Ten Bernardo Silva to jest jakiś specjalista od baletów boiskowych. Już Lemar wydaje się mieć większy potencjał na przyszłość. Młodszy i bardziej bezpośredni w swojej grze. A co do Ancelottiego. Nie udawajmy, że to jest trener. Nie wypada. Zachowajmy minimum godności i rozumu.
Najlepszy trener to taki, co poświęci całkiem swoje życie dla Bayernu 24h na dobę. Z tego punktu widzenia największe szanse na coś zbliżonego do tego powinien mieć trener niemiecki, lub polski, bo Polak też mimo wszystko potrafi.
Być może to co wymyśliłem jest zbyt skomplikowane i lepsze będzie po prostu 4-2-3-1 w pierwszych połowach i 4-4-2 w drugich. W pierwszej połowie nastawienie techniczno-dynamiczne i gra z kontry, a w drugiej gdy zmęczenie fizyczno-psychiczne postępuje, to proste ustawienie z dwoma napastnikami do ataku pozycyjnego w większym stopniu, chociaż to też może prowokować rywali w drugiej połowie do ofensywnej gry, ale problemy powinny być z tym głównie na początku sezonu, a później wszystko powinno się jakoś ogarnąć.
Już od lat dobre końcówki sezonów kojarzą się z ekipami grającymi w takich prostych ustawieniach, jak 4-2-3-1 czy 4-4-2. Dobra gra w innych ustawieniach to się przeważnie kojarzy z początkiem sezonu.
Sukcesy Simeone w europejskich pucharach znamy i pamiętamy wszyscy, ale popatrzcie na wikipedii na to jak wyglądały miejsca klubów La Ligi po poszczególnych kolejkach. Atletico zawsze na początku słabiej sobie radziło, ale na dłuższą metę stabilizowało się na wysokim miejscu.
Zwróćcie uwagę, że sezon trwa około 10 miesięcy (od sierpnia do maja). To może oznaczać, że w pierwszej części sezonu jedne założenia mogą być lepsze, a w drugiej części sezonu drugie. Guardiola zawsze ma lepsze pierwsze pół sezonu, a Simeone drugie. Możecie sobie to wszystko przeanalizować na wikipedii, whoscored i transfermarkt.
Najważniejsze jest, żeby zawsze zaczynać od faktów, chociaż i tutaj mogą występować przekrzywienia. Ci piłkarze na pewno nie wypromowali się w Bayernie, bo do Bayernu nie trafia się po to, żeby się wypromować, ale przychodzi się dlatego, że już wcześniej przed trafieniem do Bayernu prezentowało się wielkie umiejętności.
Z tym Dyzmą to jest tak, że trener 90 procentowy może być przecież uznawany za Dyzmę przy trenerze 97 czy 98 procentowym, bo to nie jest 1, 2 czy nawet trzy, ale aż 7 czy nawet procent różnicy. Sami przyznacie, że przy Londynie to taką Warszawę można uznać za dużą wieś.
Bayernowi może być potrzebny trener figurant, a o wszystkim niech decydują piłkarze w porozumieniu z zarządem. Ja mogę tylko taktycznie doradzić, to co wymyśliłem na samym początku, bo lepsze to niż 3-5-2, które owszem działa w Zagłębiu i Hoffenheim, ale jeśli chodzi o kluby Serie a, to tylko Lazio w lidze jest wysoko dzięki temu ustawieniu, a inne włoskie kluby grają dobrze w tym ustawieniu, ale w lidze Europy (Milan czy Atalanta), gdzie rywale nie są najsilniejsi, może poza Evertonem, który jest 16. w lidze angielskiej, chociaż nie, zremisowali również z Lyonem na wyjeździe, ale być może to dlatego, że 4-2-3-1 Lyonu nie jest najlepszym ustawieniem na początek sezonu, a Milan to już definitywnie jakaś Austria Wiedeń i Rijeka. Poza tym przy obecnej kadrze Bayernu to byłoby ograniczające marnotrawstwo. James miałby być wyrzucony na wahadło? No bądźmy poważni. Mój pomysł jest mniej więcej taki:
Pierwsza połowa sezonu pierwsze połowy meczów: 1-4-1-4-1 Neuer - Alaba, Hummels, Boateng, Kimmich - Tolisso - James, Vidal, Thiago, Robben - Lewandowski
Pierwsza połowa sezonu drugie połowy meczów: 1-4-2-3-1 Neuer - Alaba, Hummels, Boateng, Kimmich - Tolisso, Vidal - James, Thiago, Robben - Lewandowski
Druga połowa sezonu pierwsze połowy meczów: 1-4-4-2 Neuer - Alaba, Hummels, Boateng, Kimmich - James, Tolisso, Vidal, Thiago - Lewandowski, Robben
Druga połowa sezonu drugie połowy meczów: 1-4-2-3-1 Neuer - Alaba, Hummels, Boateng, Kimmich - Tolisso, Vidal - James, Thiago, Robben - Lewandowski
Jeśli nie Nagelsmann (brak doświadczenia) czy Tuchel (brak pokory?), to opcją jest Luis Enrique. Wydaje się być rozsądnym człowiekiem i już sporo trofeów ma na swoim koncie.
