REKLAMA

Komentarze

100 wyników na stronie

Świetna cena za świetnego zawodnika jakim byliśmy przecież kiedyś zainteresowani. A patrząc ze zdrowie nie pozwala mu grać każdego meczu w sezonie, myślę że dałby szansę młodym na rotację. Ale to tylko teoria, Bayern raczej po niego nie ruszy

Dziwnie będzie pierwszy raz w życiu kibicować drużynie którą trenuje Klopp. Spojrzeć na niego jak na „swojego” trenera to dla nas po latach starć z BVB może powodować dysonans poznawczy. Ale cóż. Czas po 30 latach znowu wygrać euro a
potem dołożyć 5 gwiazdkę na koszulce DFB. Cele muszą być ambitne ale ja będę zadowolony jak chłopaki będą grać emocjonujące turnieje jak w 2006, 2010 czy nawet ostatnie euro gdzie było blisko. Nigdy nie chciałem go w Bayernie ale to wielki trener i kto jak nie on może odbudować tą reprezentację.

@Piotrek89r

z jednej strony duży transfer może faktycznie zablokować młodych, z drugiej nową erę sukcesów zaczął kosmiczny jak na tamte czasy dla Bayernu transfer gotowego przecinaka jakim był Javi Martinez. Myślę, że konkurencja nie jest czymś złym. Sezon jest długi

Wreszcie to co w piłce najlepsze- piłka klubowa!

Średnio mnie obchodzi ten mecz. Wiadomo że fajnie żeby nasi wrócili „z czymś” ale dla poważnego piłkarza brąz się nie liczy, bo liczy się tylko złoto. Najważniejszy cel żeby nasi wrócili bez kontuzji. Dobrze że Harry na ławce. I czas wracać do najważniejszego czyli piłki klubowej.

Oby, niech wywali tego oszusta który zamiast bić rekord Miro powinien wylecieć z boiska na początku mistrzostw

Weź wytłumacz o co chodzi, bo dla zdrowia psychicznego od początku „polskiej” BVB, staram się unikać polskich mediów sportowych, bazując na badziej obiektywnych angielskich czy niemieckich

Pasuje do mentalności żółtków 1:1

Przed mistrzostwami miałem w głowie- oby tylko bez znienawidzonych Hiszpanów i Argentyńczyków w finale (ich akurat głównie nie lubię przez Pepsiego). No i cyk zaraz ten dystopijny finał może stać się faktem. Mam nadzieję, że Harry jeszcze powalczy. Anglio musisz!

Chorągiewki. Francja była najlepsza przez cały turniej, przez jego pryzmat zasługiwali bardziej oni niż Hiszpania, ale zagrali jeden gorszy mecz i niestety to Hiszpanie przez jego pryzmat bardziej zasługują na finał. Nawet takim piłkarzom jak Olise zdarza się gorsze mecze. Z PSG i Hiszpanią nie dojechał? To przypomnijmy sobie mecze z realem i zamknijmy buzię

Mam te same przeczucia, tam były realne szanse na złoto, dziś średnio widzę szanse na więcej niż przejście Paragwaju. Zero rozwoju reprezentacji przez te 2 lata. Szkoda, że naszych, Manu ma złoto, ale taki Josh może nigdy nie wrócić z medalem z dużej imprezy. Chyba że gra nie dowiezie a będą wyniki ale jestem dziś pesymistą

Nie jest to niestety mistrzowski poziom ale i w 2010 czy 14 zdarzały się gorsze mecze. Niemniej ja mam ograniczone zaufanie do drużyny Juliana

Dobrze przynajmniej że najbardziej irytujące reprezentacje czyli Hiszpania (która zaczęła turniej od blamażu) Brazylia czy Portugalia, są poniżej przeciętnego poziomu. Niemniej trafienie na Francję dla każdego może być twardym lądowaniem. Oby jeszcze ktoś utarł nosa Argentynie.

Madryckie czy katalońskie szmatławce są tak wiarygodne że szkoda nawet się do tego odnosić

Serio byłoby to najmniej bayernowe zagranie jakiego można się spodziewać

Ładny początek okienka, trzeba jednak pamiętać że wzmocnienia mają sens ale o tyle o ile załatamy dziury po odejściach. Leon był ważnym ogniwem rotacji, potrzeba kogoś przynajmniej na jego poziomie, oczywiście z racjonalnym wynagrodzeniem

Ja tradycyjnie będę oglądał mecze Niemców, więcej nie planuję, ewentualnie ciekawsze spotkania naszych zawodników. Niemniej Mundial w tak szerokiej formule nie budzi aż tak moich emocji. Jeszcze durna zasada że wchodzą zespoły z 3 miejsca w grupie xd wszystko FIFA zrobi dla kasy. Nie będę tu oryginalnym głosem. Mistrzostwa świata czy euro powinny być dla piłkarskiej elity

