REKLAMA

Komentarze

100 wyników na stronie

Z jednej strony strasznie mnie męczyła ta cała szopka, to rzekome (niezdecydowanie) zawodnika itd. itp., ale jeśli do nas przyjdzie, to zyskamy prze kocura. Obyśmy tylko na jednym skrzydłowym nie poprzestali. Już mi jest nawet obojętne kto by przyszedł (trzymam kciuki za Ziyecha), ale niech będzie jeszcze jedna alternatywa w ofensywie.

Thiago, Tolisso, Goretzka, Martinez, Sanches i docelowo Kimmich, tak? Mullera nie liczę, bo to nie jest środkowy pomocnik tylko grający za napastnikiem. Po co więc Roca?
Martinez może być "zabierany" do obrony, Kimmich może jednak grać częściej w obronie (Pavard w środku lub kontuzje), Tolisso nie wiadomo jak będzie wyglądał po kontuzji, Sanches (o ile nie odejdzie) nie wiadomo, czy faktycznie będzie dostawał szanse, skoro już rok temu Kovać miał go "odbudować". Pozostaje elektryczny Goretzka, który może zły nie jest, ale na razie mnie nie przekonuje w swojej grze.
I nie zrozumcie mnie źle, nie znam Rocy poza skrótami z ostatnich mistrzostw U-21 i nie upieram sie, że to on musi do nas trafić, ale patrząc na nasz środek pomocy, to wypada on skromnie przy takim Live, Juve, czy Totkach, czyli półfinalistach LM z zeszłego sezonu.

Ale kadzi ten Watzke. Przeraża mnie (z przymrużeniem oka) to, że ta "taktyka" może faktycznie tak połechtać ego Uliego, że ten uzna "Borussia już się nas boi, więc nie trzeba kolejnych wzmocnień".

Z jednej strony można wylewać pomyje na naszych działaczy za tą uwłaczającą Espanyolowi i nam samym, propozycję (18mln + bonusy), ale z drugiej jestem w stanie poniekąd to zrozumieć, bowiem tydzień temu temu Atletico kupiło z Espanyolu obrońcę Mario Hermoso za 29mln + bonusy (inne źródła mówią, że całość nie przekroczyła 20mln), mimo iż klauzula wynosiła 40mln. Oczywiście duży wpływ na to miał fakt, że miał tylko rok do końca kontraktu i może dlatego nasi tak chcą zbić z ceny.
Nie wiem czy na rynku jest zainteresowanie Rocą (czyt. większy klub od nas), bo jeśli jest to Hiszpanie nam nie odpuszczą, ale jeśli nie to myślę, że i tak będziemy się długo siłować (jak z Martinezem).

@Gomez333
Niestety/stety, ale to prawda. Zawodnik może i efektowny, ale nieefektywny lub mało efektywny.
6 lat oglądamy tego samego gracza, który przez taki czas nie wzbił się ponad poziom, do którego predysponował i którego oczekiwali fani.
Już jest raczej za późno na trasfer, ale może Barca za rok jeszcze się na niego skusi. Póki z przodu "dwójka", to jest szansa na dobry zarobek i zainwestowanie w kogoś lepszego.

Tu trzeba przyznać rację, że apel jednej z największych gwiazd klubu (i całej ligi) jest uzasadniony. Oczywiście nie należy przeistaczać się w "rozrzutników", ale należy to zrobić raz, a porządnie by potem znów zbierać plony na arenie europejskiej.

Tak jak mówiłem, jeden gol z Frankfurtem w ostatniej kolejce zasłonił działaczom oczy i znów widzą w Sanchesie niebywały potencjał. Wg mnie w nogach może i coś ma, ale w głowie nadal pstro.

Od czasów Braafheida i Pranjicia z dużym dystansem podchodzę do jednosezonowych "gwiazd" z Eredivisie. Ktoś z Was widział go może w akcji w meczach reprezentacji?

@Danielowaty
Spisek jak nic. Dogadali się, żeby nikt na świecie nie dowiedział się o tych transferach. Nowi zawodnicy wyjdą do kibiców dopiero w pierwszej kolejce BL ;)

@Gabricone
Dzięki za info. Znany powód zawieszenia?

Uwaga, uwaga! Dziś Bayern klepnął jakiś wielki transfer! Skąd ta wiedza? Konto Gabricone na Twitterze zostało zablokowane! Pewnie Uli z Karlem zauważyli, że Gabriel dostał wiarygodny cynk od Falka i pierwszy umieścił info! Co to musi być za petarda transferowa :O
;)

Edytowano : 2019-07-05 19:51:07

zablokowane = zawieszone

Jeśli (podkreślam jeśli!) ta cała szopka z CZEKANIEM na decyzję Sane, to prawda, to kompromitujemy się po całości pokazując, że błagamy gościa o łaskawe podpisanie kontraktu. Chciałbym wierzyć, że to bardziej przeciągające się negocjacje z City, niż z samym grajkiem. Nie pamiętam czasów, żeby Bayern prosił się piłkarza o przyjście.

@buuuU
Hahaha, dokładnie :D A pomyśleć, że w sezonie 07/08 machnęli z Lucio najlepszy wynik w historii BL (najmniejsza ilość straconych bramek - wiadomo, później pobite przez Bayern Juppa i Pepa) i stanowili monolit. Oczywiście nie ma co porównywać Lucio z Van Buytenem.
Co by jednak nie mówić, to we wcześniejszych latach Argentyńczyk prezentował się solidnie, a nawet dobrze. Tylko końcówka przygody w Monachium była już katastrofą.

Już pomijam fakt, że komentujecie po raz setny ten sam news i sami się wzajemnie nakręcacie, ale na litość, okienko jeszcze nieotwarte i poza Realem nikt nie szaleje. Nie znacie Bayernu? Albo robią zasłonę dymną (nie twierdzę, że Sane to zasłona), albo wszystkich wzorowo "wyr*chają" i stwierdzą, że mamy silną kadrę. Ale bądźmy szczerzy, że to drugie nie nastąpi i transfery będą. Cierpliwości!

Czytam i też oczy mi krwawią. Lamentujecie, a jeszcze okienko się nie otworzyło. Przecież to Bayern, a nie Real. Tak działają i koniec. Owszem w poprzednich sezonach byli ospali w okienkach, ale teraz już nie mają wyjścia. Potencjalna sprzedaż Hummelsa też mnie martwi, podobnie jak "fachowość" Hasana na stołku dyr. sportowego, ale poczekajcie jeszcze te dwa tygodnie i jak już w trakcie okienka będzie lipa, to wtedy zbombardujcie forum krytyką wobec Zarządu etc. Też jestem niecierpliwy kim nas zaskoczą, ale transfery muszą być, bo jesteśmy prawie (prawie!) goli na skrzydłach, a jeśli odejdzie Mats i Boa, to na pewno przyjdzie jeszcze ktoś na środek. Kabak? Serio myślicie, że Zarząd nim zastąpi Hummelsa i Boatenga? Było już tyle kaczek dziennikarskich tego lata, a Wy wszystko łykacie.