Nagelsmann w sumie jeśli nie chce być niewolnikiem 3-5-2 (a w Hoffenheim tylko takie ustawienie działa mu naprawdę dobrze) to rzeczywiście powinien przejść od Bayernu. Chyba, że tak naprawdę, to jednak jest zwolennikiem przede wszystkim 3-5-2, a innych ustawień czasami spróbuje tak tylko dla jaj, bo widać, że w Hoffenheim one nie działają. W Bayernie 3-5-2 byłoby jedynie ograniczające biorąc pod uwagę kadrę klubu.
Jeszcze tylko kontuzjować Mullera i to spowoduje, że grać będą musieli ci, co naprawdę to potrafią. Bayern ma potencjał, ale musi zacząć go wykorzystywać.
Z mojego punktu widzenia sytuacja wygląda tak, że gole strzelane w pierwszych połowach meczów muszą świadczyć o tym, że Bayern posiada wielką jakość piłkarską. Problemem musi być więc brak organizacji taktycznej. No jak boga kocham.
Dziwnie wyglądają te sukcesy Nagelsmanna w Hoffenheim. Po prostu ustawia drużynę w 3-5-2 i to działa. Czasami oczywiście próbuje też innych ustawień, ale wtedy wyniki są znacząco gorsze. Czy to znaczy, że 3-5-2 jest najlepszym ustawieniem, albo ma niedocenianych piłkarzy przez transfermarkt, albo zwyczajnie 3-5-2 pasuje najlepiej do zawodników jakich posiada w Hoffenheim? Ostatnie stwierdzenie jest najmniej ryzykowne, ale być może zbyt zachowawcze.
Jeśli tak, to Hoeness jest głupi. Bayern już się nawygrywał ligi. W ubiegłym sezonie Bayern wygrałby ligę mistrzów z Ancelottim, gdyby nie sędziowie. Tuchel może być nowym Ancelottim, bo umie się postawić silnym rywalom.
Dzisiaj przede wszystkim Roma pięknie zagrała z Milanem na wyjeździe. Zagrali subtelnie, tak, że wydawało się, że są całkowicie zdominowani przez Milan, ale też i z charakterem, skoro strzelili mimo wszystko dwa gole w drugiej połowie. Cały mecz grali w takim 4-1-4-1 będącym w dużej mierze 4-5-1 przez większość czasu. Ja jednak bym zmienił w drugiej połowie na 4-2-3-1 (4-4-1-1). To wyglądało trochę jak igranie z ogniem, choć z drugiej strony zdaje się, że cały czas tak grają, więc są ograni w tym ustawieniu i prawdopodobnie dlatego strzelili jednak te gole w drugiej połowie.
Tuchel to raczej taki trener, co dobrze sobie radził z silnymi rywalami, ale tracił często punkty ze słabszymi. To raczej może być taki młody, niemiecki Ancelotti w tej sytuacji.
Uli prawie płakał. Trzeba ratować Bayern. Oto genialne wskazówki taktyczne.
W pierwszej części sezonu grać w pierwszych połowach 4-1-4-1 a w drugich 4-2-3-1.
W drugiej części sezonu grać w pierwszych połowach 4-4-2 a w drugich 4-2-3-1.
