Flagi, szaliki, śpiewy już nie wystarczą? Trzeba odpalać kolorowe światełka i dym ciesząc się jak głupi bateryjką? Przy okazji dezorganizując spotkanie?
Dziwię się Alonso, że tak szybko poszedł do tego syfu zamiast pozostać w Niemczech, ewentualnie jeszcze spróbować sił w innym, mniej wymagającym klubie. W jego przypadku raczej nie obowiązywałaby reguła, że taka okazja trafia się raz w życiu i w końcu Real by się po niego i tak zgłosił.
Wszystko jest możliwe. Natomiast niektórzy mówią, że przyjdzie wór trofeów w Bayernie, to odechce mu się odchodzić. A tak być też nie musi. Po prostu niektórzy mogą chcieć spróbować sił w innym otoczeniu. Jak po sukcesach w Monachium zamarzy mu się zdobycie mistrzostwa Hiszpanii, to co mu zrobią? Będzie miał prawo odejść. Ale do czasu ewentualnego (oby jak najpóźniejszego) odejścia niech gra najlepiej jak potrafi i niech przyczyni się do wielkich triumfów.
@Danie1 ale wiesz, że między tymi bzdetami o przywiązaniu i miłości do danego klubu a zaskakująco konkretną deklaracją co do wymarzonego klubu zaledwie po paru miesiącach dobrej gry jest jeszcze sporo odcieni szarości? A jednym z nich jest niewygłaszanie obu mądrości?
Co ja miałem za sen... Real wywołał u mnie przez ostatnie lata (od 2014) taką traumę, że na ewentualne spotkanie z nimi będę odczuwał podobny stres, jak w moim "koszmarze". Graliśmy jakąś rundę pucharową i prowadziliśmy u siebie 4:2, Kane mógł podwyższyć na 5:2, ale posłał piłkę wysoko nad bramką. Wynik utrzymywał się do 74 minuty i co? Oczywiście dostaliśmy 4:5 :D Była też miła wiadomość, Bayern wyjechał z bombą transferową i kupił... Vitinhę! News na stronie głównej z Ulim cieszącym gębę, jakiś podpis w stylu "Kupiliśmy COŚ niesamowitego" :D Wiedziałem, że to nie może być prawda, gdy okazało się, że to transfer zimowy :p
Ale co zrobisz, jak zawodnik ma w gdzieś przedłużenie w szybkim terminie i sam, w porozumieniu z agentem, zwleka? Bo może Bayern rozpoczął rozmowy wcześniej, a oni to odkładali? I to nie jest problem tylko Bayernu. A jak pan Upamecano wydziwia, to ja bardzo ucieszyłbym się z transferu Nicko.
No ale niektórym tu na forum się to podobna... Jedna z najdurniejszych rzeczy na stadionach. To już nie wystarczą flagi, szaliki, głośne okrzyki/śpiewy. Trzeba jeszcze zadymić cały obiekt.
Jeśli kryzysik ma mieć miejsce na przełomie listopada/grudnia, to wolę, aby odbyło się to teraz, niż w marcu/kwietniu! Wielkie brawa za walkę o 3 punkty do końca!
Nudne już jest to gadanie o przerwie reprezentacyjnej. W tym samym czasie mógł się odbywać mecz ligowy, w którym mogłoby dojść do urazu. Poza tym pewnie nic wielkiego się nie stało, a w dodatku, biorąc pod uwagę liczbę graczy, którzy wyjechali z drużyny na mecze narodowe, to jedna mini-kontuzja raczej nie stanowi tragedii.
@tapczan
Właśnie też mnie już nieco denerwuje to gadanie o błędach, że nie rozmawiają, że to i tamto. A co jeśli odpowiednio wcześnie podejmują rozmowy, a to zawodnik i jego otoczenie odwlekają jakiekolwiek decyzje, bo wiedzą, że lepiej trzymać wszystko do końca w międzyczasie "romansując" z innymi klubami, przyglądając się przy okazji plotkom transferowym wywierającym presję?
Ja rozumiem, że można nie lubić aktorzenia, gdy takie mam miejsce, ale noż kur... zachowajmy proporcje. Akurat w tym przypadku 100% piłkarzy leżałoby i zwijało się z bólu, gracze Bayernu też. Ktoś serio teraz w ogóle bierze pod uwagę to, że facet miał wstać, rozmasować nogę i zejść o własnych siłach z boiska? Sammer nieźle się odkleił, jeśli uważa, że istniała w ogóle opcja, aby Hakimi "nie przesadzał" i szybciej podniósł się z murawy...