Nie jest szklanką, po prostu to jeszcze młody organizm. Zobaczymy jak się rozwinie. W tym wszystkim bardziej widać pecha

Szkoda, za nim znakomity sezon, zdrowie wykluczyło go z kluczowej fazy ligi mistrzów, a teraz z Mundialu. Bayern bez niego był maszyną, ale w spotkaniu z Arsenalem, czyli z jednanym zespołem z którym Bayern nie poradził sobie jesienią, to właśnie Karl potrafił strzelić. Pytanie jak potoczyłby sie dwumecz z psg gdyby opcją do składu czy nawet zmiany był Karl- to był mecz na szczycie który mogła zmienić jedna akcja. Tego się nie dowiemy, ale to ogromne osłabienie dla Niemców. Kontuzja Karla zwiększa szansę na Sane w składzie, a wiemy jak to się kończy…

@Lothar.Matthaus absolutnie nie czuj że to jakieś lekceważenie dla stolicy Wielkopolski, uwielbiam Poznań i nawet jak bywam gościnnie na jakichś konferencjach naukowych to szukam tylko okazji żeby zostać choć dzień dłużej. Chodziło mi wyłącznie o potencjał demograficzny, a co za tym idzie marketingowy. Dla Warszawy to wstyd że przy tylu mieszkańcach ma tylko pożal się Boże Legię.

ja nie wiem co się w tej lidze odwala, większe emocje u mnie budzi bawarska Regionalliga XD ale to jak na skalę Polski ewenement, zważywszy, że Warszawa od lat ma 1 drużynę, a chyba nawet Poznań niedawno miał 2

nie wiem jak wyglądało to w tym przypadku, ale na die roten nie zauważyłem, będąc tutaj 15 lat szczególnej cenzury. Pomijając komentarze które były wulgarne czy obraźliwe.

Na euro nie brakowało dużo do medalu. Mam silną wiarę w tą reprezentację.

Real to nie katalońska kurtyzana- to poważny przeciwnik jeśli dochodzi do bezpośredniego starcia. Zawsze będą groźni, bo może wszystko się tam pali ale bazują na historii i gwiazdach większego formatu niż makaronowłosy przereklamowany dzieciak

Ciężka ta noc, to prawda. Ja jeszcze nie zmrużyłem oka. Powoli dociera do człowieka że to koniec. Pięknie budowany plan trzeba włożyć między bajki historyków footballu i tkać swoją historię zupełnie od nowa w przyszłym sezonie. Mimo ze to naprawdę nie był zły dwumecz czy sezon. Ale tu nie ma not za styl

Ciekawe gdzie w składzie było więcej Portugalczyków, mierny sędzia nie uważam że cięgnem nas w dół, ale wystarczy delikatny błąd Seby wyłączyć dwumecz.

@KeeRay będą kontrowersje i sam mam żal- ale to był mecz na żyletki. Wygrywa i tek wielki zespół. Nie ma aż takiego poczucia niesprawiedliwości jak wtedy kiedy królowali ci którzy 3 ligi mistrzów z rzędu wygrywali nie będąc piłkarsko na poziomie półfinału. Ale tak- karny a właściwie jego brak też ustawił mecz

PSG okazało się w dwumeczu zwyczajnie lepsze, mimo wszystko dobrze jest odpadać z poważnym przeciwnikiem a nie żenującym zespołem pokroju realu, który wygrywał nie będąc w top 5 zespołów na świecie. Boli to dziś ale nie ma poczucia jak lata temu, że wygrywają ogórki opakowane w plastron poparcia sędziów

Racja, defetyści d… cicho. To piękny sezon, piękny dwumecz, który może wygrać tylko 1 drużyna. Zdecydowały drobne elementy. Real nie wygrywał finałów w ostatnich latach w połowie tak pięknie jak my dziś przegraliśmy. Prawdopodobnie z tymi którzy milimetry przed nam są najlepsi na świecie. To smutny ale też dobry dzień, wróćmy silniejsi

@alien666 wcale to nie jest oczywiste. Czytałeś przepisy? Czy cytujesz dziennikarzy (absolutnie tego nie polecam)

@Zerafaelo niektórzy nawet porównywali to z arjenem- trochę jeszcze brakuje. Ale sezon na ogromny + Yamalek schowany do kieszeni

@alien666 nacjonalistyczna megalomania nadal trzyma, mocna ta choroba, trochę się odzwyczaiłem od kiedy mamy najlepszą 9 ostatnich lat

