REKLAMA

Komentarze

66 wyników na stronie

Jak na swój wciąż młody wiek (28 l.) widziałem już 3 finały LM z udziałem FC Bayern. Znam zarówno gorzki smak porażki (MU, 1999), jak i słodki zwycięstwa (FC Valencia, 2001). Tym razem wypada na zwycięstwo FCB i to nie tylko ze względu na historię finałowych wyników, które się przeplatały, ale przede wszystkim dlatego, że gramy "dahoam", mamy za sobą atut własnego boiska oraz unoszącą się nad nim atmosferę absolutnie wyjątkowego Monachijskiego święta. Dlatego przegrać po prostu... nie wypada.

Wśród kibiców dało się zauważyć jeszcze bardziej pozytywne i optymistyczne transparenty: "Wilkommen bei uns Manuel!" :) Oby okazał się on także proroczy. Obrona wymaga wzmocnień, ale to właśnie Neuer powinien być dla zarządu priorytetem. Dlaczego? Z dwóch powodów: 1) To absolutnie najlepszy bramkarz na świecie, 2) Byłby on bramkarzem nawet na kilkanaście następnych sezonów. Trzymajmy kciuki za ten transfer, bo to naprawdę kapitalna sprawa.

Jupp Heynckes to członek rodziny FCB, podobnie jak Kaiser, U.Hoeness i Kalle wielka legenda niemieckiej piłki, no i co najważniejsze ogromne doświadczenie trenerskie. Poza tym przemawia za nim to, że FC Bayern nie będzie jego pierwszym wielkim klubem w karierze trenera - to ważne z punktu widzenia udźwignięcia presji, no i dzięki wcześniejszej racy w Monachium zna on FCB bardzo dobrze - w przypadku jego angażu nie byłoby mowy o adaptacji, zapoznawaniu się z miejscem pracy i współpracownikami - od razu "Guten Morgen" i do roboty jakby nigdy nic.

Jestem za Heynckesem - mam nadzieję, że Panowie doszli już do porozumienia i czekają teraz tylko na dobry moment, żeby to ogłosić.

@FCB!

Naiwności? Poczucia humoru i dystansu jeśli o mnie chodzi

Proponowałbym zakupu czterech z nich:
Ramos-Pique-Vidic-Mexes
To w sumie 121 mln euro wg powyższej wyceny, Panie Rummenigge, proszę wystawić czek ;)

To zestawienie owszem ma wątek humorystyczny, ale jest nim zdecydowanie obecność Geromela (FC Koeln) :) Ambitne kandydatury jak Vidic czy Piquenbauer nie powinni dziwić, wszak stać FCB na ich wszystkich razem wziętych. Nerlinger zapowiedział aktywność na rynku transferowych, więc może być ciekawie - oby tylko były to transfery w starym dobrym stylu FCB.

Liga włoska nie jest słaba, ale z pewnością słabsza o ligi niemieckiej, czego nie zmieni wynik wczorajszego meczu - jeśli o to chodziło GG.

Co to za kogucik sadzi się do Schweiniego na tych zdjęciach? Zresztą nic nowego, bo Włosi to przecież boiskowe chamy.

Mówicie o Poldim i Kahnie, ale dopiero Effenberg ustawiłby w szeregu tego makaroniarza, jak trzeba :)

Doping rzeczywiście odstawał od tego z HSV, ale w końcu trybuny nie grają, mimo, że mówi się o 12 zawodniku itd. (w ostatnim meczu Lazio-Roma, miał podobno nawet przypadek oślepiania obrońców jedenj z drużyn laserami przez kibiców siędzących na trybunach, ale jak pokazał inny włoski przypadek - Inter - wygrywać można i bez pomocy kibiców)

FC BAYERN ODDAŁ MECZ NA WŁASNE ŻYCZENIE - MAM NADZIEJĘ, ŻE TYM MECZEM KILKU PIŁKARZY - TEŻ NA WŁASNE ŻYCZENIE - WYDAŁO NA SIEBIE WYROK.

Idealna pozycja dla Schweinsteigera to defensywna pomoc, o czym wspomniał on sam w jednej ze swoich wypowiedzi. Według niego, daje mu ona więcej możliwości na boisku. Również skoro Gustavo woli grać jako "6" i ma do tego predyspozycje, to bardzo proszę, nie widzę przeszkód. Rywalizacja jest potrzebna na każdej pozycji, dlatego pozbycie się go byłoby błędem - przypominam, że FC Bayern posiada w tej rundzie najmniej liczną kadrę w BL.

To dzisiaj jest prawdziwy test dla piłkarzy i ich prawdziwej dyspozycji - tej fizyznej i psychicznej (umówmy się HSV nie było zbyt wymagającym rywalem). Myślę, że jednego można być pewnym - doping na AA będzie równie fenomenalny jak w sobotę. Uważam i życzę sobie tak: najważniejsze, aby FC Bayern zagrał na zero z tyłu - tylko tyle i aż tyle wystarczy nam do awansu, jeśli ten warunek zostanie spełniony, to jest szansa, że i ponwnie wyjdziemy zwycięsko - Robbery już się o to zatroszczy. Stawiam na duet obrońców: van Buyten i Gustavo, bo w najszej obecnej sytuacji, to najleszy wariant.

