Media z całego świata nie mają wątpliwości - Real Madryt marzy o Michaelu Olise, ale Bayern mówi stanowcze "nie". Czy stanowisko "Die Roten" jest nieugięte?
Portal “Absolut Fussball”, cytowany przez “TZ”, zapytał o to Michaela Reschke, byłego dyrektora technicznego Bayernu, który pełnił tę funkcję do 2017 roku. 68-latek nie wyklucza żadnego scenariusza.
— Żeby jasno ocenić fakty, trzeba by znać wszystkie kulisy - zwłaszcza to, jaką presję Olise wywiera w rozmowach z władzami Bayernu. Zasadniczo Bayern ma już bardzo mocną pozycję. A jeśli wszyscy są zgodni, to nie znaczy nie.
Historia pokazuje, że stanowcze “nie” Bayernu nie zawsze było ostateczne. Dziennikarze przypominają transfer Roberta Lewandowskiego do Barcelony latem 2022 roku.
— Cóż, zawsze znajdzie się taka kwota transferu, przy której takie “nie” zaczyna mięknąć. Czysto hipotetycznie - gdyby Real zaoferował odstępne znacznie przekraczające 150 milionów euro, wtedy trzeba by dokładnie rozważyć wszystkie za i przeciw. W pewnym momencie z “nie” robi się “może”, a na końcu może nawet i “tak” — komentował Reschke.
— Zastąpienie kogoś takiego jak Olise jest praktycznie niemożliwe. Ale dzięki transferowi Saibariego oraz już posiadanemu potencjałowi ofensywnemu, nawet bez Olise bylibyśmy bardzo dobrze przygotowani na arenie międzynarodowej
Niektóre media nie ustają i donoszą, jakoby sam skrzydłowy FCB chciał dołączyć do “Królewskich”. Reschke podchodzi jednak do tych rewelacji z dużym dystansem.
— Obecnie wiele z tego to spekulacje. Bayern zdecydowanie ma bardzo mocne karty w tym pokerze. I na taką sytuację zapracował sobie mądrym transferem Olise.
Komentarze