Podczas tradycyjnej wizyty zespołu na Oktoberfeście, Jan-Christian Dreesen podkreślił, że w Monachium panuje spokój.

– Podchodzimy do tego zupełnie spokojnie. To przecież świetna sytuacja. Wszyscy zawsze piszą, że liga jest nudna, a ja wcale tego nie dostrzegam. Jesteśmy teraz zespołem ścigającym Dortmund i z pewnością będziemy ich gonić – powiedział prezes zarządu Bayernu.

Również Herbert Hainer nie martwi się drugim miejscem. Prezydent klubu zwrócił uwagę przede wszystkim na sposób, w jaki drużyna Vincenta Kompany’ego rozpoczęła sezon.

– Trzeba zachować właściwe proporcje. Zdobyliśmy 14 bramek w czterech meczach i straciliśmy tylko dwie. Remis 0-0 z Schalke po prostu może się czasem przydarzyć. Także wtedy byliśmy zespołem dominującym – stwierdził Hainer.

– Decydujące znaczenie ma sposób, w jaki gra drużyna, oraz to, jak bardzo jej mecze potrafią zachwycać. Powiedziałbym nawet, że fantastycznie się to ogląda. To naprawdę świetne. Rozliczenie nastąpi jednak dopiero na końcu, a wtedy oczywiście chcemy znajdować się na pierwszym miejscu – dodał.

Powodów do narzekania nie miał również Uli Hoeness, który krótko podsumował zwycięstwo nad Unionem.

– Kiedy wygrywasz 7-0, wszystko jest w porządku – powiedział honorowy prezydent Bayernu.

– Mogą wypić tyle, ile będą w stanie. Dzisiaj każdy ma wolną rękę – odpowiedział z uśmiechem na pytanie o dozwoloną liczbę kufli piwa.


Źródło Sport Bild
Udostępnij