REKLAMA

Komentarze

100 wyników na stronie

Oceniać transfery to będziecie najwcześniej w połowie rundy wiosennej. Równie dobrze może się okazać, że Neuer będzie puszczał szmatę za szmatą, ablo Petersen strzeli 25 bramek w sezonie.

To całe zamieszanie związane z Ballackiem w ogóle nie jest warte tak dużej uwagi, jaką poświęcają temu media.

Brono - chyba mowa jest o Bronowickim. Tylko zastanawiam się, czemu Bronowicki czeka na przełom w Bayernie Monachium?

Salary Cap. Tylko, że takie ograniczenie w futbolu jedynie spowolniłoby rozwój tych gigantów które już są, a nie wyrównałoby szans, bo klub z marginesu i tak by mógł sobie kupować co najwyżej jakichś cieniasów, tylko, że mógłby ich kupować w jednym sezonie na pęczki, a wielki klub kupiłby jednego co zarabia 20 razy tyle co jeden cienias i koniec. Za duże są rozbieżności w płacach zawodników, żeby to zadziałało. Mogłoby być najwyżej jednym z elementów szerzej rozumianego "financial fairplay", ale samo w sobie niewiele daje.

Co z tym spotkaniem z kibicami? To miało być dzisiaj?

A dzisiaj czasem nie miało być tej pogawędki kibiców z Neuerem i Hoenessem? Wiadomo coś?

Zwyczajnie przespaliśmy poprzednie letnie okienko. Trzeba było wtedy kupić Boatenga, gdy grał jeszcze w HSV i dzisiaj byśmy wiedzieli, czy potrzebny jest jeszcze jeden stoper, czy też para Boateng-Badstuber sobie radzi. A jeśli okazałoby się, że nie, to by się kupiło w tym okienku jakiegoś porządnego stopera, nawet za 20mln i by był spokój z tyłu. A tak raczej nie ma co liczyć, że kupią dwóch defensorów. Chociaż okienko jeszcze się nawet nie zaczęło. Kto wie, może po pierwszych 3 kolejkach będziemy zajmować 15. miejsce w Bundeslidze, a wtedy pewnie zrobią jakiś transfer "last minute", tak jak to było w przypadku Robbena :)

Tzn 2 tak kosztownych obrońców jak Boateng i Alex.

Przecież już od dawna o tym mowa. On jest o krok od Bayernu. W zasadzie od Bayernu II.

Vidala do Bayernu a Alaba niech się ogrywa. I tak nie ma szans na występy w Bayernie.

Spokojnie Nerlinger nie żydzi i doskonale zdaje sobie sprawę, z tego, że bez wzmocnienia środka defensywy ani rusz! On tylko tak mówi, żeby skłonić ManCity do sprzedaży po niższej cenie. Oni doskonale zdają sobie sprawę, że z niewolnika nie ma zawodnika i że Boateng urządzi im "piekło", jeśli tylko odmówią transferu, znając jego niepokorny charakter. Nerlinger widzi, że my się na Boatenga napaliliśmy i próbuje z nas wydoić jak najwięcej kasy. Ale mają pecha, bo Boateng również napalił się na Bayern i chyba są na tyle rozumni, żeby się domyślić, że nie ma sensu za wszelką cenę trzymać zawodnika, który nie chce w ich klubie grać, w dodatku zawodnika, który u nich raczej nie jest obrońcą pierwszego wyboru.

Mamy mocną kartę przetargową w osobie Juppa Heynckesa. Jeśli nawet zgłoszą się inne kluby, Chilijczyk za rok może i tak wybrać Bayern właśnie ze względu na osobę Heynckesa. Trudno powiedzieć w jakim stopniu to waży o jego wyborze i czy będzie miało znaczenie gdy zgłosi się Real bądź Barcelona. W końcu wszyscy doskonale wiemy, że latynoskich piłkarzy ciągnie do gry w Primera Division. Ale moim zdaniem skończy się na zakupie w lipcu bądź w sierpniu.

Schweini90, słyszałaś, że Lewicki z Bayernu odchodzi? :DDDDDDDD

Chyba z opcji X.

Pozostaje tylko życzyć mu wielkich sukcesów na zakończenie kariery. W pierwszym sezonie Liga Mistrzów, w drugim Klubowe Mistrzostwa Świata - czemu nie!

Jupp Heynckes: "Bayern ist kein Club wie jeder andere. Bayern ist für mich der größte Club in Europa!" // "Bayern is not like any other club! To me Bayern is the best club in Europe!" (z oficjalnego Facebooka Bayernu)

Myślę, że Völlerowi zależy na pokazaniu, że Bayer to jest klub, który poważnie myśli o mistrzostwie i nie zamierza wzmacniać konkurencji. Na podobnej zasadzie jak Bayern na siłę zatrzymywał Francka, żeby pokazać, że Bayern to jest na tyle mocny sportowo i finansowo klub, że nie musi oddawać swoich gwiazd "lepszym" klubom. Völler chce żeby Bayer przestał być postrzegany jako niemiecki średniak, który musi się kłaniać Bayernowi. Rozumiem taką politykę, ale z perspektywy kibica Bayernu jest ona denerwująca.

