REKLAMA

Komentarze

100 wyników na stronie

Nagelsmann, Sane, Havertz - trzy twarze impotencji niemieckiej piłki.

Brawo Paragwaj, Brawo Gill.

Historia zatoczyła krąg.

1992 ojciec z KSC do FCB
2026 syn w drugą stronę

Jeśli przy (zakładam) w pełni zdrowym Daviesie i tak zagra Stanisić lub zagra on za Laimera, to szykujmy się na palpitacje przez 90 ew. 120 minut.

Czy oni do nędzy wiedzą co mają grać w obronie?! W defensywie gramy od kilku meczów totalny chaos. Ratuje nas przód i szczęście, choć to akurat opuściło z Augsburgiem. Druga sprawa to wybiórczy i niedowidzący dziś sędzia.

PS. Stanisić, to nie jest piłkarz na Bayern.

Wypadki mogą się zdarzać z górą tabeli, a nie z jego ogonem i to u siebie.
WSTYD i HAŃBA!

"...Trzymałem go, to prawda. To faul, ale… nie wiem. Po prostu nie wiem..."

Nie dość, że trudno się go ogląda, to również i słucha.
Chyba podpatrzył posła od Omegi.

Klątwa, o której ktoś tu wspomniał poniżej nie dotyczy nr kolejki. Ja jej doszukuję się w ... narodowości. Koreańczycy mają na nas patent. Nieważne czy grają w Mainz, Freiburgu czy Augsburgu, czy nawet jak za dawnych lat w HSV (Son).
A jak już u nas grają, to okazują przebierańcami udającymi profesjonalnych piłkarzy.

Stanisić, Ito, Kim, Goretzka = gramy w 7 + Gnabry z klapkami na oczach.

Przedłużenie kontraktu jak najbardziej ze stosowną obniżką pensji. Dwa ostanie sezony słabsze, owszem, ale jeden przez kontuzję, a drugi już przez gorszą dyspozycję (forma+waga). Niemniej należy pamiętać jakie liczby miał w poprzednich latach i ile razy błyszczał (koncerty z Totkami i Chelsea w 2020) + bdb. początek tego sezonu.
Z trio Gnabry, Sane, Coman, na szczęście pozostał z nami najlepszy z nich.

Diaz dziś niczym Sane...

Wygląda jakby dziś debiutował w BL.

Albo Kompany ma nierówno pod sufitem, albo świadomie prowokuje działaczy wpuszczając na boisku to beztalencie/konia trojańskiego Boey.
Skandaliczna i karykaturalna gra naszej obrony jest dziś nie do opisania.
Brawo zarząd, na kilka dni przed zamknięciem okna transferowego.

Tak! Max & Christoph, zaskoczcie nas w końcu pozytywnie!
A jakbyście jeszcze jednego stopera ogarnęli na cito, to już w ogóle bajka.

Czyli niestety ciąg dalszy przygód tykającej bomby w barwach Bayernu.
Teraz nikt go już nie sprzeda, bo za późno by kogoś kupić w zamian.

Can, Hojbjerg, Ch. Richards, Tillman, Stiller, Wanner

Ostatnie 15 lat i najważniejsze odejścia młodzików, którzy rokowali, ale nie dostali szansy, a później się rozwinęli i stali przynajmniej solidnymi zawodnikami (Wanner dopiero odchodzi, wiadomo).

Hojbjerg początki w Bayernie miał bardzo dobry, a przecież grał u Pepa na prawej obronie nawet.

Can był świetny w Leverkusen, a później grał w Liverpoolu. Na starość obniżył loty, ale start miał dobry i kto wie jakby wyglądał u nas po otrzymaniu szansy.

Tillman i Stiller byliby teraz u nas (w obecnej formie) w meczowych kadrach co kolejkę.

Ch. Richards może nadal siedzi w Palace, ale gra i to w najlepszej/najciekawszej lidze świata. Zawsze imponował jego spokój pomimo młodego wieku. Kto wie czy nie grałby dalej u nas na boku obrony.

@Globin93
To "nie do końca tak jest jak piszę", czy "KŁAMSTWO", zdecyduj się.
Zarzucasz mi jakbym szerzył straszną nieprawdę, a pomyłka dotyczy dwóch sezonów.

O ile nie jest to zasłona dymna, to nie mam nic przeciwko, żeby ogrywał się w Pokalu lub dostawał ogony w BL, ale jeśli Harry wypadnie nam w takim np. dwumeczu z Interem, jak w zeszłym sezonie w LM, to jest to niestety nieśmieszny żart.

Kiedyś (lata 90-00) mieliśmy czterech napastników w kadrze. Później wraz ze zmianą stylu przeszliśmy na trzech, a następnie w dobie Lewego na dwóch. Od dwóch sezonów mamy jednego, bo Thomasa za egzekutora nie uważałem, i w kolejnym sezonie wg powyższego newsa nie mamy zamiaru niczego zmieniać.
Powtarzam, mam nadzieję, że to nieśmieszny żart.

Pełna zgoda, choć jeśli sprzedamy go za te 29,5mln, będziemy tylko 1,5mln "na plusie" po 10 latach.

To jest kula u nogi i tykająca bomba, ale jeśli już nie uda się go opchnąć i kupić kogoś w zamian, to wolę żeby został i był (najlepiej cały sezon) w zasięgu ławki jako opcja rezerwowa niż, żebyśmy cały sezon cierpieli na brak zmiennika dla duetu T-U.

Największym priorytetem wg mnie jest kupno zmiennika dla Harry'ego oraz prawego obrońcy.
Wtedy Laimer przeszedłby w końcu na pozycję 6-8.