@Anakondrzej Diaz dziś był blisko, Kane to inny poziom napastnika, takiego pewnie od Gerda nie mieliśmy. Ale takich skał Robbery czy Thomas prędko nie uświadczymy. Chyba że ten sezon to dopiero początek Olise

@Piotreczek w 2012 słusznie, ale to był jeden z ostatnich zawodników jakich mieliśmy, który potrafił przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść w pojedynkę. Olise dalej ma co udowodnić

Olise miał być nowym Robbenem ale na razie max to nowy Lewandowski. Błyszczy kiedy drużyna gra koncert, ale w sytuacjach kiedy tylko geniusz może przeżyć szalę na korzyść Bayernu to zawodzi. Podpisujmy go dalej! Bo wierzę że to nie jest jeszcze maksimum jego potencjału.

Prawda, głosy o nowym Robbery przedwczesne. Olise to max nowy Lewandowski.

Sezon do tej pory na 4+
Najważniejsze trofeum czyli liga zdobyte. Półfinał na plus- przegrany z prawdopodobnie najlepszą drużyną na świecie. Jeśli wygramy puchar Niemiec to 5- kompany dostanie.

zabrakło szczęścia (bo dominowaliśmy) i na zawsze w głowie pozostanie pytanie co gdyby sędzia podyktował karnego, wtedy to ten mecz mógł się potoczyć inaczej. Ale cóż. To był finał. Za rok wrócimy silniejsi. Atak mamy top, ale wygrała defensywa, która okazała się lepsza. A niestety to obrony wygrywają trofea, a nie wybitne ataki

Z dwojga złego wolę arsenal w finale o ile zagra w nim Bayern. Będą do końca walczyć o mistrzostwo Anglii, presja, zmęczenie i urazy to coś co może osłabić ich przed finałem. Hiszpanie mogli skupić się tylko na lidze mistrzów. Dobrze wyszło

Po tym jak drużyna odbudowała mental przegrywając 5:2 to jestem bardziej spokojny niż powinienem być. Potrafimy podnieść się jak Feniks z popiołów. W normalnym dwumeczu zaliczka jednej bramki byłaby czymś co daje pewne bezpieczeństwo. W meczu dwóch najlepszych zespołów na świecie, znaczy to tyle co nic. Ale tak jak możemy łatwo ją odrobić, tak i roztrwonić. Myślę że Alianz Arena poniesie chłopaków i finał będzie nasz. To mówi serce ale i kalkulacja. Skoro bez kompanego na ławce potrafiliśmy się podnieść, z takim dowódcą na pewno będzie łatwiej. Szybkie dwie bramki i można kalkulować

Chyba pierwszy raz się z Tobą zgodzę. Dalej wynik jest otwarty, zdecyduje dyspozycja dnia.
Na nas plus- wraca kompany, własne boisko gdzie doping ostatnio był o poziom wyżej niż w Paryżu. Ale na plus Paryża zaliczka z 1 meczu.

Wydaje mi się że jesteśmy faworytem tego meczu (dwumeczu Psg), ale nie musi to oznaczać awansu. Jedni i drudzy grają ze świadomością że różnica nawet 3 bramek może nie wystarczyć, drobny błąd może zniszczyć marzenia o Budapeszcie. To piękno tego meczu dla obiektywnego kibica, a dla fana któregoś z tych zespołów czysta udręka

U mnie tak samo, chciałbym złączyć frajerstwo arsenalu ale Bayern zawsze nr 1

Julian był tematem od wielu lat, jako poszerzenie kadry, za darmo to ciekawa opcja. Kiedyś takimi „perisiciami”
Wygraliśmy ligę mistrzów

Dobra Panowie. Trzeba było ochłonąć ale mamy to! Wieczór na Alianz Arenie nie do opisania, najlepszy mecz od lat, pewny choć chaotyczny awans. Spełnienie dziecięcych marzeń, choć bywałem na dużych meczach to rzucenie Realu na kolana, po latach niesprawiedliwości smakowało jak zimne piwko.

Co do przemyśleń, już bardziej na chłodno. Mógłbym analizować grę, ale po co to? Wygrali lepsi, mimo tego że sędzia robił wszystko żeby nie skrzywdzić realu. Czerwona dla nich to mało, po tym jak w dwumeczu sędziowie wyrolowali nas kilka razy. Co do bramek realu to mam wątpliwość czy powinny paść… to że Vini i Rudiger powinni oglądać mecz z szatni to wątpliwości nie budzi. .

