Całe szczęście, że nie podjarałem się przy 1:0 dla nas na megafarcie jak wy :))) Cały czas widziałem jak to wygląda. tak wierzyłem w awans, jak zostało już z 4 minuty, to nawet myślałem, a może jednak. No ale przecież Vini strzelił z daleka, dość przewidywalnie, jadąc do środka.
Wiadomo, że Neuer wyjął parę rzeczy wcześniej, ale czy był bohaterem? nie, tego nie mogę powiedzieć. Mega trudnych piłek nie wyjął. Natomiast wypuszczenie przed siebie tego stosunkowo wcale nie tak mocnego strzału było po prostu klopsem
Tak jest, gdy on nie ma żadnej konkurencji, nigdy jej nie miał. Ma za sobą ciężką, głupią kontuzję, a zarząd nic nie zrobił by dać mu konkurencję. No tak samo liczenie na jednego Kane'a i co Czupo Czupo wchodzi zbawca potem? No litości? jak my mamy z nimi rywalizować.
Dlatego cały czas byłem twardo na ziemi, mimo prowadzenia, a rezultat taki właśnie, niby o włos, niby sędzia olaboga jaki skandal jaki skandal, jaki fart sklepu, a tak naprawdę zabrakło nam jakości, co można było przewidzieć. Bo jak nie dowozimy jak zostało tak niewiele, jak zaraz tracimy na 2:1 i jest pozamiatane, bo nie istniejemy, to o czym tu do k nędzy w ogóle mówić?
A tak streszczając. Bo nawet grając ch... jak piszesz potrafią wygrać mecz. Po tym poznaje się wielkie drużyny. Kiedyś tak mówiło się o Niemcach. Dziś nic już z tego nie zostało.
Inna sprawa, ze my i tak mieliśmy w ch... farta że prowadziliśmy. Ale nawet mimo to, nawet mimo to że już dawno w lidze odpuszczamy, że nie mamy pokalu na karku bo odpadliśmy z 3. ligą, nawet mimo to nie byliśmy się w stanie zmobilizować na ten jeden dwumecz na tyle by go wygrać.
I po prostu dlatego Real jest lepszy. Warto to dostrzec.
@Barthyren wtedy był słabszy, ale i tak wygrał, po tym poznaje się drużyny w pełnym tego słowa znaczeniu. Cierpiał ale i tak dowiózł i wygrał. Jak Bayern cierpi, to jest jak dziś. Że jak traci gola, to już nie będzie niczego. Tego możesz być pewien.
Pamiętaj, że to dalej Bayern ma dużo więcej kasy i teoretycznie mocniejszy skład. Wszystko w rękach Bayernu, jego zarządu. Wraca Stanik, można wykupić Frimponga. To mało?
@Alistair tak, strzelić, jak nikt juz w Realu nie grał, ani nie bronił. Bo stanęli po gwizdku po prostu... Daj spokój. To żadna akcja była tylko jakaś przypadkowa przebitka i jakby Real bronił na 95 proc. nic by z tej akcji nie było.
Tak oczywiście można zwalać na:
1) Tuchela - nonsens, bo to jego taktyka dała nam emocje do końca
2) Marciniaka - to już czepianie się, sytuacja stykowa, Bayern strzelił gola do pustej, jak cały Real nie grał po gwizdku
3) mityczny niefart.
Prawda jednak jest taka, że od paru lat Bayern nie JEST JUŻ BUDOWANY jak zespół, który powinien mieć zasłużone aspiracje dotarcia do finału LM. O tym można długo, dlaczego Real ma zdecydowanie lepszy skład i ławkę. Pieniądze nie są wszystkim, naprawdę.
Ale nie jest żadnym przypadkiem, że oni w ciagu 10 lat wygrali LM z 5 razy. Tak jak czwarte z rżędu zwycięsto w dwumeczu z nami. Niech zarząd uderzy się w piersi, to nie będzie potrzeby tworzenia spiskowych teorii dziejów po takich meczach...
Co do mitycznego spalonego z "2:2", który teraz urośnie do rangi legendy, jak to sklep wjechał na farcie do finału bo Marciniak wydrukował xd
Weźcie pod uwagę to, że Real po gwizdnięciu już nie grał, bramkarz nie bronił, no ludzie, litości, sytuacja była stykowa, niektórzy mówią, żę prawidłowa ale nawet jak nie, jakby puścił to co to zmienia. Real by grał a Bayern na 80 proc. nie strzelił bo to jakas przebitka z d... była a nie składna akcja. Składne akcje to miał Real dziś, taka prawda
No i co z tego? Wygrali z nami czwarty raz z rzędu. W ciągu dekady chyba wygrali ligę mistrzów 5 razy, są w stanie znaleźć się w finale nawet ze słabszym składem, nawet grając słabsze mecze.
A Bayern?? nawet jak odpuści sobie swoją ligę, przegrywając tytuł o 16 punktów (!), jak nie ma meczów w tygodniu w Pokalu, bo raczył odpaść z 3. ligą,, jak wszystko zupełnie oleje, i zmobilizuje się na ten jeden mecz, nawet jak ma w ch... farta jak dziś, to i tak jest wyjaśniony, jak każda drużyna, która nie jest w stanie zrobić nic innego, jak bronić Częstochowy.
Sluchajcie, jeszcze jedno... J... Tuchela jest po prostu śmieszne. Że gdyby zdjął Pavlo olaboga co to by nie było jak by wszedł w nieziemskiej formie Goretzka. Pewnie strzeliłby gola i miał asystę.
A tak na serio. Ja go nie trawię. Za mental, który sprawił, że w momencie zdobycia tytułu przez Bayer bylismy o 16 pkt za nimi. Tak, to jest skandal. Tak jak skandalem jest odpadnięcie z 3. ligą z Pokalu.
Ale co do dziś, to jest duża różnica. Bo ja uważam, że gdyby nie Tuchel, który przecież w Chelsea czy PSG pokazał, jak dochodzić do finału, czy nawet go wygrywać, będąc słabszym, gdyby nie Tuchel Panowie, to nawet nie byłoby emocji w tym dwumeczu, by dziś byśmy z trójkę przyjeli spokojnie, gdybyśmy się otworzyli.
Haha tak bramka na 2:2, twórzmy teraz legendy.
Przecież w dogrywce byłaby miazga, bo my od 1:1 już nie istnieliśmy, jak każda drużyna, która rozpaczliwie się broni i rywal w końcu jej wciska.
@AdiFantasti Można sobie gdybać, a gdyby nie Tuchel, a gdyby nie Marciniak.
Ja ci coś szczerze powiem. Może to taktyka Tuchela, który może i jest słabym trenerem, ale umie grać w Lm, co już wiele razy potwierdził, doprowadziła do tego, że mimo bycia słabszym walczyliśmy do ostatniej minuty. Spójrz na to w ten sposób.
Nie wiem, w co @AdiFantasti nie możesz uwierzyć. Po prostu byliśmy wyraźnie słabsi i przegraliśmy.
Gdybyśmy byli choć trochę na ich poziomie, dowieźlibyśmy to, bo dobre drużyny, takie jak oni, gdy szczęście im sprzyja. TO NiGDY TEGO NIE WYPUSZCZĄ, nawet jak są optycznie słabsi.
A słabsze drużyny, to nawet jak mają szczęście, to w końcu jak lepsza już wepchnie ich do bramki, to wtedy jest koniec takiej drużynki. Naprawdę tego nie widziałeś?
Ze jak oni przegrywali, to wściekle i z pewnością siebe wjechali na nas.
