PS. Czy przypominacie sobie kiedykolwiek tak niski kurs u buków na zwycięstwo Bawarczyków z Realem? To też pokazuje jak się postrzega Bayern w dzisiejszym starciu.
15.04.2026 15:57
3
Dłużyło mi się te 7 dni od meczu w Madrycie. Emocje niesamowite. Chcę powiedzieć to samo co przed pierwszym meczem pisałem - od wielu lat nie mieliśmy tak dużych szans na wygranie dwumeczu z realem - mamy dostępną niemal pełną kadrę, najważniejsi zawodnicy są w sztosie, forma dostatecznie dobra, mental w drużynie kapitalny, począwszy od bramkarza po atak w każdej linii mamy lidera (wiadomo że Upamecano dostaje wylewów, ale generalnie z Tahem robią robotę), Real z kolei poobijany tym sezonem.
Nie wyobrażam sobie innego scenariusza niż pewnego zwycięstwa na Allianz. I mamy konkretne powody do optymizmu. Real zawsze może odpalić, ale myślę że Bayern jest świadomy swojego potencjału w tym sezonie i na Allianz będziemy dominować jeszcze bardziej niz długimi fragmentami jak to było w Madrycie.
Rożnica jednego gola jest niebezpieczna, wszystko się może zdarzyć, ale biorąc pod uwagę obecną formę zespołu i Mental jaki Kompany przekazuje do zespołu daje to powody do zachowania optymizmu.
Ostatnie godziny i jazda z nimi!!
15.04.2026 15:48
5
W końcu nadszedł ten dzień. Od losowania czekam na ten moment. Ostatnie dwumecze z Realem pamiętam jakby to było wczoraj. W końcu mamy pełną kadrę zdrowych lub powracających zawodników. Biorąc pod uwagę ostanie dwumecze, obecną formę i jakość w zespole, mamy teraz największe szanse od lat na dowalenie im w dwumeczu. Kane leci od pierwszej minuty. Myślę, że będziemy dziś dominować przez większą część meczu. Rewanż na Allianz - kolejny determinant stawiający nas w roli poważniejszego faworyta. Czuję ogromną ekscytację na dzisiejszy mecz. Jeśli nie teraz, nie w tej formie, nie z tym zgraniem, nie z takimi zawodnikami w ofensywie, to kiedy? Kompany naprawdę zrobił widoczną robotę. Real szukający formy, my w gazie - ten wieczór i dwumecz musi być nasz. Aby wygrał sport, bez sędziowskich kontrowersji!
07.04.2026 16:01
1
Mimo nieobecności Musiali Upamecano Neuera i Daviesa można było wygrać ten dwumecz, ale znowu zabrakło koncentracji i wykończenia wypracowanych akcji. Kimmich beznadziejny w obu meczach. Tak był tłok w polu karnym ale wystawił piłkę Lautaro jak na tacy. W pierwszym meczu też niewidoczny. Jak widać skuteczność była decydująca. Inter wali dwie bramy z niczego. My bijemy głową w mur. Dawno nie byłem tak zawiedziony i zdenerwowany jak dzisiaj. Rok temu półfinał z Realem, witaliśmy się już z finałem i znowu w najważniejszym momencie blackout … dziś podobnie. Po pierwszej bramce chwila euforii , Müller nie trafia w bramkę z kilku metrów mając na prawej nodze i Sommera na wykroku…. Po czym z dupy dostajemy bramę, w którą zamieszany jest ktoś kto ma ten Bayern ciągnąć ku pucharom czyli Kimmich… nie rozumiem dlaczego gnabry nie zaczął od początku, Sane jest ostatnio cieniem. Po dobrej zmianie w meczu z bvb aż prosiło się żeby gnabry zaczął od początku. Goretzka znowu padaka. Laimer robi więcej wiatru niż Kimmich i Goretzka razem wzięci. Czy awansowała drużyna lepsza? Nie. Ale na pewno bardziej skuteczna, bo co mieli to strzelili i nie stracili więcej. Mając finał u siebie oczekiwałem więcej zaangażowania i koncentracji. Niestety ale ta drużyna wymaga wielu zmian personalnych i liczenia na to że w najważniejszych meczach sezonu nie wypadnie aż tylu podstawowych graczy.