Ale to co najważniejsze. Kto bywa regularnie w Monachium wie, że kibice potrafią przysnąć. Ostatnio jak odwiedziłem stadion podczas przegranego meczu z Augsburgiem to miałem wrażenie że każdy poza Südkurve śpi. Przekrzykiwali nas goście XD Ale środa to był inny wymiar… siedziałem na północnej trybunie, obok narożnika z którego dośrodkowanie dało nam 1:1. Intensywność dopingu, piękna oprawa, to że ponad połowę meczu rzekome pikniki spędziły stojąc… Tym głośniej było im Real bardziej nam zagrażał, potwornie musiało to budować zespół po niespodziewanej utracie kontroli w pierwszych minutach meczu. Monachium płonęło. A Cancan aż 4 razy powodował ciarki. Przy golu Diaza nie wytrzymałem, łzy same mi ciekły- nie byłem jedyny, płakali starzy, płakali młodzi. Szczury wpędzone do kanału! Jacy królowie? Cytując klasyka.

Co do biletów, bo wiem że padły pytania- na to miejsce dedykowana cena to 120 euro, załatwił mi je przyjaciel z niemieckiego fanklubu więc nie wiem czy w wolnej sprzedaży były tak tanie, sam nigdy nic na stronie nie trafiłem poza starciami w ramach Bundesligi czy pucharu (raz bodaj grupa z Victoria Pilzno). Teraz będę polował na PSG. Niemniej mój skromny udział nic nie jest ważny, La Bestia Negra góruje historycznie nad realem. Tak jak tu wiele razy padło- żeby z tymi farciarzami wygrać trzeba być o klasę lepszym i strzelić kilka bramek więcej. Byliśmy o 3 klasy lepsi i strzeliliśmy na zapas. Mimo że mam wrażenie że ich zlekceważyliśmy, spoglądam z pokorą ale i spokojem na dwumecz z PSG. Mia San Mia!

Psy z Madrytu tylko na naszych błędach potrafią coś ustrzelić, jest przewaga ale musimy ją udokumentować. Szkoda tego fatalnego startu…

Dzisiejszy mecz pokazał jak trudno nawet na papierze dużo lepszej drużynie odrobić straty z pierwszego meczu. A Real nie jest od nas lepszy, jadę jutro na Alianz Arenę ze spokojną głową (oczywiście wcześniej wypiję Wasze zdrówko Panowie)

Lewandowski w swoim czasie też lubił robić z rąk wiatrak kiedy koledzy nie podawali (słynne zdjęcie z niewzruszonym Arjenem)

@Comentateiro jest, a w szczególności w przeszłości za pepa byla. Niemniej Real przez większość ostatnich lat nie dotrzymuje jej kroku. Błyski w lidze mistrzów nie wystarcza, to nie jest równy zespół, powtarzalny a tym cechują się mistrzowie

podstawowa zasada- zawsze przeciwko barcelonie. Więcej niż mem. Są czymś obrzydliwym w akcie piłki, antypezykładem robienia piłkarskiego biznesu. A od kiedy w Polsce panuje ich kult to tym bardziej smakują ich porażki (te miny dziennikarzy). Szkoda że w lidze Real im się od dekad podkłada. Nawet era Ronaldo to bodaj 2 mistrzostwa.

Nawet jak odwali to mamy ofensywę o poziom galaktyki lepszą niż ta realu. Może stracimy bramkę ale na pewno więcej niż jedną strzelimy

Real na deskach, barcelonka blisko przegranej. Czy początek tych ćwierćfinałów może być lepszy?

@salander95 Oczywiście że boli kibicowska schizofrenia i kibicowanie przeciwko swoim piłkarzom, ale trochę już do tego przywykłem. Natomiast sprowadzanie rozmowy o współczesnych Niemcach- piłkarzach do Niemiec z lat 30/40 to już poziom historycznego dyletanctwa i uproszczeń, że trudno jest dyskutować na poważnym poziomie. Polecam lepiej zapoznać się z historią Bayernu, który był klubem opozycyjnym względem narodowo- socjalistycznego reżimu, co do dziś jest naszą chlubą. Twórcą naszej potęgi jest przedstawiciel mniejszości przez tego malarza prześladowanej. Wstydź się, pisząc takie rzeczy. Bo plujesz w twarz spuściźnie opozycjonistów niemieckich z tamtych czasów ale przede wszystkim wielkiemu Kurtowi Landauerowi.

1 kwietnia

Włosi to jedyna drużyna która trwając w permanentnym kryzysie potrafi zostać w jego czasie mistrzem Europy.