@FCBx2
To, że nie było czerwa, nie znaczy, że uważam, że nie powinno być. Donnaruma też specjalnie nie załatwił Musiali, ale mógł odpuścić tamtą piłkę, tak samo jak wjazd od tyłu nogami mógł sobie odpuścić Diaz.
Czytam tutaj niektóre komentarze i nie dowierzam. Ludzie, ochłońcie już z tą kartką Diaza i pomyślcie obiektywnie. Gość kasuje Hakimiego, powoduje poważną kontuzję i sugerujecie, że sędzia wydrukował czerwień? Tylko można sobie wyobrazić, jaka gów...burza nawiedziłaby tę stronę, gdyby takie zagranie swojego kolegi bagatelizował piłkarz innej drużyny, np. Realu czy Barcelony. Nie bądźmy hipokrytami. I darować sobie proszę wycieczki do faulu na Musiali. Tak, wtedy też powinna być czerwona, ale inny sędzia jej nie dał. I to nie znaczy, że przez to nasz zawodnik miał dziś zostać na boisku.
Opanujcie się wszyscy i schłodźcie głowy. Gdyby kibice Realu lub Barcelony bagatelizowali takie faule, to niezła gów...burza zalałaby tę stronę. Facet skasował go powodując groźną kontuzję i tyle. Bądźmy mądrzejsi od kibiców innych drużyn.
@admin
Przecież nie napisał, że to jeden z 3 poważnych rywali, tylko "pierwszy" z tego typu. Bo kto miał być do tej pory takim zespołem? Chimeryczna i nieprzewidywalna Chelsea? Będący w rozsypce Bayer, Borussia, która jest... Borussią?
@admin
Bo piszesz jak robot, wszystko musi sprowadzać się do komputerowych "rzetelnych", suchych liczb? Ostatnie o czym bym pomyślał gadając z kumplem przy piwie na temat widzianego meczu to jakieś XG, może jeszcze każdy z nas wyciągnąłby notes, ołówek i byśmy pół wieczoru obliczali, czy faktycznie pudło Diaza będzie jedynym tego typu, czy może jakieś statystyki będą temu przeczyć.... Gdzie tu miejsce na zwykłe niezobowiązujące rozważania bez tych bezdusznych danych/
@admin
Dobra dobra, ja tylko się głośno zastanawiam, czy w całym sezonie będzie podobna tego typu sytuacja, gdzie dany zawodnik dojdzie do idealnej pozycji i nawet w bramkę nie trafi. To tylko luźna rozkmina, a nie stawianie żadnej tezy, więc po co ta odpowiedź że wskaźnikami rodem z czata GPT?
@fiidoo
No chyba jednak słuszna kpina, skoro solidny Frankfurt przegrywa sromotnie z kryzysowym Liverpoolem. To kiedy drużyna aspirująca do osiągania wyników w LM ma ograć angielską drużynę? Wychodzi jednak na to, że pogubieni (na ten moment) Anglicy bez większych problemów ogrywają Niemców na ich terenie. To o czym to świadczy?
Obejrzałem mecz z odtworzenia dosłownie przed chwilą. Wrażenia, no cóż. Czułem w kościach, że mimo okoliczności będzie to niełatwa przeprawa. Aczkolwiek końcowy wynik jest bardzo dobry. No ale od początku. Pierwsza minuta to po prostu MUSI być bramka. Czyżby pudło sezonu w BL 2025-2026? Skuteczność Diaza woła czasem o pomstę do nieba, ale... w przeciwieństwie do takiego Sane, Kolumbijczyk sprawia wrażenie gościa, którego przede wszystkim da się lubić, bo rekompensuje swoje zagrania jakimś takim pozytywnym całokształtem. Druga sprawa, drużyna i poszczególni gracze. Mam pewne flashbacki z sezonu Juppa, gdzie niektórzy gracze, skazywani na role drugoplanowe, pokazywali całkiem fajną formę budującą zespół. Jak w sezonie 2012-13 mieliśmy solidną (dla niektórych może zaskakującą) formę Daniela van Buytena, który już co najmniej rok wcześniej mógł nie stanowić ważnej roli w ekipie, tak teraz widzimy na boisku produktywnego Guerreiro. No taki przykład. A i nawet wystawiania N. Jacksona od pierwszej minuty nie uważam za niewłaściwą decyzję, choć pewnie niektórzy z Was mieliby pewne obiekcje. Być może zamiast niego powinien wczoraj grać od pierwszej minuty Karl (przy właściwym przetasowaniu ustawienia), ale "używanie" Senegalczyka to również dobry ruch. Niech drużyna walczy wszystkim, co ma. Jeden zagra więcej, drugi mniej, ale potem będzie wymiana. Tak się też buduje morale i klimat sprzyjający wielkim wyzwaniom. Póki co jest dobrze, a może być lepiej. Jeszcze tak na koniec kwestia zmęczenia i ewentualnego przeciążania graczy. Weźmy Olise. Nie wiem jak Wy, ale wydaje mi się, że on i tak gra dość ekonomicznie. Mam wrażenie, że gra na "stojąco", oczywiście nie chodzi mi o potoczne przechodzenie koło meczu, ale raczej o styl poruszania się. Przynajmniej dla mnie wygląda to na wyrachowane oszczędzanie sił bez zbędnego i narwanego biegania. Co o tym myślicie?
