego ryzyka” (tutaj akurat ze względu na sytuację punktową w tabeli był to bardziej mecz o prestiż) – stąd „Kicker” był bezlitosny oceniając występ obrońcy Bayernu na – 5.

***


W stolicy Bawarii Juan Bernat rozpoczął swój czwarty rok przygody z mistrzem Niemiec. Z „pozostałości” po Pepie Guardioli został już tylko on i Thiago Alcantara (gdyby nie te kontuzje!). Za Carlo Ancelottiego rozegrał na boisku ponad 1235 minut i dobre mecze w jego wykonaniu moglibyśmy policzyć na placach jednej ręki. Teraz pod wodzą Juppa Heynckesa spędził na murawie o ponad połowę mniej czasu – 540 min. Do dzisiaj zapadło mi w pamięci tylko jego nieszczęsne spotkanie z FC Barceloną i ostatnia porażka w Lipsku. Przez cztery lata udowodnił, że nie nadaje się na grę w Bayernie. Bardziej solidny zmiennik w stylu Chorwata Daniela Prjanića (2009-2012) niż kreatywny zawodnik, na którym kolejni trenerzy mogliby skorzystać. Bliżej do zmiany klubu niż pozostania w Monachium.


Mateusz Brożyna

źródło: własne
Sklep motoryzacyjny - iParts.pl

KONKURS TYPERA

DieRoten.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z DieRoten. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (16)

reklama



26.03.2018 15:35
Nikt za nim płakać nie będzie :]
26.03.2018 11:16
@Rizzitelli
Może mi się coś z datami pomieszało, ale "dopóki piłka w grze..." ;) Jeśli jest się rezerwoym FCBM i dostaje szansę, to na leży ją wykorzystać. Reina tego nie zrobił. Bardziej mam w pamięci głupie czerwo niż czyste konta.
23.03.2018 07:07
Przeciętny grajek od początku nie udany transfer jak Rafa oboje na ogórki co najwyżej.
22.03.2018 21:41
Średniak i tyle, jeśli Bayern go sprzeda to ja za nim płakać nie będę.
22.03.2018 21:07
@hoven - nie pamiętam jednego meczu Bernata, w którym pokazałby coś naprawdę ciekawego. Pamiętam za to mnóstwo, w których pokazał - zwłaszcza w Champions League 2014/2015, że obrońcą jest żadnym, podejmuje totalnie nieprzemyślane decyzje. Nie mówię tylko o idiotycznym pójściu na Messiego i rozwalenie nam dwumeczu z Barcą, wbrew pozorom mogliśmy nawet mimo naszej słabości i siły Barcy przejść. Zanosiło się na 0:0 na Camp Nou, a wtedy Barca nas napoczęła i poszło. Nieodpowiedzialny, bezmyślny zawodnik, z bardzo przeciętnym umiejętnościami. Jego drybling, dośrodkowania, strzały - to jest masakra. W dodatku nie ma w sobie nic z kunktatorstwa. Pamiętam też jego kuriozalną próbę ominięcia na szybkości dwóch zawodników Szachtara we wcześniejszej rundzie. Otóż Bernat mając ich przed sobą, wypuścił piłkę jedną ich stroną a pobiegł drugą. Od razu było widać, jak to się skończy. A poza tym - totalnie nie ma jaj. Drugiego takiego przeciętniaka obok Rafinhy w składzie Bayernu nie widzę. Nie ma o czym gadać nawet. Jeśli przyszedły Hector, to byłoby coś.

Choć to strach trochę. Bo może władze szykują się na odejście Alaby.
22.03.2018 19:51
ad artykulu: Taki dlugi tekst w merytorycznie jest bardzo slaby. Opiera sie na pojedynczych meczach bez przytaczania statystyk, itp. WIecej faktow mozna przeczytac w 5x krotszych komentarzach

ad Bernata. Kiedy do nas przychodzil za niewielkie w sumie pieniadze mial status bardzo perspektywicznego lewego obroncy i zadnego bledu nikt nie popelnil sprowadzajac go. Dostał propozycję z dużego klubu i skorzystał. Wielka szkoda że się nie rozwinął ale też żaden trener nigdy nie narzekał na jego zaangażowanie i jednak w klubie jest - także wydaje mi się że takie teksty i atakowanie akurat Juana nie są potrzebne
22.03.2018 17:47
Bernat na najwazniejsze mecze nie nadaje sie nawet na lawke. Niestety pewnego poziomu nie przeskoczy i lepiej jak zmieni otoczenie a za niego Hector.
22.03.2018 16:34
Alonso już nie ma, Thiago grał na miarę Bayernu jedynie za Carlo, a Bernata trzeba się jak najszybciej pozbyć (razem z Rafinhą w pakiecie). Ewidentnie jest za słaby na taki klub, już lepiej byłoby poważnie postawić na Friedla zanim ten został wypożyczony.

Jak na razie Bernatem żaden inny klub nie interesuje, ale chętni prędzej czy później się znajdą.
22.03.2018 15:56
Niestety, ale to nie ten rozmiar kapelusza.
22.03.2018 13:28
@aniolbezserca, ale tu już nie było co odciążać, mecz z Augsburgiem był po 3:0 z Barceloną, z PN żeśmy odpadli a BL wygrana. Manu grał wszystko od deski do deski.
22.03.2018 13:21
Niestety ale zawodnik nie pasujący do Bayernu zarówno umiejętnościami jak i mentalnie. Dziwne, że tak długo się utrzymał w kadrze. W obronie popełnia błędy a w ataku jest chaotyczny. Tej akcji z Camp Nou to mu nigdy nie zapomnę, zawalił nam kluczowy mecz w tamtym sezonie. Życzę mu mimo wszystko powodzenia chociaż w lepszym klubie już nigdy nie zagra.
22.03.2018 13:12
@Rizzitelli
za występ okraszony czerwem. Miał odciażyć Neuera, a Manu musiał się na prędce wejść przez jego mało fortunną interwencję. I całe szczeście, że to był mecz o pietruszkę. Poza tym spójrz na Starke, który wznowił karierę i jak trzeba było zagrać za kontuzjowanego Svena, nie dał plamy.
22.03.2018 12:57
@aniolbezserca, dlaczego Reina był niewypałem? 2 mecze na zero z tyłu i w trzecim meczu czerwona kartka, wszystkie spotkania pod koniec sezonu w BL jak już grali o nic.
22.03.2018 12:51
Moim zdaniem zbyt agresywna opinia. Moim zdaniem Bernat to dobry zmiennik. Za Pepa grał naprawdę dobrze. Wkompomowal się w zespół, kilka razy ratował nam tyłki (chyba 2 razy wybijal piłkę z linii). Naprawdę dobrze prowadzony może być cennym uzupelnieniem. Jednak gołym okiem widać że Jupp mu nie ufa i na niego nie stawia. Koło się zamyka. Do tego kontuzje... Ale za Pepa naprawdę pokazał swoją solidnosc i to że może grać w naszych barwach. Zaowocowalo to w końcu regularnymi powolaniami do Hiszpanii. Ale i tak każdy będzie pamiętał jego zagranie z Barca...
22.03.2018 12:50
Spadek? Bardziej trup wypadajacy z szafy. Z hiszpańskich niewypałów można jeszcze dodać Reinę, który na szczescie nie miał wpływu na grę i szybko został wypchniety z klubu.
22.03.2018 12:44
Ktoś rezerwowym musi być, jeśli tylko Bernat zgadza się na taką funkcję i trener niema nic przeciwko niemu to ok, a jeśli któraś ze stron jest niezadowolona no to będzie trzeba poszukać nowego rezerwowego.

reklama