A jak my straciliśmy fartowne prowadzenie, to był nasz koniec. Naprawdę nie widziałeś tego?
Dokladnie tak. TO my będąc słabsi, prowadziliśmy i oni mieli już nieszczęście w oczach. Jak czegoś takiego nie jesteś w stanie wykorzystać, to na co w ogóle liczysz? Jak ci wcisną na 1:1, to jest twój koniec, tak jak każdej drużyny, która rozpaczliwie się broni.
Jak umiesz się bronić, to ok
Możesz wtedy ustawić autobus, no ale musisz mieć to przećwiczone.
A jak se nagle postanowisz: dziś panowie bronimy Częstochowy i może jakaś kontra.
No to był i tak mega fart, że prowadziliśmy, bo oni mieli lepsze okazje.
Wszystko się fartownie ułożyło.
No kurde, więcej od szczęscia nie można oczekiwać. Jak czegoś takiego nie jesteś w stanie dowieźć, mimo że fart ci sprzyja, to na co w ogóle liczysz.
Wepchneli nas do bramki, było 1:1 i pozamiatane.
Jak oni przegrywali to ruszyli wściekle do przodu, bo są lepsi.
Jak my przegrywaliśmy, to był koniec fartownie prowadzącej drużyny.
To nas różni od Realu, Zrozumcie to.
Oddaje, bo jest słabszą drużyną. Ktoś, kto pisze o jakimś farcie, chyba nie oglądał meczu.
Nawet mimo to, że fartownie prowdziliśmy, nie potrafiliśmy utrzymać, a jak już wyrównali, stało się jasne, że to koniec.
Czego jeszcze Wam trzeba, żeby potwierdzić, że po prostu jesteśmy słabsi od Realu?
Dokładnie tak. Nie można mieć jednego Neuera, 38-letniego po ciężkiej kontuzji i w odwodzie jakiegoś Ulreicha na poziomie drugiej ligi.
Nie można mieć jakiegoś Czuponga jako jokera pierwszego, bo to jest po prostu parodia.
tak, jak zawsze, zastanow się co wypisujesz. to ich chyba szósty finał i pewnie szóste zwycięstwo w ciągu 10-11 lat. Przyznaj to choć: Przecież my byliśmy wyraźnie słabsi.
Jak można oddać tytuł Leverkusen o 16 pkt czy odpaść z 3. ligą z Pokalu i potem co???
Nagle odnajdziesz własną cudowność. Na Real? Na Real?
Klasycznie stało się z nami co z fartownie prowadzącą drużynką. Dopóki jakimś cudem prowadziliśmy to jakoś się to trzymało. A potem.... no nagle wszystko j... To właśnie charakteryzuje prowadzące fartem drużyny.
@Patryk233 no przecież byliśmy wyraźnie słabsi, w co tu nie wierzyć. Strzeliliśmy fartem i broniliśmy Czestochowy, jak już nas wepchnęli do naszej bramki, to koniec ołjejejejje konieeeec. Kogoś to dziwi? Przecież jesteśmy słabsi kadrowo o dość wiele. Nie można grać Czupongiem itd, bo wtedy nawet jakieś Joselu staje się magiczne.
Nie zasługiwaliśmy na awans taka prawda. Wiedziałem, że dogrywka będzie pi...nym cudem. Walczyliśmy, tak, no ale jednak mamy mniejszą kulturę gry niż Real, mniejszą powtarzalność, itd. Ten wynik to przykra normalność. Czwarta porażka z rzędu z Realem? O taaaaak cztery razy albo trzy razy z rzędu ten wredny sklep miał farta. A my już na ostatnich nogach. Jak drużynka, która cudem prowadziła i kiedy mocniejszy rywal wreszcie wcisnął, to się już całkowicie posypała.
O tak podrzyj się Tomku, jak wściekły pies. Tyle nam zostało, jak nie umiemy grać.
Dokładnie takie coś przewidziałem, że będzie pięknie och och och prawie prawie, a teraz piszcie sobie, jakiego to farta miał - JAK ZAWSZE - po raz czwarty z rzędu - REAL. Tyle nam zostało.
To już jest koniec, nie ma już nic.
No ale Czupongami to my nie wygramy LM i to jest normalne.
jak Real przegrywał, to tak nacisnął, że prawie wepchnąl nas do bramki.
Jak my przegrywamy, nie jesteśmy w stanie dojść do piłki.
To różni nas z Realem. Mówiłem o tym przed meczem. Nie zasługiwaliśmy na awans.
Nawet jeśli cudem awansujemy, czy taka rozpaczliwa obrona to jest piłka, którą powinien grać Bayern?
Podoba Wam się to?
Choć mało wskazuje, że awansujemy.
Misiek już kontuzja?? no to są właśnie te szczegóły. Może i Real i Bayern to z grubsza dwie porównywalne drużyny, ale zadecydują szczegóły. Sane słyszę gra z blokadą. No tylko patrzeć jak świetnie Davies zagra...
Tuchelball? A pamiętasz by kiedykolwiek Bayern potrafił się bronić? Nie atakować, tylko właśnie bronić i wycisnąć wynik z kimś mocniejszym, jak nie był "optycznie" lepszy?
Chciałbym, ale nie sądzę by Tuchel się na to zdecydował, przy takiej jakości i co ważniejsze, doświadczeniu Realu. No ale to może być ten element zaskoczenia a z drugiej strony ktoś kto nie dowiezie podstawowych rzeczy, bo zeżre go presja z racji wieku i braku doswiadczenia na takim szczeblu.
Więc mimo wszystko myślę, że Tuchel, jednak pucharowy wyjadacz postawi na tzw. optymalny wariant bez ryzyka a potem ewentualnie będzie kombinował.
@tapczan Lepsi lepsi lepsi jak wszyscy w meczach z Realem, którzy w 90 proc. odpadają. To wbrew logice i prawom statystyki bo farta można mieć raz, ale nie cały czas, jak się wchodzi co najmniej 5 czy 6 razy do finału w ciągu dekady i większość tych meczów jak nie wszystkie wygrywa.
"Jesteśmy bardzo pewni siebie" - rzekł był narciarz, który przez swój urlop załatwił drużynę na rok.
Tak pewni siebie że zaliczyliscie wtopy z jakimiś Heidenheim czy 3. ligą w Pokalu. Moim zdaniem niestety gdzieś to morale po tylu przegranych meczach może dziś wyjść w decydującym momencie nawet po świetnie zagranym meczu i oczywiście nie będzie to żaden fart Realu, jak tu większość mędrców napisze xdd
Naprawdę bardzo chciałbym się mylić i żebyśmy znaleźli się w finale Champions League, w co mimo wszystko wierzę. Ale lata patrzenia na piłkę nauczyło mnie, że choć to piękny, nieprzewidywalny sport, to jednak brutalna statystyka też może mieć znaczenie.
Zwróćcie uwagę że jak już Real atakował w Monachium, to był zwykle bardzo groźny i można się było bać. Natomiast jak my atakowaliśmy, to często było to przewidywalne bicie głową w mur, bo jednak brakowało jakości, pomysłu, elementu zaskoczenia.
Po prostu wezmą go za darmo lub poczekają, aż Bayern wypchnie za pół darmo latem, by cokolwiek zarobić, bo Real nic nie musi. Widzą, że nie jest zbawcą, może być dobry, ale też nie jest to nie wiadomo co. Natomiast pozoruje grę w Bayernie, więc będzie w ten sposób wymuszał transfer latem. Wielkiej osobowości w tym nie ma, niestety.
