Bayern Monachium nie zamknął jeszcze tematu wzmocnienia ofensywy. Jedną z pozycji, które klub nadal analizuje, pozostaje lewe skrzydło, gdzie monachijczycy chcieliby zwiększyć głębię składu.

Priorytetem nie jest jednak sprowadzenie bezpośredniego konkurenta dla Luisa Díaza, lecz zawodnika, który mógłby pełnić rolę jego wartościowego zmiennika. Bayern chce w ten sposób lepiej zabezpieczyć się na wypadek intensywnego terminarza, urazów lub konieczności rotacji.

Na ten moment nie ma jednak żadnego konkretnego nazwiska ani zaawansowanych rozmów z potencjalnym kandydatem. Klub ogranicza się do obserwowania rynku i analizowania możliwych opcji.

Sytuacja może zmienić się w styczniu. Jeśli w zimowym oknie transferowym pojawi się odpowiednia okazja, Bayern jest gotowy zareagować i spróbować pozyskać lewoskrzydłowego.

Na razie nie należy jednak spodziewać się szybkich ruchów. Monachijczycy chcą zachować elastyczność i działać tylko wtedy, gdy pojawi się zawodnik odpowiadający zarówno sportowym, jak i finansowym wymaganiom klubu.

Źródło Sport Bild
Udostępnij