Nie chciałbym, żeby odchodził, ale jeśli ma zwolnić miejsce dla de Ligta, to nie będę oponował. Wiem, że to tylko marzenie i jeśli Mats nie odejdzie, to albo zostanie Boa, albo w ogóle nikt nie zostanie kupiony w jego miejsce, ale co mi tam :)
Obyśmy tylko nie zostali z taką obroną na cały sezon: Kimmich, Pavard, Sule, Lucas, Alaba i opcjonalnie Martinez, bo kontuzje i kartki nas zeżrą.

Zawodnik, którego pseudonim nie wziął się z niczego.
Alles gute TITAN!

W końcu jakiś transfer! Niemiec i to za darmo!

Davidzie, zacznij grać jak lider (lub jeden z nich), to wtedy nim będziesz.
Życzę charakteru i skutecznego treningu by poprawić dośrodkowania.

Tak czułem, że ten ostatni mecz ligowy, który względnie mu wyszedł, znowu rzuci na niego lepsze światło. Za rok o tej porze pewnie znów będziemy liczyli, że uda się na nim "zarobić" jakieś grosze.

Dobrze, że Sammer też go chce :D
To mnie uspokoiło w kwestii transferu ;)

PS. Podłączam się pod pytanie @karl1985

@Ziginho
Dokładnie :)
O ile z Sane faktycznie może być coś na rzeczy, tak w przypadku Rodriego i Dybali są to wg mnie zasłony dymne.

@JazGod

Cieszę się, że podłapałeś temat, ale chyba nie do końca mnie zrozumiałeś ;)
Moje 1-2-3 to nie numeracja, tylko wspomniane różnice, a zarazem ich powielanie (1-1-1) (2-2-2) (3-3-3). Przy Twojej "czwórce" brakuje stopniowego ciągu, lub takiego samego odstępu (3-1-1).
Nie rozumiem też tych przytoczonych asyst.

Wyjdę może na psychopatę statystycznego, ale co tam, podzielę się z Wami krótkim spostrzeżeniem przy okazji ostatniego meczu ligowego i pożegnania trójki naszych zawodników.

R - nazwisko (pseudonim) każdego z odchodzącej trójki zaczyna się na tę literę (wiem, błahostka ;))
1 - stopniowa różnica wieku między każdym z owej trójki ('83 Franck, '84 Arjen, '85 Rafi)
2 - odstępy czasu w jakich przychodzili do klubu (2007 - 2009 - 2011)
3 - stopniowa różnica w numerkach na koszulkach (7 - 10 - 13)

Więcej nie mam ;)

Ziyech (z racji klauzuli i plotek o rzekomym dogadaniu się z Bayernem, nauce języka) wydaje się pewny. Sane byłby marzeniem, które można zrealizować (Niemiec, Pep nie zawsze na niego stawia). Rodriego nie znam, nie widziałem w akcji, więc się nie wypowiadam, ale podnieca się nim pół piłkarskiego świata i ma ponoć klauzulę 70mln. To obecnie 3 najbardziej potrzebne do obsadzenia pozycje tzn. dwóch skrzydłowych i środkowy pomocnik (zakładając, że Sanches odejdzie zostanie Thiago, Martinez, Tolisso i Goretzka). Werner może przyjść, ale nie musi, bo jeśli przyszłaby wspomniana trójka, a nie odszedł np. Coman, to robi się zbyt duży tłok.
Zatem ok. 80-100 za Sane, 35 za Ziyecha i 70 za Rodrgiego. Łacznie ok. 200mln + wydane już 315mln. Do sprzedania raczej tylko Sanches (max. 25mln) i Boateng (max. 25) + zaoszczędzenie na kontraktach RRR i Boatenga (jeśli odejdzie). Gdyby to wszystko się udało, to wydalibyśmy ok. 250mln.
To wszystko bez "napalania się", po prosto takie mini podsumowanie.

PS. Nie wiadomo co z Jamesem, więc nie piszę nic o ewentualnym zarobku na nim.

Edytowano : 2019-05-22 15:04:21

+ wydane już 115mln, to razem daje 315mln.

PS.2. Boję się, że przyjdzie do nas tylko Ziyech i Werner w tym okienku, a Sanches zostanie, bo w ostatniej kolejce zabłysnął. Obym się mylił.

Ottl legendą, haha :D

@Tiger Tiger
Szpak to MU-owiec (i pro Anglik) od zawsze, więc nie ma co się dziwić.

Niezły gracz z przyzwoitymi wrzutkami, dobry duch w szatni i na ławce, ale na boisku zbyt wiele razy sodówa, czy też latynoski temperament, waliły do głowy. Oczywiście zawsze trzeba w drużynie walczaka, który idzie w ciemno za kolegami, ale bądźmy szczerzy. Oprócz dobrych rzeczy Rafa wielokrotnie dał się poznać, jako brutal, prowokator i pyskacz. Zresztą zanim trafił do nas, to przed Genoą w Schalke było podobnie. Może nie był typowym van Bommelem, ale blisko.
Tak czy inaczej dzięki za tych 8 lat, Panie Louis Armstrong ;)

Dlaczego nie chcę, żeby ten Hag został trenerem Bayernu?
Nie chodzi o jego warsztat, który jest oczywiście dobry, tylko o to, że on już kiedyś u nas był, a wiadomo jak kończą ludzie, którzy kiedyś u nas pracowali/grali. Nerlinger, Salihamidzić, Kovać nie mieli lub nie mają nic do powiedzenia, bo Uli (i być może Karl) wiedzą lepiej - mam na myśli kwestie personalne, nie finansowe. ten Hag mógłby liczyć na jakiś jeden symboliczny transfer, a później miałby z góry narzucone "normy".
Póki klubem rządzi Uli, póty nie można zatrudniać trenerów na dorobku, bo będą tłamszeni. Guardiola jak przyszedł to z lepszym czy gorszym skutkiem przemeblował zespół i całkowicie zmienił taktykę. Był człowiekiem z zewnątrz, opromienionym sukcesami z Barcą, dlatego mógł sobie pozwolić na więcej (np. przyłożyć rękę do zwolnienia legendy Müllera-Wohlfahrta). Sammer też nie był związany wcześniej z Bayernem, a na stanowisku dyrektora sportowego spisywał się perfekcyjnie, bo miał charyzmę nie to co (o zgrozo) Nerlinger.

hoven napisał wszystko.
Coman stanął w miejscu. Lada moment skończy 23 lata. Niby wciąż młody, ale ileż można na niego czekać? Miał dobry początek za czasów Pepa (wejście smoka w pamiętnym meczu z Juve), a teraz męczy się z zawodnikami Norymbergi.
Jest szybki i... to by było na tyle. Gnabry znacznie pożyteczniejszy i jakby bardziej ogarnięty.

