Niepewność wokół przyszłości Manchesteru City ponownie uruchomiła spekulacje dotyczące Erlinga Haalanda. W związku z możliwymi sankcjami wobec angielskiego klubu nazwisko norweskiego napastnika znów zaczęło pojawiać się w kontekście największych europejskich marek.

Według dziennikarzy, Bayern Monachium dołączył do grona klubów zainteresowanych Haalandem i może stanowić poważną konkurencję dla Realu Madryt. Bawarczycy mają bardzo wysoko oceniać 26-latka i uważnie monitorować jego sytuację w Manchesterze.

W przypadku, gdyby Haaland stał się dostępny na rynku, Bayern miałby podjąć próbę jego sprowadzenia. Z punktu widzenia monachijczyków Norweg pasowałby idealnie do długoterminowych planów. Zna już Bundesligę z czasów gry w Borussii Dortmund, a jego skuteczność sprawia, że naturalnie mógłby być rozpatrywany jako przyszły następca Harry’ego Kane’a.

Ewentualna rywalizacja Bayernu z Realem mogłaby jednak znacząco podnieść koszty całej operacji. Na tym etapie jest jednak zdecydowanie za wcześnie, by mówić o konkretnym transferze, ponieważ nie wiadomo jeszcze, czy Manchester City rzeczywiście będzie zmuszony rozważyć sprzedaż swojej największej gwiazdy.

Dodatkowym utrudnieniem pozostaje sytuacja Kane’a. Anglik jest bliski przedłużenia kontraktu z Bayernem, dlatego nawet przy dostępności Haalanda moment potencjalnej operacji może nie być dla monachijczyków idealny.

Źródło Bernabeu Digital
Udostępnij