Niestety miał też niższe o ile nie najniższe zaangażowanie w zespole oraz umiejętności czysto piłkarskie, które w kluczowych sytuacjach miał na poziomie początkującego trampkarza.
Co do pensji, to Bayern oferował mu 12mln podstawy + 3mln premii, więc nie widzę różnicy między 14mln Diaza.

Skrzydłowy marzenie. Za niego mogą dać i "stówkę", bo PSG nie kwapi się go sprzedać.

Zapewne to efekt:
1. Transferu w dobie pandemii (mniejsze budżety)
2. Transferu z jakby nie było ligi poza TOP5. Dla Diaza to była szansa grać w PL, więc przyjął i tak zapewne lepsze warunki niż w Porto.
3. Był wtedy dobrze/bardzo dobrze rokującym zawodnikiem, a nie gwiazdą pokroju Jamesa gdy przechodził do Realu.

Diaz to fajny zawodnik i nie boję się powtórki z Mane, ale patrząc na jego wiek (niezły, ale rzutujący na krótszą przyszłość), to cena jest przesadzona. Liverpool, który zwinął Wirtza, a teraz znów zaszalał z Ekitike, chce naszym kosztem zwrócić sobie transfer zawodnika znacznie młodszego. Wg mnie max. 55mln za Diaza + ewentualny drobny bonus, to byłoby w sam raz. Z drugiej strony jeśli "ucieknie" nam perspektywiczny Simons, to już wolę Diaza niż kolejny sezon z "zezowatym szczęściem" w postaci Comana.

Wg mnie gość, który po pierwszym w miarę solidnym sezonie strzelił 12 goli w BL, wcześniej kopiąc się po czole w Werderze, jest wart max 30-35 mln.
Wiem jakie są czasy, wiem, że każdy z Bayernu chce ściągnąć jak najwięcej kasy za zawodnika, ale 50mln bym nie dał.
To jeszcze nie jest zawodnik robiący różnicę.

Panowie jak Wy weszliście na tego linka z DAZN za darmo?
Mnie odsyła do płatności od razu przy kliknięciu na transmisję.
Logowałem się przez gmaila.

* Nie było pytania. Nieaktualne ;)

Kasa kasą, ale jestem w stanie uwierzyć w jego słowa tym bardziej, że to chłopak z Bochum, czyli miasta zaprzyjaźnionego z Monachium.

Panie Zahavi, jak nigdy trzymam kciuki abyście razem z Pana klientem odnaleźli szczęście i podwyżkę w innym klubie.

Po 1 nie wierzę, żebyśmy hurtem aż tylu zawodników wzięli w jednym okienku (teoretycznie Tah, Wirtz, Schick), a po 2 wciąż po cichu liczę, że w kwestii napastnika, to Bayern dogada się z Jonathanem Davidem.

Olise gdyby nie to, że prawie cały sezon ciągnął grę Bayernu, dziś pierwszy do zmiany za tę ilość strat.
Każda formacja leży i kwiczy, a na ławce... "taktyk" bez taktyki.
Kolejny raz kontry robią nam spustoszenie w obronie. Kolejny raz!

@seco555
Też radzę nie przesadzać, ponieważ Gnabry zrobił te liczby ledwo w 10 rozegranych (i to nie w pełni) meczach.

Piłkarsko jest lepszym zawodnikiem niż chimeryczny przez ostatnich PIĘĆ lat(!) i charakternie bez wyrazu Sane.
Zjazd Gnabry'ego zaczął się od kontuzji i problemów z wagą (plus loty na pokazy mody) w zeszłym sezonie. Poprzednie miał bardzo dobre.

Przedłużenie kontraktu z Sane to pójście na łatwiznę, bo:
- Niemiec (reprezentant), a w Bayernie to istotne (przynajmniej kiedyś)
- w wieku wciąż przyzwoitym
- nie odejdzie za darmo, wizerunek klubu nie ucierpi
- obniżka pensji
- brak konieczności szukania aż dwóch skrzydłowych (gdyby odszedł z Comanem)

Jeśli Sane zostaje jako konieczna alternatywa dla Olise i nowego skrzydłowego (+ Gnabry) to jakoś to przełknę, aczkolwiek już mnie zęby bolą na myśl o jego "hamulcowej" grze.

@DarthSmd
Alleluja! Cieszę się, że nie jestem odosobniony w opinii, że Gnabry to nasz najlepszy (po Olise) skrzydłowy, który kiedy nie ma lotu na pokazy mody, ani nie wcina kebabów, to mentalnie i umiejętnościami zjada Sane i Comana.

Dumo Bawarii, La Bestio Negra, nasz ukochany
Bayernie, WALCZ do upadłego!

"(...) ale z premiami uzależnionymi od występów i wyników suma może wzrosnąć nawet do 14-16 milionów euro."

Brak słów. Niby obniżka o 50%, a jednocześnie bonusy dźwigające wszystko do nawet 16 mln.
Za co? I nie jest to pytanie prowokacyjne, a raczej retoryczne.
Poza ostatnią, względną(!) skutecznością w Bundeslidze, jest to jeden z nielicznych przypadków skrzydłowego-hamulcowego.

Charakternie pozostaje constans, czyli bez zmian.

Przedłużenie kontraktu z solidnym i charakternym zawodnikiem dwa lata przed końcem kontraktu? No i to rozumiem. Aż niepodobne do obecnego Bayernu, ale może w końcu ktoś zaczął wyciągać wnioski. Oby.

@DerRekordmeister
Słucham?
Ja wolę jak Bayern czuje oddech największego rywala, a nie zdobywa tytuły pozwalając sobie na nieprzypadkowe oddawanie punktów w tak uwłaczający sposób, jak dziś.