Wspomniany Goretzka NIC nie wnosi do naszej gry. Miał parę przebłysków w tym sezonie, kilka mniej lub bardziej ważnych goli, ale swoją grą nie daje nic. On po prostu biega. I nie piszę tego z niechęcią do niego, lecz ze względu na to co gołym okiem widać.
Kimmich też już chyba czeka na przyjście Pavarada i w końcu pogra sobie na środku pomocy, bo od paru tygodni niespecjalnie się przykłada.
No i Coman... Starał się dziś, ale tym co zrobił w doliczonym czasie gry powinien wyrobić sobie bilet w jedną stronę z Monachium. Śmiem twierdzić, że Franck w najlepszych latach strzeliłby to z zamkniętymi oczami, a to pokazuje wątpliwą wartość Kingsleya.

Bardzo fajna wypowiedź Kohfeldta. Zaczynam go coraz bardziej szanować. Jego wyniki z Werderem też są całkiem obiecujące. Karny, hmm... Intencje Gebre Selasie czyste nie były, ruch ręką/barkiem zrobił i wytrącił Comana z biegu, a czy były to lekko, czy mocno, to już wg mnie kwestia dyskusyjna. Coman do mięśniaków nie należy, więc na niego taka siła wystarczyła.
Werderowi życzę jak najlepiej w lidze.

@ozzy
Po fragmencie "Pozbywanie się boiskowego generała..." aż musiałem się zalogować :)
Generał? Nawet w rozumieniu mózgu zespołu, a nie fajtera, to naprawdę uważasz Thiago za naszego generała? Fakt, James jest niewiele lepszy, a Goretzka, czy nawet Tolisso również unikają odpowiedzialności, ale to nie znaczy, że Hiszpan jest jakimś niezastąpionym liderem środka pola.
Gdyby Twój wpis przeczytał Effenberg, Matthaus, czy nawet Schweinsteiger, to chyba zareagowaliby podobnie.
Thiago to nasz hamulec ręczny, zawodnik bez ikry, bez charakteru, sztukmistrz sam dla siebie, który swoją 'moc' pokazał w 1/4 Pokalu w meczu z Heindenheim, gdzie nieodpowiedzialnie na pamięć zagrał wszerz boiska, prowokując tym samym okazję dla gości, co w efekcie dało czerwoną kartkę dla Sule.
No i tego jego słynne 'baloniki', które musi zaprezentować nawet jeśli wystarczyć posłać prostą piłkę do partnera.
Jeżeli byłaby okazja oddać go z powrotem Pepowi, a przy tym udałoby się pozyskać Sane, to klękajcie narody przed Zarządem.
I żeby nie było, że jestem jakimś hejterem, to przyznam, że trochę dla nas zrobił (gol nożycami z VfB, ważny gol z Juve, 2 gole z Porto, ostatni mecz z Realem w Madrycie [przyp. 2-2]), ale pomimo wielu urazów powinien dawać więcej. Nigdy nie był i nie bedzie Xavim, czy Iniestą gdyż brakuje mu pewności siebie. Tamci panowie czarowali i myśleli na boisku. Thiago tylko czaruje.

Reeken89 oby Twoje słowa były prorocze! Pep zawsze czuł "miętę" do Thiago, więc byłaby to świetna karta przetargowa. Thiago + niewielka dopłata rzędu 10-20mln.
Choć prawdę mówiąc nie chce mi się wierzyć w powrót Leroya do BL. Z drugiej strony kasa i nowy projekt FCB skusił np. Lucasa Hernandeza.

Wszystkiego najlepszego... w nowym klubie!

Czy Eberl jest takim znakomitym dyr. sportowym? Nie raz czytałem na forach wypowiedzi kibiców BMG, którzy liczyli, że w końcu ktoś go zastąpi.
Tak z przymrużeniem oka, ale zatrudnianie na tym stanowisku naszych byłych piłkarzy, nie przynosi nam ostatnio dobrych efektów (Nerlinger, Salihamidżić i teraz Eberl - co by nie był grał w rezerwach i 1 mecz w pierwszej drużynie).
Był Sammer, były efekty. Człowiek, który nie był pod pantoflem Uliego (niezwiązany z Bayernem), z własnym zdaniem i charyzmą.
Wiem, że łatwo się piszę i nie wskaże teraz kogoś lepszego niż Eberl, ale nie rozumiem tego zachwalania go.

josh1982
Młody - zgodzę się. Daje dużo zespołowi? Chyba tylko w meczu w Amsterdamie. Porównaj sobie wrzutki Ribery'ego (ta sama pozycja). Coman ciągle podaje do ludzi o wzroście Papu Gomeza (z Atalanty Bergamo). On wczoraj podjął raptem kilka (może 2-3) pojedynków 1-1 ze Stenzelem, a przy jego możliwościach szybkościowych powinno być tego 2 razy tyle.
Nikt wczoraj nie zasłużył na wyróżnienie. Nikt.

@ Redakcjo,
Z czystej życzliwości, czy nie powinno być "Bayern spada z fotela lidera", a nie "...fotelu..."?

Koniec mojej wiary w Comana.
Zryw i szybkość ma świetne, ale te jego wrzutki... Brak słów. On nie potrafi wrzucić piłki wyżej niż na pół metra. Tak właśnie średnio wygląda każda jego wrzutka. Wystarczy spojrzeć na jego statystyki. To jest skrzydłowy? Gdzie mu do Francka lub Arjena? Wiem, dużo nie grał, kontuzje itd, ale w taki sposób jest tłumaczony od kilku sezonów. Kiedy był Pep, jeszcze Coman jakoś wyglądał, ale teraz niewiele pożytku z niego mamy.
A co do reszty. Jeden z najsłabszych meczów Kimmicha w barwach FCB. Sporo strat przy nieudanym dryblingu lub wyprowadzaniu. Boateng pięknie spoglądał na lot piłki przy bramce na 1-0. Przez jego zgubienie krycia Hummels już nie zdążył zablokować strzału. Rafinha katastrofalny w ofensywie i powiedzmy poprawny w destrukcji, bo SCF głównie atakowało drugą flanką. W środku pomocy Goretzka, który poza asystą (przypadkową?) i jedną bombą sprzed pola karnego był niewidoczny. James i to jego schodzenie na lewą nogę i kołowrotki dziś nic nie dawały. Parę razy ładnie wrzucił piłkę w pole karne i tyle go było widać. Muller gdyby wykorzystał swoją okazję z 1 połowy byłoby ok, a tak nie dziwie się, że szybko zszedł, choć kto wie, czy nie byłby lepszy niż Goretzka. No i Lewy, który generalnie zagrał przyzwoity mecz (kapitalny gol i ładna gra tyłem kiedy z podania Ribery'ego po obrocie o mały włos nie zdobył gola), ale to co spudłował w 90 minucie, to aż boli.