Około 11,5 mln euro. Około jest tu słowem-kluczem, ta cena może mieć się nijak do rzeczywistości, a poza tym transfery zawodnika to nie półka sklepowa, gdzie towary mają swoje określone ceny (z wyjątkiem klauzul w kontraktach), a raczej targ.

Bendtner to rozsądna kandydatura, godna konkurencja dla Gomeza, ale oferta FC Bayern powinna opiewać na 7-8 mln euro.

@Pawko

Można preferować Anglię, Hiszpanię czy inną ligę, ale Bayernowi się nie odmawia. Tu nie chodzi o to, że zalicza się on do europejskiej czołówki, ale o jego wyjątkową kulturę organizacyjną, tradycję, wielkie postaci piłki, jakie się w nim udzielają - to jest magnes nawet na takiego Mourinho.

W takim razie FC Bayern już teraz jest najatrakcyjniejszym potencjalnym pracodawcą dla trenerów. Z tego względu, na rynku aktywni będą nie tylko Nerlinger, ale i wielu agentów reprezentujących szkoleniowców.

Rozwiązań może być wiele, nawet takich, o których dzisiaj nie myślimy, bo np. jeśli z jakichś powodów Real podziękuje Mourinho, czy automatycznie nie stanie się on kandydatem na trenera FCB? Pewenie, że tak. Dlatego poczekamy zobaczymy, co czas przyniesie...

@pietrekFCB

Zgadza się: 17.04.2010 FCB - H96 7:0 (3:0). Dziwne, że i dziennikarze Kickera (Sonderheft 2010/2011) pominęli ten wynik w rubryce Tops & Flops.

Tak jak uważałem, w składzie zaszły pożądane zmiany - do obrony wrócił van Banita, a obok niego trochę niespodziewanie zagrał Gustavo, który moim zdaniem spisał się bardzo przyzwoicie. Jego zmiana na Badstubera pod koniec meczu był zbyteczna i mam nadzieję, że nie była to przymiarka do wystawienia Holgera przeciwko Interowi.

WIELKIE BRAWA DLA ROBBERY'EGO.

Do statystyki dodałbym też fakt, że było to jedno z najwyższych zwycięstw FCB w BL. Wynik 6:0 z HSVm będzie od tej pory widniał na liście obok:
- 11:1 z BVB w 1971 r.
- 7:1 z Gladbach w 1979
- 6:0 z Freiburgiem w 2003

Wynik ten mógłby być jeszcze okazalszy, gdyby Gomez, Mueller i van Buyten nie trafili w słupek i poprzeczkę.

Wydaje mi się, że zarząd dał ostatnio zbyt wiele do powiedzenia trenerom w kwestii transferów. Kiedyś były one głównie w gestii U. Hoenessa, jednak od momentu zatrudnienia Klinsmanna, to się zmieniło. Patrząc tylko na decyzje van Gaala, spójrzmy jacy zawodnicy musieli opuścić Monachium:
Toni, Lucio, Demichelis, van Bommel. Powrót van Bommela, były przyznaniem się do błędu i potwierdzeniem tego, że o jego odejściu zadecydował jedynie van Gaal.

Pamiętam go jako solidnego obrońcę, więc można wziąć go pod uwagę. Co prawda nie ma on tyle fantazji i agresji co Lucio, ale przynajmniej byłby to typowy stoper, no i z doświadczeniem w BL. Jego ewentualny transfer byłby dla niego dużym awansem sportowym.

OLLI! Oby plany o jego zatrudnieniu w zarządzie FCB doszły do realizacji. To legenda, osobowość i niezywkle inteligenty i ambitny człowiek. Uważam, że podobnie jak Beckenbauer, Rummenigge i Hoeness, stałby się on symbolem Bayernu jak oni - cieszyłby się wielkim autorytetem i posłuchem.

Pamiętamy Olliego za czasów jego gry :) jak trzeba było, to i karczycho potrafił wymmierzyć komu się należało (patrz Herzog w sezonie 96/97) ;)

Kiedy wcześniej pojawiły się pogłoski o jego zatrudnieniu w Schalke albo otatnio w FC Koeln, to krew mnie zalewała. Jego dalsza kariera zawodowa, musi potoczyć się w jedynie właściwym, optymalnym kierunku - do biura FC Bayern przy Saebener Strasse.

@dzigor2
zgadza się jest dwóch prawych :) ale awaryjnie Altintop zagrałby na lewej - mógłby schodzić do środka na uderzenie z prawej nogi, tak jak robi to Robben z drugiej strony.