Akurat to jeszcze nie tragedia, grajek większość kariery spędził w BVB. Tak, będziemy walczyć, jak u nas. Ale oni o te pół kroku wygrają, będą mieli farta, sędziego po swojej stronie? Nazywajcie, jak chcecie.
W tym sezonie są dużo poważniejszą drużyną. I równiej grającą. To miało znaczenie w Monachium, widać było tę pewność siebie. To będzie miało duże znaczenie w rewanżu. Tak to widzę.
Świetny pomysł ;))) Widać jak lubi ludzi, jaki jest społeczny, jaki team spirit panuje w szatni Bayernu.
I nie mówić, że jesteśmy w półfinale... Kogo my po drodze pokonaliśmy? Lazio i Arsenal? Real musiał mieć napinkę we wszystkich rozgrywkach, a i tak zremisował u nas. A my? Napinka na jeden mecz z Realem, po drodze kompromitacje na wsi w Heidenheim i nawet mimo tej napinki tylko zremisowaliśmy... Litości, to jest żałosne.
Już to widze, jak pojedziemy, będziemy walczyć ah ah ah, może nawet na napiętej żyłce do dogrywki dojedziemy, a potem... hmmm... no spuchniemy. Albo w karnych prze...my I znowu będzie ah jak sędzia wydupczył Bayern, ahh jaki sklep ma fart, ah jak sklep nic nie grał, jak zawsze na farcie do finału LM wjechał.. A to będzie tylko gunwiany mental jaki mamy. I zero profesjonalizmu. Bo ile śmieciowych meczów można zagrać w jednym sezonie z jakims Heidenheim czy 3. ligą w Pokalu? I taki Sanek se łazi z głową w chmurach, bo ma wywalone.
Znakomity występ, kolejny z zespołem który ma - nie wiem - 5 czy 10 razy mniej kasy xdd
Ile w jednym tylko sezonie można zagrać takich śmieciowych meczów? Jest w ogóle jakaś granica? Ile kompromitacji zaliczyć z jakimiś Heidenheim czy 3. ligą w Pokalu? . Panienki wyskakiwać z całorocznych kontraktów ;) Macie coś w spodniach - oddawajcie kasę, będzie na dobry transfer. A jak nie macie, to jedźcie na Paris Fashion Week, jak Serginia Gnabrowska
Śmieciowy mecz, o czym my w ogóle mówimy w kontekście Ligi Mistrzów?
Potem znowu będzie jak we wtorek, że niby super och och och, ale no sędzia pomógł sklepowi no ojej przecież tak nie można robić, bo FC Baya Mynsien przegrywa z Realem dwumecz po raz piąty z rzędu.
O czym mowa w ogóle? Jak można grać tyle śmieciowych meczów w sezonie ligi liliputów jak ten ze Stutgartem? Jak można mieć choć przeciętny mental po czymś takim na Bernabeu?
Potem znowu zabraknie szczegółu jakiegoś i och och och jak tak sędzia może okradać Bayern ?
Rozumiem, że dziś chodziło o to, żeby zyskać piorunujący mental przed meczem z Realem xdddd. Jestem ciekaw, jak będą wykonywać karne tam. Powinni zwracać kontrakty po czymś takim w całym sezonie ligi i pokalu.
@hoven ale co z tego że był gwałcony przez City jak jest w półfinale z dużą szansą na awans do finału??? Jak Bayern był gwałcony przez City, to dostał 3:0. To nas różni z Realem.
nie no tapczan... ile my razy walczyliśmy z Realem od 2012 i ile razy przeszliśmy... ile z nimi pojedynczych meczów wygraliśmy? Potrafisz policzyć? Ja tak. Trochę smutna statystyka.
Generalnie można mieć pecha, jasne ale jak masz jednak dużo mniej kasy, to to gdzies wychodzi. To tak jakby powiedzieć, taak. BVB potrafi grac z Bayernem. no ale ile razy odebrała mu tytuł przez ostatnie 10 lat, no ile?
Tak, trzeba być kibicem, wierzyć, no ale ... ile oni grali finałów przez ostatnie 10 lat, a ile my, Jeden koronaparty, więc pewnie przypadkowośc jednak dużo większa.
Ile oni razy zaprawieni są w bojach z jakimś City grając na styku w półfinałach itd. Jednak dużo mniej mamy takich spotkań, jednak mniej klasowych graczy, do tego beznadziejny sezon, mnóstwo porażek, oni mają sezon bardzo równy. Dowodem dzisiejszy mecz. Grali słabo, na terenie nieźle dysponowanego rywala, jednak wywieźli remis.
No może i remis tam jest możliwy, ale w nic więcej nie chce się wierzyć. z Leverkusen było 0:3, z Heidenheim też wzięliśmy ostatnio w tyłek, z Lazio porazka, z Arsenalem remis po walce. To co może być na takim Bernabeu, gdzie wygraliśmy ostatnio chyba w sezonie 00/01...
@hoven oglądałem, to były nasze wyżyny, a Realu - raczej przeciętny mecz IMHO. Mimo to nie wygraliśmy Ciężko się wierzy w cuda, jak przegrywasz na przestrzeni miesiąca chyba z leverkusen 0:3, z BVB 0:2, z jakims kierwa Heidenheim czy odpadasz z Pokalu wcześniej z III ligą. Gdzieś to morale może wyjśc, bo piłkarsko to my potęgą nie jesteśmy jak w 2012. Tak, jestesmy gigantem LM, możemy zagrać super, ale zobacz, że Real nawet jak gra słabo to potrafi wywieźć remis z tak ciężkiego terenu jak Monachium. i z wielu innych meczów.
Z Lazio było 3:0
Z Arsenalem już tylko 1:0, ahh, po jakim świetnym meczu
Z Realem już tylko 2:2, po jakim feeeeenonomenalnym meczu.
To na logikę, ile może być u nich? Kiedy ostatnio wygraliśmy na Bernabeu? W tym wieku czy poprzednim?
Tak, wiem, cuda się zdarzają. Ale dla mnie jedyny możliwy cud, to dojechanie do karnych i dalej loteria.
Na logikę, będzie remis co najwyżej, albo oni jednym golem po walce naszej. bramkowa wygrana.
Tapczanie odpowiedz na jedno proste pytanie. Ile meczów przegrał Real w całym sezonie we wszystkich rozgrywkach? 1? Dobrze liczę?
A ile przegrał Bayern? trochę sporo nie. Z trzecią liga przegrał Pokal. z Leverkuzenem wziął z pupkę 3:0, no a poza tym ile meczów jeszcze przegrał?
Nie skreślam, ale realnie patrząc, to co najwyżej znów remis i jakies karne-loteria, co najwyżej, z rozsądek mówi, że mozemy przegrać 1:2, 2:3, grając ahhh boże, fenomenalne spotkanie jak dziś.
Też tak myślę, różne są scenariusze, ale co najwyżej remis taki po walce. No ale z Tomkami, Kimami, Goretzkami no litości... przewagę piłkarską, kulturę gry jednak będzie widać. Real zagra pewnie trochę lepiej ju siebie.
Zawsze jest szansa w rewanżu no ale litości, oni grając słaby mecz jak na siebie wyszarpali remis, tak jak w City, my grając mecz sezonu, mogąc mieć od dawna wywalone na śmieszną BL, nawet nie potrafiliśmy wygrać u siebie. No może jakiś remis... ale potem karne i loteria. Za nimi stoi pewność siebie w LM a za nami oddane walkowerem rozgrywki we własnej lidze liliputów i jeszcze odpadnięcie z Pokalu z 3. ligą xddddd
Jak ktoś gra tak beznadziejny sezon, że tytuł oddaje 3 razy mniejszemu klubowi przy 16 punktach straty, czyli może miećc na własną - śmieszną z punktu widzenia wielkości klubu - ligę totalnie wywalone i nawet przegrywając Pokal z jakąś III czy IV ligą, nie jest w stanie zmobilizować się na ten jeden mecz, żeby choć u siebie wygrać, to o czym tu mówić i w co wierzyć w ogóle?