Nie wiem z czego w takiej sytuacji się cieszyć, nawet jeśli kierujesz się jakże modną histeryczną antyniemieckością (co samo w sobie wydaje się szalonym zamysłem jeśli kibicujesz niemieckiemu klubowi), to zerknij na aspekty praktyczne. Niemcy to reprezentacja najmocniej (nomen omen) reprezentowana przez Bawarczyków. Kapitanem jest nas przyszły kapitan- Kimmich. Wygrana tylu zawodników z naszego klubu wzmacnia zespół i jakość kadry, spełnia sportowo nasze rosnące legendy i pozycjonuje Bayern na rynku transferowym- rośnie wartość zawodników, Bundesliga staje się bardziej atrakcyjną ligą, a my zyskujemy atrakcyjność wśród potencjalnych zawodników do zakontraktowania. No ale wiem, lepiej jak typowy Janusz z browarkiem wspominać last minute w maladze i kibicować Hiszpanom, żeby Real i Barcelona były jeszcze bardziej hajpowane. Niech wygra drużyna z naszymi zawodnikami, jak nie Niemcy (o co może być trudno) to Anglia z genialnym Harrym. Francja ma Olise i Upa i mimo że nie pałam miłością do trójkolorowych, to wolę nasze gwiazdy ze złotem niż spełnienie snów oskarka z Tiktoka robiącego edity z Ronaldo.

Fajnie to wygląda przed fazą pucharową ligi mistrzów. Bayern mistrzostwo ma praktycznie w kieszeni- nawet sami ze sobą nie mamy jak go przegrać za bardzo. PSG nie jest już tak mocne. City i Arsenal dzieli raptem kilka punktów i angielskie tygodnie odbiją się na jednych i drugich, szczególnie że ci drudzy to taka Borussia tylko czerwona. Real kontuzje i wewnętrzny chaos, a przy varze stracili swój największy atut w meczach z nami. Barcelona kolejni frajerzy z nierówną formą (niech wczorajszy występ nie przyćmi upokorzenia w 1 meczu z Madrytem). Faworyci coś nie tędzy. Jeśli nie posypie się nam kadra to droga do finału mieni się w jasnych barwach. Jeszcze oby Kane zmył uśmiech z twarzy polskich „ekspertów” i pobił rekord. To może być wyjątkowy rok

Olise powinien podawać do Kane, który do tego miałby kolejnego hattricka. Rekordami jarają się głównie media ale coś czuję że Harry da radę

Oby Manu został na ten jeden kolejny rok. Urbig równolegle się rozwijał, młodzi wchodzili z jeszcze większą odwagą, a lato przyniosło zwiększenie głębi składu- stopera do walki o 11 i prawego obrońcę z prawdziwego zdarzenia. Tak jak skrzydła przez lata nie miały godnych następców Robbery, tak po Lahmie wyrwa jest jeszcze potężniejsza

Nic dodać nic ująć, szkoda że Koreańczyk poza szybkością wiele w Bundeslidze nie oferuje. A nie jest to opcja budżetowa

Oby spłacił hojny Kontrakt z nawiązką. Mimo wszystko to cieszy. Tak jak miałem mieszane uczucia przed przedłużeniami z Musialą, a szczególnie Daviesem to teraz traktuję to jako pokaz siły. Zatrzymujemy trzon drużyny, sprowadzamy gwiazdy, Kane czuje się tu dobrze. Przyszłość mieni się w pięknych barwach.

Kiedyś chwaliliśmy się że mamy jedną z najlepszych 9 na świecie, dziś mamy więcej niż 9. Zasługuje na nowy kontrakt, wie co ma w Monachium, a my wiemy co mamy dzięki Harremu. Jak mówili moi szanowni Przedmówcy- dłuższy kontrakt nawet jeśli ma się wiązać z podwyżką.

@FCB4ever2014 nie porównuj wielkiego- będącego w europejskim topie od lat Bayernu, z wiecznymi frajerami z Londynu.

Historia bywa przewrotna- Alonso kręci nosem na Bundesligę i Bayern, przychodzi niechciany Kompany i dziś to przypadkowy jakby się mogło wydawać Belg jest na szczycie, a Hiszpan na rozdrożu kariery. Nie piszę tego aby mówić „a nie mówiłem” i że źle zestarzały się komentarze (sam byłem względem obydwu tych trenerów sceptyczny) ale czasem w takich sytuacjach rozumiem, dlaczego nasza perspektywa laików jest często emocjonalna, warto czasem zaufać tym na czele klubów, a nie ulegać medialnej histerii

Tylko oni mają farta i wygrywają wbrew logice, będąc przeciętni. Wiele ich lig mistrzów to efekt sezonu gdzie by ich żaden ekspert nie osadził w top 5. Dziś piłka oddała nam to co wiele razy zabrała, choć w 2 połowie to psg było lepsze

Bayern w 10 pokonuje najlepszą drużynę poprzedniego sezonu. Gdzie krytycy? Siad- cicho, może zapomnimy o głupotach jakie pisaliście.