Obok van Buytena oczywiście Badstuber pod nieobecność Breno.

van Gaal zostaje - OK - tego też można było się spodziewać i można to zrozumieć. Jednak dalej uważam, że drużynie potrzeba jakiegoś przełomu. Gdybym był trenerem, zrobiłbym tak:
- Butt wraca do bramki (potrzebne jest jego doświadcznie i bardzo silny charakter)
- van Buyten wraca na środek obrony (niech chociaż jeden gracz zagra na swojej nominalnej pozycji, poza tym liczyłbym na jego determinację i złość, żeby pokazał charakter po tym, jak poszedł w totalną odstawkę)
- na lewą obronę wraca Contento (nie żaden Gustavo, Pranjić, czy Badstuber)
- defensywnego pomocnika gra Schweinsteiger, ale jeśli znowu będzie miał tyle strat i niecelnych podań, zmieniłby go na Gustavo już po 20 min.
- na prawej pomocy oczywiście Robben
- playmakerem jest Kroos
- na prawej pomocy zagra Altintop (Ribery jest totalnie bez formy, traci piłkę za piłką)
- w ataku stawiam na dwójkę Gomez i Klose (to nienaturalne, żeby napastnik - Klose - strzelał na zawołanie w reprezentacji i nie mógł robić tego samego w klubie, trzeba dać mu do tego okazję)

Tak więc wróciłbym do ustawienia za czasów Hitzfelda: 4-4-2 z rombem w środku. Mueller byłby jokerem nr 1, Ribery - co najwyżej nr 2.

Jak to zwykle bywa, każda z zainteresowanych stron będzie wypuszczać sprzeczne komunikaty, jedni będą mówić jedno, a drudzy drugie.

Z tego towarzystwa, Hiddink to klasa sama dla siebie i oczywiście nie można byłoby mieć za złe zarządowi, gdyby go zatrudnił. Pozostali... dajcie spokój, Bayern to wysokie prągi niezależnie od tego czy ma za sobą udany sezon, czy nie - tu nie ma miejsca na eksperymentowanie, nawet Klopp byłby takim eksperymentem przecież!

Kiedy Hitzfeld przychodził do FCB miał już na koncie nie tylko Majstra, ale i wygraną w LM.

Nie ma co snuć scenariuszy, w których FCB wygrywa LM, trzeba być realistą, a rzeczywistość w sezonie 2010/11 jest wyjątkowo brutalna w tej chwili: FC Bayern walczy o zajęcie 3. miejca w BL. Jego najpoważniejszymi konkurentami są: Hannover, Mainz i 1.FC Nuernberg. Na tej rywalizacji powinniśmy przede wszystkim skupić swoją uwagę - tak samo zarząd. Cokolwiek dobrego wydarzy się jeszcze dla nas w LM, będzie tylko miłym akcentem, bo na swoim podwórku (BL) daliśmy się zepchnąć z tronu.

Nie podobają mi się te wszystkie spekulacje na temat nowego trenera. To powinna być decyzja strategiczna, a nie taktyczna, ale jeśli już musi taka być, to nie może to być ktoś z poza rodziny FCB. Wspomniałem o Hitzfeldzie, ale wątpie, żeby on ponownie przybył na alarm, tym bardziej, że presja jest ogromna. Nie zdziwię się, jeśli zarząd rozwiąże problem wewnątrz tzn. do końca sezonu powierzy zespół Gerlandowi i Schollowi. Drużynie potrzebny jest wstrząs, a patrząc na to jak stoją murem za van Gaalem, jego zwolnienie byłoby właśnie takim wstrząsem.

PS. Bayern zawodzi i wszyscy możemy czuć się rozgoryczeni, ale nie należy opluwać van Gaala. W zeszłym sezonie, wszyscy byliśmy dumni z FCB, w tym jest inaczej - taka jest piłka, raz piękna, a innym razem brutalna. Można mieć mu za złe decyzje, które podejmuje, ale kiedy przyjdzie czas się pożegnać, należy mu podziękować. Jesteśmy kibicami FCB, klubu o najwyższych standardach, również tych obyczajowych.

Kahn nie wiąże swoich planów zawodowych z trenerką. Z resztą, czeka już na niego miejsce w zarządzie klubu. Póki co, aby dobrze przygotować się do nowej funkcji, odbywa studia z zarządzania - niech tymczasowe problemy Bayernu nie mącą planów ani jego, ani zarządu. Na ławkę trenerską, potrzebujemy w TEJ CHWILI kogoś pokroju Hitzfelda, natomiast kogoś takiego jak Kahn - NA LATA do zarządu.

Podczas dzisiejszej transmisji Hajto wspomniał coś o możliwości wykupienia Kloppa z BVB przez Bayern. Taki scenariusz jest moim zdaniem niemożliwy. Klopp nie przekreśliłby swojego i drużyny dorobku, nie próbując zawojować też LM. Dlatego w kwestii ewentualnego następcy van Gaala, skreśliłbym go póki co z listy. Kandydatury wymienione poniżej są dla mnie abstrakcyjne. Jedyna możliwa reakcja zarządu w obecnej sytuacji, to powieżenie zespołu so końca seonu komuś zaufanemu, "dobremu znajomemu" - tak jak miało to miejsce kiedyś z Hitzfeldem i Heynckesem.

Osobiście życzyłbym sobie, żeby był to właśnie OH, a może spróbować z OT - Otto Rehhagelem?

