Lennart Karl to bez wątpienia jedno z największych objawień obecnego sezonu. 17-letni pomocnik Bayernu Monachium, porównywany do Messiego i określany jako potencjalny następca Thomasa Muellera, przebojem wdarł się do pierwszego składu FCB.
W tak młodym wieku stał się realną opcją na pozycji podstawowego skrzydłowego i rozgrywającego – i to w zespole, który może zmierzać po jeden z najlepszych sezonów w historii futbolu klubowego.
Nic dziwnego, że wokół Karla zaczęły krążyć plotki o zainteresowaniu ze strony największych marek, z Realem Madryt na czele. Bayern jednak działał z wyprzedzeniem. Jak ujawnił Max Eberl w rozmowie ze „Sport Bild”, klub już wcześniej zadbał o przyszłość młodego talentu.
– Podpisaliśmy już zeszłego lata nowy, długoterminowy kontrakt z Lennartem Karlem – zdradził dyrektor sportowy Bayernu.
– Przeprowadziliśmy bardzo dobre rozmowy z Michaelem Ballackiem i byliśmy przekonani, że dostanie u nas swoją szansę – dodał.
Fakt, że agentem Karla jest legenda Bayernu, dodatkowo wzmacnia zaufanie między stronami. Eberl zakończył temat jednoznacznym zapewnieniem.
– Spisał się bardzo dobrze, więc klauzule w jego kontrakcie zostaną aktywowane. Nikt nie musi się martwić o Lennarta. Jest zabezpieczony i jesteśmy bardzo szczęśliwi, że strategia zadziałała – podsumował Max Eberl.
Dla Bayernu to sygnał stabilności. Dla Realu – jasny komunikat, że po ten diament trzeba będzie poczekać.
Komentarze