Niektórzy nie doceniają tego co mamy. Rekordowy start i bezprecedensowa seria zwycięstw dla wszystkich top lig. Zaliczone sprawdziany z solidnymi rywalami. Czuję spokój przed meczem z psg. A do tego czasu w pucharze i lidze pewnie wyśrubujemy rekord. Już w wakacje jak z nimi przegraliśmy to nie była deklasacją, a dało się ich pokonać co pokazała mierna Chelsea. Ba, powiem więcej. Nawet gdybyśmy zremisowali czy przegrali to nie jest tragedia, sezon jest długi i zadecyduje forma i wolność od urazów na wiosnę. Niemniej mam świadomość, że skład jeszcze nie jest najmocniejszy. Wróci Musiala, wróci Davies to trener będzie miał więcej opcji. Do tego dochodzi Karl, oby stał się stałą opcją w rotacji. Calma.

A któraż to nie upadała? Włosi potrafili nie jechać na mundial, inne wielkie reprezentacje też się potykały. Przypomnieć ci z kim wielcy Hiszpanie odpadali w 2018 w 1/8 mistrzostw? (To był dopiero wstyd)

Nie znaczy to, że należy to lekceważyć- bo problem jest i to duży. Niemcy poza dobrym euro u siebie, gdzie przegrali ze zwycięzcami i to w wyrównanym meczu, zagrali od 2016 same słabe turnieje. Nic nie dawały przyjścia trenerów- zbawicieli, bo tak pojmowany był Hansi, potem w mniejszym stopniu Julian.

Problem nie dotyczy tylko decyzji personalnych czy finansów, ale musi leżeć w strukturze całej piłki, szkoleniu. To bardzo zła wiadomość, nawet jak Niemców nie lubisz, bo Bayern nie będzie silny bez konkurencji, a konkurencji nie będzie jak Bundesliga nie będzie taśmowo produkować piłkarzy z potencjałem na grę w narodowych barwach. Tak samo to nasi piłkarze powinni tworzyć trzon reprezentacji, wtedy Bayern był na szczycie.

Swoją drogą wiem że już po ptakach ale zastanawia mnie czy nie warto było ruszyć po de Bruyne. Wiadomo że to już żaden filar, kondycja i zdrowie nie to samo ale potrafiliśmy w przeszłości robić fajne uzupełnienia na rok- dwa takie jak transfer Alonso. Zobaczymy co pokaże w napoli, z drugiej strony też przeciwko temu ruchowi może świadczyć, że nikt z wyższej półki się po niego nie zgłosił

Czy o chęci wyjazdu wirtza zadecydowała słabość sportową klubu? Szczerze wątpię, znamy tylko wierzchołek góry lodowej negocjacji, nie znamy arkanów kontaktu. Mogło zadecydować coś prozaicznego jak pensja o ile te plotki się potwierdzą. Niemniej czy sportowo stoimy pod Liverpoolem? Premier League to najlepsza liga świata bez wątpienia, ale w Europie od Anglików na przestrzeni ostatnich lat prezentowaliśmy się lepiej. Niemniej szkoda. Bo Bayern dalej przyciąga reprezentantów Niemiec, przykładem choćby wcale nie mniejsza perełka jak musiala czy kimmich. jednak zadra która pozostanie.

Ciężko mi to przychodzi bo w Niemczech kibicuję zazwyczaj przeciwko BVB ale niemiecka piłka potrzebuje ich w pucharach. Nie skompromitowali Bundesligi w ostatnich latach. Punkty dla ligi to rzecz ważniejsza niż personalna niechęć. To oni prędzej staną jak równy z równym z Hiszpanami, Anglikami czy Włochami. A siła Bundesligi podnosi prestiż Bayernu jako mistrza. Prosta kalkulacja.

Sezon poprawny, a nawet dobry z minisikiem. Trudno sobie wyobrazić Bayern bez Thomasa (zapomiałem jak to bez niego było) ale taka jest piłka, kariera trwa krótko, sportowo może i lukę da się załatać bo to nie Müller z najlepszych lat, ale to był ktoś więcej niż piłkarz. Ktoś kogo w szatni zawsze będzie brakować. Godne pożegnanie i gdyby nie te kontuzje to jestem pewny że w półfinale to my walczylibyśmy z bankrutami o finał w Monachium. Jedyna rzecz której żałuję to brak Tomka z 3 pucharem Europy.

Zawodnik negocjuje za plecami klubu? Niesłychane

@Bartex klubowe mistrzostwa to marzenie- może kadra będzie już zdrowa i zagramy jak na pandemicznym turnieju w Lizbonie? Wypoczęci i na pełnej? Wiem że to nie ta sama waga ale uśmiech na twarzy Anglika za te lata niepowodzeń byłby nieoceniony dla kibica :)

Ciężki orzech do zgryzienia. Wcześniej stawiałbym na Raphine- mimo braku sympatii do Barcelony, facet przechodził wszystko- chciałbym go u nas. Pewnie mocnym kandydatem będzie Dembele o ile wygra Psg. Rice brakuje trochę sukcesu w lidze. Z Interu ciężko powiedzieć, to super kolektyw bez jednej gwiazdy.

