Powrót Manuela Neuera do niemieckiej kadry wciąż odbija się szerokim echem. DFB kategorycznie dementuje doniesienia o samowolce Nagelsmanna i ultimatum ze strony bramkarza Bayernu.
Przypomnijmy, że golkiper Bayernu wrócił do kadry dwa lata po tym, jak zrezygnował z gry w barwach narodowych po Euro. Skutkowało to tym, że Oliver Baumann, który był numerem jeden w eliminacjach, musiał usiąść na ławce.
W mediach pojawiły się jednak doniesienia, jakoby powołanie Neuera o mało nie doprowadziło do prawdziwego trzęsienia ziemi w sztabie szkoleniowym. Według rewelacji portalu “ran”, trener bramkarzy Andreas Kronenberg rozważał ponoć rezygnację ze stanowiska.
Powodem miało być to, że Julian Nagelsmann podjął decyzję o przywróceniu Neuera całkowicie samodzielnie. Do tych plotek stanowczo odniósł się Niemiecki Związek Piłki Nożnej, publikując oficjalny komunikat.
— DFB dementuje, jakoby Julian Nagelsmann działał na własną rękę w kwestii wyboru bramkarza, a także zaprzecza groźbom rezygnacji ze strony Andreasa Kronenberga.
Kolejnym gorącym tematem w niemieckiej prasie były rzekome warunki, jakie Neuer miał postawić przed swoim powrotem. Sugerowano, że domagał się on skreślenia Alexandra Nuebela z kadry, a włączenie do niej Jonasa Urbiga w roli bramkarza treningowego było tylko kompromisem.
— Manuel Neuer w żaden sposób nie wpływał na nominacje, nie stawiał warunków swojego powrotu, ani nie domagał się skreślenia z kadry Alexandra Nuebela, czy powołania Jonasa Urbiga.
Komentarze