Gregor Kobel poprowadził Szwajcarię do historycznego sukcesu. Bramkarz Borussii Dortmund został bohaterem zwycięskiego meczu z Kolumbią po rzutach karnych
Reprezentacja Szwajcarii awansowała do ćwierćfinału
mistrzostw świata po emocjonującym zwycięstwie nad Kolumbią w serii rzutów
karnych. Największym bohaterem spotkania został Gregor Kobel, który
znakomitymi interwencjami utrzymał czyste konto przez 120 minut i został
wybrany najlepszym zawodnikiem meczu.
Spotkanie od początku było bardzo wyrównane, a obie drużyny
miały problemy ze stwarzaniem klarownych sytuacji. Gdy jednak Kolumbia zbliżała
się do pola karnego rywali, na posterunku zawsze znajdował się Kobel. Bramkarz
Borussii Dortmund kilkukrotnie ratował swój zespół, imponując refleksem i
pewnością między słupkami. Szczególnie dobrze poradził sobie z próbami Luisa
Díaza, który nie zdołał znaleźć sposobu na pokonanie szwajcarskiego golkipera.
Po bezbramkowym remisie o awansie zadecydowały rzuty karne.
W decydującym momencie Kobel obronił uderzenie Cucho Hernándeza, a dodatkowo
pomyłki zanotowali Davinson Sánchez oraz Manuel Akanji. Ostatni cios zadał
Ruben Vargas, który pewnym strzałem przypieczętował awans Helwetów.
Dla Szwajcarii jest to historyczny wynik. Drużyna Murata
Yakina po raz pierwszy od mundialu rozgrywanego w 1954 roku awansowała do
ćwierćfinału mistrzostw świata.
Teraz przed Szwajcarami jeszcze trudniejsze wyzwanie. W
walce o miejsce w półfinale zmierzą się z obrońcą tytułu, Argentyną. Sztab
szkoleniowy liczy również, że do tego spotkania gotowy będzie Johan Manzambi,
który wraca do zdrowia po problemach zdrowotnych.
Kolumbia kończy natomiast udział w turnieju mimo bardzo
solidnej postawy w defensywie. Zespół Néstora Lorenzo stracił zaledwie
jednego gola podczas całych mistrzostw, jednak tym razem zabrakło skuteczności,
by przedłużyć marzenia o historycznym sukcesie. Luiz Diaz rozegrał pełne
spotkanie.
Komentarze