Dlatego nie rozumiem jak można kibicować bezpośredniemu konkurentowi. Choćby ta statystyka powoduje że jesteśmy więksi i niech tak zostanie :)

@FCB4ever2014 nie potrzebuję szacunku od kibiców Barcelony. A szacunek względem ich klubu jest nikły z powodu modelu zarządzania. Pomijam już psucie rynku, ale też pomysły superligi.

Nie no stary, wyżyj się. Wiem co czułem kiedy odpadał Bayern, rozumiem twoje rozgoryczenie po odpadnięciu twoich faworytów.

@hoven kibicuję przeciwko realowi i Barcelonie od kiedy pamiętam, myślę że konsekwencja to dobra cecha kibica.

Ja zresztą na ten sezon nie narzekałem, rozumiem słabość defensywy przez kontuzje, ten mecz pokazuje tylko, że finał w Monachium był w zasięgu przy zdrowym składzie, a przegraliśmy z tymi którzy nie tych dochodzą do finału ale i wykosili kolejnych faworytów

A nasz nie był świetny? Dużo bramek, przegrana tylko jedną bramką. Cudze chwalicie…

@hoven to fakt, jak byłem na euro to nikt nie robił takiej trzody jak angole (mimo moje sympatii do ich piłki)- wielu z nich w szalikach arsenu

@hoven zapraszam do komentarzy na temat naszej klęski z interem i straconego sezonu i rzekomym amatorstwie Kompanego. Każdy nas skreślał przed półfinałem z Barceloną, a jak widać piekło to my przeszliśmy w ćwierćfinale.

@hoven zapraszam do komentarzy na temat naszej klęski z interem i straconego sezonu i rzekomym amatorstwie Kompanego. Każdy nas skreślał przed półfinałem z Barceloną, a jak widać piekło to my przeszliśmy w ćwierćfinale.

Albo arsenal- oni długo dobijają się do elity

Hahahahahahahhahaha

A to my jesteśmy podobno zbyt słabi, nie to co Wielka Barcelona- Inter każdy by ograł, a nie człeka… oni nawet mistrzostwa jeszcze nie mają XD

@Patryk233 wypraszam sobie, Barcelony nie trawię od 2008 :D

@FCB4ever2014 2014 w nazwie mówi wszystko. Kocham Was transferowi kibice, chociaż tak szybko odchodzicie do innych zespołów.

Niektórzy są gorsi niż myślałem, liczyłem będą lepiej się kryć. Drodzy państwo- sezonowi kibice Barcelony, dla kibica Bayernu to że w Barcelonie gra 1, 2 czy nawet 11 Polaków nie zmienia nic w kontekście tego klubu. Argument ze Szczęsny i Lewandowski mają szanse na ligę mistrzów to nie argument kierowany do nas- nic z tego dla Bayernu nie wynika.

Dalej przecieram oczy i widzę że chorągiewki wieją raz za BVB, potem za Bayernem, a teraz Barceloną i jeszcze głośno o tym mówią xd to jest już szczyt samozaorania. Kibicem się jest, będę nim nawet jak w Bayernie będą sami Serbowie, Koreańczycy czy Islandczycy

Chwalenie składu Barcelony i ich polityki finansowej to jak by chwalić gościa który kupił mieszanie za 2 miliony, na raty wziął największy telewizor, ekspres do kawy za dychę i auto w leasing. Jego raty wynoszą 10.000 miesięcznie, a zarobki 8000, żeby je spłacić sprzedaje rodzinne pamiątki, potem pod młotek idzie auto ale w sumie MA FAJNE MIESZKANIE. to właśnie cała Barcelona. Klub który w ostatnich latach zdobył dużo mniej niż my, za dużo większy koszt. Klub w pierwszej kolejności to spółka- która jeśli nie generuje zysków to wegetuje. Kolejne dźwignie, problemy z rejestracją piłkarzy. A teraz ma sezon w którym poza pucharem wszystko jest w grze i oby wywalili się na końcówce.

@FCB4ever2014 a od kiedy to że w jakimś klubie grają Polacy powoduje że mamy mu kibicować? Mam prostą zasadę- w Europie zawsze za Bayernem, a jak nie ma Bayernu to przeciw hiszpańskim drużynom. Nie zmienię swojego zdania przez dwójkę piłkarzy u progu emerytury XD my mamy Neuera- najlepszego bramkarza ostatnich dekad, jak nie w historii. Nim się jarają bo gablotę ma „ciut” większą od Szczęsnego.

