Bayern w ostatnim oknie transferowym pożegnał kilku zawodników wyszkolonych na Campusie. Wśród nich znalazł się między innymi Maurice Krattenmacher, a przeprowadzone transakcje zapewniły mistrzom Niemiec dodatkowe wpływy do klubowej kasy.
Uli Hoeness w rozmowie z „Kickerem” nie ukrywał zadowolenia z efektów pracy akademii. Honorowy prezydent Bayernu określił ostatnie miesiące mianem „lata stulecia”, choć jednocześnie zaznaczył, że generowanie pieniędzy ze sprzedaży młodych piłkarzy nie jest głównym zadaniem Campusu.
– To miły efekt uboczny – powiedział Hoeness, odnosząc się do finansowych korzyści osiągniętych przez Bayern. Dodał również, że akademia już dawno na siebie zarobiła.
W czasach stale rosnących wynagrodzeń dodatkowe przychody z wychowanków pomagają klubowi odciążyć budżet pierwszego zespołu. Bayern nie zamierza jednak zmieniać swojej filozofii. Priorytetem pozostaje rozwijanie piłkarzy zdolnych przebić się do seniorskiej drużyny.
Nie każde okno będzie równie dochodowe, ale w Monachium liczą na dalsze efekty pracy z młodzieżą. Najlepszymi przykładami obranej drogi pozostają Aleksandar Pavlović i Lennart Karl, którzy zdołali wywalczyć sobie miejsce w pierwszej drużynie Bayernu.



Komentarze [1]
REKLAMA
REKLAMA