16.04.2025 23:32
2
Mimo nieobecności Musiali Upamecano Neuera i Daviesa można było wygrać ten dwumecz, ale znowu zabrakło koncentracji i wykończenia wypracowanych akcji. Kimmich beznadziejny w obu meczach. Tak był tłok w polu karnym ale wystawił piłkę Lautaro jak na tacy. W pierwszym meczu też niewidoczny. Jak widać skuteczność była decydująca. Inter wali dwie bramy z niczego. My bijemy głową w mur. Dawno nie byłem tak zawiedziony i zdenerwowany jak dzisiaj. Rok temu półfinał z Realem, witaliśmy się już z finałem i znowu w najważniejszym momencie blackout … dziś podobnie. Po pierwszej bramce chwila euforii , Müller nie trafia w bramkę z kilku metrów mając na prawej nodze i Sommera na wykroku…. Po czym z dupy dostajemy bramę, w którą zamieszany jest ktoś kto ma ten Bayern ciągnąć ku pucharom czyli Kimmich… nie rozumiem dlaczego gnabry nie zaczął od początku, Sane jest ostatnio cieniem. Po dobrej zmianie w meczu z bvb aż prosiło się żeby gnabry zaczął od początku. Goretzka znowu padaka. Laimer robi więcej wiatru niż Kimmich i Goretzka razem wzięci. Czy awansowała drużyna lepsza? Nie. Ale na pewno bardziej skuteczna, bo co mieli to strzelili i nie stracili więcej. Mając finał u siebie oczekiwałem więcej zaangażowania i koncentracji. Niestety ale ta drużyna wymaga wielu zmian personalnych i liczenia na to że w najważniejszych meczach sezonu nie wypadnie aż tylu podstawowych graczy.
16.04.2025 23:29
Dobrze, że pierwszy mecz zagramy na wyjeździe, myślę, że to pewien plus. Zdecydowanie nie ma co liczyć na powtórkę sprzed dwóch lat i rozjechanie ich 7:0 ;) Ciekaw jestem jak kibice na stadionie przywitają Guardiole i ciekawe co on sam powie o konfrontacji z Barceloną.
Oby nasi kontuzjowani wyleczyli się na 100% JAK NAJSZYBCIEJ, szanse wg mnie 50:50.
Nie mogę się doczekać.......!
24.04.2015 13:01
Spodziewałem się awansu naszej drużyny, jednak na pewno nie przypuszczałbym, że do przerwy będzie aż 5:0 - tak jak mówiłem kilka dni temu, jeśli wpakujemy im pierwszą bramę, najlepiej w pierwszych 25 minutach, to dalej już powinno pójść gładko.
Fenomenalny mecz Alcantary. po prostu fenomenalny. Wielkie brawa należą się naszej drużynie, bramka na 3:0 to absolutne mistrzostwo wszechświata.
Niepotrzebne kilka nerwowych minut pod koniec z bramką Martineza, moim zdaniem śmiało mogliśmy tego uniknąć, niepotrzebnie oddaliśmy inicjatywę. Tak czy inaczej jestem mega dumny z naszej drużyny!
A już niebawem powróci Robben, Ribery i Schweinsteiger..........! Mamy powody to uśmiechu :)
22.04.2015 00:20
Myślę, że Muller z prawej flanki zrobi wiele ciekawych akcji :) O wiele bardziej martwię się o lewą stronę, bo Gotze na razie cieniuje, chociaż wierzę w niego. Na pewno środek pola odegra wielką rolę, Bastian Thiago i Xabi muszą zagrać bezbłędnie
20.04.2015 18:52
Powrót Bastiana to wielki plus, do tego Porto zagra bez Danilo i Alexa Sandro, myślę że jeśli wpakujemy im pierwszą bramę, najlepiej w pierwszych 25 minutach, to dalej pójdzie już z górki, aby tylko nie popełniać już takich katastrofalnych błędów jak w pierwszym meczu i jestem spokojny o awans do półfinału.