Tego typu akcje kibiców - nazwijmy ją niegościnną kartoniadą - to wyraz opinii pewnej części fanów - tej najgłośniejszej, ekshibicjonistycznej, robiącej swoje show, które wchodzi w skład całego widowiska, jakim jest mecz. Nie uważam, żeby Neuer poczuł się źle na AA z tego powodu, a wręcz przeciwnie. Rummenigge przeprosił, jak na prezesa poważnego klubu przeprosił, po prostu takiej reakcji wymagają dobre maniery i poczucie odpowiedzialności za wizerunek klubu. Ci, którzy zorganizowali ten manifest też pewnie są z tego zadowoleni - ich głos nie został zlekceważony. Uważam, że bardziej wyrafinowana byłaby kartoniada z napisem: "Kraft No.1".

Zwycięstwo FCB w LM byłoby rzeczywiście wielką niespodzianką. Niestety, to w jakiej obecnie są formie, wskazuje na to, że szczytem ich możliwości w tym sezonie będzie 2. miejsce w BL. Oby i w tej kwestii nie zawiedli oczekiwań.

Przesłuzyć umowę o rok z Buttem oczywiście :)

Międzynarodowy konsultant? Gdyby MU rzeczywiście zależało na Nuerze, powinni oddelegować kogoś ze ścisłego kierownictwa, niech Neuer i jego agent wezmą to pod uwagę.

Co do wypowiedzi LvG na temat dwóch klasowych bramkarzy w kadrze, to rozwiązanie jest proste i realne. Jeśli Neuer do nas trafi, a Kraft się z tym nie pogodzi i odejdzie, należałoby przedłużyć umowę jeszcze o jeden rok w takim razie.

PS w formie żartu. Jeśli w FC St. Pauli w kadrze może być rzecznik prasowy, to w Bayernie tym bardziej koordynator ds. szkolenia dzieci i młodzieży ;)

Nie ma wątpliwości, że pożegnamy latem Klose. Odejście do klubu, który ma pewne miejsce w przyszłej edycji LM, na pewno byłaby dla nie go bardzo kusząca. Również dla młodego zespołu BVB, jego przyjście byłoby korzystne.

Rozsądnie. Kolejny raz pokazał, że ma charakter i ambicję. Z drugiej strony zarząd i on powinni powiedzieć sobie wprost: Jeśli sprowadzimy Neuera, nie będziemy robić ci przeszkód w odejściu z klubu. Jednak, jeśli tego nie zrobimy, dalej będziesz naszym nr 1.

Zgadzam się, że Mertesacker to nie jest wymarzony stoper dla FCB, ale jakby nie patrzeć na rynku niemieckim to ścisła czołówka - i spójrzcie, że jednak mimo imponujących warunków fizycznych, jest bardzo sprawny, a oparowanie piłką na pewno nie sprawia mu takich problemów jak van Buytenowi.

Upieram się tak przy Boatengu, ponieważ byłem pod wrażeniem jego gry na ostatnich MŚ, jest bardzo młody i perspektywczny, jednak zamiast grać musi ustępować miejsca Zapacie i Kolarovowi.

Jak pewnie zauważyliście zupełnie pominąłem w składzie Muellera, ale jego widziałbym w roli zmiennika (jokera) na każdej pozycji w ofensywie.

Słuchajcie, co by nie mówić i kto nie mówił, tak jak długo obserwuję polityke kadrową FCB, czuję, że zmiany nadchodzą wielkimi krokami - muszą nadejść. Osobiście uważam, że sytuację można byłoby poprawić w ten sposób.
Wyobraźcie sobie kicker 2011/2012, a tam:

Abgange: Butt, Kraft, van Buyten, Tymoszczuk, Ottl, Pranjic, Klose

Zugange: Neuer (FC S04), Mertesacker (Werder), J. Boateng (Man. City), Alaba (Hoffenheim)

Nasz skład prezentowałby się po takich transferach, o tak:

------------------------Neuer------------------------
Lahm (c)---Mertesacker---Badstuber/Breno---J. Boateng
----------Schweinsteiger------Gustavo----------------
Robbben-----------------Kroos----------------- Ribery
----------------------Gomez/Olic---------------------

Tylko trzech nowych graczy, ale znaczna poprawa, oczywiście
na papierze.

Na temat oddania Hummelsa do BVB, również wypowiedział się wczoraj Olli Kahn. Sytuacja wyglądała w ten sposób, że było zbyt wielu kandydatów do gry na środku obrony - grali jeszcze wówczas Lucio i Demichelis. W FCB uznali, że nie ma co odbierać Hummelsowi możliwości gry, w sytuacji, w której mógłby mieć problem z wywalczeniem sobie miejsca. Jak natomiast potoczyła sie historia wszyscy wiemy. Jak również to, że chcielibyśmy mieć Hummelsa u siebie. Osobiście wyznaję przekonanie, że jeśli Bayern zechce sprowadzić jakiegoś gracza, to dopnie swego.