Nieudolnie oddany mecz "przyjacielski".
Dlaczego nie wierzę w przypadkowość tej porażki?
Nie po prowadzeniu 2-0, nie u siebie, nie z Bochum szorującym dno tabeli.
I nawet drugi garnitur zawierający kilka sztuk szrotu piłkarskiego, nie miał prawa przegrać tego meczu.
Wstydem byłby remis, porażka jest hańbą.

Szkoda, że Leverkusen nie wygrało.

PS.
Zwróćcie uwagę na:
1. "Przypadkowe" pudło Gnabry'ego.
2. "Przypadkowy" (aha) stempel Palhinhi.
3. Robinsonada Urbiga, jak do woleja, gdzie piłka wpada mu za kołnierz.

Z 2-0 do 2-3 u siebie...z Bochum. Nadal nie wierzę.

Zaangażowanie, konsekwencja i brak błędów (poza babolem Upy). Brawo!
Dziwny skład wystawił Xabi, więc trudniej ocenić czy tak dobrze przygotował się Vincent, czy jednak to błędy Hiszpana zdecydowały, niemniej gratulacje dla Naszych!

3-0 to ładny wynik, choć szkoda poprzeczki Musiali i fatalnego pudła Palhinhi, po bajecznej akcji tego pierwszego, natomiast nie dzieliłbym jeszcze skóry na niedźwiedziu. To w końcu wciąż aktualni mistrzowie Niemiec.

PS.
Skrytykuję tylko jednego zawodnika, ale w pełni zasłużenie, czyli bezużytecznego Comana, celującego jak zawsze, gdzieś po wieżowcach.

Niech nasz trener (junior tak naprawdę wśród trenerów) prowadzi klub jak chce, wystawia w składzie koreańskiego sabotażystę, ma do tego niestety prawo, ale niech w końcu zacznie myśleć nad tym co mówi i jak się zachowuje. Wczoraj po końcowym gwizdku uśmiechał się jakbyśmy przeszli Real, a nie Celtic (z całym szacunkiem dla Szkotów), a teraz gada o mentalności. Mentalność to miało wczoraj FC Brugge w Bergamo!
Coraz bliżej mi do przeciwników Belga, bo nie wyciąga w ogóle wniosków.

Grecy dali Troi konia, Neapol dał nam Kima i to za 50mln Euro.

Myślę, że te 0-1, to jeszcze za mało dla naszych "gwiazd" i sterników.

Chociaż Kim trzyma równy poziom...
Uratował przed stratą bramki, ale żeby w przyrodzie wszystko się zgadzało, musiał coś odwalić na korzyść gości.
Kiedy on w końcu na dłużej usiądzie na ławce?

@BreitnerPaul
No i tak niestety wygląda Bayern Kompanego, gdy plan taktyczny (jeden i ten sam) szlag trafia.

@DarthSmd
Pisząc, że Uli nie ten sam, miałem na myśli, że to nie Uli sprzed 24 lat, który by ich rozniósł w szatni.
Ludzie obecnie przez niego namaszczeni, to jednak już czasy "powięzienne", gdzie bądźmy szczerzy, temperament Uliego mocno stonował.

@Sopariev
To prawda, zagalopowałem się ze stwierdzeniem, że o niebo lepiej.
Po prostu w Bundeslidze przyjemniej patrzy się na Bayern VK niż TT.

2001, 0-3 z Lyonem, wizyta Franza w szatni piłkarzy i Puchar Mistrzów w gablocie na koniec sezonu.
2025, 0-3 z Feyenoordem, brak Franza (Uli już chyba nie ten sam), brak piłkarzy (mamy panienki) i co gorsza nie będzie też żadnej innej reakcji.

Takie mecze jak dzisiejszy oraz te z AV, Barcą i Bayerem, pokazują, że za wcześnie Kompany przyszedł do Bayernu. Jest o niebo lepiej niż za Tuchela, ale kto się bardziej na nas zepnie, ten kompletnie zaskakuje naszego trenera, który nie wyciąga wniosków.

A potem ratujemy się milionem wrzutek na chaos, jakby naszym trenerem był Piotr Świerczewski z czasów Łksu.

Mentalnie leżymy na dnie i żadne 10-0 ze Slovanem tego nie zatuszuje.

Jak dzieci we mgle (nie pierwszy raz w tym sezonie), które nie potrafią wyciągać wniosków. Niech jeszcze Kompany ustawi pressing na 16 metrze bramki Feyenoordu. Wtedy gospodarze wyprowadzą kolejne kontry. Czapki z głów.

Holendrzy zawsze nie leżeli nam na ich terenie. Może raz wygraliśmy tu z PSV, a poza tym same ciężko wywalczone remisy i porażki, tak przynajmniej pamiętam ostatnie 30 lat.

@Mathias
Dokładnie. Gnabry, choć od zeszłego sezonu przerwał swoją sezonową 2-cyfrową regularność, to jednak wciąż na boisku pokazuje, że mu się chce. Wiem, że być może na Bayern, to już za mało, ale w obliczu Comana, który strzela i podaje, jak kura ze ściętą głową, czy Sane, któremu chce się grać i walczyć kilka razy na sezon, to ewentualnie Serge'a pozbyłbym się dopiero na samym końcu, choć jako rezerwowy uważam, że to wciąż byłby niezły zawodnik.

Anemik, którego już nawet liczby nie ratują. Należy mu podziękować, a jego miejsce obsadzić Daviesem (z korzyściądla obu stron), i następnie skupić się na poszukiwaniu LO.

Piłkarzy z takim nastawieniem i gotowością wskoczenia do 11-stki bez narzekania, nigdy za wielu.
Dier to dla mnie trochę taki Martinez, choć wiadomo, że piłkarsko Hiszpan był klasę wyżej.

