Niespodziewana porażka z Augsburgiem odbiła się echem w całej lidze. Głos zabrał dyrektor sportowy BVB, Lars Ricken, który uznał wpadkę Bayernu za "dobry znak". W Dortmundzie odżyły nadzieje na bardziej wyrównaną walkę o tytuł.
Borrusia Dortmund wykorzystała potknięcie “Die Roten” wygrywając w Berlinie i zbliżyła się do monachijczyków na 8 “oczek”. Po spotkaniu dyrektor sportowy BVB, Lars Ricken, komentował potknięcie rywali.
— Zasadniczo to dobry znak dla Bundesligi, że Bayern przegrał teraz nie tylko w Lidze Mistrzów, ale też w Bundeslidze. To sygnał, że są do pokonania. Koniec końców musimy jednak patrzeć na siebie.
W Dortmundzie odżyły najwyraźniej nadzieje na bardziej emocjonującą walkę o tytuł, co potwierdził obrońca BVB, Nico Schlotterbeck.
— Bayern jest prawie nie do pokonania. Kiedy popełniają błędy, my musimy tam być. Po prostu nie chcę, żeby wszystko było rozstrzygnięte w marcu. Chodzi o to, by trzymać się blisko tak długo, jak to możliwe – powiedział piłkarz w rozmowie ze stacją Sky.
Dla Bundesligi z pewnością najlepiej by było, gdyby czołowe niemieckie drużyny świętowały zwycięstwa w rozgrywkach europejskich, a nie nieliczne potknięcia FCB na arenie krajowej…
Komentarze