Dante rozpoczął nowy rozdział w Bayernie Monachium. Były obrońca objął rezerwy klubu i spełnia swoje trenerskie marzenie.
Dante ponownie będzie pracował w Bayernie Monachium, tym razem już nie jako piłkarz, lecz trener. Były reprezentant Brazylii, który w 2013 roku sięgnął z bawarskim klubem po potrójną koronę, został szkoleniowcem drugiej drużyny. Po zakończeniu kariery zawodniczej nie zamierzał długo odpoczywać i niemal od razu rozpoczął nowy etap w futbolu.
W rozmowie z klubowymi mediami 42-latek przyznał, że decyzja o powrocie do Monachium była dla niego naturalna:
– Byłem absolutnie zachwycony tą szansą. Bayern jest dla mnie wyjątkowym klubem, a Monachium to mój drugi dom. Zawsze chciałem wrócić do Niemiec, ponieważ kocham Bundesligę. Już jako młody piłkarz marzyłem o grze w tych rozgrywkach, obserwując takich Brazylijczyków jak Rafinha, Élber, Aílton czy Lincoln. Kiedy pojawiła się możliwość pracy z rezerwami Bayernu, nie musiałem się długo zastanawiać. Oczywiście mogłem zrobić sobie przerwę po zakończeniu kariery, ale taka okazja zdarza się bardzo rzadko. Jestem za nią ogromnie wdzięczny.
Brazylijczyk zdradził również, że o zawodzie trenera zaczął myśleć jeszcze w trakcie piłkarskiej kariery:
– Doskonale pamiętam ten moment. Był luty 2011 roku, kiedy pracowałem z Lucienem Favre’em w Borussii Moenchengladbach. Pokazał mi piłkę nożną z zupełnie innej perspektywy. Zacząłem zastanawiać się, dlaczego wykonujemy konkretne ćwiczenia i w jaki sposób trener buduje zespół. Wtedy pomyślałem, że pewnego dnia sam chcę zostać szkoleniowcem.
Jak przyznał, ogromny wpływ na jego rozwój miał również Pep Guardiola:
– Później rozmawiałem o tym z Pepem Guardiolą w Bayernie. Powiedział mi, że mam odpowiednie predyspozycje, aby zostać trenerem, i bardzo mnie zmotywował. Oczywiście wtedy wciąż koncentrowałem się na grze, ale ta myśl nie opuszczała mnie przez całą karierę.
Komentarze