DieRoten.pl
REKLAMA


Co za mecz! Bayern wywozi 1 punkt z Leverkusen grając w 9!

fot. vitaliivitleo / Photogenica

Horror - tak jednym słowem można określić wydarzenia na BayArena. FC Bayern zremisował z miejscowym Bayerem 1:1 pomimo tego, że kończył mecz w dziewięciu. Czerwone kartki otrzymali Nicolas Jackson (42.) i strzelec wyrównującej bramki Luiz Diaz (84.).

W tym spotkaniu było praktycznie wszystko, co powinno znaleźć się w takim pojedynku. Już na początku spotkania na prowadzenie wyszli gospodarze po golu Aleixa Garcia (6.). Dwadzieścia minut później do siatki rywali trafił Jonathan Tah, jednak główny arbiter po konsultacji z VAR anulował trafienie, bowiem uznali, że obrońca FCB zagrywał w tej sytuacji ręką. Na domiar złego za niepotrzebny i brzydki faul z boiska został usunięty Jackson. Po zmianie stron temperatura spotkania nie zmalała - podopieczni Vincenta Kompany’ego mimo osłabienia cały czas dążyli do wyrównania i byli znowu bliscy tego w 61. minucie, kiedy to Harry Kane zdołał przeszkodzić w rozegraniu bramkarzowi Leverkusen. Pomimo że piłka wpadła do siatki sędziowie ponownie anulowali gola ze względu na zagranie ręką. Bez żadnych kontrowersji obyło się w 69. minucie, kiedy to Michael Olise zagrał na wolne pole do Diaza, a ten spokojnie pokonał Janisa Blaswicha (69.). W 84. minucie Kolumbijczyk znowu urwał się rywalom i padł w polu karnym - arbiter uznał, że była to próba wymuszenia rzutu karnego i usunął go z boiska za drugą żółtą, choć powtórki pokazały, że kontakt z bramkarzem był. W doliczonym czasie gry do siatki Svena Ulreicha trafił Jonas Hofmann, ale po weryfikacji okazało się, że był na minimalnej pozycji spalonej. Po 10 doliczonych minutach gry Christian Dingert zakończył spotkanie.

REKLAMA

Kłopoty kadrowe po meczu w Bergamo i szybka strata bramki

Bawarczycy do spotkania na szczycie przystępowali z kilkoma urazami po spotkaniu w Lidze Mistrzów z Atalantą Bergamo. Zarówno Manuel Neuer jak i Jonas Urbig nie mogli stanąć między słupkami, więc wybór padł na Ulreicha. Kontuzji nabawili się także Alphonso Davies i Jamal Musiala, więc w wyjściowym składzie miejsce znalazło się także dla Lennarta Karla. Z kolei trener Leverkusen Kasper Hjulmand nie mógł skorzystać z zawieszonego za kartki Alexa Grimaldo czy kontuzjowanych Arthura i Lucasa Vazqueza.

Początek spotkania okazał się zaskakujący, bowiem już pierwszą sytuację gospodarze zamienili na gola. Po przypadkowej akcji Garcia wyszedł na dobrą pozycję i zdecydował się na uderzenie. Tah próbował zablokować strzał rywala, jednak zrobił to na tyle pechowo, że po odbiciu od jego nóg futbolówką zmyliła Ulreicha i wpadła do bramki (6.). Taki obrót spraw nie złamał przyjezdnych, którzy mieli za sobą doskonałe spotkanie w środku tygodnia w Bergamo i byli pewni swoich umiejętności.

Pech Bayernu - nieuznana bramka i czerwona kartka

Bayern dążył do szybkiego wyrównania w meczu i nękał obronę gospodarzy, która z każdą chwilą miała coraz większe trudności. Swoich sytuacji na gola nie potrafił zamienić Jackson (9., 24.) i Karl (22.), który po wymianie z Olise został zablokowany w ostatniej chwili. W 26. minucie po rzucie rożnym Josuha Kimmicha piłkę do bramki skierował Tah. Radość FCB była jednak krótka, bowiem sędziowie uznali, że piłka została zagrana ręką nieprzepisowo, pomimo że ta przylegała do ciała niemieckiego obrońcy.

