Choć Uli Hoeness nie pełni już najważniejszych oficjalnych funkcji w Bayernie Monachium, jego zdanie nadal ma ogromne znaczenie. Honorowy p prezydent rezes przekonuje jednak, że zazwyczaj nie angażuje się z własnej inicjatywy, lecz odpowiada na prośby o pomoc lub radę.
REKLAMA
– Wiesz, w 98% przypadków nie interweniuję z własnej inicjatywy, ale jestem proszony o pomoc. To nie jest tak, że po prostu podnoszę słuchawkę, dzwonię do Manuela Neuera i mówię: „Manuel, musimy razem usiąść”. Ale Manuel wie, że jeśli potrzebuje rady, może się ze mną skontaktować w każdej chwili – powiedział Hoeness.
Honorowy prezydent przytoczył również niedawną rozmowę z byłą menedżerką drużyny.
– Tak jak na przykład pani Krueger, nasza była menedżerka drużyny. Zadzwoniła do mnie zaledwie tydzień temu, kiedy leżałem na stole do masażu i zapytała: „Panie Hoeness, czy mogłabym z panem porozmawiać na osobności?”. Na początku nawet nie wiedziałem, o co chodzi. Pojechałem więc na Schaeferstrasse, gdzie opisała mi swoją sytuację w HSV, a ja udzieliłem jej rady – podsumował Uli Hoeness.
Słowa Hoenessa pokazują, że pozostaje ważnym doradcą i punktem odniesienia dla ludzi związanych z Bayernem oraz niemiecką piłką.




Komentarze [2]
REKLAMA
REKLAMA