Bayern Monachium sfinalizował transfer Nathaniela Browna, jednak część doniesień dotyczących tej operacji budzi wątpliwości i wymaga doprecyzowania.
Według Christiana Falka ze „Sport Bild”, jednym z powodów
przyspieszenia ruchu po niemieckiego obrońcę miała być chęć zabezpieczenia
składu i ograniczenia ryzyka utraty zawodnika na rzecz zagranicznych rywali. W
rzeczywistości jednak w klubie sytuację przedstawia się inaczej.
Alphonso Davies pozostaje kluczowym elementem projektu
Bayernu i nie ma planów jego natychmiastowego zastąpienia. Kanadyjczyk
pracuje indywidualnie nad przygotowaniem fizycznym i coraz bardziej
prawdopodobne jest, że pozostanie w Monachium na kolejny sezon. Klub jest
świadomy jego długoterminowego kontraktu i wciąż widzi w nim jednego z
najważniejszych piłkarzy w kadrze.
Problemem nigdy nie była jakość Daviesa, lecz jego podatność
na urazy, która wymaga ostrożnego zarządzania obciążeniami. Z kolei
Nathaniel Brown jest postrzegany jako inwestycja w przyszłość, a nie
bezpośredni następca.
Bayern nie sprowadza go wyłącznie jako alternatywy dla
Daviesa, lecz jako zawodnika o dużej elastyczności, zdolnego do gry na kilku
pozycjach. Klub obawiał się, że w przypadku zwłoki konkurencja z Premier League
mogłaby przejąć inicjatywę.
Jednocześnie w Monachium podkreśla się, że Davies nie
jest na sprzedaż, choć przy wyjątkowo wysokiej ofercie zarząd rozważyłby
każdą możliwość.
Komentarze