H-J. Watzke może mówić o tym, że nikogo nie odda. Zgoda w LM, czekają na BVB ogromne pieniądze, ale jeśli młodzi nie udźwigną poziomu, rozejdą się mimo długoletnich kontraktów. BVB jeszcze się nie pozbierała po wewnętrzym kryzysie finansowym, futbol to biznes, a ekonomia jest bezlitosna. Rok, góra dwa lata, Goetze, Hummels, Barrios mogą być piłkarzami FCB, bo jeśli dalej będą prezentować wysoki poziom, droga ich dalszej, dojrzałej kariery może prowadzić tylko pod jeden adres - Sabener Strasse.

pietrekFCB, oczywiście nie umniejszam wartości Schweiniego dla Bayernu i nie będę go obrzucał błotem, ponieważ słabszy mecz może trafić się każdemu nawet jemu. Dziwię sie natomiast trenerowi, że nie zareagował w taki sposób jak to zasugerowałem. Nie można wzbraniać się przed podejmowaniem decyzji o zdjęciu piłkarza, nawet jeśli stanowi on o szkielecie drużyny, której akurat tego jedengi dnia ewidentnie szkodzi.

Aga, mnie też zasatanawia, co takiego widzą w Breno, Mourinho i Guardiola, czego nie widzi van Gaal? Nie sądze, żeby na rynku był aż taki deficyt środkowych obrońców, żeby bić się o Breno, ale uważam też, że ten chłopak powinien otrzymywać więcej szans. Pamiętajmy, że nie polecił go Bayernowi jakiś menedżerzyna, tylko Giovane Elber.

Obrona FC Bayern jest tragiczna, mówił o tym wczoraj sam Olli Kahn w ZDF sportstudio, wskazał na zbyt wielką liczbę błędów, jaką popełnia oraz, że właśnie obrona jest kluczem do sukcesów, a nie widowiskowa gra w ofensywie.

Zatrzymanie Breno w Monachium jeszcze nie załatwi sprawy. Obronę trzeba wymyślić od nowa, na obecnych zawodnikach (poza Lahmem) niczego wartościowego się nie zbuduje.

Gustavo ponownie zagrał na lewej obronie, co jak zgodnie uznaliśmy po meczu z Interem, świetnie radzi sobie w def. pomocy. Na pytanie dziennikarza, dlaczego Gustavo nie gra w pomocy, van Gaal odpowiedział, iż na pozycji nr 6 lepszy jest Schweini. Jak wczoraj zagrał, widzieliśmy. Zabrakło reakcji trenera, w której zdjąłby Bastiana, przesuwając do środka właśnie Gustavo.

irys nie wzbraniaj się przed emocjami, bo one właśnie towarzyszą temu ewentualnemu transferowi i to bardzo. Zauważ, że po odejściu Kahna, wszyscy odczuwamy wielką stratę. Oczywiście on był niepowtarzalny, ale takich cech, jak perfekcja, charyzma, pracowitość, umiejętności, można poszukać u innych bramkarzy. Neuerowi nie można odmówić już pewnej dojrzałości w bramce, jego interwencje bywają niesamoite, zaskakująco skuteczne, może on być graczem tego kalibru co Kahn.

Kraft jest równie obiecującym, dlatego ewentualne zastąpienie go budzi tak wielkie emocje, bowiem przy każdym rozwiązaniu kwestii obsady bramki, może pojawić się poczucie utraconej szansy, iż jedank nie zdecydowano się na inny wariant. Jednak uważam, że obaj są świetni i kto z nich nie podpiszę umowy z FCB będziemy mogli być spokojni o bramkrza. Pewne jest natomiast to, że dla obu nich nie ma miejsca.

Co prawda po jednym udanym meczu nie ma co zbyt piać z zachwytu, ale gdyby Gustavo prezentował się tak dalej, uważam, że z czystym sumieniem można byłoby przewietrzyć kadrę FCB. Mam na myśli nie przedłużenie umów z Pranjiciem i Ottlem oraz pożegnanie z Tymoszczukiem - gra często jak nigdy, a wciąż narzeka na ustawienie go na środku obrony, poza tym jego kreatywność daje wiele do życzenia. Jako zmiennika dla Gustavo, powitałbym ponownie Alabę.

Tostu myślę, że określenie wczorajszego występu Gustavo jako odkrycia jest jak najbardziej na miejscu. Jego postawa była o tyle bardziej mile zaskakująca, że miałem do wczoraj bardzo mieszane uczucia co do niego. Oby tak dalej. Mam nadzieje, że LvG też ma tego świadomość i zrobi z niej właściwy użytek.

Jeśli chodzi o wyróżnienia (pomijając już Robbena), to zdecydowanie słowa uznania należą się Kraftowi - pokazał niesamowity refleks, jego mocną stroną okazuje się być również ustawianie się, a z twarzy bił mu spokój i skupienie, jest on spewnością godnym kandydatem do bramki FCB (obym tylko ostatecznie nie żałował braku Neuera).

Drugie wyróżnienie dla Gustavo. Ten mecz pokazał, że defensywna pomoc to jego rewir. Był to zdecydowanie najlepszy jego mecz odkąd trafił do FCB, grał uważnie i odważnie, pokazując, że ma charakter. Jego strzały z dystansu wydają się być groźne (brawo dla niego za decyzję), więc mam nadzieję, że nie zobaczę go już więcej na lewej obronie.