Sami rozumiecie jak to jest. Zaczynamy od 4-1-4-1. Dobre ustawienie dla zawodników szybkich, dynamicznych i dobrych technicznie. Tak trzeba grać od początku sezonu w pierwszych połowach, bo zawodnicy powinni mieć na tyle jakości, żeby dobrze grać w takim ustawieniu. Tutaj sporo gra się przez środek. Tak naprawdę, to ustawienie nie ma być najgroźniejszą bronią, ale ma zachęcać rywali do ofensywnej gry i eksploatowania się. W drugich połowach rozjeżdżać podmęczonych rywali w 4-2-3-1. To najlepsze ustawienie do wyprowadzania spójnych kontrataków wzdłuż boiska dzięki zawodnikowi o funkcji mediapunta. Kiedy rywale będą grali defensywnie w drugiej połowie i nie będą dawali skontrować, to boczni obrońcy przecież mogą grać bardzo ofensywnie w tym ustawieniu, hehe. Druga część sezonu, to większe zmęczenie zawodników. Wtedy dynamiczno - techniczne 4-1-4-1 w pierwszych połowach można zamienić na proste 4-4-2. W drugich połowach jak zawsze 4-2-3-1. Jeśli da się tak zrobić, to wprowadzić to, bo niby czemu nie?
Ważne, żeby nic się nie POpsuło.
To wykracza poza moje pojmowanie rzeczywistości.
Goretzka
Masakra. Vidal żąda transferu do Interu. Kim go zastąpimy? Może Kondogbią? Albo Krychowiakiem?
Dyzma
Pep przynajmniej w połowie jest OK. Chodzi o pierwszą połowę sezonu, rzecz jasna.
Ten Bernardo Silva to jest jakiś specjalista od baletów boiskowych. Już Lemar wydaje się mieć większy potencjał na przyszłość. Młodszy i bardziej bezpośredni w swojej grze. A co do Ancelottiego. Nie udawajmy, że to jest trener. Nie wypada. Zachowajmy minimum godności i rozumu.
Najlepszy trener to taki, co poświęci całkiem swoje życie dla Bayernu 24h na dobę. Z tego punktu widzenia największe szanse na coś zbliżonego do tego powinien mieć trener niemiecki, lub polski, bo Polak też mimo wszystko potrafi.
Być może to co wymyśliłem jest zbyt skomplikowane i lepsze będzie po prostu 4-2-3-1 w pierwszych połowach i 4-4-2 w drugich. W pierwszej połowie nastawienie techniczno-dynamiczne i gra z kontry, a w drugiej gdy zmęczenie fizyczno-psychiczne postępuje, to proste ustawienie z dwoma napastnikami do ataku pozycyjnego w większym stopniu, chociaż to też może prowokować rywali w drugiej połowie do ofensywnej gry, ale problemy powinny być z tym głównie na początku sezonu, a później wszystko powinno się jakoś ogarnąć.
Już od lat dobre końcówki sezonów kojarzą się z ekipami grającymi w takich prostych ustawieniach, jak 4-2-3-1 czy 4-4-2. Dobra gra w innych ustawieniach to się przeważnie kojarzy z początkiem sezonu.
Sukcesy Simeone w europejskich pucharach znamy i pamiętamy wszyscy, ale popatrzcie na wikipedii na to jak wyglądały miejsca klubów La Ligi po poszczególnych kolejkach. Atletico zawsze na początku słabiej sobie radziło, ale na dłuższą metę stabilizowało się na wysokim miejscu.
Zwróćcie uwagę, że sezon trwa około 10 miesięcy (od sierpnia do maja). To może oznaczać, że w pierwszej części sezonu jedne założenia mogą być lepsze, a w drugiej części sezonu drugie. Guardiola zawsze ma lepsze pierwsze pół sezonu, a Simeone drugie. Możecie sobie to wszystko przeanalizować na wikipedii, whoscored i transfermarkt.
Dobra, pożartowaliśmy, teraz na poważnie.
O kim mogli rozmawiać, jak nie o Luisie Enrique? Wypalony, to on mógł być w Barcelonie, ale Bayern to może być nowy start nowej historii.
Klopp to wariat co nie myje zębów, a Simeone ukręcił bata niemal z gówna, bo kto dawał szanse na sukcesy takiemu klubowi jak Atletico?
60 lat i żadnych konkretnych osiągnięć, tylko jakiś manager of the year. No, nie, jeszcze wcześniej jakieś swiss cupy. Wielkie mi rzeczy.