@Alistair
No ale to nie lepiej przedłużyć z klauzulą i potem sprzedać nawet za te 100 mln, a nie 200 (przecież i tak realnie nikt tyle nie da), niż zostawić do końca sezonu i puścić za 0 ojro?
Sam już czasem nie wiem, co sądzić o tych klauzulach. Może nie trzeba ich aż tak demonizować. Sama klauzula nie oznacza, że piłkarz od razu poleci na ofertę innego klubu. Może być tak, że Upa będzie, po ewentualnym przedłużeniu umowy, grał w Bayernie naprawdę bardzo, bardzo dobrze, ale zespół jednak nie dociągnie w odpowiednim momencie i poza Bundesligą nic więcej nie wygra. Wówczas zawodnik mógłby chcieć spróbować sił w innym zespole, wygrać - nawet jeśli nie LM - to inny tytuł ligowy w innym kraju. I wtedy po ludzku dogadałby się w sprawie transferu, a sam Bayern przynajmniej zyskał te 100 mln (przykład).
@Lampo
Chodzi mi o to, że może zachłysnęli się początkiem sezonu i tyle. Oby nie było tak, że w Europie nadal będą porażki, gdy przyjdzie do gry z tymi faktycznie najlepszymi. Ewentualna bolesna przegrana, np. w zbliżającej się potyczce z PSG mogłaby zasugerować, że postępu na arenie międzynarodowej, a przede wszystkim w LM, nie ma. Poza tym, też nie bądź tendencyjny. Czy ja coś wspomniałem o zwalnianiu VK? Między przedłużaniem umowy, a wyrzuceniem z klubu jest spora przestrzeń, prawda?
Kurczę, nie za szybko? No wiem, zaufanie to też ważna rzecz i w ogóle. Byle nie było, że zaraz pojedziemy do Paryża, dostaniemy 0:2 i nastrój padnie na ryj.
Borussia wygląda fajnie na początku sezonu, ale wczoraj tylko Bayern sprawił, że mogli uwierzyć w dobry wynik. Gdyby Diaz i reszta nie nawalili z wykończeniem, to druga połowa polegałaby na klinicznej kontroli wysokiego wyniku, który nie dawałby żadnych pozorów jakichkolwiek szans przyjezdnych. Wyczuwam przesadny optymizm żółtych po tym meczu. Niby spoko akcenty w ich wydaniu w drugiej połowie, ale tak jak powiedziałem - lepsza skuteczność i nie byłoby tematu podjęcia rękawic.
Już bez przesady. Gadasz tak, bo pasuje to do Twojej narracji. Mało to takich akcji się zdarza i więksi nie trafiają w bramkę? Zwyczajna nieudana próba, których pełno w meczach.
Tu się w ogóle coś nie klei. W sezonie 2015-2016 w kolejkach 6-8 zdobyli zaledwie punkt (w tym dostali 1:5 od Bayernu), to gdzie te 11 zwycięstw z rzędu? No chyba, że liczyli też Ligę Europy, ale... tu też mi wychodzi maks. 10 wygranych meczów, jeśli liczyć nawet kwalifikacje. Albo sam się już pogubiłem.