20.04.2015 18:41
Dwumecz i awans do półfinału jest jak najbardziej jeszcze do wygrania. Nie popełniać idiotycznych błędów rodem z gry na podwórku, uważniej i bardziej efektywnie rozgrywać piłkę, to przede wszystkim do poprawki i myślę, że awans w rewanżu jest spokojnie przez nas do wygrania.
17.04.2015 02:32
Myślę, że w przypadku Dantego, jak i Alonso trzeba określić sprawę jasno - ich ostatnie występy były poniżej krytyki. Nie jestem za tym żeby szukać kozłów ofiarnych, ale obiektywna krytyka na pewno jest tutaj wskazana. Błędy na poziomie ligi amatorskiej. Sorry, ale na coś takiego nie ma miejsca w Bayernie, nie na tym poziomie, LIGI MISTRZÓW.
Zarówno Dante, jak i cała reszta musi się obudzić, mecz w Porto wyglądał bardzo źle. Jak najszybciej trzeba powrócić do swojej gry i nie popełniać takich wielbłądów, bo wstyd to za mało powiedziane tracić bramki w taki sposób.
17.04.2015 02:14
Witam po długiej nieobecności na forum, stronę rzecz jasna przeglądam codziennie od wielu lat. Postanowiłem na nowo włączyć się do dyskusji.
Ostatnie dni nie wyglądają dobrze w naszym klubie. Plaga kontuzji, wyraźna przegrana na własnym stadionie z Gladbach, porażka z Porto, a teraz informacja o tym, że LEGENDA naszego klubu, jeden z największych specjalistów w dziedzinie medycyny opuszcza Bayern, a powód jaki widnieje to przegrana w Portugalii... Szczerze ciężko to skomentować nie używając wulgaryzmów. Przyznam, że od momentu przyjścia Guardioli stałem (i dalej stoję) za nim ścianą, jednak za porażkę z Porto powinno obwiniać się głównie (nie wspominając o katastrofalnych zagraniach Alonso i Dantego) strategię na to spotkanie, za które odpowiedzialny był wyłącznie Guardiola.
Czuję dokładnie to samo, co Matilegolas - odejście Muller Wohlfahrta (I TO W TAKI SPOSÓB) boli mocniej niż porażki z Borussią z Gladbach czy nawet ta ostatnia z Porto.
Nie potrafię wytłumaczyć sobie w racjonalny sposób takiego zdarzenia.... Cóż, życie pisze różne scenariusze, jednak rozwiązanie kontraktu z legendarnym doktorem to skandal i absurd.
W tym momencie jednak najważniejsze będzie zachowanie spokoju i pełne skoncentrowanie się do dwóch najbliższych meczów, z Hoffenheim i przede wszystkim we wtorek z Porto. Myślę, że należy spróbować zapomnieć o zaistniałej sytuacji i w pełni zmobilizować się na aspekcie sportowym. Dwumecz z Porto jest jak najbardziej do wygrania, jednak potrzebna jest modyfikacja stylu gry, bo to co działo się w Porto przechodziło wszelkie pojęcie, beznadziejnie wyprowadzaliśmy piłkę i skończyło się tak jak widzieliśmy. Dalej wierzę, że Guardiola da nam potrójną koronę w tym sezonie, jednak teraz najważniejszy jest spokój, wróci Schweinsteiger, Ribery, Robben, Benatia, gra będzie wyglądała zupełnie inaczej.
Panowie, dajcie szansę Guardioli, rozliczajmy go na koniec sezonu. Jeszcze mamy wszystko do wygrania i przynajmniej ja będę wierzył w to do samego końca.
A Muller Wohlfahrtowi dziękujemy za tyle lat, dla mnie to prawdziwa ikona, która nie zasługiwała nawet w najmniejszym stopniu na takie potraktowanie. Jednak tylko czas pokaże jak ta decyzja rzeczywiście wpłynie na zespół.