Rzeczywiście ten chłopak powinien ochłonąć. Jeśli ma z tym problem, działacze BVB powinni mu w tym pomóc. Nerlinger nie potrzebnie odpowiedział na jego komentarze, które jasno wskazują na to, że Grosskreutz ma kompleksy Próbuje je ukryć wypowiadając się w stylu: "spuścimy Bayernowi lanie" lub umniejszając wartość Bayernu względem Borussii - to typowe.

Co więcej, nie jest on piłkarzem wybitnym (czytaj: umiejętności + sukcesy + osobowość), dlatego cytowanie go oraz komentowanie sprzyja jego nieuprawnionej promocji. Niech zdobędzie Majstra (kilkukrotnie), gra w LM i reprezentacji Niemiec, której będzie podporą, wówczas jego wypowiedzi na temat Bayrnu nie będą już nie na miejscu.

Zgadzam się, że na szachy w ustawieniu van Gaala możemy patrzeć z pewnym niesmakiem, bowiem jesteśmy przyzwyczajeni do oglądania w "11" FCB najlepszych fachowców na swoich pozycjach, że wspomnę tylko Babbela, Matthausa, Helmera, Lizarazu, Ziege - piękne to były czasy. Spoglądając jednak na poprzedni sezon... To była wspaniała historia okraszona piękną grą. Nie żyję przeszłością, tylko zwracam uwagę na co stać tę drużynę. Oczywiście dla zbilansowania wartości drużyny, należy dobrać Lahmowi godnych mu partnerów. Wspomniałem jakiś czas temu o J. Boatengu, natomiast na środek sprowadziłbym prędzej Mertesackera niż Kjaera (!?).

Otóż to. Już niejednokrotnie podkreśliłem wagę Financial Fair Play w kontekście przyszłości FC Bayern. Dla tych, którzy może o tym nie wiedzą, Kalle z wykształcenia jest bankierem, w związku z tym wie on bardzo dobrze jak gospodarować pieniędzmi, no i co ważniejsze FCB ma w sercu. Dlatego jestem spokojny o przyszłe sukcesy - w tym oczywiście pokonanie Interu oraz Dortmundu, bowiem nic tak nie motywuje jak chęć udowodnienia komuś swojej wyższości, choćby tylko dla prestiżu.

Dlatego zarząd oraz agent Altintopa powinni zabiegać oto, żeby przedłużył on kontrakt z Bayernem. Robben jest bezkonkurencyjny ale i niestety kontuzjogenny. W takiej sytuacji, zmiennik w postaci Altintopa to ogromny komfort. On sam też musi zdać sobie sprawę, że w razie odejścia z Bayernu, trafi do klubu, z którym nie będzie miał widoków na sukcesy, w jakie z definicji celuje FCB.

To trochę kurtuazja ze strony Cesarza, że nie umniejsza obecnego znaczenia dla drużyny Ribery'ego, w stosunku do tego co potrafi jej dać Robben. Oczywiście, nie ulega wątpliwości, że mieć ich obu na boisku do dla Bayernu luksus - wówczas skrzydła przeciwników są zupełnie wyłączone w ofensywie, w końcu Robbery'emu trzeba poświęcić przynajmniej po 3 graczy na stronę :)

Chciałbym móc powiedzieć jeszcze o kwartecie w obronie. Wciąż Lahm nie ma w niej partnerów na miarę swojej klasy. Najbardziej niepokojące jest to, że zarząd nie daje wyraźnych sygnałów, że tę formację trzeba solidnie wzmocnić.

Z transferów na miarę celów FCB, chętnie widziałbym wyciągnięcie z MC Jerome'a Boatenga (15 mln euro wg transfermarkt.de). Ten transfer rozwiązałby problem lewej obrony.

Podium jest w zasięgu Mario. Jednak uważam, że gdyby nie problemy zdrowotne Robbena, Bayern miałby kolejnego zawodnika ze Złotym Butem.

Do gruchamix2: bo widzisz, klub piłkarski to przedsięwzięcie biznesowe, które nigdy nie upada. Podupaść owszem może, ale te kluby, któr liczą sobie miliony wiernych kibiców, mogą gwiżdżeć na swoje długi, ale jak mawia nasze polskie porzekadło: "przyjdzie kryska na matyska" - pierwszym krokiem do zmiany tej chorej sytuacji jest wspomnianne już przeze mnie Financial Fair-Play.

Do qras: wszystko zależy od Twojego podejścia do kibicowania FCB - albo ograniczasz je tylko do 90 minut na boisku albo żyjesz wszystkim, co się wokół niego dzieje i odczuwasz dumę też z innych powodów, niż tylko wygrana z Koeln.

Niemieckie kluby (w tym oczywiście FCB) nie szastają pieniędzmi na wielkie transfery właśnie dlatego, żeby nie nadwyrężać budżetu. Poza tym, Niemcy chyba tak, jak rzadko, która nacja ceni sobie "swoich", stąd tak duży nacisk na szkolenie dzieci i młodzieży. Wystarczy spojrzeć na dorobek Bayernu - wychowankowie to dla niego powód do dumy, ale i złoty interes.