Może uwierzyłbym w Dayota, gdyby grał z kimś w duecie, kto ma głowę na karku.
Przy takim Van Dijku sądze, że presja byłaby mniejsza i jak za czasów w RB (przy Orbanie) grałby lepiej i pewniej. Przy komicznym Kimie, Upa wygląda na tego pewniejszego, ale prawda jest taka, że nie ma cech przywódczych.

KIM RAAAAAUSSSSS!!!!!

Zawsze można przegrać, szczególnie z tak grającym Mainz, i to bym zrozumiał, ale nie po takiej piłkarskiej agonii. Żeby z dnia na dzień zapomnieć jak się gra i gdzie posiada "klejnoty".
Każdemu kto krytykom wypomina krytykę, przypominam jakiemu klubowi kibicują.
Nie będę się powtarzał z Sane, więc dziś: KIM RAUS!

Co to jest za banda... Zawsze ciężko się grało w Moguncji, ale tak bezjajecznych piłkarzy dawno nie widziałem. Do tego dodajmy brak pomysłu na grę, brak rezerwowej 9-tki i odpowiedniej reakcji trenera w przerwie.

Kim, kolejny niebabol... Van Buyten wróć! ;(

@Barthyren @elber09
Panowie, zgoda odnośnie udziału również Laimera przy golu na 1-0, ale Kim "na raz" poszedł też w drugiej połowie, gdzie piłkę lecącą do bramki wybił głową bodajże Goretzka.
Mnie on osobiście nie przekonuje i nie mam do niego zaufania.
Wygraliśmy i to wysoko, ale to był tylko Szachtar.

Trenerze Kompany, proszę przyspawać Sane do ławki rezerwowych, podobnie jak zrobiono to z Goretzką, i któremu wyszło to chyba na dobre, bo ten gość to nasz skrzydłowy-hamulcowy.
A obrońcom Kima zadam pytanie. Ile jeszcze indywidualnych babolo-błędów ma popełnić, żebyście przejrzeli na oczy, że to nie jest stoper na Bayern? Mam do niego tyle zaufania (i do Upy), co do duetu Van Buyten & Demichelis w latach 2009/2010. Jeżeli Szachtar z nim robi co chce, to strach pomyśleć, jak przyjdzie bardziej wymagający przeciwnik.

Pełna zgoda, choć dorzuciłbym jeszcze Sagnola do tej dwójki.

Ciut mniej baboli niż w zeszłym sezonie, ale to nadal tykająca bomba (na jego konto można zaliczyć gola Telli w Pokalu) bez papierów na granie w topowym klubie, którym z całym szacunkiem, Napoli nie było i nie jest.

@hoodykr
1. Jeśli Upa już musi grać (choć nie jest żadnym gwarantem stabilności, to jednak cenię go wyżej niż Kima), to Koreańczyk powinien zniknąć ze składu na długi czas, o ile nie na stałe.
Dier w zeszłym sezonie pokazał, że w roli zastępcy spisał się bardzo dobrze. Nie jest demonem zwrotności, ale nie jest tak elektryczny jak Kim.

2. Raz, że wczoraj nie dawał nic w grze ofensywnej (w meczu gdzie rywal głównie kontrował), dwa że w grze defensywnej spalił przy bramce na 1-0, następnie zaliczył żółtko, a na początku drugiej połowy w porę się opamiętał by nie faulować na drugie, i trzy że fizycznie jest skazany na granie z kimś silniejszym i wyższym obok, kto będzie go asekurował (kimś takim myślałem, że będzie Palhinha, ale srogo się wczoraj na nim zawiodłem), bo w tej kwestii często bywa spóźniony. Kimmich powinien grać w pierwszym składzie, ale Guerreiro na PO, to pomyłka.

3. Laimer owszem, techniką może nie grzeszy, ale on za wolno myśli? Odnoszę zupełnie inne wrażenie. Austriak i w RB i w FCB wielokrotnie angażował się w akcje ofensywne, a wymiana piłek w okolicach 16-tki rywala na szybkim tempie, nie były dla niego problemem. Jeśli ma nie grać na DM, to przynajmniej na PO.

1. Kim i Upa na ławkę, a Dier i... Goretzka (póki nie wróci Ito) do podstawy
2. Kimmich za Guerreiro na prawą obronę, bo Joshua nie ogarnia środka
3. Laimer na DM
4. Goretzka do pomocy (jeśli Upa musiałby już grać w obronie) na przemian z Palhinhą (choć Portugalczyk dziś się spalił)
5. Nigdy więcej Sane na boisku (widzieliście ile "dał" dziś Niemiec grą i metalem gdy tracił piłkę)

Kompany lub Kim & Upa, ktoś z tych dwóch rozwiązań musi opuścić Bayern. Kompany, bo jest ślepo zakochany w tej parze imbecyli, z których uparcie chce zrobić monolit (+ stawia Guerreiro na PO!), a ta dwójka dziś znów pokazała "klasę".
WSTYD!

Aż się zalogowałem. 100% zgody. Czułbym się pewniej z Peretzem na ławce niż z Ulreichem, choć nie powiem, kilka razy dał radę zastąpić Neuera (np. w Kopenhadze). Peretz powinien być nr 2 od nowego sezonu.

"Powinniśmy wygrać taki mecz"?
To zdejmuj Trenerze z boiska ludzi, którzy na to zasługują, szybciej niż w 90 minucie.
Pavlović przypominał wczoraj Tymoszczuka, a grał prawie do końca. Muller poza asystą, więcej przeszkadzał niż dawał. Guerreiro (ogółem dobry zawodnik) na prawej obronie (o zgrozo), a Laimer na ławce.
O dwóch tyczkach na środku, to już nie ma co się rozpisywać.
Eintracht był spokojnie do ogrania.

