Sobotni pojedynek Schalke z Bayernem zakończył się bezbramkowym remisem, ale sporo działo się jeszcze przed rozpoczęciem spotkania. Jak informuje „Abendzeitung”, policja w Gelsenkirchen przekazała, że grupa kibiców Bayernu miała od razu dążyć do konfrontacji z sympatykami gospodarzy.
Funkcjonariusze zareagowali i uniemożliwili kilkuset osobom wejście na stadion, aby ustalić ich dane. Ostatecznie około 500 sympatyków Bayernu otrzymało zakaz przebywania w rejonie obiektu, a tym samym nie mogło obejrzeć meczu z trybun.
W odpowiedzi na działania policji pozostali ultrasi Bayernu zdecydowali się na bojkot spotkania. Miało to wyraźny wpływ na atmosferę w sektorze gości. Podczas pojedynku praktycznie zabrakło zorganizowanego dopingu oraz charakterystycznych flag i transparentów przyjezdnych kibiców.
Na boisku Bayern również nie miał powodów do świętowania. Podopieczni Vincenta Kompany’ego tylko zremisowali z beniaminkiem 0:0.




Komentarze [3]
REKLAMA
REKLAMA