Co do sukcesów sportowych FCB, to spokojnie, one nadejdą, rzeczywistość już nie długo okaże się brutalna dla "kolosów na glinianych nogach".

Za to kocham Bayern, mogą nas pomijać jako faworytów w kolejce do największych sportowych laurów, ale wszyscy i tak mają świadamość tego, jak wielkim potentatem biznesowym jesteśmy. Ranking, rankingiem, ale zawsze powtarzam, że należy brać pod uwagę nie tylko wielkość przychodów, ale i wielkość zadłużenia klubów. Pod tym względem Bayern plasuje się jako klub najwyższej kategorii - brak długów, kilkaset mln Euro na koncie, a do tego w niedalekiej przyszłości Allianz Arena na wyłączność - nikt nie jest i nie będzie nam w stanie dorównać.

Najbardziej boli to, że Bayern nie wykorzystuje okazji (wyniki innych spotkań) do tego, aby piąć się w górę tabeli. Na szczęście, B04 przegrał i nam nie odjechał.

W tej sytuacji oczekuję stanowczej reakcji zarządu wraz z Ulim Hoenessem. W przeszłości już bywało, że największe figury w klubie (np. Beckenbauer), w obecności wszystkich członków drużyny, zabierały głos, aby nią wstrząsnąć. Zobaczymy na dniach.

Zmiany w składzie nie są kwestią tylko dla tych, których one dotyczą, ale skupiają również uwagę pozostałych graczy, dla których są jasnym sygnałem: pracuj ciężko, staraj się pokazać swoją przewagę i przydatność zespołowi, to zagrasz - trener nikogo nie faworyzuje i jest skory do częstych zmian.

Taka sytuacja sprawia również, że klub dysponuje kilkunastoma zawodnikami
w każdej chwili gotowymi do wzięcia udziału w grze na odpowiednim poziomie.

Rękoczyny między piłkarzami Bayernu to nie pierwszyzna. Jeszcze niedawno było mowa w tym kontekście o Tymoszczuku, kiedyś napięcia nie wytrzymali np. Matthaus, Lizarazu, N. Kovac czy Kuffour. Podobnie jest w innych klubach, ale to w przypadku Bayernu zawsze będzie to wydarzeniem dla bulwarówek.

Patrząc realnie na obecną sytuację Bayernu, zdobycie Pucharu Niemiec jest rzeczywiście konieczne, aby na koniec sezonu nie okazało się, że Bayern zostanie z niczym. Wówczas dysproporcja w stosunku do poprzedniego sezonu byłaby uderzająca, po dokonaniu podsumowania obecnego sezonu.

Oczywiście, że Schalke to najlepszy wariant na półfinał DFB-Pokal z punktu widzenia ineteresu ekonomicznego FCB :)

Stać nas, jak już mało kogo, ponieważ Bayern jest prowadzony na zdrowych ekonomicznych zasadach, które pozwalają mu gromadzić wielkie sumy na rachunku bankowym, a nie w aktywach (do tego nietrwałych) w postaci absurdalnie drogich piłkarzy - sprowadzanych (żeby było mniej poważnie) przez kluby posiadające kilkuset milionowe długi.

Po wejściu w życie "Financial Fair Play", sumy transferowe nie będą już tak wielkie, ponieważ kluby będą mogły wydawać tylko te pieniądze, które zarobią. Stąd, oczekuję od Bayernu, że mając jedną z najbardziej stabilnych sytuacji finansowych na rynku, zrobią z niej pożytek - sprowadzą piłkarzy, którzy znaczą coś więcej w piłce niż np. Vargas.

Co do Butta to..., nigdy przez myśl mi nie przeszło, że mógłby on kiedyś stanąć w bramce Bayernu. Jego kariera potyczyła się w sposób bardzo zaskakujący chyba również dla niego samego :) Jego największą przewagą nad Kraftem jest doświadczenie, mimo, że czasami przytrafiają mu się błędy, takie jak złe ustawienie albo brak reakcji, to w związku z meczami w LM chyba czułbym się jednak pewniej z Buttem w bramce. Poza tym, niech szansa wzięcia rewanżu na Interze będzie dana też jemu.

Co do ewentualnego nowego nabytku do bramki FCB. Nie ma lepszego kandydata od Neuera. Przekonał mnie ostatecznie po ostatnim meczu Bayernu w Gelsenkirchen (niestety 1:2). Był pewny siebie, przywódczy, zdeterminowany i co najważniejsze - wybronił kilka piłek, zdawałoby się nie do obrony.

Sytuacja Krafta jest nie do pozazdroszczenia. Musi liczyć się z tym, że podobnie jak w przypadku Rensinga, będzie na wielkim cenzurowanym do końca sezonu. To tego czu musi udowodnić wszystkim, że zasługuje na miejsce w bramce Bayernu. To duże obciążenie psychiczne, do tego van Gaal nie "pieje z zachwytu" nad jego występami, co ma swoje uzasadnienie w całym kontekście zostania nową "1".