De Ligt byłby znakomitym zakupem, ale nie przyjdzie do nas nie dlatego, że nie mamy szans z Barcą, tylko dlatego, że nikt z obecnych włodarzy Bayernu nie pozwoli by Sule (Niemiec!) siedział na ławce, tym bardziej, że jakiś czas temu powiedziano, że Niklas szykowany będzie na szefa obrony.
Szkoda, bo poniższa grafika to byłaby skała, tak myślę.
Neuer
Sule (Pavard) - De Ligt - Lucas
Kimmich (Pavard) Alaba

Ewidentnie poprzestawiało mu się w głowie (wypalenie po zdobyciu wszystkiego?), a dawna zwrotność poszła w niepamięć. Dzięki za te 8 lat i powodzenia. Przydałbym się np. Arsenalowi.

David to fajny gość, pogodny, uśmiechnięty, a oprócz tego dobry zawodnik z dobrą lewą nogą. W czym problem? David mają (dopiero) 26 lat jest już kompletnie wypalony, przynajmniej u nas. Od 2-3 sezonów nie ma u niego żadnego progresu, a wręcz stagnacja, która powoduje, że stał się wyrobnikiem, przeciętniakiem. Owszem wciąż wybija się w BL, ale na europejskich salonach, to już za mało. Same rzuty wolne go nie ratują. Jego centry często są na pamięć, albo co gorsza na oślep. Wystrzelił z talentem w 2012r. i trzymał fason przez ok. 3 lata, ale obecnie to cień samego siebie. Kiedyś siał postrach z Riberym na lewej flance, a teraz go nie widać w meczach. Może gdy przyjdą nowi skrzydłowi odżyje (życzę tego jemu i nam wszystkim), ale czy aby na pewno? W BL próżno szukać lepszego zawodnika na tej pozycji, więc albo Bayern poszuka kogoś w Europie, albo David zostanie z nami na kolejny sezon. Z jednej strony żal by było tracić chłopaka ze szkółki, ale z drugiej chyba zaczyna się u nas "dusić".

Edytowano : 2019-03-22 21:09:17

*mając

Problem w tym, że to już nie ten sam zawodnik, co wtedy. W HSV też grał na tej pozycji (zresztą po jednym meczu z nami zachwyciłem się tym zawodnikiem). Od kilku lat Boateng, to (bez obrazy) ociężała kłoda. Owszem wyprowadzenie piłki, czy wrzutki mogą być dobre w jego wykonaniu na prawej obronie, ale jeśli chodzi o obronę (czyt. pilnowanie skrzydłowych), to są duże obawy, bo Mane będzie mu non stop uciekał. To już wolę dziadka Rafinhę, który wirtuozem nie jest, ale jest bardziej zwrotny.

Niezły żartowniś z tego Jerome'a. Rozczarowany to on może być, ale skoro jest taki ambitny, to najpierw powinien wydobyć w sobie to czym czarował kilka sezonów temu, a wątpię, żeby to nastąpiło. Piszę to z bólem serca, ale Boateng, to przykład piłkarza, który po nasyceniu się triumfami w karierze (LM, MŚ) mocno spuszcił z tonu i więcej myśli o niebieskich migdałach (nowe fullcapy i raperski świat za oceanem) niż o dobrej grze.
Hummels szału nie robi (byk z Herthą) ale przeraża mnie mniej niż JB.

Edytowano : 2019-02-13 13:23:55

*spuścił

Sammer mógłby buty czyścić Salihamidżiciowi. Nie sztuką jest mieć silną kadrę, gryźć trawę i wygrywać ligę już w marcu. Sztuką jest przegrać i tracić dystans, a nadal liczyć się w walce o mistrza! To pokazuje klasę dyr. sportowego!

Z cyklu "Z Hasanem na wesoło"

Piękne słowa i boli podwójnie, jak go potraktowano.
Wirtuozem nigdy nie był, dlatego też w młodym wieku bez żalu go oddano.
Kiedy pod koniec kariery zaczął być skuteczny i powiedzmy, że błyszczał w Hoffenheim, co przyniosło mu powołania do kadry, to Bayern postanowił raz, że pozyskać zmiennika dla Lewego, a dwa dać szansę zakończenia kariery naszemu wychowankowi w jego piłkarskim domu. Co się dzieje po roku? Każdy ma w du... Wagnera. Ok, facet przybył do nas i wiedział, że będzie czekała go ławka. O ile w pierwszym półroczu wyglądało to przyzwoicie (grał, strzelał), a tak w tym sezonie ktoś chyba w klubie zapomniał co to znaczy szacunek do piłkarza dając mu łącznie 264 minut na pokazanie swojej przydatności. Ktoś powie kłoda, drewno, nic nie dawał zespołowi, ale zapytam, co dali ci dużo lepsi w takich starciach jak z Freiburgiem, czy Dusseldorfem? To właśnie na takich rywali był sprowadzany Sandro i teraz pewnie ze ukrytym żalem odchodzi do Chin.
Kurtuazja swoją drogą, ale oprócz Lahma chyba nikt w mediach tak głośno nie udowadniał swojego przywiązania do barw, jak Sandro, a potraktowano go jak balast. Balast, na który rok temu wydano 11mln.
Co się wyprawia w ostatnich latach...

Rzygać się już chce. Chyba z nikim nie było takiej sagi transferowo plotkarskiej. Może i jest coś na rzeczy, tzn. jakieś konkretne działania, ale trwa to niemiłosiernie za długo. Żeby nie było, nie popieram spełniania każdego finansowego życzenia Brytoli. Odoi to talent, nadzieja angielskiej piłki, ale bez przesady.

Wiem wiem, wyjdę na hejtera Thiago, ale James potrzebował 9-ciu minut do zrobienia czegoś, co od razu dało bramkę, a nasz kataloński "magik" biegał sobie 77 minut i głównie to tracił piłki. Całe szczęście, że nie skończyło się czymś gorszym.
Co do Bayernu. Pierwsza połowa super (poza nieskutecznym Lewym), a w drugiej wiadomo, oddajemy pole i robimy w gacie (poza Manu). Na szczęście ostatnie 10 minut dużo lepiej.
Bardzo słaby mecz Comana. Pozytywnie zaskoczył Goretzka oraz Alaba, przede wszystkim dokładnymi podaniami i wychodzeniem z własnej połowy. Cieszy Javi w pierwszym składzie (oby to były plotki z jego sprzedażą) oraz Hummels kosztem Boatenga.

"Uli, przede wszystkim zdrowia, ale także racjonalnego myślenia." [2]

AdiFantasti, chyba najlepiej ujął to czego chciałem tu wszystkim życzyć.

Przy okazji chciałem też podziękować Redakcji za pasję i trud, jaki wkładają w prowadzenie portalu o naszym ukochanym klubie.

Hummels bez formy i tak jest pewniejszy niż Boateng. Wybór jest prosty. Męska rozmowa z Matsem nt. jego formy i relacjom z trenerem, a Jerome'owi wskazanie drzwi. Mats w formie, to szef obrony.