Bardzo słuszna uwaga. Daniel i Martin, choć kaleczyli, to po błędach widać było u nich złość. Van Buyten zawsze wydawał mi się bardzo pewnym siebie facetem, choć z ograniczoną zwrotnością. Natomiast dwa kołki drewniane, które dziś "dowodzą" naszą obroną, to esencja strachu i braku instynktu samozachowawczego w sytuacji krytycznej. Do tego dochodzi największy przegrany ostatnich sezonów, czyli Davies i mamy ser szwajcarski, a nie monolit w defensywie.
Dier musi wrócić do pierwszego składu inaczej czarno to widzę, tzn. czarniej niż teraz.

Do REDAKCJI:
Nie wiem czy ktoś już kiedyś o to prosił, ale jeszcze 2 sezony temu, nie trzeba było czekać na post z typerem, gdzie był odnośnik do typowania (jak jest obecnie), tylko wystarczyło kliknąć w "następny mecz" na stronie głównej i można było od razu typować. Taka drobna rzecz, a bardzo ułatwiała życie. Można do tego wrócić?
Dzięki

Lepiej żeby wrócił dopiero na wiosnę z racji tego, że zawsze tylko jedna runda mu wychodzi.

Eh, myślałem, że Wieczysta kupiła obu w pakiecie...

Po zeszłym sezonie uważałem, że Kimowi należy się druga szansa. Po dzisiejszym meczu już go skreśliłem. On nawet jak zawalił gola na 2-1, to kiedy kamery pokazały jego twarz, widać było, że mózg wyłączony. Zero złości, ambicji, niczego. Upa to żaden lider czy wielka klasa piłkarska, ale czasem widzę w nim złość na samego siebie po babolu. U Kima nie ma refleksji, no chyba że w domu, po pracy.
50 mln za najlepszego obrońcę Serie A 22/23 (o zgrozo!) w błoto.

Davies tylko formalnie jest naszym zawodnikiem, dlatego powinien zostać przyspawany do ławki, przy takiej "grze".

Boey póki co zbyt "dziki" w obronie, ale niech rozegra cały sezon. Może nadrobi z przodu, jak dziś.

PS. Cieszy powrót Gnabry'ego, jedynego z trio skrzydłowych, który nadal nadaje się do gry w FCB.

Klinsmann, Kahn, EFFENBERG - trójka idoli z szefem na końcu.
Najlepszego mistrzu!

Zbyt piękne, żeby było prawdziwe. Niemniej trzymam mocno kciuki za (wyimaginowanych) zainteresowanych nim!

Czy my naprawdę kolejny sezon musimy zaczynać z Ulreichem jako nr 2? To Peretz powinien zająć jego pozycję już teraz. Sven kilka razy ratował nas w potrzebie, ale znacznie częściej był tykającą bombą w bramce. Od czasu Krafta nikt inny tak mnie nie przerażał. Peretz powinien regularnie grać przynajmniej w Pokalu, a Ulreich być trzecią alternatywą.

Waleczny charakter, to zaleta, ale i problem, bo Portugalczyk w dwóch ostatnich sezonach zarobił, bagatela, 27 żółtych kartek! Nie znam go od strony umiejętności, więc nie oceniam zakupu, bylebyśmy nie mieli drugiego boiskowego bezmózga jakim był van Bommel. Holendrowi zbyt często 'wybijało korki' przez co osłabiał zespół.

Niech go Hansi weźmie do Barcy, nawet w ratach do 2030 r.

@soban11989
Jakaś lepsza propozycja przy obecnej telenoweli z kandydatami, którzy po kolei odmawiają?

Jedyne na czym mi zależy oprócz powrotu Flicka, to na sprzedaży Sane.

@ironmaidenpl
3/4?
Zakładając pozostanie Kima i Mazraouiego (jako zmiennika dla Kimmicha):

- Davies 35-40mln
- Upa 35-40mln
- Sarr 0mln
- Chupo 0mln
- Sane/Coman/Gnabry (minimum jednego chociaż trzeba się pozbyć) = 55/45/35mln
- Boey (pobożne życzenie) 15-20mln

Zatem trzeba pozyskać min. 6 (solidnych) zawodników, mając w najgorszym wypadku ok. 120mln ze sprzedaży + załóżmy 50mln z budżetu. Niewykonalne?

Z obrony tylko Dier i de Ligt godni kolejnego sezonu. Wiadomo, Minjae (niestety) zostanie, bo gra tylko sezon u nas, choć jakoś w Napoli potrafił się w rok przestawić po Turcji. Mazraoui do pożegnania lub głęboka rezerwa. Kimmich jeśli nie będzie wybrzydzał, może być PO. Cała reszta obrony do przebudowy z Daviesem i Upą na czele. Defensywa i druga linia w tym sezonie to wstyd.

Davies RAUS!

@jastrzab123
To akurat w dzisiejszym meczu nie ma znaczenia. Borek z roku na rok traci na profesjonalizmie.

@Simon89
Dzięki za dobre chęci. Mecze bez dźwięku z trybun oglądałem w pandemii. Transmisje ze streamingu w czasach szkoły średniej. Nie tego jednak dotyczył mój komentarz.

Nie da się słuchać Borka. Stronniczość i podlizywanie się Gilewiczowi, nomem omen, żadnej legendzie VfB, pasuje do jakiegoś żółtodzioba, a nie, po erze Szpakowskiego, najlepszemu spikerowi piłkarskiemu. Bzdury, frazesy i heheszki oferowane przez Borka, powinny odsunąć go od komentowania poważnej piłki. Swoją drogą wolałbym, żeby wróciły czasy komentowania solo, bo może wtedy skończyłoby się te kumpelskie komentowanie meczów.