@hoven a co miał Real w rewanżu z City???? Nic, dosłownie nic, a jednak doczłapał do karnych i wygrał. I tak to wygląda. Jedyne na co możemy liczyć to na doczłapanie do karnych tam i fart.
Zawsze gdzieś drewniactwo wyjdzie i to że wydajemy na zawodników jednak dużo mniej. Pewnie, pieniądze nie grają, ale jednak pomagają i dopóki będą w pierwszym składzie musiały wychodzić Kimy czy Tomki, tak to będzie wyglądać.
Realnie, jeśli na coś można liczyć, to na jakies karne, na to wskazuje dwumecz Realu z MC. Bo kiedy ostatnio Bayern wygrał z Realem jakikolwiek mecz? w 2012? :)))) A kiedy wygrał na Bernabeu? W tym wieku czy poprzednim hehehe
Więc tylko znowu jakieś takie cios za cios i karne i tam wszystko się może zdarzyć.
No Real raczej nie przegrywa meczów w LM... i jeśli się nie potrafi wygrać będąc "lepszym" to o czym tu mówić. Pewnie, bramki na wyjeździe się nie liczą. No ale jeśli przegrywa się tytuł z jakimś Leverkuzenem o 16 punktów, czy na własnym stadionie dostaje 0:2 z BVB, to nawet jak się gra jak na siebie wybitny mecz z Realem to się tylko remisuje.
Lepsi, lepsi, lepsi, byliśmy lepsi buahahahhaha
Jesteśmy lepsi ale od ponad dekady nie potrafimy wygrać z Realem pojedynczego meczu.
Dopóki w składzie będą musiały grać Kimy i Tomasy, a u nich będą wchodziły Modricie a skład będzie dwa razy droższy, to takie będą wyniki.
Brawo kiełbasyyyyy!!! nie dały się zgrillować. Wprawdzie nie wygraliśmy chyba w 5 dwumeczach z Realem nawet pojedynczego meczu przez ponad 10 lat, no ale remis jest historycznym grillem! Wielki dzień Uliego i oszczędnościowej polityki klubu.
No ale w sumie czego się spodziewać po zespole, który jest o 12 punktów za jakimś Leverkuzenem z Liga Europa xdddd, a był 16.
Albo przegrał z BVB na własnym podwórku 0:2.
Jedyna akcja, którą stworzyliśmy to była średnio dobra setka Sane, jak Real jeszcze się nie skoncentrował i nie wyszedł na dobre z szatni.
A potem pyk pyk pyk, raz raz raz, jedna konterka no i spaliły się kiełbasy w Munchenie xd
PS jak zdołamy z nimi za przeproszeniem zremisować na własnym grillu kiełbasianym, to będzie wielki sukces.
Po pierwsze tyle wyda jeśli sprzeda Alfonsa. A Real na pewno nie będzie przepłacał, wiedząc że Alfons ma już dosyć Monachium. I robi wszystko by pokazać, jak bardzo nie chce tu grać.
Po drugie może odejść Kimmich i jeszcze Gnabry pewnie. Pytanie otwarte jest takie czy Musiał też nie że chce zrobić Hala Madryt.
Ale realnie 200 Bayern wyda jeśli sprzeda Alfonsa i co najmniej Gnabry'ego pewnie. Skoro do tej pory nie przedłużyli Kimmich i Musiala to też jest pytanie o ich przyszłość tutaj. Na lojalność Sane też bym nie liczył. Dodajmy Goretzkę o którego sprzedaży mówi się coraz częściej. Generalnie jest problem przeplaconych kontraktów i braku ambicji widoczny gołym okiem. Wiadomo oczywiście, że wszyscy razem nie odejdą. Ale taka kwota to tylko przy sprzedażach.
Tu nie wystarczy zwolnić trenera, tu trzeba posprzątać stajnię Augiasza. To jest zupełnie inna kwestia.
Przy takim podejściu i atmosferze w klubie, tylko czekać jak odejdzie nie tylko Kimmich, ale przede wszystkim Musiala czy de Ligt. Co ich tu w ogóle ma trzymać, już nie mówiąc o jakims Sanku
Całe szczęście, że nie podjarałem się przy 1:0 dla nas na megafarcie jak wy :))) Cały czas widziałem jak to wygląda. tak wierzyłem w awans, jak zostało już z 4 minuty, to nawet myślałem, a może jednak. No ale przecież Vini strzelił z daleka, dość przewidywalnie, jadąc do środka.
Wiadomo, że Neuer wyjął parę rzeczy wcześniej, ale czy był bohaterem? nie, tego nie mogę powiedzieć. Mega trudnych piłek nie wyjął. Natomiast wypuszczenie przed siebie tego stosunkowo wcale nie tak mocnego strzału było po prostu klopsem
Tak jest, gdy on nie ma żadnej konkurencji, nigdy jej nie miał. Ma za sobą ciężką, głupią kontuzję, a zarząd nic nie zrobił by dać mu konkurencję. No tak samo liczenie na jednego Kane'a i co Czupo Czupo wchodzi zbawca potem? No litości? jak my mamy z nimi rywalizować.
Dlatego cały czas byłem twardo na ziemi, mimo prowadzenia, a rezultat taki właśnie, niby o włos, niby sędzia olaboga jaki skandal jaki skandal, jaki fart sklepu, a tak naprawdę zabrakło nam jakości, co można było przewidzieć. Bo jak nie dowozimy jak zostało tak niewiele, jak zaraz tracimy na 2:1 i jest pozamiatane, bo nie istniejemy, to o czym tu do k nędzy w ogóle mówić?
A tak streszczając. Bo nawet grając ch... jak piszesz potrafią wygrać mecz. Po tym poznaje się wielkie drużyny. Kiedyś tak mówiło się o Niemcach. Dziś nic już z tego nie zostało.
Inna sprawa, ze my i tak mieliśmy w ch... farta że prowadziliśmy. Ale nawet mimo to, nawet mimo to że już dawno w lidze odpuszczamy, że nie mamy pokalu na karku bo odpadliśmy z 3. ligą, nawet mimo to nie byliśmy się w stanie zmobilizować na ten jeden dwumecz na tyle by go wygrać.
I po prostu dlatego Real jest lepszy. Warto to dostrzec.
@Barthyren wtedy był słabszy, ale i tak wygrał, po tym poznaje się drużyny w pełnym tego słowa znaczeniu. Cierpiał ale i tak dowiózł i wygrał. Jak Bayern cierpi, to jest jak dziś. Że jak traci gola, to już nie będzie niczego. Tego możesz być pewien.
Pamiętaj, że to dalej Bayern ma dużo więcej kasy i teoretycznie mocniejszy skład. Wszystko w rękach Bayernu, jego zarządu. Wraca Stanik, można wykupić Frimponga. To mało?
@Alistair tak, strzelić, jak nikt juz w Realu nie grał, ani nie bronił. Bo stanęli po gwizdku po prostu... Daj spokój. To żadna akcja była tylko jakaś przypadkowa przebitka i jakby Real bronił na 95 proc. nic by z tej akcji nie było.
Tak oczywiście można zwalać na:
1) Tuchela - nonsens, bo to jego taktyka dała nam emocje do końca
2) Marciniaka - to już czepianie się, sytuacja stykowa, Bayern strzelił gola do pustej, jak cały Real nie grał po gwizdku
3) mityczny niefart.