Ktoś pamięta lub wie, czemu Kohler tak krótko u nas grał? Dwa lata i 55 meczów (6 bramek) to niezłe statystyki jak na stopera. Coś nie pykło, czy po prostu był tak dobry i Juventus go sobie zażyczył? Zakładam, że wtedy Bayern był w tyle za ekipą z Turynu.
Z góry dzięki za info.

@ Marienplatz
Dokładnie. Thiago to "Messi" z takimi ekipami z dołu tabeli. Przyjdzie ktoś mocniejszy i ma mniejsze pole do popisów, a skoro ma być kreatorem gry, to powinno się od niego wymagać więcej.

Dzięki za szybką reakcję.
Nie anulowałbym rundy. Każdy szanujący się kibic wie gdzie gramy, jeśli śledzi swój Klub :)

Redakcjo, typer wprowadza w błąd sugerując, że gramy u siebie.

NiewiaryKU*WAgodne. Co za banda...

Ile? Pytam ile jeszcze to p..... KŁODZISKO z 17-stką na plecach będzie biegało w naszej koszulce?! Wrak piłkarza. Wielka kłoda, która prokuruje okazje dla rywali. Sule też "cudownie" się zachował przy bramce na 1-1, ale to od Boatenga należy więcej wymagać!
Gnabry'ego należy skarcić za pierwszą połowę gdzie grał praktycznie sam.
A tak poza tym cały Bayern. Strzelić gola, gnieść rywala i... odpuścić.

@ w3zauri
Aż musiałem się zalogować :)
Alaba legendą? Kiedyś świetny grajek pełen pasji, obecnie średnio-dobry wyrobnik. Na pewno talent, który jeszcze u nas pociągnie kilka ładnych sezonów, ale już mu dawać status legendy?

Zaś Effenberg na to miano nie zasługuje i jego 15 pozycja jest zbyt wysoka? Bądźmy poważni ;) Najlepszy obok Kahna i Beckenbauera kapitan jakiego mieliśmy. Po ćwierćwieczu w dużej mierze dzięki niemu wznieśliśmy ponownie Puchar Mistrzów. Gość, którego podania były dopieszczone, a strzały soczyste. Osobowość, która samą swoją obecnością budziła respekt u rywala. Pierwsza przygoda z Bayernem średnio udana. Druga, to idealne zwieńczenie kariery.

Ze Roberto i Jeremies kosztem, których? Lubiłem i szanowałem obu, ale na 20-stke, a nawet 25-tkę to za mało. Prędzej właśnie Pizza i Brazzo.

Oczy krwawią jak się czyta nawet takie zmyślone dyrdymały Kickera na temat sprzedaży Martineza. Jak to jest, że za Heynckesa grał pierwsze skrzypce na 6-tce, a u innych bywa różnie? Siódmy sezon, jak ten czas leci. Oby Javi został z nami jeszcze ze 2-3 lata.

Makaaya uwielbiałem. Niesamowity napastnik, niesamowicie niedoceniany w swojej reprezentacji, choć fakt, trafił na czasy bogactwa Holandii w ataku. W Bayernie zapisał się wielkimi zgłoskami regularnością (4 sezony, prawie 78 bramek w BL- żal, ze nie zdobył żadnej korony strzelca) oraz najszybszym golem w historii LM. Fakt, grał u nas stosunkowo krótko (4 lata), ale nie jest to byle jaka postać w naszej historii. Może 20 miejsce zbyt wysokie, dlatego listę wydłużyłbym do 25 osób i nikt by już się nie rzucał.
Na 20 powinien być Roland Wohlfarth, bo zabrakło mi go najbardziej obok Lizarazu.
Szokiem są tak niskie pozycje Schwarzenbecka i przede wszystkim Scholla, którego zamieniłbym pozycjami z Robbenem. Schweini chyba ciutkę za wysoko.
Klinsmann choć był idolem z dzieciństwa, to grał u nas tylko 2 lata. Wybitna postać w piłce, ale z bólem serce stwierdzam, że w 20-tce słusznie go nie ma, natomiast w 25 jak najbardziej bym go widział.
Pizarro również, bo 9 lat i tytuł najskuteczniejszego obcokrajowca BL najbardziej wyśrubował u nas.
Lewandowski to samo, bo wciąż gra (5 sezon), ale cyfry ma już wykręcone, jak mało kto. Jedynie jego nie zawsze "różowe" relacje z klubem rzucają nieco cienia na przywiązanie do barw.

Spurs grają systemem 1-4-2-3-1. Wyłączając Kane'a, to w linii nr "3" mają małe bogactwo w postaci: Sona, Lucasa, Lameli i Alliego, dlatego Eriksen jako jedyny nadawał się na granie na pozycji 6-8. Widocznie wtedy kontuzje/kartki wykluczyły rezerwowych DF-ów. Rzadko spotykane, ale Pochettino już to sprawdzał. Niestety meczu/ów nie przytoczę z pamięci.

Tak, mówimy o Ericksenie, który nie raz był cofany przez Pochettino na pozycję 6-8, choć zgodzę się, że jest bardziej ofensywnym zawodnikiem.
Poza tym nie gloryfikujmy tak Thiago. Fakt, Renato jest od niego słabszy i mniej doświadczony, ale Thiago to nie jest żaden Schweinsteiger.

Edytowano : 2018-12-05 10:33:31

*Eriksenie

@ Szymson, Marienplatz

Pamiętajcie z kim ten człowiek pokazuje klasę i umiejętności. Z cały szacunkiem (tym bardziej, że ten sezon mamy na razie słaby w BL), ale dobra gra przeciwko zespołom z dolnej części tabeli nie powoduje, że Thiago jest naszym liderem, czy playmakerem. To typowy "efekciarz", którzy uwielbia sztuczki, kółeczka i "baloniki", które często nie trafiają do adresata. Nie kłócę się z Wami, bo macie na to inne spojrzenie, ale ja nie widzę w nim nic. Charakteru też w nim za grosz. To już chyba jego brat dawał więcej Interowi w zeszłym sezonie, a i obecnie w Barcelonie kiedy gra, to jest pożyteczniejszy (patrz mecz z... Interem).

@seco555

A co do pomysłów kim go zastąpić? Miałem na myśli kupić kogoś za niego, a nie zastępować obecnymi graczami typu Goretzka (który póki co nie powala na kolana).

- Sergej Milinkovic-Savic (tylko kwestia ceny)
- Rabiot (bardzo pewny zawodnik w środku, a w dodatku po sezonie za darmo)

A z trochę mniej realnych:
- Christian Eriksen (gdyby udało się go przekonać do opuszczenia PL)
- Koke (o ile zdecydowałby się ruszyć z Atletico)

Dlatego latem 2019 r. trzeba na nim dobrze zarobić i jeszcze lepiej wydać. Dosyć już tego "mistrza" baloników i sztuki dla sztuki w Bayernie.