Po drugiej stronie swoją szanse mieli Patrick Schick (31.), jednak świetnie zachował się golkiper FCB. Gdy się wydawało, że oba zespoły czekają już na zejście do szatni, nieodpowiedzialnym i bezmyślnym zagraniem w środku pola popisał się Jackson. Senegalczyk zaatakował rywala na tyle niebezpiecznie, że po wideoweryfikacji arbiter meczu anulował mu pokazaną chwilę wcześniej żółtą kartkę i pokazał mu czerwoną (42.). Przed przerwą mogło być 2:0, jednak Malik Tillman nie by w stanie wpisać się na listę strzelców w dogodnej sytuacji. 

Rollercoaster - nieuznana bramka, gol, czerwona kartka, anulowane trafienie

Jeżeli komuś brakowało emocji w pierwszej odsłonie potyczki, to na drugą na pewno nie można było narzekać. Pomimo gry w dziesiątkę do zawodnicy dowodzeni przez Kompany’ego ruszyli do ataku. Dobra kombinacja duetu Diaz-Olise zmusiła Blaswicha do reakcji (49.), zaś po indywidualnej akcji Kolumbijczyka napastnik FCB zdecydował się na uderzenie, ale w ostatniej chwili stracił równowagę, co wpłynęło na jakość uderzenia. W 60. minucie na boisku pojawił się Kane i Leon Goretzka, co musiało sparaliżować bramkarza gospodarzy. Blaswich przy próbie wybicie piłki trafił w Anglika, zaś futbolówką powędrowała do Diaza. Kolumbijczyk po chwili oddał ją do Kane’a, który ze spokojem trafił do siatki. Na nieszczęście dla FCB sędziowie znowu dopatrzyli się zagrania ręką przy zagraniu byłego zawodnika Tottenhamu Hotspur.

Starania FC Bayern zostały nagrodzone w 69. minucie, kiedy to kontrę Bayernu wyprowadził Olise i zagrał na wolne pole do wybiegającego Diaza. Były zawodnik Liverpoolu znalazł się na 12 metrze i precyzyjnym strzałem po ziemi wyrównał wynik spotkania, zapisując na swoim koncie 15 gola w sezonie, zaś Olise zanotował 17 asystę w tych rozgrywkach. Monachijczykom nie było dość i dążyli do kolejnego trafienia, a bliski tego był Olise. Tym razem Blaswicha uratowali koledzy z drużyny, bowiem w ostatniej chwili zablokowali próbę Olise (71.). 13 minut później musiał już sobie radzić sam w pojedynku z Diazem. Zawodnik FCB minął golkipera Leverkusen i padł na murawę. Sędzia nie miał wątpliwości, że Diaz chciał wymusić jedenastkę i pokazał mu drugą żółtą kartkę, wyrzucając kolejnego zawodnika FCB z boiska.

Od tego momentu jasne okazało się, że Bayernowi nie pozostało nic jak tylko gra o przetrwanie. Na boisku pojawili się zawodnicy z nowymi siłami w osobach Kim Min Jae i Toma Bischofa. Naturalne stało się to, że FCB cofnęło się i próbowało ze wszelkich sił utrzymać wynik remisowy. Zawodnicy Bayernu starali się przerywać grę gospodarzom, a kiedy ta sztuka im się nie udała to na wysokości zadania stawał Ulreich. Leverkusen raz udało się sforsować defensywę i po kolejnym rykoszecie od Taha piłka wpadła do bramki. Na szczęście dla przyjezdnych tym razem VAR zadziałał na korzyść klubu z Saebenr Strasse i odgwizdana została pozycja spalona. Po 10 minutach doliczonego czasu gry sędzia zawodów zdecydował się zakończył spotkanie przy wyniku 1:1.

Źródło: własne
haj

Komentarze

REKLAMA
Trwa wczytywanie komentarzy...