Prawda jednak jest taka, że od paru lat Bayern nie JEST JUŻ BUDOWANY jak zespół, który powinien mieć zasłużone aspiracje dotarcia do finału LM. O tym można długo, dlaczego Real ma zdecydowanie lepszy skład i ławkę. Pieniądze nie są wszystkim, naprawdę.
Ale nie jest żadnym przypadkiem, że oni w ciagu 10 lat wygrali LM z 5 razy. Tak jak czwarte z rżędu zwycięsto w dwumeczu z nami. Niech zarząd uderzy się w piersi, to nie będzie potrzeby tworzenia spiskowych teorii dziejów po takich meczach...
Ani razu nie byl słabszy... Może w sezonie Juppa jak wrócił, był wyrównany dwumecz z naszym 2:2 tam i atakami do końca, ale to wszystko.
2014 - 0"4
była też dogrywka, w której trzy nam wsadzili, wtedy już nie istnieliśmy.
no i ma rację
Co do mitycznego spalonego z "2:2", który teraz urośnie do rangi legendy, jak to sklep wjechał na farcie do finału bo Marciniak wydrukował xd
Weźcie pod uwagę to, że Real po gwizdnięciu już nie grał, bramkarz nie bronił, no ludzie, litości, sytuacja była stykowa, niektórzy mówią, żę prawidłowa ale nawet jak nie, jakby puścił to co to zmienia. Real by grał a Bayern na 80 proc. nie strzelił bo to jakas przebitka z d... była a nie składna akcja. Składne akcje to miał Real dziś, taka prawda
No i co z tego? Wygrali z nami czwarty raz z rzędu. W ciągu dekady chyba wygrali ligę mistrzów 5 razy, są w stanie znaleźć się w finale nawet ze słabszym składem, nawet grając słabsze mecze.
A Bayern?? nawet jak odpuści sobie swoją ligę, przegrywając tytuł o 16 punktów (!), jak nie ma meczów w tygodniu w Pokalu, bo raczył odpaść z 3. ligą,, jak wszystko zupełnie oleje, i zmobilizuje się na ten jeden mecz, nawet jak ma w ch... farta jak dziś, to i tak jest wyjaśniony, jak każda drużyna, która nie jest w stanie zrobić nic innego, jak bronić Częstochowy.
Sluchajcie, jeszcze jedno... J... Tuchela jest po prostu śmieszne. Że gdyby zdjął Pavlo olaboga co to by nie było jak by wszedł w nieziemskiej formie Goretzka. Pewnie strzeliłby gola i miał asystę.
A tak na serio. Ja go nie trawię. Za mental, który sprawił, że w momencie zdobycia tytułu przez Bayer bylismy o 16 pkt za nimi. Tak, to jest skandal. Tak jak skandalem jest odpadnięcie z 3. ligą z Pokalu.
Ale co do dziś, to jest duża różnica. Bo ja uważam, że gdyby nie Tuchel, który przecież w Chelsea czy PSG pokazał, jak dochodzić do finału, czy nawet go wygrywać, będąc słabszym, gdyby nie Tuchel Panowie, to nawet nie byłoby emocji w tym dwumeczu, by dziś byśmy z trójkę przyjeli spokojnie, gdybyśmy się otworzyli.
@admin poważnie. CZekam na ostrzeżenie za nieprawomyślne poglądy i bana i zostanie wyklętym.
Haha tak bramka na 2:2, twórzmy teraz legendy.
Przecież w dogrywce byłaby miazga, bo my od 1:1 już nie istnieliśmy, jak każda drużyna, która rozpaczliwie się broni i rywal w końcu jej wciska.
@AdiFantasti Można sobie gdybać, a gdyby nie Tuchel, a gdyby nie Marciniak.
Ja ci coś szczerze powiem. Może to taktyka Tuchela, który może i jest słabym trenerem, ale umie grać w Lm, co już wiele razy potwierdził, doprowadziła do tego, że mimo bycia słabszym walczyliśmy do ostatniej minuty. Spójrz na to w ten sposób.
Nie wiem, w co @AdiFantasti nie możesz uwierzyć. Po prostu byliśmy wyraźnie słabsi i przegraliśmy.
Gdybyśmy byli choć trochę na ich poziomie, dowieźlibyśmy to, bo dobre drużyny, takie jak oni, gdy szczęście im sprzyja. TO NiGDY TEGO NIE WYPUSZCZĄ, nawet jak są optycznie słabsi.
A słabsze drużyny, to nawet jak mają szczęście, to w końcu jak lepsza już wepchnie ich do bramki, to wtedy jest koniec takiej drużynki. Naprawdę tego nie widziałeś?
Ze jak oni przegrywali, to wściekle i z pewnością siebe wjechali na nas.
A jak my straciliśmy fartowne prowadzenie, to był nasz koniec. Naprawdę nie widziałeś tego?
Tak, bardzo pewni siebie. Kiedyś broniłeś i nie musiałeś gadać. Dziś musisz. Wiadomo, dlaczego.
Dokladnie tak. TO my będąc słabsi, prowadziliśmy i oni mieli już nieszczęście w oczach. Jak czegoś takiego nie jesteś w stanie wykorzystać, to na co w ogóle liczysz? Jak ci wcisną na 1:1, to jest twój koniec, tak jak każdej drużyny, która rozpaczliwie się broni.
Jak umiesz się bronić, to ok
Możesz wtedy ustawić autobus, no ale musisz mieć to przećwiczone.
A jak se nagle postanowisz: dziś panowie bronimy Częstochowy i może jakaś kontra.
No to był i tak mega fart, że prowadziliśmy, bo oni mieli lepsze okazje.
Wszystko się fartownie ułożyło.
No kurde, więcej od szczęscia nie można oczekiwać. Jak czegoś takiego nie jesteś w stanie dowieźć, mimo że fart ci sprzyja, to na co w ogóle liczysz.
Wepchneli nas do bramki, było 1:1 i pozamiatane.
Jak oni przegrywali to ruszyli wściekle do przodu, bo są lepsi.
Jak my przegrywaliśmy, to był koniec fartownie prowadzącej drużyny.
To nas różni od Realu, Zrozumcie to.
Oddaje, bo jest słabszą drużyną. Ktoś, kto pisze o jakimś farcie, chyba nie oglądał meczu.
Nawet mimo to, że fartownie prowdziliśmy, nie potrafiliśmy utrzymać, a jak już wyrównali, stało się jasne, że to koniec.
Czego jeszcze Wam trzeba, żeby potwierdzić, że po prostu jesteśmy słabsi od Realu?
tak jak zawsze słabszy i przechodził. Zastanów się co piszesz. W ciągu 10 lat chyba pięc razy wygrali LM. No wierz dalej w takie bzdury.
Davies to odchodzi chłopie. Doskonale się zareklamował tam. Zapomnij, ze zostanie. Jak nie teraz, to pójdzie za darmo.
Dokładnie tak. Nie można mieć jednego Neuera, 38-letniego po ciężkiej kontuzji i w odwodzie jakiegoś Ulreicha na poziomie drugiej ligi.
Nie można mieć jakiegoś Czuponga jako jokera pierwszego, bo to jest po prostu parodia.
tak, jak zawsze, zastanow się co wypisujesz. to ich chyba szósty finał i pewnie szóste zwycięstwo w ciągu 10-11 lat. Przyznaj to choć: Przecież my byliśmy wyraźnie słabsi.
Jak można oddać tytuł Leverkusen o 16 pkt czy odpaść z 3. ligą z Pokalu i potem co???