@DerRekordmeister
Obejrzałem skrót. Nie no, to nie Viniemu, raczej jakiemuś Williamowi. A tak w ogóle mało mnie to obchodzi jednak. Może sobie w reprezentacji przegrywać, o ile w klubie daje radę. Póki co to klubowo nie zawiódł w tym sezonie.
Właśnie. Zastanawiam się, co ci wszyscy eksperci mają w głowach pompując balon na tak wczesnym etapie... Jakby urodzili się wczoraj i nie do końca ogarniali, jak wszystko szybko może się zmienić. Pokora przede wszystkim. Kumam, że można sobie tak uważać, bo wyniki fajne, wygląda to dobrze, ale... obyśmy nie pojechali za chwilę do Paryża i nie dostali 3 bramek na pysk, bo cały czar pryśnie i skończy się rumakowanie. Historia już nie raz pokazywała, że lepiej siedzieć cicho i robić swoje. Wolałbym, aby taki Sammer mógł wygłosić taką opinię na koniec sezonu, bo teraz...
@Reeken89
Spiąć poślady można, ale to nie znaczy, że są w stanie coś ugrać. W sensie, dostaliśmy baty od Atletico, to postawimy się Bayernowi. No niekoniecznie tak to musi zadziałać. Widocznie nie bez powodu przegrali tak sromotnie, więc dlaczego nagle mieliby zaprezentować super piłkę, aby dokopać Bayernowi. Co nie znaczy oczywiście, że mecz będzie dla naszych spacerkiem, bo może faktycznie trzeba będzie się napocić.
Zadymiarze wybili ich z rytmu, to na pewno to :)
Czemu mnie to nie dziwi?
Coś tak czułem przed spotkaniem, że to będzie taki mecz pułapka. Niby powinni przejechać się z 3/4:0, a tu ciężary.
Flagi, szaliki, śpiewy już nie wystarczą? Trzeba odpalać kolorowe światełka i dym ciesząc się jak głupi bateryjką? Przy okazji dezorganizując spotkanie?
Ja się pytam, gdzie jest te niemiecki porządek i jak oni wnoszą ten szajs na stadiony? Tak to kitrają, że nikt tego nie kontroluje, czy co?
Nasi czy miejscowi, ktoś dostrzega?
@WayeThe
Pozostanie w Leverkusen po wyprzedaży z pewnością byłoby jakimś tam wyzwaniem.
Dziwię się Alonso, że tak szybko poszedł do tego syfu zamiast pozostać w Niemczech, ewentualnie jeszcze spróbować sił w innym, mniej wymagającym klubie. W jego przypadku raczej nie obowiązywałaby reguła, że taka okazja trafia się raz w życiu i w końcu Real by się po niego i tak zgłosił.
No właśnie dla mnie lekka bzdura, bo piłka na bank nie leciała do bramki.
Kurczę, ale tego Chaveza mógłby też dać :/
Dawać Chaveza i Daibera!
Wiecie, obczaja pewnie w głowie MZK, czy pojechać do domu 52 czy 67, aby zdążyć na Superpuchar Hiszpanii ;)
Serio? Nie mógł już teraz Daiber wejść?
No tak, zamiast 2:0 mamy 1:1...
Nowy rok, stary Luis :)
Man. United? :)
Wszystko jest możliwe. Natomiast niektórzy mówią, że przyjdzie wór trofeów w Bayernie, to odechce mu się odchodzić. A tak być też nie musi. Po prostu niektórzy mogą chcieć spróbować sił w innym otoczeniu. Jak po sukcesach w Monachium zamarzy mu się zdobycie mistrzostwa Hiszpanii, to co mu zrobią? Będzie miał prawo odejść. Ale do czasu ewentualnego (oby jak najpóźniejszego) odejścia niech gra najlepiej jak potrafi i niech przyczyni się do wielkich triumfów.
Już te tempe ch... zadymiają stadion?
@Danie1 ale wiesz, że między tymi bzdetami o przywiązaniu i miłości do danego klubu a zaskakująco konkretną deklaracją co do wymarzonego klubu zaledwie po paru miesiącach dobrej gry jest jeszcze sporo odcieni szarości? A jednym z nich jest niewygłaszanie obu mądrości?
"Niech to zostanie między nami". Czy on w ogóle wie, co mówi?