Dosyć krytyki Tuchela. Na niego pomyje zostały już zasłużenie wylane i dostaliśmy (opóźnione) zwolnienie jego osoby. Od tego momentu wszystkie wspaniałe wyniki i popisy, to "zasługa" tej bandy szma....y (z drobnymi wyjątkami). Nic ich nie tłumaczy. Nic. Żadne przemęczenie, żaden słaby mental czy pech. Nasycone kasą gwiazdeczki grają (lub inaczej, chce im się grać) jak im się podoba. Nigdy mi tak nie było wstyd za klub jak dziś. Owszem były chude lata (sezon 2006/2007), był bolesny sezon 2011/2012, ale nigdy nie było takiego przechodzenia obok meczów czy braku pomysłu na grę (tu wina trenera, ale i zawodników). To jest zlepek, a nie drużyna. Tzn. oni są drużyną wtedy kiedy im się chce. Problem w tym, że chciało im się jesienią tylko. Jak już ktoś napisał, budować nowy sezon na Kanie, Musiali, de Ligtcie, Pavloviciu i jeszcze Stanisiciu. Wiem, że brzmi to jak widzimisię rodem z FM-a, ale prawda jest taka, że kadrę należy uzdrowić.

Super Bayern, super Bayern, hej, hej...
Piszę to mocno ironicznie.

Freiburg to był zawsze ciężki teren, ale prowadząc 2-1 nasz "trener" od siedmiu boleści robi takie zmiany, że brak słów.
A co do piłkarzy, to jeszcze więcej fioletu, albo nawet różu na koszulkach tych "laleczek", to znów poczujemy smak Pucharu UEFA jak w sezonie 07/08.
Zespół jest rozłożony na czynniki pierwsze. Zlepek, który nie przypomina zgranej ekipy. Ten statek tonie i nic dziwnego, że taki Davies chce uciec.
Flick albo Zidane, innych kierunków nie widzę. Flick bo wierzę, że znów wskrzesi Bayern, Zidane, bo wierzę, że zrobi czystkę i skusi zawodników z topu na przyjście oraz przekona do pozostania takich jak de Ligt czy Davies.

Przede wszystkim jeżeli ma zostać, to trzeba go przesunąć wyżej, bo raz, że obrońcą jest mocno średnim, żeby nie napisać, że słabym, a dwa, że on zawsze był skrzydłowym. Jego szybkość i przebojowość bardziej przyda się z przodu. To plus podwyżka może przekona Kanadyjczyka, bo niepokoi mnie tendencja tracenia piłkarzy na rzecz Realu.
Jeśli uda się go zatrzymać, to wtedy sprzedać jednego ze skrzydłowych (najlepiej Sane) i kupić lewego obrońcę z prawdziwego zdarzenia.

Zalogowałem się z samego rana, żeby zobaczyć/zapytać czy ktoś widzi to wszystko jak ja i proszę, pierwszy komentarz w punkt :)
Wina Tuchela swoją drogą, ale braku szacunku wobec kibiców i odwalania takiej padliny w wykonaniu zawodników, nie mogę już znieść. Zawsze zrozumiem porażkę, po walce, po zaangażowaniu, ale nie graniu na alibi. Co, obrazili się na trenera i sabotując mecze go zwolnią? Jasne, to najłatwiejsza 'taktyka', która często przynosi efekty w klubach, ale czy naprawdę muszą prezentować, to co widzieliśmy wczoraj? Oczy krwawiły na widok tej impotencji. Brak celnego strzału na bramkę Lazio...LAZIO! Z całym szacunkiem do Włochów, ale w 'normalnych warunkach' nie mieliby nawet remisu. Brzmi buńczucznie, ale taka jest prawda.

A wracając do naszych tuzów:
Upamecano - Przez długi czas, pomimo krytyki, dawałem mu czas, bo jednak w Lipsku robił kawał dobrej roboty, a błędy popełniał rzadko. Wczoraj co prawda oberwało mu się na samym końcu po slalomie Immobile wokół naszych 'tyczek', ale jednak jego interwencja to czysty kryminał. Nie dość, że soczyście ostemplował Isaksena, poszedł na raz we własnej 16-tce, to na końcu udawał niewiniątko. Czy to był element szopki pt. "Tuchel raus"? Być może. Niemniej Francuzowi należy się na razie ławka rezerwowych i poważne rozważenie sprzedaży latem, bo to tykająca bomba.
Guerreiro - Jeśli już masz grać to tylko na lewym skrzydle, lub w środku pola. Na lewej obronie kompletnie bezproduktywny.
Kim - Poza slalomem Immobile, którego był uczestnikiem, był jedynym obrońcą, któremu podałbym rękę po meczu.
Mazraoui - Wczoraj coś tam próbował ciągnąć do przodu, ale z takimi efektami, że nawet (NAWET!) Pavard wyglądał lepiej w tym aspekcie. Marokańczyk może i jest niezłym zawodnikiem, ale nie na taki klub jak Bayern.
Kimmich - Raczkujące lwiątko lub bezzębny lew. To nie jest lider środka pola. Owszem, mając u boku partnera na poziomie, pewnie wróciłby na swoje tory, ale gdy miał obok siebie/przed sobą Thiago, to wyglądał na mniej spiętego. 29 lat, bagaż doświadczeń, gra dla kilku topowych trenerów, a pod wodzą (impotencji) Tuchela, nie potrafi poderwać zespołu. Wczoraj poderwał się raz, kiedy zarobił kartkę za dyskusję (standard).
Goretzka - Zawodnik widmo we wczorajszym meczu. Nie wiem co myśleć o Leonie, bo to już chyba nie kwestia Tuchela. Najczęściej gra na alibi i w tym aspekcie zaczyna mi przerażająco przypominać... Tymoszczuka.
Musiala - Jedyny(!!!) któremu się wczoraj chciało i coś tam wychodziło. Zawalił dobrą okazję w 1 połowie, ale mimo wszystko tylko u tego chłopaka widziałem jakąś wolę walki.
Kane - Jak wyżej, odnośnie zawalonej (chyba najlepszej) okazji na początku meczu. Poza tym niewidoczny.
Sane - Na koniec mój ulubieniec, który znów nie zawiódł. Przy jednej ze strat, raz (podkreślam RAZ) postanowił pressować by odebrać piłkę, ale po dwóch-trzech metrach zaczął truchtać. Głupota niektórych jego dryblingów jest dla mnie kompletnie niezrozumiała. Do tego 'mowa ciała', znikomy poziom zaangażowania i grymasy twarzy, kiedy nie dostanie piłki tam gdzie sobie życzył. Choćby i w rewanżu strzelił gola na wagę awansu, uważam, że dla tego typu piłkarzy, nie ma miejsca w Monachium. To jest rozwydrzony dzieciak. Robben robił miny, obrażał się, ale to wszystko było poparte niesamowitą ambicją i wolą walki (podobnie jak u CR). Może Holendrowi było łatwiej się mobilizować, bo miał też bardziej ambitnych kolegów wokół siebie, ale mimo wszystko różnica między nim, a Sane, jest kolosalna.

