Choć Bayern przegrywał po pierwszej połowie 0:1, podopieczni Vincenta Kompany'ego po raz kolejny potwierdzili swoją formę i rozbili RB Lipsk aż 5:1!
Cóż za otwarcie drugiej połowy sezonu Bundesligi w wykonaniu
Bayernu Monachium. W sobotni wieczór na Allianz Arenie mistrzowie Niemiec
rozgromili RB Lipsk 5:1 (0:1), mimo że do przerwy sensacyjnie przegrywali. Po
zmianie stron drużyna Vincenta Kompany’ego zaprezentowała futbol na najwyższym
poziomie, całkowicie dominując rywala i potwierdzając mistrzowskie aspiracje.
RB Lipsk górą w pierwszej połowie
Początek spotkania należał jednak do gości. Już w 4. minucie
Rômulo znalazł się w dogodnej sytuacji po sprytnym podaniu Yana Diomande, lecz
Manuel Neuer popisał się pewną interwencją. Chwilę później Lipsk ponownie
zagroził – tym razem Antonio Nusa po dynamicznej akcji prawym skrzydłem uderzył
niecelnie. Bayern odpowiadał spokojnym budowaniem akcji, ale długo brakowało
konkretów w polu karnym.
W 20. minucie RB Lipsk dopiął swego. David Raum idealnie
dośrodkował z lewej strony, a Rômulo uprzedził obrońców i skutecznie wykończył
akcję strzałem z bliska, dając gościom prowadzenie 1:0. Lipsk mógł pójść za
ciosem – Nusa miał jeszcze dobrą okazję po podaniu Nicolasa Seiwalda, lecz
przeniósł piłkę nad poprzeczką. Bayern przed przerwą próbował wyrównać, a
najbliżej był Harry Kane w 40. minucie, jednak Peter Gulácsi w porę opuścił
bramkę i udaremnił zagrożenie.
Demolka Bayernu!
Po przerwie na murawie pojawił się zupełnie inny Bayern. Już
w 50. minucie Dayot Upamecano przechwycił piłkę w środku pola i błyskawicznie
uruchomił Serge’a Gnabry’ego. Skrzydłowy precyzyjnym strzałem w dalszy róg
doprowadził do wyrównania, zapisując przy okazji swojego setnego gola w
oficjalnych rozgrywkach dla Bayernu.
Monachijczycy nabrali rozpędu. W kolejnych minutach Gulácsi
kilkukrotnie ratował Lipsk po strzałach Olise i Luisa Díaza, a Kane był bliski
trafienia po świetnym podaniu Francuza. W 65. minucie goście jeszcze
postraszyli Bayernu uderzeniem Rômulo, lecz Neuer znów pokazał klasę.
Decydujący cios padł w 67. minucie. Michael Olise
dynamicznie ruszył prawą stroną, dośrodkował w pole karne, a po poślizgnięciu
się Ridle’a Baku piłka trafiła pod nogi Kane’a. Anglik nie pomylił się i dał
Bayernowi prowadzenie 2:1. Chwilę później Neuer zaliczył interwencję wieczoru,
broniąc strzał Diomande z bliskiej odległości.
Od tego momentu Bayern kontrolował wydarzenia na boisku. W
82. minucie Jonathan Tah podwyższył wynik po precyzyjnym dośrodkowaniu Olise, a
trzy minuty później Aleksandar Pavlović zakończył efektowną akcję całego
zespołu, trafiając na 4:1. Emocjonalnym momentem był powrót Jamala Musiali w
87. minucie po 196 dniach przerwy. Niemal natychmiast młody pomocnik zaznaczył
swoją obecność, asystując przy piątym golu Michaela Olise, który ustalił wynik
spotkania.
Sygnał dla reszty stawki
Bayern rozpoczął drugą część sezonu w imponującym stylu,
wysyłając jasny sygnał rywalom i utrzymując jedenastopunktową przewagę nad
Borussią Dortmund. To zwycięstwo było nie tylko pokazem siły, ale i zapowiedzią
kolejnych wielkich wieczorów w Monachium.
Komentarze