XD

A ja stawiam Barcelonę w finale (ostatnio nic mi się nie sprawdza więc oby i tym razem przytrafił mi się błąd) :P

Z nami też wszystko im wpadało, mimo to nie widziałem tu takiego entuzjazmu :P

Mnie zastanawia jedna rzecz. Na ile część komentujących tutaj to histeryczne płaczki z kompleksem względem każdego- którym należy współczuć, a na ile to komentarze cynicznych i siejących ferment „kibiców”, którzy wraz z Lewandowskim i Szczęsnym odeszli do Barcelony i teraz rzygają miłością do zbankrutowanego klubu z Katalonii, czyhając na byle potknięcie „wstrętnych niemiaszków”.

Kiedy to Bayern przegrał/ zremisował na styk z Interem, mimo przewagi w grze, to nie widziałem tutaj litości, mimo naszej okrojonej kadry- słusznie punktowano defensywę. Natomiast Barcelona- wybitna, faworyt. Mimo że dali sobie w domu wpakować 3 bramki.

Frazesów o wybitnej kadrze bankrutów też ciężko się słucha. Ta sama niemal kadra w poprzednim sezonie nic nie znaczyła, to geniusz Hansiego wycisnął z nich więcej niż wynika z przeciętnej formy.

Owszem ten sezon nawet z mistrzostwem nie był idealny- ba, zespołowi kompanego wystawię 3+ w polskiej szkolnej skali. Ale biorę też pod uwagę inne czynniki- kontuzje, przebudowę składu, skupienie się na ściągnięciu Kane i Wirtza oraz eksperyment na ławce trenerskiej i odbudowę po Tuchelu, która nie okazała się tragicznym procesem. Barcelona miała więcej chudych lat niż my w ostatnim czasie, pokazując jeden marny przebłysk wynikający raczej ze słabości rywali niźli ich fenomenu. Nie wyobrażam sobie jak wyglądałyby tu komentarze gdyby Bayern od 2015 tkwił w takim marazmie jak „więcej niż dług”.

Ja cały czas łudzę się, że Wirtz przedłuży umowę z Bayerem i zyskamy ten rok na zebranie większych środków, co pozwoli Thomasowi pograć jeszcze ten jeden rok. Chociaż w głębi sam wiem, że to w praktyce nierealne. Thomas zasłużył żeby być tutaj do czasu aż sam postanowi odejść.

XD hmmm no ciekawe kto ma gorzej, zespół który traci 3 bramki o został zaorany czy Bayern który przegrał jedną bramką. A nie, czekaj odpowiedz na to daje arytmetyka

Liczyć na finał można, największego faworyta już nie ma. Kontuzje też nie ominą innych. Niemniej będzie to dużo trudniejsze niż przed wypadnięciem dwóch podstawowych obrońców.

Bayern jest faworytem- widać to po kursach, i to nie takim delikatnym. Ponadto Inter nie gra równo. Warto pamiętać ze kursy nie grają, ale w każdym aspekcie jesteśmy lepsi, oby niespodzianka nie pozbawiła nas awansu

Szkoda go, to osłabia reprezentację i rozwój zawodnika, a dwumecz i tak jest już rozstrzygnięty

Transfer Portugalczyka to bękart mądrości taktycznej Tuchela- to nie piłkarz pasujący do Bayernu. Czerwona kartka to nie jest koronny dowód ale kropla która przelewa cytując klasyka pałę goryczy albo jej szalę :D

Mentalu nie ma bo niestety niektórzy go nigdy nie zyskają, a inni jak musiala stracą wole walki bo już płacowo są traktowani jak gwiazdy. Urbig na plus, bo on jest odważny, dobrze gra nogami. Pierwszy „następca” który po przyjściu do nas dobrze rokuje

A co do oceny zespołu- przekreślanie progresu przez jeden mecz w drugim garniturze jest przejawem nie tylko nieuczciwości względem trenera i chłopaków ale również przejawem ignorancji (więc jak ostatnio często mawiam- zgoda z Tobą)

Szkoda, że katalońska nierządnica miała wczoraj tyle szczęścia. Oby zeszło z nich powietrze do tego czasu

Średni argument, Real w XXI wieku ma mniej trofeów niż my. Ostatnie lata to też nasza dominacja. Jedynie w lidzie mistrzów mają więcej pucharów. W lidze byli tłem dla bankrutów. Mental powinien też obawiać się regularnością w lidze.

Gdyby to Bayern miał tak fatalną serię w lidze jak oni, to byście zwalniali zarząd i słusznie wskazywali że jak można roztrwonić przewagę.