Max Eberl, odnosząc się do krytyki Bundesligi, przypomniał trudny sezon Bayernu i wyjaśnił, dlaczego obecna dominacja jest efektem przemyślanej strategii.
Sezon 2023/24 był dla Bayernu Monachium bolesnym zderzeniem z rzeczywistością. Po jedenastu mistrzostwach Niemiec z rzędu trzecie miejsce w Bundeslidze odebrano w Monachium niemal jak sportową katastrofę. Dziś Max Eberl sięga po tamten okres, odpierając zarzuty o jednostronność ligi.
– Pamiętam, że półtora roku temu zajęliśmy trzecie miejsce w lidze. Bayer Leverkusen był wtedy punktem odniesienia. VfB Stuttgart imponował bardzo atrakcyjną grą. Pamiętam jak nas krytykowano – powiedział Eberl.
Eberl podkreślił, że przełom nie był wynikiem transferowej ofensywy.
– Potem podjęliśmy decyzje – nie kupując zawodników z lewej, prawej i środkowej części boiska. Podjęliśmy dobre i mądre decyzje. Podpisaliśmy kontrakt z Tomem Bischofem i Jonathanem Tahem na zasadzie wolnego transferu, awansowaliśmy młodych zawodników, takich jak Lennart Karl i Wisdom Mike. Mieliśmy przemyślenia i strategię – dodał.
Najważniejszym ruchem okazało się zatrudnienie Vincenta Kompany’ego. Choć nie był pierwszym wyborem, dziś symbolizuje odbudowę Bayernu.
– Półtora roku później widać, że podjęliśmy dobre decyzje – podsumował Max Eberl.
Efekt? Dominujący Bayern i Bundesliga, która znów ma wyraźnego lidera – przynajmniej tak długo, jak Kompany pozostaje u steru.
Komentarze