Nie do wiary co tam się dzieje. NIE DO WIARY :o
15.04.2026 21:52
PS. Czy przypominacie sobie kiedykolwiek tak niski kurs u buków na zwycięstwo Bawarczyków z Realem? To też pokazuje jak się postrzega Bayern w dzisiejszym starciu.
15.04.2026 15:57
Dłużyło mi się te 7 dni od meczu w Madrycie. Emocje niesamowite. Chcę powiedzieć to samo co przed pierwszym meczem pisałem - od wielu lat nie mieliśmy tak dużych szans na wygranie dwumeczu z realem - mamy dostępną niemal pełną kadrę, najważniejsi zawodnicy są w sztosie, forma dostatecznie dobra, mental w drużynie kapitalny, począwszy od bramkarza po atak w każdej linii mamy lidera (wiadomo że Upamecano dostaje wylewów, ale generalnie z Tahem robią robotę), Real z kolei poobijany tym sezonem.
Nie wyobrażam sobie innego scenariusza niż pewnego zwycięstwa na Allianz. I mamy konkretne powody do optymizmu. Real zawsze może odpalić, ale myślę że Bayern jest świadomy swojego potencjału w tym sezonie i na Allianz będziemy dominować jeszcze bardziej niz długimi fragmentami jak to było w Madrycie.
Rożnica jednego gola jest niebezpieczna, wszystko się może zdarzyć, ale biorąc pod uwagę obecną formę zespołu i Mental jaki Kompany przekazuje do zespołu daje to powody do zachowania optymizmu.
Ostatnie godziny i jazda z nimi!!
15.04.2026 15:48
W końcu nadszedł ten dzień. Od losowania czekam na ten moment. Ostatnie dwumecze z Realem pamiętam jakby to było wczoraj. W końcu mamy pełną kadrę zdrowych lub powracających zawodników. Biorąc pod uwagę ostanie dwumecze, obecną formę i jakość w zespole, mamy teraz największe szanse od lat na dowalenie im w dwumeczu. Kane leci od pierwszej minuty. Myślę, że będziemy dziś dominować przez większą część meczu. Rewanż na Allianz - kolejny determinant stawiający nas w roli poważniejszego faworyta. Czuję ogromną ekscytację na dzisiejszy mecz. Jeśli nie teraz, nie w tej formie, nie z tym zgraniem, nie z takimi zawodnikami w ofensywie, to kiedy? Kompany naprawdę zrobił widoczną robotę. Real szukający formy, my w gazie - ten wieczór i dwumecz musi być nasz. Aby wygrał sport, bez sędziowskich kontrowersji!
07.04.2026 16:01
Mimo nieobecności Musiali Upamecano Neuera i Daviesa można było wygrać ten dwumecz, ale znowu zabrakło koncentracji i wykończenia wypracowanych akcji. Kimmich beznadziejny w obu meczach. Tak był tłok w polu karnym ale wystawił piłkę Lautaro jak na tacy. W pierwszym meczu też niewidoczny. Jak widać skuteczność była decydująca. Inter wali dwie bramy z niczego. My bijemy głową w mur. Dawno nie byłem tak zawiedziony i zdenerwowany jak dzisiaj. Rok temu półfinał z Realem, witaliśmy się już z finałem i znowu w najważniejszym momencie blackout … dziś podobnie. Po pierwszej bramce chwila euforii , Müller nie trafia w bramkę z kilku metrów mając na prawej nodze i Sommera na wykroku…. Po czym z dupy dostajemy bramę, w którą zamieszany jest ktoś kto ma ten Bayern ciągnąć ku pucharom czyli Kimmich… nie rozumiem dlaczego gnabry nie zaczął od początku, Sane jest ostatnio cieniem. Po dobrej zmianie w meczu z bvb aż prosiło się żeby gnabry zaczął od początku. Goretzka znowu padaka. Laimer robi więcej wiatru niż Kimmich i Goretzka razem wzięci. Czy awansowała drużyna lepsza? Nie. Ale na pewno bardziej skuteczna, bo co mieli to strzelili i nie stracili więcej. Mając finał u siebie oczekiwałem więcej zaangażowania i koncentracji. Niestety ale ta drużyna wymaga wielu zmian personalnych i liczenia na to że w najważniejszych meczach sezonu nie wypadnie aż tylu podstawowych graczy.