Paradoks. Chłop, który na boisku miał największe jaja (zaraz za Kahnem i Effe), a jako działacz sportowy jest kompletnie bez ikry i odstawia takie "teatrzyki".

....A ..Ć!
Dosyć! Zazwyczaj jestem spokojny w osądach, ale niech ten sezon się już skończy. Oddajmy Borussii zawczasu mistrzostwo, przyjmijmy na klatę srebro, albo nawet brąz i w pizdu zapomnijmy o tym sezonie.
Ostatnio oczy krwawiły mi patrząc na Bayern w drugim sezonie pracy van Gaala, czyli w sezonie 2010-2011. Powiem więcej, wtedy graliśmy słabo, ale nie tak tragicznie jak obecnie.
Dzisiejszy mecz, to klasyka antyfutbolu. Co najlepsze, najgorszym na boisku był gość, który ma być naszą przyszłością, czyli Kimmich. Widać, że stał się już prawym obrońcą i oduczył gry na DM. Ilość strat (rany boskie), głupich fauli, kiepskich podań, po prostu zakrawa o pomstę do nieba. Drugi do pary, to Sanches. Dziś (a w zasadzie wczoraj) był najgorszą kopią Tymoszczuka, jaka biegała w koszulce Bayernu. Nic do przodu, tylko w bok, albo do tyłu. Kompletny brak ikry i własnej inicjatywy. Byleby czegoś nie spierd.... i żeby się ktoś nie przyczepił. Tragedia. Alaba WON! Tak, WON! Te jego wrzutki na oślep, a raczej na odpier...., irytują coraz bardziej. To już Rafinha, choć słaby, to ma więcej wyczucia. Sule cały mecz super i na koniec dzięki niemu tracimy gola :/ Ribery i Robben pokazali dziś ile mogą jeszcze dać Bayernowi... Bez komentarza. Gnabry (nie licząc bramki) jako jedyny dawał dziś iskierkę nadziei, i co? Zaraz po bramce schodzi :) Kopara mi opadła jak to zobaczyłem. Nie dość, że gramy olbrzymie "G", to w dodatku kadrę mamy jaką mamy, a decyzję personalne, to jakaś abstrakcja. Mieliśmy słabsze sezony, ale nawet w nich, z takimi klubami jak Freiburg (przy całym, dużym szacunku), potrafiliśmy zrobić swoje.

Nie ma obecnie Bayernu, są tylko popierdółki w bawarskich trykotach.

Wiecie kogo mi najbardziej brakuje? Przede wszystkim Sammera i... (wiem, dla niektórych to szok) Guardioli. Pierwszy wyjaśniłby każdego "gwiazdora", a drugi miałby chyba jakiś pomysł na grę (tak, wiem, krytykowana tiki-taka) i większe poważanie u swoich podopiecznych.
Boatenga od 4 miesięcy nie powinno być już z nami. Kiedyś jeden z ulubieńców, dziś nie mogę patrzeć na tego parodystę i "ważniaka".

Chyba Kovac musi... wznowić karierę :)
Co do Thiago, to żal człowieka (czyt. kontuzja), ale nie żal zawodnika, bo to średnia wartość (czyt. dobre mecze z ogórkami BL, a później mizeria z nawet ciut mocniejszymi: Ajax, BMG).
Może dzięki temu pogra Sanches lub komuś się przypomni, że mamy w zespole kogoś takiego jak James.

@ Reeken89
Odejść muszą obaj. Osobiście uważam, że Ribery, mimo, że rok starszy, to daje więcej niż Robben, ale jednak wieku się nie oszuka, a panowie, choć mieli robić za rezerwowych, to ciągle strzelają fochami (przynajmniej na podstawie artykułów w sieci), że nie grają w podstawie.
Gnabry wczoraj może i zmarnował dobrą okazję (może i dwie, trzy), ale widać w nim głód piłki i gaz. Grecy robili Robbena na każdym kroku (tzn. blokowali, odbierali piłkę), a za Gnabrym nie zawsze nadążali. Poza tym tuż przed końcem meczu wychodzimy 3 na 3, Robben ma wolnego Mullera i Wagnera i... strzela na pałę w Greka. Widać było jak po końcowym gwizdku tłumaczył się Wagnerowi, czemu mu nie podał. Stary "poczciwy" Robben. Pewnie, nie raz nam ratował tyłek, ale też wiele razy jego egoizm nas gubił. Dlatego też trzeba kupić jednego skrzydłowego za dwójkę RR, bo jako czwarty będzie Davies.

Pierwsza koszulka w moim dorobku to granatowy Scholl z '97. Obok Beckhama i Del Piero najlepszy wykonawca rzutów wolnych swoich czasów. Alles Gute Mehmet!

Nigdy nie byłem jego fanem kiedy był piłkarzem. Nie stanąłbym też za nim obecnie murem kiedy jest naszym trenerem, ale... Łatwo jest komuś kadzić, okazać szacunek, czy chociażby złożyć życzenia urodzinowe kiedy jest na topie. Wpadliśmy obecnie w marazm, ale choć jest w tym też wina Nico, to jednak Uli też znacząco pociąga za sznurki.
Dlatego Trenerze, zdrowia, asertywności i fury szczęścia w życiu zawodowym!

Jak mawiał Joker w "The Dark Knight" Nolana: HA HA HA. Koniec. Skończyła się pewna era, era dominacji. Brawa dla Gladbach, które pokazało (jak zawsze) miejsce w szeregu naszym grajkom. Nie obchodzi mnie to, czy szatnia gra przeciwko Kovaciowi, czy nie, to jest Bayern i jeśli komuś nie zależy, to drzwi są otwarte. Z jednej strony należy się dożywotni szacunek duetowi Hoeneß & Rummenigge, ale z drugiej ich stereotypowe i przede wszystkim przestarzałe patrzenie spycha Bayern na europejską 2 ligę. Odkąd kibicuję Bayernowi, pamiętam tylko 2 sezony, kiedy graliśmy na zapleczu Europy (poza LM). W 1996/97 ulegliśmy w którejś rundzie Valencii (0-3 na wyjeździe i 1-0 u siebie) i z Zenitem w 2008 (0-4 na wyjeździe i 1-1 u siebie). Wtedy (a szczególnie w 2008) Bayernowi doskwierał wstyd, że gra na drugim poziomie. Dziś wygląda na to, że przyszedł trzeci taki etap. Gramy dosłownie NIC. Archaizm to mało powiedziane. Nie ma pomysłu na grę (choć powiedzmy są wykonawcy), nie ma jedności, nie ma finezji, nie ma niczego. Widać brak ducha i natchnienia do czegoś zaskakującego. Choć kocham ten klub całymi swoimi siłami, to CIESZY mnie wczorajsza porażka i to właśnie z Gladbach! To jest klub, który jak nikt zasługuje na lanie naszych "PIŁKARZY". Duch Byernu zatracił się po odejściu (tak, właśnie tak!) Guardioli, który niby "POPSUŁ" po Juppie, ale jednak czegoś naczył Bawarczyków i przede wszystkim był KIMŚ na ławce. Jego Bayern o ile przegrywał w Europie na etapie 1/2 LM, to jednak w BL jechał jak walec. Obecnie nawet tego nie ma i to martwi. Trzeba wzmocnień, świeżej krwi, bo bez tego wrócimy do czasów kiedy BL była na poziomie Eredivisie.