Co ja miałem za sen... Real wywołał u mnie przez ostatnie lata (od 2014) taką traumę, że na ewentualne spotkanie z nimi będę odczuwał podobny stres, jak w moim "koszmarze". Graliśmy jakąś rundę pucharową i prowadziliśmy u siebie 4:2, Kane mógł podwyższyć na 5:2, ale posłał piłkę wysoko nad bramką. Wynik utrzymywał się do 74 minuty i co? Oczywiście dostaliśmy 4:5 :D Była też miła wiadomość, Bayern wyjechał z bombą transferową i kupił... Vitinhę! News na stronie głównej z Ulim cieszącym gębę, jakiś podpis w stylu "Kupiliśmy COŚ niesamowitego" :D Wiedziałem, że to nie może być prawda, gdy okazało się, że to transfer zimowy :p
No i za nic bym ich nie podmienił :)
Przede wszystkim jak do nędzy można wnieść na stadion tyle tego pirotechnicznego syfu?
Ale co zrobisz, jak zawodnik ma w gdzieś przedłużenie w szybkim terminie i sam, w porozumieniu z agentem, zwleka? Bo może Bayern rozpoczął rozmowy wcześniej, a oni to odkładali? I to nie jest problem tylko Bayernu. A jak pan Upamecano wydziwia, to ja bardzo ucieszyłbym się z transferu Nicko.
No ale niektórym tu na forum się to podobna... Jedna z najdurniejszych rzeczy na stadionach. To już nie wystarczą flagi, szaliki, głośne okrzyki/śpiewy. Trzeba jeszcze zadymić cały obiekt.
Wyraźnie jesteś zakochany w tym Fernandezie
Raczej beep beep
Się Olise czasem za bardzo pcha przez 3-4 gości, bardzo często traci wtedy piłkę.
To jest szatan o.O
Jak strzały to w środek...
Jeszcze sporo czasu, ale... miałaby być druga przegrana z rzędu? Wyjazd na PSV też może być gorący, jak się przypomni Feyenoord :)
Zajebisty mecz... Niech teraz wytłumaczą tego spalonego Gnabry'ego o...rękę :/
Mnie akurat race wkur...zaraz będzie przerwa, bo g... widać.
Tu Upamecano w ogóle dotknął gościa? Bo jak nie, to cyk i odwołanko od kartki...
Ten Khedira to powinien w tunelu po pysku dostać, aby w końcu przestał szczekać, co za irytujący buc.
Ależ to wygląda panicznie.
No to Harry lekko przegiął.
Szybko sobie o Tahu przypomnieli.
W zasadzie prawda, druga połowa to była miazga. To skąd to zdziwienie?
Też się zastanawiam...
Jeśli kryzysik ma mieć miejsce na przełomie listopada/grudnia, to wolę, aby odbyło się to teraz, niż w marcu/kwietniu! Wielkie brawa za walkę o 3 punkty do końca!
Liverpool się nawydawał i co?
A co, mają płakać? Wygrywają mecz, to się cieszą. Nie ma co kpić z ich radości tylko umieć się pogodzić z zasłużoną porażką.
Kto by tam Borka na poważnie brał :)
Upa to chyba szybciej zjedzie do bazy...
Laimer chyba też :D
@jastrzab123
Też prawda.
Neuer mega niepewny. Wychodzi, nie wychodzi, waha się, zmienia decyzję :/
Popychają Gnabry'ego w pk, to... powtórka, a nie odgwizdany faul :D
No, daje się objeżdżać. Oby znów nie kończyć w osłabieniu.
Tak poza tematem, to plakietka za zdobycie KMŚ to jakiś żart. Zdjęli ją z banana z marketu czy jak?
Ok, coś krótka ta pamięć. W sezonie 2023-2024 było 2:2 i 1:0.
Nudne już jest to gadanie o przerwie reprezentacyjnej. W tym samym czasie mógł się odbywać mecz ligowy, w którym mogłoby dojść do urazu. Poza tym pewnie nic wielkiego się nie stało, a w dodatku, biorąc pod uwagę liczbę graczy, którzy wyjechali z drużyny na mecze narodowe, to jedna mini-kontuzja raczej nie stanowi tragedii.
Bez przesady z tym zgrupowaniem. To był trening, równie dobrze mógł sobie coś zrobić biegając po boisku w Monachium.
@tapczan
Właśnie też mnie już nieco denerwuje to gadanie o błędach, że nie rozmawiają, że to i tamto. A co jeśli odpowiednio wcześnie podejmują rozmowy, a to zawodnik i jego otoczenie odwlekają jakiekolwiek decyzje, bo wiedzą, że lepiej trzymać wszystko do końca w międzyczasie "romansując" z innymi klubami, przyglądając się przy okazji plotkom transferowym wywierającym presję?