Nagle odnajdziesz własną cudowność. Na Real? Na Real?
Klasycznie stało się z nami co z fartownie prowadzącą drużynką. Dopóki jakimś cudem prowadziliśmy to jakoś się to trzymało. A potem.... no nagle wszystko j... To właśnie charakteryzuje prowadzące fartem drużyny.
@Patryk233 no przecież byliśmy wyraźnie słabsi, w co tu nie wierzyć. Strzeliliśmy fartem i broniliśmy Czestochowy, jak już nas wepchnęli do naszej bramki, to koniec ołjejejejje konieeeec. Kogoś to dziwi? Przecież jesteśmy słabsi kadrowo o dość wiele. Nie można grać Czupongiem itd, bo wtedy nawet jakieś Joselu staje się magiczne.
Nie zasługiwaliśmy na awans taka prawda. Wiedziałem, że dogrywka będzie pi...nym cudem. Walczyliśmy, tak, no ale jednak mamy mniejszą kulturę gry niż Real, mniejszą powtarzalność, itd. Ten wynik to przykra normalność. Czwarta porażka z rzędu z Realem? O taaaaak cztery razy albo trzy razy z rzędu ten wredny sklep miał farta. A my już na ostatnich nogach. Jak drużynka, która cudem prowadziła i kiedy mocniejszy rywal wreszcie wcisnął, to się już całkowicie posypała.
O tak podrzyj się Tomku, jak wściekły pies. Tyle nam zostało, jak nie umiemy grać.
Dokładnie takie coś przewidziałem, że będzie pięknie och och och prawie prawie, a teraz piszcie sobie, jakiego to farta miał - JAK ZAWSZE - po raz czwarty z rzędu - REAL. Tyle nam zostało.
To już jest koniec, nie ma już nic.
No ale Czupongami to my nie wygramy LM i to jest normalne.
jak Real przegrywał, to tak nacisnął, że prawie wepchnąl nas do bramki.
Jak my przegrywamy, nie jesteśmy w stanie dojść do piłki.
To różni nas z Realem. Mówiłem o tym przed meczem. Nie zasługiwaliśmy na awans.
No jak się ma Czuponga jako pierwszego jokera z przodu, to nawet jakieś Joselu staje się wybitne. Przykre, ale prawdziwe
Bo tak jest, jak bronisz się rozpaczliwie, jak tracisz pierwszą, to słabe drużyny rozklejają się zupełnie. Bo jesteśmy jednak dużo słabsi.
Bo jesteśmy jednak dużo słabsi? Nie widzisz tego???
kto ma wejść? Tel?
haha jaka obrona częstochowy, tyle potrafimy. Dopóki fartem prowdziliśmy, było ok. A teraz zgniotą nas jak zawsze.
czuję że jeszcze nam wsadzą przed dogrywką, bo wygłądamy na totalnych spuchlaków
cudownie, jak zawsze
ahh szkoda to była setka, dobrze, że kontrujemy, nie będą tak odważni
jeszcze 15 minut, zbyt rozpaczliwie się bronimy, nie możemy tak głęboko... bo się źle skończy.
tam był faul
i tyle
oni mają kogo wprowadzić, a my, moim zdaniem coraz mniej sił.
no zobaczymy, będzie obrona częstochowy, oby wytrzymali, ale czuję, że będzie horror
Nawet jeśli cudem awansujemy, czy taka rozpaczliwa obrona to jest piłka, którą powinien grać Bayern?
Podoba Wam się to?
Choć mało wskazuje, że awansujemy.
KUUURWWWW jak można tak zj.. prostą akcje, Real by to strzelił
@vaterland Takich aż okazji nie mieliśmy, ale jak mówię, oby tak dalej
co on robi ten Sane>? Przecież mógł dokładniej dograć, Real w obronie wydaje się dziurawy.
No teraz to juz ewidentnie Bayern ma farta, ehh oby tak dalej
Kimmich znów dał się ograć Viniemu na skrzydle
Sane... ehh gdyby lepiej wymierzył.
Przecież to nawet nie szło w bramkę, co najwyżej, co najwyżej w słupek od zewnętrznej strony.
Misiek już kontuzja?? no to są właśnie te szczegóły. Może i Real i Bayern to z grubsza dwie porównywalne drużyny, ale zadecydują szczegóły. Sane słyszę gra z blokadą. No tylko patrzeć jak świetnie Davies zagra...
Mazra dal się ograć jak dziecko na skrzydle. Poszedł na raz. Tak się nie robi w takich meczach.
@Patryk233 to akurat słuszne, może tym razem szczęście będzie z nami.
na ch... Gnabry idzie sam na 3. Taki jest szybki? taki zwrotny? Szanujmy piłkę na Bernabeu
Tuchelball? A pamiętasz by kiedykolwiek Bayern potrafił się bronić? Nie atakować, tylko właśnie bronić i wycisnąć wynik z kimś mocniejszym, jak nie był "optycznie" lepszy?
Przecież nie istniejemy... Spójrzmy prawdzie w oczy. Jak się oddaje mecze Heidenheimom czy 3. lidze w Pokalu, to jak można na coś liczyć na Boga
Ojojojj troszeczkę farta chyba. Nie rozumiem, dlaczego sklep Real nie ma farta tylko FC Bayern Munchen??? Coś tu nie zgadza się.
Ojojoj chyba Gnabry'emu zabrakło mentalu i wyczucia z powodu opuszczenia większości sezonu. Real już by prowadzil
Jazda z nimi!!!
Jak byśmy byli lepsi, to byśmy to po prostu wygrali a nie jak we wszystkich meczach z Realem w ciągu ostatniej dekady
Chciałbym, ale nie sądzę by Tuchel się na to zdecydował, przy takiej jakości i co ważniejsze, doświadczeniu Realu. No ale to może być ten element zaskoczenia a z drugiej strony ktoś kto nie dowiezie podstawowych rzeczy, bo zeżre go presja z racji wieku i braku doswiadczenia na takim szczeblu.
Więc mimo wszystko myślę, że Tuchel, jednak pucharowy wyjadacz postawi na tzw. optymalny wariant bez ryzyka a potem ewentualnie będzie kombinował.
Może choć ten Pavlović coś zrobi niespodziewanego, bo takim biciem głową w mur jak w Monachium to my za wiele nie zdziałamy.
@tapczan Lepsi lepsi lepsi jak wszyscy w meczach z Realem, którzy w 90 proc. odpadają. To wbrew logice i prawom statystyki bo farta można mieć raz, ale nie cały czas, jak się wchodzi co najmniej 5 czy 6 razy do finału w ciągu dekady i większość tych meczów jak nie wszystkie wygrywa.
"Jesteśmy bardzo pewni siebie" - rzekł był narciarz, który przez swój urlop załatwił drużynę na rok.
Tak pewni siebie że zaliczyliscie wtopy z jakimiś Heidenheim czy 3. ligą w Pokalu. Moim zdaniem niestety gdzieś to morale po tylu przegranych meczach może dziś wyjść w decydującym momencie nawet po świetnie zagranym meczu i oczywiście nie będzie to żaden fart Realu, jak tu większość mędrców napisze xdd
Naprawdę bardzo chciałbym się mylić i żebyśmy znaleźli się w finale Champions League, w co mimo wszystko wierzę. Ale lata patrzenia na piłkę nauczyło mnie, że choć to piękny, nieprzewidywalny sport, to jednak brutalna statystyka też może mieć znaczenie.
