DieRoten.pl
REKLAMA


Co za końcówka! Bayern wygrywa we Fryburgu 3-2!

fot. vitaliivitleo / Photogenica

Z piekła do nieba! Bayern Monachium w samej końcówce meczu nie tylko odrobił dwubramkową stratę, ale w doliczonym czasie gry strzelił zwycięską bramkę!

Raport meczowy

SC Freiburg

Logo SC Freiburg
2-3

FC Bayern

Logo FC Bayern

Bayern Monachium pokazał ogromny charakter i po dramatycznym meczu pokonał na wyjeździe SC Freiburg 3:2. Jeszcze w 81. minucie zespół Vincenta Kompany’ego przegrywał 0:2, jednak dwa gole Toma Bischofa oraz trafienie Lennarta Karla w doliczonym czasie gry odwróciły losy spotkania. „Bawarczycy” przedłużyli tym samym serię wyjazdowych meczów bez porażki w Bundeslidze do 23 i z dużą dawką pewności siebie udadzą się na ćwierćfinał Ligi Mistrzów z Realem Madryt.

REKLAMA

Manuel Neuer ratuje

Pierwsza połowa była wyrównana i pełna sytuacji po obu stronach. Bayern, grający bez kontuzjowanego Harry’ego Kane’a, potrzebował kilku minut, aby złapać rytm. Najlepszą okazję w początkowej fazie miał Serge Gnabry, który w 10. minucie otrzymał dokładne podanie od Raphaëla Guerreiro, lecz w decydującym momencie piłkę spod nóg wybił mu bramkarz Freiburga Noah Atubolu.

Gospodarze odpowiedzieli w 28. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Lucas Höler uderzył z woleja, jednak Manuel Neuer popisał się kapitalnym refleksem i wybił piłkę z linii bramkowej. Kapitan Bayernu wcześniej obronił także groźny strzał z rzutu wolnego Niklasa Beste, potwierdzając dobrą dyspozycję po powrocie do składu.

Końcówka pierwszej połowy należała do Bayernu. W 43. minucie Lennart Karl oddał groźny strzał z prawej strony pola karnego, a chwilę później Luis Díaz próbował akrobatycznego uderzenia przewrotką. Akcja trwała dalej i kolejną szansę miał Tom Bischof, jednak jego strzał przeleciał nad poprzeczką. Tuż przed przerwą z dystansu próbował jeszcze Gnabry, ale bez skutku. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.

Freiburg prowadził, ale…

Tuż po wznowieniu gry Freiburg zaskoczył Bayern. W 46. minucie Johan Manzambi zdecydował się na uderzenie z około 25 metrów. Piłka wpadła w dalszy róg bramki i Manuel Neuer nie miał szans na skuteczną interwencję. Gospodarze objęli prowadzenie i zaczęli grać z większą pewnością.

Vincent Kompany szybko zareagował zmianami. W 57. minucie na boisku pojawił się Michael Olise i już chwilę później był bliski wyrównania. Francuz po dośrodkowaniu Bischofa uderzył z pierwszej piłki, ale futbolówka minimalnie minęła dalszy słupek. Bayern naciskał, lecz zamiast wyrównania padł drugi gol dla Freiburga. W 71. minucie po rzucie rożnym piłka spadła pod nogi Lucasa Hölera, który w zamieszaniu w polu karnym wpakował ją do siatki. Gospodarze prowadzili 2:0 i wydawało się, że są bardzo blisko zwycięstwa.

„Bawarczycy” ruszyli jednak do desperackiego ataku. W 81. minucie Noah Atubolu znakomicie obronił strzał Luisa Díaza, ale po krótkim rozegraniu rzutu rożnego piłka trafiła do Toma Bischofa. Pomocnik Bayernu uderzył z dystansu i zdobył swoją pierwszą bramkę w Bundeslidze dla monachijskiego klubu.

Gol kontaktowy dodał gościom wiary. W doliczonym czasie gry Bayern ponownie zaatakował. W 90+2. minucie Bischof znów spróbował strzału z dystansu i potężnym uderzeniem doprowadził do wyrównania. Freiburg był w szoku, a Bayern nie zamierzał się zatrzymywać. Kulminacja nastąpiła w 90+9. minucie. Alphonso Davies dośrodkował ostro w pole karne, a Lennart Karl znalazł się w idealnej pozycji i skierował piłkę do siatki. Bayern odrobił dwubramkową stratę i w dramatycznych okolicznościach wygrał 3:2.

To zwycięstwo daje drużynie Kompany’ego ogromny impuls przed wyjazdem do Madrytu. Bayern pokazał charakter, skuteczność w końcówce i udowodnił, że potrafi odwracać nawet najtrudniejsze mecze.

REKLAMA

 


Źródło: Własne
GabrielStach

Komentarze

REKLAMA
Trwa wczytywanie komentarzy...