Kolumbijczyk pojawił się na boisku w 68. minucie za Ismaela Saibariego, ale w samej końcówce meczu musiał zostać zmieniony.
29-latek usiadł na murawie i zasygnalizował, że nie jest w stanie kontynuować gry, ale opuszczając Allianz Arenę, przekazał “Sky"t uspokajającą wiadomość.
— To nic poważnego.
Według stacji Diaz ma nadzieję, że wystarczy kilka dni przerwy. Na razie jest to jednak ocena i oczekiwanie samego zawodnika, a nie potwierdzona diagnoza.
Bezpośrednio po końcowym gwizdku Vincent Kompany nie potrafił jeszcze określić, jak poważne są dolegliwości skrzydłowego. W rozmowie z “DAZN” przyznał, że sytuacja go niepokoi.
— Nie rozmawialiśmy o tym długo. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Ale kiedy zdarza się to po raz drugi, zawsze pojawia się trochę obaw.




Komentarze [1]
REKLAMA
REKLAMA