16.04.2025 23:32
Mimo nieobecności Musiali Upamecano Neuera i Daviesa można było wygrać ten dwumecz, ale znowu zabrakło koncentracji i wykończenia wypracowanych akcji. Kimmich beznadziejny w obu meczach. Tak był tłok w polu karnym ale wystawił piłkę Lautaro jak na tacy. W pierwszym meczu też niewidoczny. Jak widać skuteczność była decydująca. Inter wali dwie bramy z niczego. My bijemy głową w mur. Dawno nie byłem tak zawiedziony i zdenerwowany jak dzisiaj. Rok temu półfinał z Realem, witaliśmy się już z finałem i znowu w najważniejszym momencie blackout … dziś podobnie. Po pierwszej bramce chwila euforii , Müller nie trafia w bramkę z kilku metrów mając na prawej nodze i Sommera na wykroku…. Po czym z dupy dostajemy bramę, w którą zamieszany jest ktoś kto ma ten Bayern ciągnąć ku pucharom czyli Kimmich… nie rozumiem dlaczego gnabry nie zaczął od początku, Sane jest ostatnio cieniem. Po dobrej zmianie w meczu z bvb aż prosiło się żeby gnabry zaczął od początku. Goretzka znowu padaka. Laimer robi więcej wiatru niż Kimmich i Goretzka razem wzięci. Czy awansowała drużyna lepsza? Nie. Ale na pewno bardziej skuteczna, bo co mieli to strzelili i nie stracili więcej. Mając finał u siebie oczekiwałem więcej zaangażowania i koncentracji. Niestety ale ta drużyna wymaga wielu zmian personalnych i liczenia na to że w najważniejszych meczach sezonu nie wypadnie aż tylu podstawowych graczy.
16.04.2025 23:29
Dobrze, że pierwszy mecz zagramy na wyjeździe, myślę, że to pewien plus. Zdecydowanie nie ma co liczyć na powtórkę sprzed dwóch lat i rozjechanie ich 7:0 ;) Ciekaw jestem jak kibice na stadionie przywitają Guardiole i ciekawe co on sam powie o konfrontacji z Barceloną.
Oby nasi kontuzjowani wyleczyli się na 100% JAK NAJSZYBCIEJ, szanse wg mnie 50:50.
Nie mogę się doczekać.......!
24.04.2015 13:01
Spodziewałem się awansu naszej drużyny, jednak na pewno nie przypuszczałbym, że do przerwy będzie aż 5:0 - tak jak mówiłem kilka dni temu, jeśli wpakujemy im pierwszą bramę, najlepiej w pierwszych 25 minutach, to dalej już powinno pójść gładko.
Fenomenalny mecz Alcantary. po prostu fenomenalny. Wielkie brawa należą się naszej drużynie, bramka na 3:0 to absolutne mistrzostwo wszechświata.
Niepotrzebne kilka nerwowych minut pod koniec z bramką Martineza, moim zdaniem śmiało mogliśmy tego uniknąć, niepotrzebnie oddaliśmy inicjatywę. Tak czy inaczej jestem mega dumny z naszej drużyny!
A już niebawem powróci Robben, Ribery i Schweinsteiger..........! Mamy powody to uśmiechu :)
22.04.2015 00:20
Myślę, że Muller z prawej flanki zrobi wiele ciekawych akcji :) O wiele bardziej martwię się o lewą stronę, bo Gotze na razie cieniuje, chociaż wierzę w niego. Na pewno środek pola odegra wielką rolę, Bastian Thiago i Xabi muszą zagrać bezbłędnie
20.04.2015 18:52
Powrót Bastiana to wielki plus, do tego Porto zagra bez Danilo i Alexa Sandro, myślę że jeśli wpakujemy im pierwszą bramę, najlepiej w pierwszych 25 minutach, to dalej pójdzie już z górki, aby tylko nie popełniać już takich katastrofalnych błędów jak w pierwszym meczu i jestem spokojny o awans do półfinału.
