Przy okazji nadchodzącego spotkania Bayernu z VfL Osnabrueck, tradycyjnie już oficjalny serwis bawarskiego klubu przyjrzał się faktom i ciekawostkom przed tym pojedynkiem. Serdecznie zapraszamy do lektury!
30 kolejnych udanych inauguracji
Pierwsza runda Pucharu Niemiec od wielu lat nie stanowi dla Bayernu przeszkody. Monachijczycy po raz ostatni pożegnali się z rozgrywkami na tym etapie w sezonie 1994/95, kiedy sensacyjnie przegrali 0:1 z TSV Vestenbergsgreuth.
Od tamtej wpadki Bayern 30 razy z rzędu wygrał swój pierwszy mecz w danej edycji DFB-Pokal. To aktualny rekord rozgrywek.
Osnabrueck już raz sprawił sensację
Bayern mierzył się dotychczas z VfL Osnabrueck trzykrotnie w Pucharze Niemiec i historia pokazuje, że nie zawsze były to dla niego łatwe spotkania.
W sezonie 2001/02 monachijczycy wygrali na Bremer Bruecke 2:0, natomiast trzy lata później zwyciężyli tam 3:2 dopiero po golu Roya Makaaya w ostatniej minucie.
Największą sensację Osnabrueck sprawił jednak w sezonie 1978/79. Występujący wówczas na drugim poziomie rozgrywkowym VfL przyjechał do Monachium i pokonał Bayern 5:4, eliminując faworyta z Pucharu Niemiec.
Tylko jedna wpadka z drugoligowcem
Bayern ma znakomity bilans pucharowych pojedynków z zespołami występującymi na drugim poziomie rozgrywkowym. W 20 ostatnich takich spotkaniach monachijczycy odpadli tylko raz.
Doszło do tego w sezonie 2020/21, kiedy Bayern po rzutach karnych został wyeliminowany przez Holstein Kiel.
16 meczów z minimum dwoma golami
Bawarczycy nie tylko regularnie eliminują drugoligowców, ale zazwyczaj robią to bardzo skutecznie. W 16 kolejnych spotkaniach DFB-Pokal przeciwko takim rywalom Bayern zdobywał przynajmniej dwie bramki.
Ostatnim wyjątkiem pozostają derby z 1860 Monachium w sezonie 2007/08. Bayern wygrał wówczas ćwierćfinał 1:0 dopiero po dogrywce.
Pięć porażek Osnabrueck z zespołami Bundesligi
VfL ma natomiast niekorzystną serię w konfrontacjach z przedstawicielami niemieckiej elity. Osnabrueck odpadał z Pucharu Niemiec w pięciu kolejnych starciach z klubami Bundesligi.
Nie zawsze jednak faworyci mieli łatwe zadanie. Freiburg w sezonie 2021/22 potrzebował rzutów karnych, natomiast dwa lata później 1. FC Köln wyeliminował VfL dopiero po dogrywce.
32 wyjazdy bez porażki
Bayern imponuje również formą poza Monachium. Uwzględniając Bundesligę, Puchar Niemiec i Superpuchar, drużyna nie przegrała żadnego z 32 ostatnich krajowych spotkań wyjazdowych.
Bilans tej serii to aż 26 zwycięstw i sześć remisów. Ostatnią porażkę Bayern poniósł w grudniu 2024 roku, przegrywając 1:2 z Mainz.
Kane z dziesięcioma golami
Harry Kane był absolutnym bohaterem poprzedniej edycji DFB-Pokal. Anglik zakończył zwycięską kampanię Bayernu z dorobkiem dziesięciu bramek.
Tak skutecznego zawodnika w tych rozgrywkach nie oglądano od 49 lat. W sezonie 1976/77 Gerd Mueller zdobył 11 bramek, natomiast Dieter Mueller strzelił ich aż 14.
Kane trafia od sześciu meczów
Na tym nie kończą się pucharowe osiągnięcia Anglika. Kane zdobywał przynajmniej jedną bramkę w każdym z sześciu ostatnich występów w DFB-Pokal.
Ostatnim zawodnikiem z dłuższą serią był Pierre-Emerick Aubameyang. Były napastnik Borussii Dortmund trafiał w siedmiu kolejnych pucharowych spotkaniach w latach 2014–2016.
304 minuty bez straty gola
Nie tylko ofensywa Bayernu może pochwalić się imponującymi liczbami. Bawarczycy zachowali czyste konto w trzech ostatnich spotkaniach Pucharu Niemiec.
Łącznie mistrzowie kraju pozostają bez straconej bramki w tych rozgrywkach już od 304 minut.
Tylko trzech strzelców wystarczyło do zdobycia pucharu
Bayern sięgnął w poprzednim sezonie po DFB-Pokal, choć podczas całej zwycięskiej kampanii bramki zdobywało dla niego zaledwie trzech zawodników – Harry Kane, Michael Olise i Luis Díaz.
Od powstania Bundesligi podobna sytuacja miała miejsce tylko raz. W sezonie 1968/69 wszystkie pucharowe gole Bayernu strzelili Gerd Mueller (7) oraz Rainer Ohlhauser (1).




Komentarze [0]
REKLAMA
REKLAMA