Ile?! Ile jeszcze ten koślawy partacz będzie grał w naszej obronie?! Van Buytenowi byłem w stanie wybaczać takie byki, bo z niego nigdy nie był topowy stoper, a raczej imponował warunkami i golami (główki, wolne) z czasów HSV i OM. Boateng był kiedyś w moim top stoperów na świecie. Pewny siebie, w miarę szybki i przede wszystkim dokładny. Teraz po tym zawodniku nic nie zostało. To co dziś odpie.... przy pierwszym golu, to niestety jego danie firmowe. Przy drugim znów pokazał swoją "szybkość", a raczej jej kompletny brak. Może lepiej niech jedzie do USA i nagrywa album z Jay-Z. Krzyż na drogę.
Co do samego meczu, to nam się ostatnie łatwo nie gra w Berlinie. Stawiałem remis, a teraz widzę, że będzie to szczyt marzeń i to mocno naciągany.

@ DieRoten
Ty z tym Benatią, to tak na poważnie? Niewiele znaczył w Romie? Tytuł najlepszego stopera Serie A, niezwykle groźny w grze głową (5 strzelonych bramek) i solidność jaką prezentował, to chyba COŚ znaczy by Bayern wyłożył wówczas za niego ok. 28mln - Roma krzyczała wtedy jeszcze więcej.

Bernat w Valencii był czołowym zawodnikiem (wówczas Hiszpanom znacznie słabiej się wiodło niż obecnie), a i tak dostaliśmy go w promocyjnej cenie bodajże 10-12mln.

Sanches przychodził z łatką mega talentu i założę się, że jak ogłoszono ten transfer, to również byłeś zadowolony (wszak Bayern kupił go przed udanym dla niego Euro).

Rode, Rudy, Kirchhoff, to były typowo zakupy bezgotówkowe, które może i nie za wiele się u nas nagrały, nie za wiele pokazały (choć Rode nawet mi się podobał), ale ostatecznie coś na nich zarobiliśmy (15-16-1 mln).

Jedynie Tasci, przy tym co pokazał, faktycznie został przepłacony, bo za półroczne wypożyczenie daliśmy coś koło 2,5mln, ale mieliśmy wtedy nóż na gardle i potrzebny był stoper na rezerwę.

Żebyście się nie zdziwili. Hoffe za Nagelsmana sprawia nam kłopoty. Bayern w Pokalu nie pokazał nie wiadomo czego, a z takim outsiderem wręcz się męczył. Z Hoffe niby inauguracja (te nam zwykle wychodzą), niby mecz u siebie, ale przeczuwam remis i dopiero po tym meczu maszyna ruszy.

Niech już lepiej ten Pan (tj. Thiago) nie pełni ważniejszej roli, bo do tego trzeba mieć ikrę i brać na siebie odpowiedzialność, a jedyne czym nas raczy to jego słynne "baloniki" rodem z Barcelony. Chłop ma już 27 lat, a ciągle się popisuje. W przypadku sensownego zamiennika nie uronię po nim ani łzy.

Dania Danią, ale co na 8 (wcześniej 6!) robi Szwajcaria?! To jest śmiechu warte (podobnie jak Polska do tej pory), że oni od kilku lat trzymają się tak wysokiej lokaty, a nic nie znaczą.

Mam nadzieję, że nie jest to zwykła kurtuazja naszego nowego trenera i że Javi faktycznie będzie u niego odgrywał kluczową rolę w środku pola. Już mieliśmy kiedyś podobne teksty Pepa w stosunku jego "ukochanych" Badstubera, czy Rode.

Renato bramka a'la Effe w 1999 r. w Kijowie :)

PS. Nie żebym był rasistą, ale czy tylko ja dziwnie "odbierałem" PSG tylko z dwójką(!) białych zawodników? (Gigi, Rabiot).

@ dzojko
Nie nagrał się za wiele, bo dostał niecałe pół godziny, ale pokazał szybkość i podanie gdzie asystował przy golu na 3-1. Mógł się podobać, bo w 1 połowie przy ekipie R-R nie wyglądało to różowo. Na razie Kovac go oszczędzał po kontuzji, ale miejmy nadzieję, że z Comanem stworzą dobry duet.

AFC Bayerntina

Przyznam szczerze, że o Pavardzie niewiele wiedziałem przed mundialem, ale zarówno w klubie, jak i obecnie reprezentacji, chłopak gra raczej na prawej obronie, więc skąd pomysł o duecie stoperów z Sule? Jeśli jestem w błędzie i Francuz gra z konieczności na boku, to ok.

@fcb25
Mógłbym skopiować Twój tekst z tym, że na końcu dodałbym: ...gdzie górą będą Chorwaci ;)
Zakładając, że przejdzie Szwecja i Chorwacja, to życzę sobie finału Chorwacja - Belgia.
Choć za tymi drugimi nie specjalnie przepadam, to jednak ciężko byłoby mi oglądać Pogbę ze złotym medalem :)

Jeśli ta czwórka odejdzie (wątpię, żeby wszyscy), to następujących rzeczy będzie mi brakować po zawodnikach. Po Boatengu dośrodkowań, krosów i wyprowadzania piłki. Po Vidalu serducha, woli walki i timingu przy główkach. Po Thiago i Bernacie absolutnie niczego. Kto za nich? Nikogo nie wskażę, bo Zarząd zawsze nas zaskakuje.

Niemcom! Później długo długo nic i gdyby nie "konflikt interesów" to Szwedom, choć może Meksyk zawali awans :) Jeśli chodzi o atrakcyjność i skuteczność, to bez dwóch zdań Chorwacji, a jeśli chodzi o ambicję, to Japonii.

No i pycha zjadła, a to podobno Niemcy są aroganccy.

PS. Szpak przed meczem: "Polacy idźcie po swoje". Szpak po meczu: "Senegal wygrał szczęśliwie, bo nie strzelił tak pięknej bramki jak Krychowiak".

Drugi po Klinsmannie "powód", przez który wybrałem Bayern. Obok Effenberga najbardziej charakterna postać jaka u nas grała w ostatnim ćwierćwieczu. Najlepszego OLI!