A co do rezerwowych, to wraz z przyjściem nowej miotły, wszyscy powinni mieć zagwarantowane granie od pierwszych minut, żeby 'święte krowy' poczuły głód gry.

Myślę, że Hamman, jako człowiek, który grał (nie siedział na ławce) w Bayernie przez 5 sezonów, zdobył z nim m.in. mistrzostwo kraju i Puchar UEFA oraz zrobił niemałą karierę w Liverpoolu (LM w 2005), jest osobą na właściwym miejscu do komentowania świata piłki, a głównie Bayernu. Nie zawsze podzielam jego zdanie, bo przesadza lub odnosi się to rzeczy wyssanych z palca, ale jak porusza tematy niewygodne dla oficjeli Bayernu, to czasem trafia w punkt. Swoją drogą reakcja Bayernu w 'obronie' Tuchela, to wg mnie czysto PR-owska zagrywka, bo wszyscy widzą jak Bayern 'gra', ale nie wypada krytykować swojego trenera skoro wciąż sytuacja w lidze nie jest taka zła. Uważam, że Hamman ws. Tuchela 'robi' dla Zarządu brudną robotę swoimi komentarzami.

Trzymam mocno kciuki za jego sprzedaż i zarobienie kasy na kogoś z ikrą. Oczywiście ma liczby, a początek tego sezonu to, jak na niego, wręcz wystrzał formy, ale prawda jest taka, że to "hamulcowy" na skrzydle. Nie ma co porównywać z Robbenem czy Riberym, ale nawet Coman czy Gnabry (wiem, nawet on) ciągną grę do przodu. Sane to zazwyczaj spowolnienie gry, przerzut na drugą stronę lub zagranie do kolegi z tyłu. Tak, ma świetnie ułożoną stopę i to w zasadzie tyle. Jest szybki, co udowodnił w meczu z Lipskiem, ale on takie zrywy robi raz, czy dwa na mecz. Najbardziej jednak irytuje mnie w nim jego mowa ciała. Po straconej piłce, nieudanym dryblingu, złym podaniu, robi grymas na twarzy jak u 7-letniego dziecka i zamiast gryźć trawę i się poprawić, to biedny chłopczyk załamuje ręce, bo coś mu nie wyszło albo partner źle podał piłkę. Ani Coman, ani Gnabry nie są takim primadonnami jak nasza "10-tka". Guardiola wiedział co robił. To nie przypadek, że tak łatwo oddał Leroya - podobnie jak Ferrana do Barcy. Chcę widzieć w Bayernie chociaż jednego prawdziwego skrzydłowego z charakterem.

Czy tylko ja mam problem, że pod wskazanym przez Was linkiem, nie ma głosowania na najlepszego bramkarza? Po założeniu konta oceniłem pomocników i napastników, natomiast przed założeniem, oceniłem (z ciekawości) obrońców i teraz, będąc zalogowanym, nie mogę już ich ocenić. Nie wiem przez to czy moje wcześniejsze głosy są ważne :|

Edytowano : 2023-09-30 00:12:14

Ok, dotarłem już do źródła, gdzie mogłem oddać głos na bramkarzy. Niestety nadal, będąc zalogowanym, nie mogę zagłosować na obrońców.

Z jednej strony, patrząc na zeszły sezon, zawodnik do ostrzału - głównie za 2 połowę sezonu i akcję z Sane.
Z drugiej, jeśli przyszedłby Kane, to byłbym bardzo ciekaw jego współpracy, zważywszy na to, że grali razem w PL.
Z trzeciej strony, jeśli odszedłby za godziwe pieniądze i w zamian klub kupiłby (młodszego) skrzydłowego z prawdziwego zdarzenia (który potrafi celnie wrzucić piłkę, lub wejść w pole karne i trafić w bramkę - sorry Kingsley), to nie mam nic przeciwko.

@Lampo

Z tego samego powodu nie widzi mi się sprzedaż Marcela do BVB, mówię tu przede wszystkim o aspekcie chęci grania u nas od małego.
Wiadomo, każdy pieniądz dobry za zawodnika, dla którego trener nie widzi miejsca, ale wolałbym, żeby poszedł chociażby do Lipska.
Po cichu liczyłem na 20mln, ale teraz oby nie zeszli poniżej 15.