Ja rozumiem, że można nie lubić aktorzenia, gdy takie mam miejsce, ale noż kur... zachowajmy proporcje. Akurat w tym przypadku 100% piłkarzy leżałoby i zwijało się z bólu, gracze Bayernu też. Ktoś serio teraz w ogóle bierze pod uwagę to, że facet miał wstać, rozmasować nogę i zejść o własnych siłach z boiska? Sammer nieźle się odkleił, jeśli uważa, że istniała w ogóle opcja, aby Hakimi "nie przesadzał" i szybciej podniósł się z murawy...
@FCBx2
To, że nie było czerwa, nie znaczy, że uważam, że nie powinno być. Donnaruma też specjalnie nie załatwił Musiali, ale mógł odpuścić tamtą piłkę, tak samo jak wjazd od tyłu nogami mógł sobie odpuścić Diaz.
Odwróć sytuację - Hakimi fauluje Diaza i kasuje go na miesiące. Nadal będziesz zachwycony "walecznością"?
Czytam tutaj niektóre komentarze i nie dowierzam. Ludzie, ochłońcie już z tą kartką Diaza i pomyślcie obiektywnie. Gość kasuje Hakimiego, powoduje poważną kontuzję i sugerujecie, że sędzia wydrukował czerwień? Tylko można sobie wyobrazić, jaka gów...burza nawiedziłaby tę stronę, gdyby takie zagranie swojego kolegi bagatelizował piłkarz innej drużyny, np. Realu czy Barcelony. Nie bądźmy hipokrytami. I darować sobie proszę wycieczki do faulu na Musiali. Tak, wtedy też powinna być czerwona, ale inny sędzia jej nie dał. I to nie znaczy, że przez to nasz zawodnik miał dziś zostać na boisku.
Opanujcie się wszyscy i schłodźcie głowy. Gdyby kibice Realu lub Barcelony bagatelizowali takie faule, to niezła gów...burza zalałaby tę stronę. Facet skasował go powodując groźną kontuzję i tyle. Bądźmy mądrzejsi od kibiców innych drużyn.
Neuer też niech lepiej nie przesądza, bo się nie wybroni.
Może im dokopiemy w osłabieniu, jak oni zrobili to latem :)
Dobra, pokornie przyjąć to na klatę, całkowicie zasłużona kara.
No już nie musieli tego Jamala pomścić :/
Skoro tak go skontuzjował to jak nic czerwo
Tu do przerwy mogło być 4 po naszej stronie o.O
@admin
Przecież nie napisał, że to jeden z 3 poważnych rywali, tylko "pierwszy" z tego typu. Bo kto miał być do tej pory takim zespołem? Chimeryczna i nieprzewidywalna Chelsea? Będący w rozsypce Bayer, Borussia, która jest... Borussią?
Nie no, Diaz na jakąś terapię powinien iść.
@admin
Bo piszesz jak robot, wszystko musi sprowadzać się do komputerowych "rzetelnych", suchych liczb? Ostatnie o czym bym pomyślał gadając z kumplem przy piwie na temat widzianego meczu to jakieś XG, może jeszcze każdy z nas wyciągnąłby notes, ołówek i byśmy pół wieczoru obliczali, czy faktycznie pudło Diaza będzie jedynym tego typu, czy może jakieś statystyki będą temu przeczyć.... Gdzie tu miejsce na zwykłe niezobowiązujące rozważania bez tych bezdusznych danych/
@admin
Dobra dobra, ja tylko się głośno zastanawiam, czy w całym sezonie będzie podobna tego typu sytuacja, gdzie dany zawodnik dojdzie do idealnej pozycji i nawet w bramkę nie trafi. To tylko luźna rozkmina, a nie stawianie żadnej tezy, więc po co ta odpowiedź że wskaźnikami rodem z czata GPT?
@fiidoo
No chyba jednak słuszna kpina, skoro solidny Frankfurt przegrywa sromotnie z kryzysowym Liverpoolem. To kiedy drużyna aspirująca do osiągania wyników w LM ma ograć angielską drużynę? Wychodzi jednak na to, że pogubieni (na ten moment) Anglicy bez większych problemów ogrywają Niemców na ich terenie. To o czym to świadczy?
