Bayern Monachium ponownie pokazuje moc! Pomimo wielu kadrowych braków, podopieczni Vincenta Kompany'ego nie dali najmniejszych szans rywalom i rozbili stołeczny Union 4-0.
Bundesliga
Bayern rozmontował defensywę Unionu przed przerwą
Bayern Monachium odniósł szóste z rzędu zwycięstwo u siebie,
pokonując Union Berlin 4:0 na Allianz Arenie. Dzięki temu monachijczycy
pozostali niepokonani w czternastym meczu Bundesligi przeciwko zespołowi z Koepenick,
ustanawiając wyjątkowy rekord. Z dorobkiem 70 punktów obrońcy tytułu utrzymali
bezpieczną przewagę na szczycie tabeli.
Początek spotkania nie należał jednak do najłatwiejszych dla
gospodarzy. Zespół Vincenta Kompany’ego dokonał kilku zmian względem meczu Ligi
Mistrzów z Atalantą Bergamo, a goście ustawili się bardzo głęboko, utrudniając
Bayernowi konstruowanie akcji. Monachijczycy długo szukali sposobu na
sforsowanie defensywy rywala.
Pierwszą groźną okazję miał młody Lennart Karl. W 16.
minucie oddał strzał z prawej strony pola karnego, ale uderzenie było zbyt
lekkie, by zaskoczyć Frederika Rønnowa. Bayern stopniowo zwiększał jednak tempo
i naciskał coraz mocniej.
Najbliżej gola gospodarze byli w 29. minucie. Po długim
podaniu Kimmicha piłkę przejął Stanišić, który wycofał ją do Karla. Strzał
młodego zawodnika trafił jednak w słupek, a Union wciąż utrzymywał bezbramkowy
remis. Przełamanie przyszło dopiero tuż przed przerwą. W 43. minucie Michael
Olise otrzymał długie podanie od Leona Goretzki, minął obrońcę i precyzyjnym
strzałem w dalszy róg pokonał Rønnowa. Bayern wreszcie udokumentował swoją
przewagę.
Gospodarze poszli za ciosem. W doliczonym czasie gry
pierwszej połowy Kimmich dośrodkował z prawej strony, bramkarz Unionu nie
zdołał skutecznie wybić piłki, a Serge Gnabry wykorzystał zamieszanie i
podwyższył na 2:0. Do przerwy Bayern miał komfortowe prowadzenie.
Bayern dobił rywala po przerwie
Po zmianie stron Bayern nie zwolnił tempa i szybko
rozstrzygnął losy spotkania. Już w 49. minucie Konrad Laimer ruszył z piłką z
własnej połowy i po wymianie podań z Gnabrym zagrał do Harry’ego Kane’a. Anglik
obrócił się w polu karnym i precyzyjnym strzałem z około 15 metrów trafił do
siatki, podwyższając wynik na 3:0.
Union miał ogromne problemy z wyjściem z własnej połowy, a
Bayern kontrolował przebieg spotkania. Gospodarze dominowali w posiadaniu piłki
i konsekwentnie szukali kolejnych okazji. W 67. minucie padła czwarta bramka.
Olise popisał się indywidualną akcją i oddał strzał z dystansu. Piłka po
rykoszecie trafiła pod nogi Gnabry’ego, który bez wahania skompletował dublet.
Bayern mógł jeszcze podwyższyć wynik. W 78. minucie ponownie
aktywny Olise trafił w słupek po efektownej akcji, ale wynik 4:0 nie uległ już
zmianie. Końcówka meczu przebiegała pod pełną kontrolą gospodarzy, którzy
spokojnie utrzymywali piłkę i nie pozwalali rywalom na stworzenie groźnych
sytuacji.
Zwycięstwo było w pełni zasłużone. Bayern po raz kolejny
udowodnił swoją dominację nad Unionem Berlin, kontynuując imponującą serię bez
porażki w bezpośrednich starciach. Jednocześnie monachijczycy umocnili się na
prowadzeniu w Bundeslidze i potwierdzili wysoką formę przed kolejnymi
kluczowymi meczami sezonu.
Komentarze