Favre? Czemu nie. Najłatwiej będzie PO nim jechać.
Najważniejsze jest, żeby zawsze zaczynać od faktów, chociaż i tutaj mogą występować przekrzywienia. Ci piłkarze na pewno nie wypromowali się w Bayernie, bo do Bayernu nie trafia się po to, żeby się wypromować, ale przychodzi się dlatego, że już wcześniej przed trafieniem do Bayernu prezentowało się wielkie umiejętności.
Z tym Dyzmą to jest tak, że trener 90 procentowy może być przecież uznawany za Dyzmę przy trenerze 97 czy 98 procentowym, bo to nie jest 1, 2 czy nawet trzy, ale aż 7 czy nawet procent różnicy. Sami przyznacie, że przy Londynie to taką Warszawę można uznać za dużą wieś.
Bayernowi może być potrzebny trener figurant, a o wszystkim niech decydują piłkarze w porozumieniu z zarządem. Ja mogę tylko taktycznie doradzić, to co wymyśliłem na samym początku, bo lepsze to niż 3-5-2, które owszem działa w Zagłębiu i Hoffenheim, ale jeśli chodzi o kluby Serie a, to tylko Lazio w lidze jest wysoko dzięki temu ustawieniu, a inne włoskie kluby grają dobrze w tym ustawieniu, ale w lidze Europy (Milan czy Atalanta), gdzie rywale nie są najsilniejsi, może poza Evertonem, który jest 16. w lidze angielskiej, chociaż nie, zremisowali również z Lyonem na wyjeździe, ale być może to dlatego, że 4-2-3-1 Lyonu nie jest najlepszym ustawieniem na początek sezonu, a Milan to już definitywnie jakaś Austria Wiedeń i Rijeka. Poza tym przy obecnej kadrze Bayernu to byłoby ograniczające marnotrawstwo. James miałby być wyrzucony na wahadło? No bądźmy poważni. Mój pomysł jest mniej więcej taki:
Pierwsza połowa sezonu pierwsze połowy meczów: 1-4-1-4-1 Neuer - Alaba, Hummels, Boateng, Kimmich - Tolisso - James, Vidal, Thiago, Robben - Lewandowski
Pierwsza połowa sezonu drugie połowy meczów: 1-4-2-3-1 Neuer - Alaba, Hummels, Boateng, Kimmich - Tolisso, Vidal - James, Thiago, Robben - Lewandowski
Druga połowa sezonu pierwsze połowy meczów: 1-4-4-2 Neuer - Alaba, Hummels, Boateng, Kimmich - James, Tolisso, Vidal, Thiago - Lewandowski, Robben
Druga połowa sezonu drugie połowy meczów: 1-4-2-3-1 Neuer - Alaba, Hummels, Boateng, Kimmich - Tolisso, Vidal - James, Thiago, Robben - Lewandowski
Tuchel przede wszystkim wprowadził do BVB 4-1-4-1 bo za Kloppa było zawsze 4-2-3-1. Teraz też tak grają, bo mają do tego zawodników.
Mogę być asystentem i jakoś sobie poradzimy.
No to może ja spróbuję?
Jak może być wypalony w wieku 47 lat!? Musiałby być niepełnosprawny. Bójcie się Boga. Posłuchajcie się Korwina. Kto nie pracuje, ten nie je!
Luis Enrique
Jeśli nie Nagelsmann (brak doświadczenia) czy Tuchel (brak pokory?), to opcją jest Luis Enrique. Wydaje się być rozsądnym człowiekiem i już sporo trofeów ma na swoim koncie.
Nagelsmann w sumie jeśli nie chce być niewolnikiem 3-5-2 (a w Hoffenheim tylko takie ustawienie działa mu naprawdę dobrze) to rzeczywiście powinien przejść od Bayernu. Chyba, że tak naprawdę, to jednak jest zwolennikiem przede wszystkim 3-5-2, a innych ustawień czasami spróbuje tak tylko dla jaj, bo widać, że w Hoffenheim one nie działają. W Bayernie 3-5-2 byłoby jedynie ograniczające biorąc pod uwagę kadrę klubu.
tacticalking
Sam się kontuzjuj. Trochę szacunku do piłkarzy. Dziwię się, że nie dostałeś bana za taki komentarz. Wstyd.
