DieRoten.pl

Po zwycięstwie nad Lichtensteinem, Austriacy umocnili się na pozycji lidera grupy G w eliminacjach do Mistrzostw Europy. Ozdobą tego spotkania była bramka strzelona przez Davida Alabę.
 
Zanim jednak gracz Bayernu mógł unieść ręce w geście triumfu, musiał pogodzić się z przestrzelonym rzutem karnym w 33. minucie. Na szczęście, po godzinie gry zmazał swoją winę doskonałym uderzeniem z dystansu. 
 
 
Po ostatnim gwizdku Alaba mógł cieszyć się zasłużonymi pochwałami. Jego drużyna wygrała 5:0, a on sam, grając na ulubionej pozycji w środku pomocy, dzielił i rozdawał karty.
źródło:

KONKURS TYPERA

DieRoten.pl
Sprawdź swoje umiejętności i typuj z DieRoten. Wygrywaj nagrody!

Dodaj komentarz

Możliwość dodawania komentarzy została wyłączona!

KOMENTARZE (8)

reklama



01.04.2015 22:56
Szkoda że kontuzjowany, ale oby grał u nas jak najdłużej. FCB!
30.03.2015 20:27
30.03.2015 08:24
wszystko pięknie, ładnie ale dla mnie niepokojące jest to że nie strzelił karnego, to nie pierwszy raz mu się zdarza i powinien przemyśleć sposób w jaki strzela i popracować nad tym elementem
28.03.2015 23:04
Alaba rządzi :)
Mia San Mia
28.03.2015 19:02
To tak jak mój pies, gdy jem obiad. Koniec końców i tak dostanie do miski tylko to co powinien.
28.03.2015 18:40
Podobno Real węszy coraz bardziej dookoła Alaby.
28.03.2015 15:49
żeby tylko nie podbił Madrytu, Manchesteru, Barcelony czy Paryża...
28.03.2015 14:38
Alaba mimo młodego wieku już jest dla Austriaków jak dla Niemców kiedyś Ballack bezcenny, on jeszcze może podbić świat i miejmy nadzieję że w FCB. Karnego każdemu zdarza się nie strzelić i fajnie jest jak zdarza się to w takim meczu, a pierdolnięcie z dystansu to on ma chyba jedno z najlepszych, a jak w rzutach wolnych jeszcze się troszeczkę wyrobi to może być takim Juninho Pernambucano.