Tak jak napisałem już wcześniej, jego pojedyncze zachowania w bramce, świadczą o jego dużym talencie. Ogólne wrażenie, nie zawsze moży być bardzo dobre, ale skoro o efektach mowa, urotował on Bayern przed stratą dwóch bramek (karny z Wolfsburgiem oraz sytuacja po rzucie rożnym w meczu z Alemannią).

Do piczka: nie wiem od jak dawna Ty kibicujesz Bayernowi, ale ja pamiętam czasy kiedy polityka transferowa FCB polegała na ściąganiu najlepszych piłkarzy Bundesligi. Kadrę Bayernu stanowiła wtedy śmietanka niemieckiej piłki, przed którą wszyscy trzęśli nogami, bo już same nazwiska robiły wielkie wrażenie. Ostatnim wielkim, jaki grał w Bayernie był Olli Kahn.

Poza tym, nie postrzegaj "wielkich transferów" jedynie pod względem finansów. Robben przybył do Bayernu po niższej cenie, ze względu na tłok w Realu oraz problemu zdrowotne, Ribery natomiast przybył do nas z OM, które (o ile znasz realia rynkowe i historię kontaktów FCB z OM) nie mogło liczyć na więcej, niż Bayern zaoferował.

Tak więc, Bayern poczynił już wielkie transfery, podobnie jak robił to wcześniej. Cała sztuka polega na tym, że robił to z rozwagą, posługując się różnymi argumentami, nie tylko grubością portfela.

Kawał chłopa z tego Vargasa, sylwetką przypomina mi Teveza. Jednak argumentem dla jego sprowadzenia do Bayernu nie może być wydłużająca się przerwa Rieberyego. Transfery to długofalowa inwestycja, nie można ściągać piłkarza niejako na zastępstwo. Oczywiście Bayern pewnie już od dłuższego czasu mu się przyglądał i wie na kogo się ewentualnie zdecyduje. Jednak mimo tego, nie takich transferów po Bayernie oczekuję, dwie super-gwiazdy (Robbery), to jak na taki klub jak Bayern zdecydowanie za skromnie, a przecież stać nas, jak już mało kogo.

A ja to widzę tak:

Kraft

LAHM-Breno-BADSTUBER-Gustavo

Tymoszczuk-SCHWEINSTEIGER

ROBBEN-MULLER-RIBERY

GOMEZ

Wielkimi literami wskazałem na pewniaków. Pierwszymi wchodzącymi z ławki byliby w tej sytuacji: Altintop, Kroos, Pranjic i Klose.

Bardzo cenię sobie Contento, ale chyba w Bayernie nie wiążą z nim przyszłości, dlatego postanowiłem go zupełnie pominąć.

Natomiast Gomezowi przydałaby się należyta konkurencja. Na Olica musimy poczekać do następnego sezonu, Klose pewnie już jest spakowany, więc myślę, że możemy spodziewać się kogoś nowego w ataku.

Ostatnio najbardziej przyglądam się najnowszym postaciom w drużynie, a więc Luizowi Gustavo i Thomasowi Kraftowi. Wczoraj Brazylijczyk bardzo dobrze wybiegł zza pleców Altintopa i świetnie dośrodkował do Gomeza. Niestety w obronie (chyba właśnie do niej będzie głównie wystawiany) popełniał błędy - gdyby nie błąd sędziego, moglibyśmy mieć do niego pretensje o karnego dla Alemanni.

Natomist Kraft po raz kolejny pokazał, że ma talent, który tym razem objawił się w formie refleksu - świetnie obronił strzał głową. Jak na młodego bramkarza, który dopiero zaczyna profesjonalną karierę, jest jeszcze zbyt wyciszony, ale to się zmieni z czasem. Dlatego dobrze, że ma świadomość, że postawiono na niego, a nie, że gra z przypadku lub w wyniku jakiegoś prezentu od van Gaala.

W bramce Bayernu czas na pojawienie się bramkarza na lata, bo do takich Bayern wszystkich nas przyzwyczaił, sami też pewnie chcieliby, żeby taka sytuacja ponownie miała miejsce. Myślę, że jesteśmy już tego blisko, kwestią jest tylko kto nim będzie Kraft czy Neuer? Dowiemy się za klika miesięcy - fantastycznie byłoby, gdyby okazał się nim być Kraft. Oznaczałoby to, że o sile Bayernu stanowiłby kolejny jego wychowanek, dlatego doceniam klasę Neuera, ale trzymam kciuki za Krafta.

Od początku Braafheid mnie nie przekonał, byłem nawet zdziwiony, że Bayern pozwolił sobie na sprowadzenie gracza takiego formatu. Potraktowałem to jako dodatkowy koszt zatrudnienia LvG. Myślę, że zarząd Bayernu też od początku był sceptyczny, co do tego transferu, jednak udzielił zarówno trenerowi, jak i zawodnikowi kredytu zaufania. Braafheid potwierdził wątpliwości, co do swojej "niewypłacalności", która oznaczać mogła tylko jedno - pożegnanie z Bayernem przy najbliższej nadarzającej się okazji (przypomnę, że była szansa ku temu już wcześniej, jednak Celtic nie zdecydował się na transfer definitywny).