Nie jestem zachwycony, ale o ile rezerwowego Robbena mogę zrozumieć (naiwnie licząc, że oprócz powrotu Gnabry'ego kupią też kogoś topowego), tak Rafinhi nie. Pomijam oczywisty fakt, że dołożył cegiełkę (a raczej cegłę) w Monachium z Realem, ale szybkościowo ten facet już nie daje rady na prawej obronie. Niezłe wrzutki + humor w szatni, to tyle co jeszcze mu wychodzi. Dajmy przykład, że nie daj Boże Kimmich wypadnie nam w przyszłym roku w kulminacyjnym momencie sezonu. Przyjedzie nam mierzyć się z Barcą, lub Realem i naprzeciwko tuzom wystawiamy Rafę. Harakiri, no ale skoro Zarząd tak to widzi...

Jeśli uda się sprzedać Lewego za ok. 100mln, to warto powalczyć o Icardiego. Młodszy i z klauzulą bodajże 100mln. Trzeba iść dalej, a Lewemu już chyba nie po drodze z Bayernem. Icardi śmiem twierdzić jest ciekawszą opcją, której brakuje jedynie wskoczenia na wyższy poziom, bo z Interem za wiele nie zwojuje.
Dybala nie będzie dla mnie odpowiednim następcą.

Podobnie jak JazGod, zgłaszam brak możliwości typowania wyniku meczu z Koeln.

Kiedy w 2011r. wyciągaliśmy go z City za ok. 12-14mln, uważałem, że trafiliśmy szóstkę w totka. Raz, że młody, kapitalny gracz (już w HSV mi się podobał), a dwa za nawet jak na tamte czasy, małe pieniądze. I moja opinia się sprawdzała, mniej więcej do 2014r. Boateng bronił, hasał do przodu niczym Lucio z najlepszych czasów, miał kapitalne długie podania (to akurat nadal ma), budził respekt u rywali, ale przede wszystkim czym mi imponował, to jego zaangażowanie. Jemu się chciało biegać, walczyć, być liderem defensywy. No, ale złote czasy minęły. Nasz stoper skupił się na fryzurach, coraz wymyślniejszych dżokejkach i przede wszystkim rozleniwił się. Od około 2015r. Jerome gra na alibi, o ile w ogóle gra, bo jak go ktoś nie kopnie, tak sam źle stanie i kontuzja gotowa. Dodajmy niekrótka kontuzja. Myślałem, że po sprzedaży Benatii, nasz koszmar kontuzji na pozycji stopera minie, a jednak fatum po prostu przeszło na Boatenga. Na chwilę obecną jest on w złotym wieku dla gracza na jego pozycji, ale pomijając skłonności do kontuzji, z bólem serca stwierdzam, że Jerome się wypalił u nas, a może i ogólnie się wypalił. Zawsze miło jest widzieć Niemca w składzie i to reprezentanta kraju, niezwykle doświadczonego, ale jeśli mamy wrócić do stabilizacji i solidności w bloku obrony, to chyba czas na zmiany... pod warunkiem, że nie przyjdzie za niego ktoś na dorobku. W Sule wierzę, ale jego czas nastąpi dopiero u schyłku kariery Hummelsa, czyli za jakieś 3-4 lata, zakładając, że Mats odzyska formę.

Atak: Fantom - Gio - Ziko
Łezka w oku się kręci.

Z drugiej strony w obronie para: Demichelis - van Buyten, czyli "Koszmar z ulicy wiązów: Powrót" :D

@ Piter1985
Nic dodać, nic ująć w każdym punkcie.

@ Gabricone
"Francuz dołączył do bawarskiego zespołu latem 2008 roku..."

Na Onecie rozumiem, ale u nas? :) Do poprawki... szybkiej ;)

Miód na moje serce. Rzadko kiedy darzę tak wielką sympatią i szacunkiem "Południowców" (w obecnych czasach), ale Javi, to perła w koronie (układance) Bayernu i Juppa. Do dziś śmiać mi się chcę z każdego kto w 2012 r. atakował Bawarczyków za te 36 mln (+4 które poszło z pensji Martineza). Już wtedy było widać ile ten człowiek dawał Bilbao i daje ponownie nam, po przerwie na Pepa i Carlo.
Javi, zdrowia i jeszcze raz zdrowia, bo o resztę jestem spokojny!

To by pasowało do naszego powrotu do polityki pro niemieckiej. Draxler jako wychowanek i fan S04 wydaje mi się, że kiedyś zarzekał się, że nie odejdzie do BVB, ani Bayernu, ale może poprzez pobyt w Wolfsburgu i Paryżu zmieni zdanie :) Nie mam nic przeciwko.

Szanowna Redakcjo, szanowni Koledzy i Koleżanki po szalu,

Życzenia radosnych, spokojnych oraz błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia, a pod choinką nadziei popartej sportowymi sukcesami na wiosnę w wykonaniu naszej ukochanej drużyny :)

Pozdrowienia,
Dugi

@ Machete
Akurat Rafinha w 2011 r. przychodził jako gracz do 1 składu na prawą obronę. Wówczas nie mieliśmy jeszcze objawienia Alaby na lewej obronie (wystrzelił dopiero rok później po powrocie z Hoffe) i grał tam Lahm i grywał Contento. Pranjić zaczął wtedy grywać w pomocy. To, że Rafinha nie grał tak błyskotliwie jak za czasów Schalke to już inna sprawa. Już w zasadzie po pół roku było wiadomo, że Rafinha to za mały kaliber na 1 skład Bayernu.

Potrzeba było załamania formy i zwolnienia Carlo, by przybył Jupp i przywrócił Javiego na DM-a! Teraz wszystko zależy od formy Hiszpana.

@Rioo
"...po żadnej bramce czy asyście nie widać na jego twarzy radości, tylko zawsze wyraz twarzy zawodowego zabójcy ;)"

Pięknie uchwycone :)
To mi się w nim podoba. Wciąż młodzik, a charakteru może mu zazdrościć wielu. W Bayernie nie jest tak przebojowy i skuteczny, jak w reprze, ale może Jupp to zmieni.

Jeśli jest w tym info coś z prawdy, to powiem tak... Mnie Tuchel w roli trenera BVB nie przekonywał. Owszem były przebłyski naprawdę dobrej gry, ale tylko przebłyski. Nie interesuję się na tyle tym zespołem by wiedzieć, czy wywoływał niesnaski w szatni, ale skoro po roku mu podziękowano, to zastanawiam się nad jego zdolnościami do prowadzenia wielkich klubów. W Mainz mu szło dobrze, ale to zespół 2-3 kalibru w Niemczech - z całym szacunkiem.
Jeśli ma u nas trenować do końca sezonu to ok, bo Sagnolowi bardziej nie wierzę, pomimo sympatii z lat kiedy u nas grał.

A gdyby tak Blanca do nas latem? Wolałbym Niemca, ale Blanc jest obecnie chyba wolny.

Nie będę się pastwił, bo emocje powoli opadają, podobnie jak złość na Ulreicha i Robbena, ale powiem jedno - cała monachijska nonszalancja boiskowa w stylu " prowadzimy 2-0 u siebie, to rywal nam już nie podskoczy". Może i dobrze się stało.