Obejrzałem mecz z odtworzenia dosłownie przed chwilą. Wrażenia, no cóż. Czułem w kościach, że mimo okoliczności będzie to niełatwa przeprawa. Aczkolwiek końcowy wynik jest bardzo dobry. No ale od początku. Pierwsza minuta to po prostu MUSI być bramka. Czyżby pudło sezonu w BL 2025-2026? Skuteczność Diaza woła czasem o pomstę do nieba, ale... w przeciwieństwie do takiego Sane, Kolumbijczyk sprawia wrażenie gościa, którego przede wszystkim da się lubić, bo rekompensuje swoje zagrania jakimś takim pozytywnym całokształtem. Druga sprawa, drużyna i poszczególni gracze. Mam pewne flashbacki z sezonu Juppa, gdzie niektórzy gracze, skazywani na role drugoplanowe, pokazywali całkiem fajną formę budującą zespół. Jak w sezonie 2012-13 mieliśmy solidną (dla niektórych może zaskakującą) formę Daniela van Buytena, który już co najmniej rok wcześniej mógł nie stanowić ważnej roli w ekipie, tak teraz widzimy na boisku produktywnego Guerreiro. No taki przykład. A i nawet wystawiania N. Jacksona od pierwszej minuty nie uważam za niewłaściwą decyzję, choć pewnie niektórzy z Was mieliby pewne obiekcje. Być może zamiast niego powinien wczoraj grać od pierwszej minuty Karl (przy właściwym przetasowaniu ustawienia), ale "używanie" Senegalczyka to również dobry ruch. Niech drużyna walczy wszystkim, co ma. Jeden zagra więcej, drugi mniej, ale potem będzie wymiana. Tak się też buduje morale i klimat sprzyjający wielkim wyzwaniom. Póki co jest dobrze, a może być lepiej. Jeszcze tak na koniec kwestia zmęczenia i ewentualnego przeciążania graczy. Weźmy Olise. Nie wiem jak Wy, ale wydaje mi się, że on i tak gra dość ekonomicznie. Mam wrażenie, że gra na "stojąco", oczywiście nie chodzi mi o potoczne przechodzenie koło meczu, ale raczej o styl poruszania się. Przynajmniej dla mnie wygląda to na wyrachowane oszczędzanie sił bez zbędnego i narwanego biegania. Co o tym myślicie?
@Alistair
I tu właśnie jest zagwozdka. Nie ma złotego środka...
@bialykrk
No właśnie zaczynam też tak na to patrzeć.
@Alistair
No ale to nie lepiej przedłużyć z klauzulą i potem sprzedać nawet za te 100 mln, a nie 200 (przecież i tak realnie nikt tyle nie da), niż zostawić do końca sezonu i puścić za 0 ojro?
Sam już czasem nie wiem, co sądzić o tych klauzulach. Może nie trzeba ich aż tak demonizować. Sama klauzula nie oznacza, że piłkarz od razu poleci na ofertę innego klubu. Może być tak, że Upa będzie, po ewentualnym przedłużeniu umowy, grał w Bayernie naprawdę bardzo, bardzo dobrze, ale zespół jednak nie dociągnie w odpowiednim momencie i poza Bundesligą nic więcej nie wygra. Wówczas zawodnik mógłby chcieć spróbować sił w innym zespole, wygrać - nawet jeśli nie LM - to inny tytuł ligowy w innym kraju. I wtedy po ludzku dogadałby się w sprawie transferu, a sam Bayern przynajmniej zyskał te 100 mln (przykład).
Arsenal to też mecz wyjazdowy.
Ale żenada w wykonaniu wymoczka Casado plus sędziego w meczu barcelony z Olympiakosem. Aż skręca od oglądania takiej błazenady.
@Lampo
Chodzi mi o to, że może zachłysnęli się początkiem sezonu i tyle. Oby nie było tak, że w Europie nadal będą porażki, gdy przyjdzie do gry z tymi faktycznie najlepszymi. Ewentualna bolesna przegrana, np. w zbliżającej się potyczce z PSG mogłaby zasugerować, że postępu na arenie międzynarodowej, a przede wszystkim w LM, nie ma. Poza tym, też nie bądź tendencyjny. Czy ja coś wspomniałem o zwalnianiu VK? Między przedłużaniem umowy, a wyrzuceniem z klubu jest spora przestrzeń, prawda?