Zmarnowałeś swój talent.
Jeszcze tylko kontuzjować Mullera i to spowoduje, że grać będą musieli ci, co naprawdę to potrafią. Bayern ma potencjał, ale musi zacząć go wykorzystywać.
Z mojego punktu widzenia sytuacja wygląda tak, że gole strzelane w pierwszych połowach meczów muszą świadczyć o tym, że Bayern posiada wielką jakość piłkarską. Problemem musi być więc brak organizacji taktycznej. No jak boga kocham.
https://www.whoscored.com/Teams/1211/Show/Germany-Hoffenheim
I tak zdecydowanie najlepiej działa mu 3-5-2.
Dziwnie wyglądają te sukcesy Nagelsmanna w Hoffenheim. Po prostu ustawia drużynę w 3-5-2 i to działa. Czasami oczywiście próbuje też innych ustawień, ale wtedy wyniki są znacząco gorsze. Czy to znaczy, że 3-5-2 jest najlepszym ustawieniem, albo ma niedocenianych piłkarzy przez transfermarkt, albo zwyczajnie 3-5-2 pasuje najlepiej do zawodników jakich posiada w Hoffenheim? Ostatnie stwierdzenie jest najmniej ryzykowne, ale być może zbyt zachowawcze.
Jeśli tak, to Hoeness jest głupi. Bayern już się nawygrywał ligi. W ubiegłym sezonie Bayern wygrałby ligę mistrzów z Ancelottim, gdyby nie sędziowie. Tuchel może być nowym Ancelottim, bo umie się postawić silnym rywalom.
Dzisiaj przede wszystkim Roma pięknie zagrała z Milanem na wyjeździe. Zagrali subtelnie, tak, że wydawało się, że są całkowicie zdominowani przez Milan, ale też i z charakterem, skoro strzelili mimo wszystko dwa gole w drugiej połowie. Cały mecz grali w takim 4-1-4-1 będącym w dużej mierze 4-5-1 przez większość czasu. Ja jednak bym zmienił w drugiej połowie na 4-2-3-1 (4-4-1-1). To wyglądało trochę jak igranie z ogniem, choć z drugiej strony zdaje się, że cały czas tak grają, więc są ograni w tym ustawieniu i prawdopodobnie dlatego strzelili jednak te gole w drugiej połowie.
Tuchel to młody, niemiecki Ancelotti.
Tuchel to raczej taki trener, co dobrze sobie radził z silnymi rywalami, ale tracił często punkty ze słabszymi. To raczej może być taki młody, niemiecki Ancelotti w tej sytuacji.
To jest zawsze 50% na 50%, ale z większymi szansami, że dobrze trafiłem, hehe.
Sam to wymyśliłem.
Uli prawie płakał. Trzeba ratować Bayern. Oto genialne wskazówki taktyczne.
W pierwszej części sezonu grać w pierwszych połowach 4-1-4-1 a w drugich 4-2-3-1.
W drugiej części sezonu grać w pierwszych połowach 4-4-2 a w drugich 4-2-3-1.
Sami rozumiecie jak to jest. Zaczynamy od 4-1-4-1. Dobre ustawienie dla zawodników szybkich, dynamicznych i dobrych technicznie. Tak trzeba grać od początku sezonu w pierwszych połowach, bo zawodnicy powinni mieć na tyle jakości, żeby dobrze grać w takim ustawieniu. Tutaj sporo gra się przez środek. Tak naprawdę, to ustawienie nie ma być najgroźniejszą bronią, ale ma zachęcać rywali do ofensywnej gry i eksploatowania się. W drugich połowach rozjeżdżać podmęczonych rywali w 4-2-3-1. To najlepsze ustawienie do wyprowadzania spójnych kontrataków wzdłuż boiska dzięki zawodnikowi o funkcji mediapunta. Kiedy rywale będą grali defensywnie w drugiej połowie i nie będą dawali skontrować, to boczni obrońcy przecież mogą grać bardzo ofensywnie w tym ustawieniu, hehe. Druga część sezonu, to większe zmęczenie zawodników. Wtedy dynamiczno - techniczne 4-1-4-1 w pierwszych połowach można zamienić na proste 4-4-2. W drugich połowach jak zawsze 4-2-3-1. Jeśli da się tak zrobić, to wprowadzić to, bo niby czemu nie?