Jak wcześniej donosiliśmy, 40-latek nie prowadził zespołu przy linii bocznej w zwyczajowy sposób. Bramki oklaskiwał na siedząco, a przekazywanie wskazówek zawodnikom przejął jego asystent Aaron Danks. Kompany miał trudności z chodzeniem i potrzebował wsparcia podczas pokonywania schodów.
Po końcowym gwizdku więcej szczegółów przekazał Eberl, który zastąpił Kompany’ego również na konferencji prasowej.
— Przez cały tydzień zmagał się z infekcją, a do tego doszedł uraz biodra.
— Jeśli organizm nie pozwala, on również musi to zaakceptować. Asystenci dokładnie wiedzieli jednak, co mają robić, zawodnicy też. Dlatego mógł spokojnie siedzieć na ławce.
Bayern spodziewa się, że problemy zdrowotne nie przeszkodzą Kompany’emu w udziale w środowym spotkaniu z Arsenalem.
— Jesteśmy przekonani, że w środę nie będzie to stanowiło problemu – zapewnił Eberl.




Komentarze [2]
REKLAMA
REKLAMA