Kurczę, nie za szybko? No wiem, zaufanie to też ważna rzecz i w ogóle. Byle nie było, że zaraz pojedziemy do Paryża, dostaniemy 0:2 i nastrój padnie na ryj.
Borussia wygląda fajnie na początku sezonu, ale wczoraj tylko Bayern sprawił, że mogli uwierzyć w dobry wynik. Gdyby Diaz i reszta nie nawalili z wykończeniem, to druga połowa polegałaby na klinicznej kontroli wysokiego wyniku, który nie dawałby żadnych pozorów jakichkolwiek szans przyjezdnych. Wyczuwam przesadny optymizm żółtych po tym meczu. Niby spoko akcenty w ich wydaniu w drugiej połowie, ale tak jak powiedziałem - lepsza skuteczność i nie byłoby tematu podjęcia rękawic.
Czyżby Nico budował podwaliny pod transferek hi hi hi? :)
Już bez przesady. Gadasz tak, bo pasuje to do Twojej narracji. Mało to takich akcji się zdarza i więksi nie trafiają w bramkę? Zwyczajna nieudana próba, których pełno w meczach.
Tu się w ogóle coś nie klei. W sezonie 2015-2016 w kolejkach 6-8 zdobyli zaledwie punkt (w tym dostali 1:5 od Bayernu), to gdzie te 11 zwycięstw z rzędu? No chyba, że liczyli też Ligę Europy, ale... tu też mi wychodzi maks. 10 wygranych meczów, jeśli liczyć nawet kwalifikacje. Albo sam się już pogubiłem.
No dobra, ale zimą? Znowu mieliby zwężać kadrę? Bo przecież w przerwie nie załatwią sensownego transferu w jego miejsce.
"Gwiazda", ktoś tu miał fantazję.
@DerRekordmeister
Obejrzałem skrót. Nie no, to nie Viniemu, raczej jakiemuś Williamowi. A tak w ogóle mało mnie to obchodzi jednak. Może sobie w reprezentacji przegrywać, o ile w klubie daje radę. Póki co to klubowo nie zawiódł w tym sezonie.
Nasz mocno dał ciała?
https://www.realmadryt.pl/news/143231-marca-wolny-transfer-stopera-priorytetem-realu-na-kolejne-lato
Właśnie. Zastanawiam się, co ci wszyscy eksperci mają w głowach pompując balon na tak wczesnym etapie... Jakby urodzili się wczoraj i nie do końca ogarniali, jak wszystko szybko może się zmienić. Pokora przede wszystkim. Kumam, że można sobie tak uważać, bo wyniki fajne, wygląda to dobrze, ale... obyśmy nie pojechali za chwilę do Paryża i nie dostali 3 bramek na pysk, bo cały czar pryśnie i skończy się rumakowanie. Historia już nie raz pokazywała, że lepiej siedzieć cicho i robić swoje. Wolałbym, aby taki Sammer mógł wygłosić taką opinię na koniec sezonu, bo teraz...
A za Vidala już oddali?
@Reeken89
Spiąć poślady można, ale to nie znaczy, że są w stanie coś ugrać. W sensie, dostaliśmy baty od Atletico, to postawimy się Bayernowi. No niekoniecznie tak to musi zadziałać. Widocznie nie bez powodu przegrali tak sromotnie, więc dlaczego nagle mieliby zaprezentować super piłkę, aby dokopać Bayernowi. Co nie znaczy oczywiście, że mecz będzie dla naszych spacerkiem, bo może faktycznie trzeba będzie się napocić.
Ochu...eć idzie przez tę skuteczność :/
Sterling odrzucił. Do czego to doszło... To Bayern powinien z miejsca odrzucać każdy pomysł sprowadzania tego typu graczy.
Już nie róbmy w gacie... aż tak spektakularne to nie było.
"Wynik 0-3 był najcięższą porażką Bayernu w tych rozgrywkach od 21 lat" - 0:4 z Realem w 2014 i 0:3 z Barceloną w 2015 to co, patyk?
Przekonany, spokojny, zrelaksowany :)
No przecież z ich punktu widzenia mieliby bramkę i jeszcze odłożone w czasie czerwo, więc graliby w przewadze.
Ale nie dają powodów do obaw? :) Jak zwykle, zamiast dobić na 4:1, to mamy nerwy.
Coś tu 3:2 wyczuwam.
Tak właśnie będą odpadać w fazie pucharowej... Tradycję trzeba zachować :/