Hans-Wilhelm Mueller-Wohlfahrt ponownie opowiedział o konflikcie z Pepem Guardiolą. Wieloletni lekarz Bayernu w ostatnim wywiadzie wspominał napięte relacje z Hiszpanem, które w 2015 roku doprowadziły do jego odejścia wraz z całym zespołem medycznym. Miał wówczas za sobą 38 lat pracy jako lekarz drużyny.
— Odbywaliśmy rozmowy wyjaśniające. Mogę powiedzieć tylko tyle: czasami dochodziło do ostrych sporów.
— Raz uderzyłem pięścią w stół śniadaniowy, na którym stały jeszcze naczynia po zawodnikach. Wszystko aż zabrzęczało. Mogłem sobie złamać rękę. Ale nic to nie dało.
Spór o pracę sztabu medycznego
Według relacji lekarza jednym z głównych powodów konfliktu był brak szacunku Guardioli dla klubowego zespołu medycznego. Mueller-Wohlfahrt podkreślił, że UEFA miała wcześniej uznawać jego pracę za wzorową.
— A potem przychodzi hiszpański trener i mówi, że w Hiszpanii wszystko jest dużo lepsze. Że to, co tutaj robicie, jest nic niewarte — opowiadał.
Szczególnie trudnym momentem miała być sprawa Thiago. Mueller-Wohlfahrt przewidywał sześć tygodni przerwy zawodnika, ale Guardiola skierował pomocnika na leczenie do Hiszpanii. Lekarz tak wspominał dalszy przebieg wydarzeń:
— Z moich sześciu tygodni zrobił się rok przerwy. Byłem zły, że tak podważono naszą wiarygodność. Nie mogłem tego zaakceptować.
Mueller-Wohlfahrt nie uważa, by ponowne spotkanie z Guardiolą mogło pomóc w wyjaśnieniu dawnych nieporozumień.
— Nie. To nie ma sensu — odpowiedział.
W jego ocenie Hiszpan jest osobą dominującą, która nie przyjmuje uwag. Lekarz uważa również, że były trener Bayernu nadal ma do niego żal.
Jak wspominał, pewne wyjaśnienie zachowania Guardioli przedstawił mu dopiero Paul Breitner, według którego trener w Hiszpanii stoi ponad wszystkimi, również nad sztabem medycznym.
— Gdybym wtedy wiedział, że hiszpański trener jest takim nadczłowiekiem, być może potrafiłbym inaczej z nim postępować — stwierdził Mueller-Wohlfahrt.




Komentarze [1]
REKLAMA
REKLAMA