Zwróćcie uwagę że jak już Real atakował w Monachium, to był zwykle bardzo groźny i można się było bać. Natomiast jak my atakowaliśmy, to często było to przewidywalne bicie głową w mur, bo jednak brakowało jakości, pomysłu, elementu zaskoczenia.
Ale ... Mia San Mia!!! Jedźmy z nimi!
Po prostu wezmą go za darmo lub poczekają, aż Bayern wypchnie za pół darmo latem, by cokolwiek zarobić, bo Real nic nie musi. Widzą, że nie jest zbawcą, może być dobry, ale też nie jest to nie wiadomo co. Natomiast pozoruje grę w Bayernie, więc będzie w ten sposób wymuszał transfer latem. Wielkiej osobowości w tym nie ma, niestety.
Wrażenie jakbyśmy to już ileś razy widzieli w ciągu ostatniej dekady, tylko teraz nie dość że we wtórnej to jeszcze gorszej wersji.
Już bym wolał, żeby drugi sezon grali w tych. Przynajmniej jakieś są.
Obecność de Ligta zmniejsza ryzyko kompromitacji. A czy coś więcej? Zobaczymy.
Kurs na Real: 1.90 – Superbet,
Kurs na remis: 4.00 – TOTALbet,
Kurs na Bayern: 3.95 – LVBET.
Tyle w temacie ;) Takie mamy szanse, patrząc z boku.
Akurat to jeszcze nie tragedia, grajek większość kariery spędził w BVB. Tak, będziemy walczyć, jak u nas. Ale oni o te pół kroku wygrają, będą mieli farta, sędziego po swojej stronie? Nazywajcie, jak chcecie.
W tym sezonie są dużo poważniejszą drużyną. I równiej grającą. To miało znaczenie w Monachium, widać było tę pewność siebie. To będzie miało duże znaczenie w rewanżu. Tak to widzę.
Świetny pomysł ;))) Widać jak lubi ludzi, jaki jest społeczny, jaki team spirit panuje w szatni Bayernu.
I nie mówić, że jesteśmy w półfinale... Kogo my po drodze pokonaliśmy? Lazio i Arsenal? Real musiał mieć napinkę we wszystkich rozgrywkach, a i tak zremisował u nas. A my? Napinka na jeden mecz z Realem, po drodze kompromitacje na wsi w Heidenheim i nawet mimo tej napinki tylko zremisowaliśmy... Litości, to jest żałosne.
Już to widze, jak pojedziemy, będziemy walczyć ah ah ah, może nawet na napiętej żyłce do dogrywki dojedziemy, a potem... hmmm... no spuchniemy. Albo w karnych prze...my I znowu będzie ah jak sędzia wydupczył Bayern, ahh jaki sklep ma fart, ah jak sklep nic nie grał, jak zawsze na farcie do finału LM wjechał.. A to będzie tylko gunwiany mental jaki mamy. I zero profesjonalizmu. Bo ile śmieciowych meczów można zagrać w jednym sezonie z jakims Heidenheim czy 3. ligą w Pokalu? I taki Sanek se łazi z głową w chmurach, bo ma wywalone.
Znakomity występ, kolejny z zespołem który ma - nie wiem - 5 czy 10 razy mniej kasy xdd
Ile w jednym tylko sezonie można zagrać takich śmieciowych meczów? Jest w ogóle jakaś granica? Ile kompromitacji zaliczyć z jakimiś Heidenheim czy 3. ligą w Pokalu? . Panienki wyskakiwać z całorocznych kontraktów ;) Macie coś w spodniach - oddawajcie kasę, będzie na dobry transfer. A jak nie macie, to jedźcie na Paris Fashion Week, jak Serginia Gnabrowska
@tapczan bardzo merytorycznie (tapczanowo) xd
Śmieciowy mecz, o czym my w ogóle mówimy w kontekście Ligi Mistrzów?
Potem znowu będzie jak we wtorek, że niby super och och och, ale no sędzia pomógł sklepowi no ojej przecież tak nie można robić, bo FC Baya Mynsien przegrywa z Realem dwumecz po raz piąty z rzędu.
O czym mowa w ogóle? Jak można grać tyle śmieciowych meczów w sezonie ligi liliputów jak ten ze Stutgartem? Jak można mieć choć przeciętny mental po czymś takim na Bernabeu?
Potem znowu zabraknie szczegółu jakiegoś i och och och jak tak sędzia może okradać Bayern ?
Rozumiem, że dziś chodziło o to, żeby zyskać piorunujący mental przed meczem z Realem xdddd. Jestem ciekaw, jak będą wykonywać karne tam. Powinni zwracać kontrakty po czymś takim w całym sezonie ligi i pokalu.
Jak jesteście lepsi, to po prostu pokażcie to na boisku i wygrajcie, a nie na konferencji xd
Bo odchodzi i ma wywalone? Bo nigdy nie umiał w szatnię? Bo jest aspołeczny?
@hoven ale co z tego że był gwałcony przez City jak jest w półfinale z dużą szansą na awans do finału??? Jak Bayern był gwałcony przez City, to dostał 3:0. To nas różni z Realem.
@Barthyren będę. Będę wierzył
@Alistair czemu cofam się do 2012? to bardzo proste. Bo wtedy ostatni raz z nimi wygraliśmy...
nie no tapczan... ile my razy walczyliśmy z Realem od 2012 i ile razy przeszliśmy... ile z nimi pojedynczych meczów wygraliśmy? Potrafisz policzyć? Ja tak. Trochę smutna statystyka.
Generalnie można mieć pecha, jasne ale jak masz jednak dużo mniej kasy, to to gdzies wychodzi. To tak jakby powiedzieć, taak. BVB potrafi grac z Bayernem. no ale ile razy odebrała mu tytuł przez ostatnie 10 lat, no ile?
Tak, trzeba być kibicem, wierzyć, no ale ... ile oni grali finałów przez ostatnie 10 lat, a ile my, Jeden koronaparty, więc pewnie przypadkowośc jednak dużo większa.
Ile oni razy zaprawieni są w bojach z jakimś City grając na styku w półfinałach itd. Jednak dużo mniej mamy takich spotkań, jednak mniej klasowych graczy, do tego beznadziejny sezon, mnóstwo porażek, oni mają sezon bardzo równy. Dowodem dzisiejszy mecz. Grali słabo, na terenie nieźle dysponowanego rywala, jednak wywieźli remis.
No może i remis tam jest możliwy, ale w nic więcej nie chce się wierzyć. z Leverkusen było 0:3, z Heidenheim też wzięliśmy ostatnio w tyłek, z Lazio porazka, z Arsenalem remis po walce. To co może być na takim Bernabeu, gdzie wygraliśmy ostatnio chyba w sezonie 00/01...
@hoven oglądałem, to były nasze wyżyny, a Realu - raczej przeciętny mecz IMHO. Mimo to nie wygraliśmy Ciężko się wierzy w cuda, jak przegrywasz na przestrzeni miesiąca chyba z leverkusen 0:3, z BVB 0:2, z jakims kierwa Heidenheim czy odpadasz z Pokalu wcześniej z III ligą. Gdzieś to morale może wyjśc, bo piłkarsko to my potęgą nie jesteśmy jak w 2012. Tak, jestesmy gigantem LM, możemy zagrać super, ale zobacz, że Real nawet jak gra słabo to potrafi wywieźć remis z tak ciężkiego terenu jak Monachium. i z wielu innych meczów.
Z Lazio było 3:0
Z Arsenalem już tylko 1:0, ahh, po jakim świetnym meczu
Z Realem już tylko 2:2, po jakim feeeeenonomenalnym meczu.
To na logikę, ile może być u nich? Kiedy ostatnio wygraliśmy na Bernabeu? W tym wieku czy poprzednim?
