Bayern Monachium od lat stawia na infrastrukturę na najwyższym poziomie. Centrum treningowe przy Saebener Strasse przeszło ogromną transformację, a teraz klub szykuje się do kolejnej inwestycji.
Być może młodszym kibicom ciężko w to uwierzyć, ale przez wiele dekad obiekty przy Saebener Strasse były dalekie od ideału. Jak czytamy w “TZ”, Sepp Maier i inni weterani wspominają baraki, ograniczony dostęp do ciepłej wody i prowizoryczne zaplecze.
Pierwsze poważniejsze zmiany nastąpiły w latach 70., kiedy klub zaczął stopniowo profesjonalizować infrastrukturę, ale prawdziwy przełom nastąpił dopiero w 2008 roku, za kadencji Juergena Klinsmanna.
Zainspirowany modelami z amerykańskiego sportu zawodowego, Klinsmann nie chciał po prostu nowych boisk i zależało mu na stworzeniu kompleksowego centrum wysokiej wydajności. Efektem był obiekt z audytorium, biblioteką, strefami rekreacyjnymi i nowoczesnymi szatniami.
— Czegoś takiego nie widzi się nigdzie w Europie. Może w hotelach w Dubaju, ale nie w klubie piłkarskim – komentował Mark van Bommel.
Bayern jednak nigdy nie stoi w miejscu. Po niemal 18 latach bez gruntownej modernizacji klub szykuje się do kolejnej dużej inwestycji.
— Nowe centrum wysokiej wydajności to kluczowy element tego, żebyśmy mogli nadal przekonywać do siebie zawodników i pozostawać konkurencyjni na absolutnie najwyższym poziomie — powiedział Jan-Christian Dreesen.
Mówi się o projekcie wartym około 100 milionów euro, który po raz kolejny ma wynieść infrastrukturę Bayernu na zupełnie nowy poziom.
Komentarze