DieRoten.pl
REKLAMA


Effenberg: Nie chcę winić Upamecano

fot. vitaliivitleo / Photogenica

Saga z kontraktem Dayota Upamecano nie cichnie. W dzisiejszym programie "Doppelpass" wybuchła gorąca dyskusja, w której głos zabrał m.in. Stefan Effenberg.

Legendarny Niemiec nie krył rozczarowania całą sytuacją.

REKLAMA

— To smutne, że nie udało się tego załatwić tak, jak w przypadku Serge’a Gnabry’ego, który zrezygnował z części pieniędzy. Tak też można. W tym widzę wdzięczność i przywiązanie – zrezygnowanie z pieniędzy i podpisanie kontraktu stosunkowo bez rozgłosu.

Popularny “Tiger” nie wini jednak za całą sytuację samego piłkarza, a dołączył do grona osób, które uderzają w agentów.

— Nie chcę winić Upamecano. To agenci prowadzą tę grę na plecach zawodnika. Ale Bayern musi wyznaczyć termin, bo też musi planować. Agenta nie obchodzi, czy zawodnik czuje się dobrze w klubie. I to jest właśnie smutne w tym biznesie i w podejściu agentów.




Źródło: Sport1
admin

Komentarze

REKLAMA
Trwa wczytywanie komentarzy...