Tak, wiem, cuda się zdarzają. Ale dla mnie jedyny możliwy cud, to dojechanie do karnych i dalej loteria.
Na logikę, będzie remis co najwyżej, albo oni jednym golem po walce naszej. bramkowa wygrana.
@tapczan
że tak zrymuję.
Tapczanie odpowiedz na jedno proste pytanie. Ile meczów przegrał Real w całym sezonie we wszystkich rozgrywkach? 1? Dobrze liczę?
A ile przegrał Bayern? trochę sporo nie. Z trzecią liga przegrał Pokal. z Leverkuzenem wziął z pupkę 3:0, no a poza tym ile meczów jeszcze przegrał?
Nie skreślam, ale realnie patrząc, to co najwyżej znów remis i jakies karne-loteria, co najwyżej, z rozsądek mówi, że mozemy przegrać 1:2, 2:3, grając ahhh boże, fenomenalne spotkanie jak dziś.
Też tak myślę, różne są scenariusze, ale co najwyżej remis taki po walce. No ale z Tomkami, Kimami, Goretzkami no litości... przewagę piłkarską, kulturę gry jednak będzie widać. Real zagra pewnie trochę lepiej ju siebie.
@FCBx2 sklepał ich u siebie 2:2? WOW
@BreitnerPaul chłopaki pokazały pazur z Leverkuzenem tańszym trzykrotnie że oddały im tytuł o 16 pkt xdddd
Zawsze jest szansa w rewanżu no ale litości, oni grając słaby mecz jak na siebie wyszarpali remis, tak jak w City, my grając mecz sezonu, mogąc mieć od dawna wywalone na śmieszną BL, nawet nie potrafiliśmy wygrać u siebie. No może jakiś remis... ale potem karne i loteria. Za nimi stoi pewność siebie w LM a za nami oddane walkowerem rozgrywki we własnej lidze liliputów i jeszcze odpadnięcie z Pokalu z 3. ligą xddddd
No i kto będzie mieć wyższe morale?
Jak ktoś gra tak beznadziejny sezon, że tytuł oddaje 3 razy mniejszemu klubowi przy 16 punktach straty, czyli może miećc na własną - śmieszną z punktu widzenia wielkości klubu - ligę totalnie wywalone i nawet przegrywając Pokal z jakąś III czy IV ligą, nie jest w stanie zmobilizować się na ten jeden mecz, żeby choć u siebie wygrać, to o czym tu mówić i w co wierzyć w ogóle?
@szczepanole taaaak wygraliśmy w 2017 ale 2:4 buahahahaha
@hoven a co miał Real w rewanżu z City???? Nic, dosłownie nic, a jednak doczłapał do karnych i wygrał. I tak to wygląda. Jedyne na co możemy liczyć to na doczłapanie do karnych tam i fart.
Zawsze gdzieś drewniactwo wyjdzie i to że wydajemy na zawodników jednak dużo mniej. Pewnie, pieniądze nie grają, ale jednak pomagają i dopóki będą w pierwszym składzie musiały wychodzić Kimy czy Tomki, tak to będzie wyglądać.
Realnie, jeśli na coś można liczyć, to na jakies karne, na to wskazuje dwumecz Realu z MC. Bo kiedy ostatnio Bayern wygrał z Realem jakikolwiek mecz? w 2012? :)))) A kiedy wygrał na Bernabeu? W tym wieku czy poprzednim hehehe
Więc tylko znowu jakieś takie cios za cios i karne i tam wszystko się może zdarzyć.
No Real raczej nie przegrywa meczów w LM... i jeśli się nie potrafi wygrać będąc "lepszym" to o czym tu mówić. Pewnie, bramki na wyjeździe się nie liczą. No ale jeśli przegrywa się tytuł z jakimś Leverkuzenem o 16 punktów, czy na własnym stadionie dostaje 0:2 z BVB, to nawet jak się gra jak na siebie wybitny mecz z Realem to się tylko remisuje.
Lepsi, lepsi, lepsi, byliśmy lepsi buahahahhaha
Jesteśmy lepsi ale od ponad dekady nie potrafimy wygrać z Realem pojedynczego meczu.
Dopóki w składzie będą musiały grać Kimy i Tomasy, a u nich będą wchodziły Modricie a skład będzie dwa razy droższy, to takie będą wyniki.
Brawo kiełbasyyyyy!!! nie dały się zgrillować. Wprawdzie nie wygraliśmy chyba w 5 dwumeczach z Realem nawet pojedynczego meczu przez ponad 10 lat, no ale remis jest historycznym grillem! Wielki dzień Uliego i oszczędnościowej polityki klubu.
No ale w sumie czego się spodziewać po zespole, który jest o 12 punktów za jakimś Leverkuzenem z Liga Europa xdddd, a był 16.
Albo przegrał z BVB na własnym podwórku 0:2.
Jedyna akcja, którą stworzyliśmy to była średnio dobra setka Sane, jak Real jeszcze się nie skoncentrował i nie wyszedł na dobre z szatni.
A potem pyk pyk pyk, raz raz raz, jedna konterka no i spaliły się kiełbasy w Munchenie xd
PS jak zdołamy z nimi za przeproszeniem zremisować na własnym grillu kiełbasianym, to będzie wielki sukces.
Czyli jak zawsze z Realem? "prowadzimy grę" no ale pyk pyk pyk... raz raz raz jedna konterka i cześć, spalone kiełbasy w Munchenie.
i ... cóż za sensacja.
Nie ma naaaas, nieeee maaaa naaaaaas
nie ma naaaas, nie maaaa naaaaaas
Szkoda ale żeby jego powrót miał sens, trzeba najpierw posprzątać stajnię Augiasza
A co nam zostało. Tylko mityczny sen o Lidze Mistrzów. Więc niech odpoczywają.
Po pierwsze tyle wyda jeśli sprzeda Alfonsa. A Real na pewno nie będzie przepłacał, wiedząc że Alfons ma już dosyć Monachium. I robi wszystko by pokazać, jak bardzo nie chce tu grać.
Po drugie może odejść Kimmich i jeszcze Gnabry pewnie. Pytanie otwarte jest takie czy Musiał też nie że chce zrobić Hala Madryt.
Ale realnie 200 Bayern wyda jeśli sprzeda Alfonsa i co najmniej Gnabry'ego pewnie. Skoro do tej pory nie przedłużyli Kimmich i Musiala to też jest pytanie o ich przyszłość tutaj. Na lojalność Sane też bym nie liczył. Dodajmy Goretzkę o którego sprzedaży mówi się coraz częściej. Generalnie jest problem przeplaconych kontraktów i braku ambicji widoczny gołym okiem. Wiadomo oczywiście, że wszyscy razem nie odejdą. Ale taka kwota to tylko przy sprzedażach.
Tu nie wystarczy zwolnić trenera, tu trzeba posprzątać stajnię Augiasza. To jest zupełnie inna kwestia.
Ojojoj nie ma Alfonsa, chyba bendem płakał, bo on kocha Bayern miło$cią wielką
Przy takim podejściu i atmosferze w klubie, tylko czekać jak odejdzie nie tylko Kimmich, ale przede wszystkim Musiala czy de Ligt. Co ich tu w ogóle ma trzymać, już nie mówiąc o jakims Sanku
Nie no przegrać z Heiden-Heiden Wyszków to już trzeba nie mieć honoru ani niczego w spodniach, mając 13 punktów straty do jakiegoś Leverkuzena.
Życzę sobie na wyj... w TRYBIE NATYCHMIASTOWYM szczura i parodystow pizdeczkowych