Piłkarki Bayernu Monachium staną przed szansą zdobycia kolejnego dubletu, gdy w finale Pucharu Niemiec zmierzą się z wymagającym VfL Wolfsburg w Kolonii.
FC Bayern Frauen zakończyły sezon Bundesligi w wymarzony
sposób. Po ostatnim domowym spotkaniu z Eintrachtem Frankfurt, stadion w
Monachium wypełnił się czerwono-białymi barwami, a drużyna mogła świętować
zdobycie czwartego z rzędu mistrzostwa Niemiec. Emocjonalne chwile związane z
podniesieniem trofeum szybko musiały jednak ustąpić pełnej koncentracji przed
kolejnym wielkim wyzwaniem.
Zespół prowadzony przez José Barcalę stanie teraz przed
szansą obrony krajowego dubletu w finale DFB-Pokal Frauen przeciwko VfL
Wolfsburg.
Droga Bayernu do finału była niezwykle imponująca.
Monachijki nie straciły ani jednej bramki w czterech wcześniejszych meczach
pucharowych, potwierdzając swoją organizację defensywną i stabilność. Pokonały
kolejno Borussię Dortmund 2:0, Ingolstadt 3:0 oraz Hamburger SV 3:0.
Największą demonstrację siły zaprezentowały jednak w
półfinale na Campusie. Spotkanie z SGS Essen zakończyło się efektownym
zwycięstwem 4:0 po golach Momoko Tanikawy, Pernille Harder oraz dwóch
trafieniach Edny Imade. Dla Bayernu będzie to trzeci z rzędu finał krajowego
pucharu.
Wolfsburg również przeszedł wymagającą drogę do Kolonii.
Drużyna rozpoczęła rywalizację od rozbicia ATS Buntentor aż 11:0, a następnie
wyeliminowała Freiburg oraz Eintracht Frankfurt. Najtrudniejszą przeprawą
okazał się półfinał z FC Carl Zeiss Jena, gdzie o awansie zdecydowały dopiero
rzuty karne.
Historia finałów przemawia za Wolfsburgiem, który pokonywał
Bayern w decydujących meczach w 2018 oraz 2024 roku. W ostatnich sezonach układ
sił zaczął się jednak zmieniać. Bayern wygrał dwa ostatnie ligowe starcia z
Wolfsburgiem i triumfował również w finałach Superpucharu.
Sztab szkoleniowy Bayernu nadal musi radzić sobie bez
kontuzjowanych Zadrazil i Oberdorf, natomiast Jovana Damnjanović pozostaje poza
pełnym treningiem zespołowym. Mimo osłabień monachijska drużyna przystępuje do
finału w znakomitej formie i z realną szansą na zapisanie kolejnego rozdziału w
historii klubu.
Komentarze