20.04.2015 18:41
Dwumecz i awans do półfinału jest jak najbardziej jeszcze do wygrania. Nie popełniać idiotycznych błędów rodem z gry na podwórku, uważniej i bardziej efektywnie rozgrywać piłkę, to przede wszystkim do poprawki i myślę, że awans w rewanżu jest spokojnie przez nas do wygrania.
17.04.2015 02:32
Myślę, że w przypadku Dantego, jak i Alonso trzeba określić sprawę jasno - ich ostatnie występy były poniżej krytyki. Nie jestem za tym żeby szukać kozłów ofiarnych, ale obiektywna krytyka na pewno jest tutaj wskazana. Błędy na poziomie ligi amatorskiej. Sorry, ale na coś takiego nie ma miejsca w Bayernie, nie na tym poziomie, LIGI MISTRZÓW.
Zarówno Dante, jak i cała reszta musi się obudzić, mecz w Porto wyglądał bardzo źle. Jak najszybciej trzeba powrócić do swojej gry i nie popełniać takich wielbłądów, bo wstyd to za mało powiedziane tracić bramki w taki sposób.
17.04.2015 02:14
Witam po długiej nieobecności na forum, stronę rzecz jasna przeglądam codziennie od wielu lat. Postanowiłem na nowo włączyć się do dyskusji.
Ostatnie dni nie wyglądają dobrze w naszym klubie. Plaga kontuzji, wyraźna przegrana na własnym stadionie z Gladbach, porażka z Porto, a teraz informacja o tym, że LEGENDA naszego klubu, jeden z największych specjalistów w dziedzinie medycyny opuszcza Bayern, a powód jaki widnieje to przegrana w Portugalii... Szczerze ciężko to skomentować nie używając wulgaryzmów. Przyznam, że od momentu przyjścia Guardioli stałem (i dalej stoję) za nim ścianą, jednak za porażkę z Porto powinno obwiniać się głównie (nie wspominając o katastrofalnych zagraniach Alonso i Dantego) strategię na to spotkanie, za które odpowiedzialny był wyłącznie Guardiola.
Czuję dokładnie to samo, co Matilegolas - odejście Muller Wohlfahrta (I TO W TAKI SPOSÓB) boli mocniej niż porażki z Borussią z Gladbach czy nawet ta ostatnia z Porto.
Nie potrafię wytłumaczyć sobie w racjonalny sposób takiego zdarzenia.... Cóż, życie pisze różne scenariusze, jednak rozwiązanie kontraktu z legendarnym doktorem to skandal i absurd.
W tym momencie jednak najważniejsze będzie zachowanie spokoju i pełne skoncentrowanie się do dwóch najbliższych meczów, z Hoffenheim i przede wszystkim we wtorek z Porto. Myślę, że należy spróbować zapomnieć o zaistniałej sytuacji i w pełni zmobilizować się na aspekcie sportowym. Dwumecz z Porto jest jak najbardziej do wygrania, jednak potrzebna jest modyfikacja stylu gry, bo to co działo się w Porto przechodziło wszelkie pojęcie, beznadziejnie wyprowadzaliśmy piłkę i skończyło się tak jak widzieliśmy. Dalej wierzę, że Guardiola da nam potrójną koronę w tym sezonie, jednak teraz najważniejszy jest spokój, wróci Schweinsteiger, Ribery, Robben, Benatia, gra będzie wyglądała zupełnie inaczej.
Panowie, dajcie szansę Guardioli, rozliczajmy go na koniec sezonu. Jeszcze mamy wszystko do wygrania i przynajmniej ja będę wierzył w to do samego końca.
A Muller Wohlfahrtowi dziękujemy za tyle lat, dla mnie to prawdziwa ikona, która nie zasługiwała nawet w najmniejszym stopniu na takie potraktowanie. Jednak tylko czas pokaże jak ta decyzja rzeczywiście wpłynie na zespół.
17.04.2015 02:02