@tapczan
Ja również. Walker to dobry piłkarz, ale na tej pozycji trzeba być non stop na wysokich obrotach, a Anglik ma już swoje lata. Xabi przychodził do nas w tym samym wieku, ale na zupełnie inną pozycję.
Nie wiem kogo by wziąć innego, nie jestem ekspertem, ale na pewno są na rynku lepsze i młodsze rozwiązania.

Szkoda, że nie razem z Heinerem, ale dobre i to. Do Kahna zawsze będę miał szacunek i sentyment, więc jego szkoda trochę bardziej, choć na stanowisku się nie sprawdził. Brazzo jako piłkarz na boisku mi imponował, lecz poza nim wolę, żeby oglądał Bayern tylko z trybun, jako kibic.

Czas podziękować Tuchelowi za doczłapanie do mistrzostwa i zastanowić się co z Nagelsmannem.

Tuchel jest krótko w klubie, ok, ale na miłość boską, czy on nie widział co odstawia Davies? Masa błędów, strat i w dodatku poniżany przez Silvę. Upamecano rozumiem, że nie został zdjęty ze względu na brak opcji na ławce (od biedy Pavard mógł zostać tam przesunięty i wstawić na prawą Mazraouiego), bo był fatalny w 2 połowie. Byliśmy dziś całkowicie bezzębni. Na kilka kolejek kilku grajków powinno odpocząć od 1 składu i powalczyć o powrót. Sommer to co zawalił to i wybronił, więc wg mnie na zero.

W środę była LM i wręcz koncertowy mecz z PSG. Trzy dni później w Bundeslidze nie mamy kompletnie pojęcia jak grać w obronie. Ser szwajcarski w czystej postaci. Dobrze, że obrońcy nadrobili dziś z przodu.

Najlepszego Trenerze!

Wróć...

Oby zawodnik z nr 10 nie powąchał jutro murawy, po tym co "zaprezentował" z VfL. Jeśli z takim samym zaangażowaniem i skupieniem ma wystąpić przeciwko PSG, to lepiej od razu wystawić Ibrahimovicia.

O ile z Lipskiem jeszcze coś graliśmy, tak dziś dno i metr mułu. Wiem, RB to inaczej grający zespół niż Koeln, ale nie przystoi odwalać takiej nędzy na własnym boisku, a przede wszystkim w takim stylu. Milion niedokładnych podań zakrawa na żart. Piłkarze o takiej technice nie potrafią celnie podać, nawet po ziemi. O wrzutkach Króla Comana nie ma co już strzępić języka. Pavard, jako boczny obrońca nawet w 50% nie jest Sagnolem i nigdy nie będzie. Kimmicha ratuje bramka, bo w pierwszej połowie razem z Goretzką stanowili tło w środku boiska. A propos Goretzki, to jego zmiennik (Gravenberch) nie dał dziś jakiejś wybitnej zmiany, ale mimo wszystko przekonał mnie, że przynajmniej na chwilę obecną jest w lepszej formie od Niemca.
Pozytywy z tego meczu to środek obrony i... nadzieja, że może niektóre święte krowy w końcu siądą na ławce w następnym meczu.

Brawo Kapitanie. Bardzo odpowiedzialny odpoczynek po mundialu.

Gnabry & Mane = dramatyczny duet dzisiejszego wieczoru.

PS. W następnej rundzie niech już lepiej gra Schenk w bramce, a nuż zaskoczy in plus.

1. Sane, Goretzka, Mane - jedyni, na których szło dziś patrzeć na boisku, może jeszcze na Kimmicha
2. Ulreich - na litość boską, kiedy jego "przygoda" z Bayernem się skończy raz na zawsze? Człowiek ręcznik, który swoją elektrycznością przeraża mnie przy każdej okazji przebywania na boisku.
3. Pavard - on niby psioczył, że chciałby być szefem obrony? :)
4. Coman - który to już raz ten chimeryk nie potrafi porządnie kopnąć piłki... To powinien być głęboki rezerwowy, tylko że bez Musiali i Gnabry'ego (wiem, bez formy) nie mieliśmy alternatyw dziś na skrzydle.
5. Dla mnie nieistotnym jest fakt, że w 1 połowie zrobiliśmy zapas bramkowy, że dominowaliśmy itp itd. Dlaczego nieistotnym? Ponieważ w 2 połowie odwalili taką kopaninę i festiwal błędów, że oczy bolały. To był Bayern? Gdzie pazur, zadziorność? Czy w tym klubie pracuje jakiś psycholog, lub specjalista od przygotowania mentalnego? Rezerwowi powinni chcieć wypaść jak najlepiej, a nic takiego nie miało miejsca.
6. Muller - czekam na wyjaśnienie tej sytuacji z jego zejściem.

Gomez z taką formą nawet w tym wieku by się jeszcze przydał :)

Niewiarygodnie wysoko opłacana banda ci#t!
Piszę to jako kibic pamiętający wczesne lata '90, który często gryzie się w język przy wpadkach, ale taka "seria", zwieńczona kompromitacją w Augsburgu, przelewa czarę goryczy.
Tak jak napisał @bajernowicz, z taką kadrą mamy zakichany obowiązek punktować (może nawet nie 3-punktowo, bo remisy mogą się zdarzać) co kolejkę, a nie spuszczać głowy po przegranej na prowincji (z całym szacunkiem).
Nie obchodzi mnie forma Gikiewicza, nie obchodzi mnie "pech" w polu karnym, ani indolencje strzelecka naszych grajków. Jesteśmy Bayernem, a nie workiem treningowym dla klubów ze środka, czy nawet dołu tabeli.
Odnoszę coraz większe wrażenie, że Julian jest trenerem typu "skoro w Lidze Mistrzów bijemy Inter i Barcę, to w lidze jakoś to będzie, a wpadki mi wybaczą".
WSTYD!