A co z Demichelisem? Zostaje w końcu w tej Maladze? Bo cisza od dłuższego czasu w tym temacie.

jakie pare goli z karnego? 11 to jest pare? Niejeden snajper nie jest w stanie osiągnać takiego wyniku przez cały sezon. Do tego 10 asyst, a to wszystko na pozycji DEFENSYWNEGO pomocnika, gdzie jeszcze był odpowiedzialny za wspomaganie defensywy. To jest wspaniały, wciąż młody zawodnik. A po za tym tu nie chodzi tylko o jego umiejętności (które bez wątpienia posiada), ale o to, że nowy trener Bayernu Jupp Heynckes widzi w tym zawodniku kluczowy element swojego zespołu. Nie Gustavo, nie Tymoszczuka, ale właśnie Vidala, któremu w dodatku za rok wygasa kontrakt. Jakby tego wszystkiego było mało, sam piłkarz aż pali się do gry w Bayernie.

Ale najważniejsze, jak już napisałem w tym wszystkim jest zdanie trenera. Jeśli dla niego sprowadzenie tego zawodnika to priorytet, to moim zdaniem nie ma się nawet nad czym zastanawiać.

Piękna wiadomość

Na pewno. I nie była to przyjemna rozmowa.

A jeśli sprzedadzą Boatenga za 10 mln, to Udinese odda Sancheza za 20mln, Ajax Vertonghena za 15mln, Everton Banesa za 17,5mln... Logiczny tok rozumowania.

twoim zdaniem był wtedy najlepszym obrońcą na świecie. Ciekawe, tylko dlaczego Kicker od lat nie umieszcza go w klasie światowej. Ciekawe czemu wszyscy zachwycają się od lat Maiconem nie Lahmem. Grając na lewej był dobrym, wyróżniającym sie obrońcą, ale to że jest wychowankiem Bayernu i od lat reprezentuje barwy swojego kraju, nie znaczy, że jest klasą światową, bo nią nie jest, a gdyby Lahm od lat grał tak jak w tym sezonie, to co najwyżej w Stuttgarcie by występował. Nikt w kickerze nie ocenia wg osiągniec z poprzednich lat, a na podstawie tylko tego co pokazał w tym sezonie nawet do klasy miedzynarodowej mu daleko.

Przestancie błaznować. Lahm w tym sezonie grał BARDZO przeciętnie. Nie był ani klasą międzynarodową, ani tym bardziej światową. Widzieliście jak gra Maicon? Lahm w tym sezonie (i w poprzednim, w którym było niewiele lepiej) byłbardzo ale to bardzo średnim obrońcą. W defensywie (w której nigdy nie imponował), był słaby, a po przestawieniu na prawą flankę stracił 75% ze swojej gry ofensywnej. Stał się co najwyżej solidnym ligowym sredniakiem. Przez ostatnie 2 lata z klasowego bocznego obrońcy popadł w całkowitą przeciętność. Czy sie to komus podoba czy nie, taka jest obiektywna rzeczywistość.

Dla mnie Bayern mógłby już nigdy więcej nie wygrać tego trofeum gdyby zamiast tego miał wygrywać co 2-3 lata Ligę Mistrzów i BL co sezon.

Makaay lepszy od Klinsmanna? Śmiem wątpić. Praktycznie do tego co podał yaroo nie ma co (moim zdaniem) dodawać :)

Mi się wydaje, że Kroos ma ogromny talent, on potrafi przez całe spotkanie być zupełnie niewidocznym, po czym zagrać jedno genialne podanie, które kończy się bramką. Jeśli popracuje trochę nad szybkością i grą siłową, to stanie się czołowym pomocnikiem Bundesligi i nie tylko. On musi więcej, biegać, wychodzić do podań, im więcej będzie miał kontaktów z piłką tym więcej będzie asyst zaliczał.

No tak, ale wierzysz, że Lucio wyciągną z Interu??

Zbyt ciężka atmosfera i zbyt ostry reżim nie wnosi nic dobrego. Kroos tak chwali sobie Van Gaala tylko dlatego, że dostawał u Holendra dużo szans na grę, a u Heynckesa na 2 babka wróżyła.

Richards lepszy od Rafinhi? No nie wiem...

A tam takie tłumaczenie. Słabsi byli i tyle. Nasi podeszli do tego na luzie, jak do zabawy, a tamci nawet symulowali żeby wygrać charytatywny mecz towarzyski ;/

Specjalnie dodali 2 gwiazdki, żeby widać było, że to fotomontaż

Boateng jest dobry. Rafinha też się sprawdzi. Nie żadne Kliszi.

Rewelacyjny trener, tylko ciekawe czemu większość zawodników na niego wjeżdża? ;)

Co, nie rozumiesz polskiego? Nie wiesz co znaczy chwialibyśmy?

Też mnie rażą te błędy. W komentarzach sobie piszcie co chcecie, ale jeśli ktoś nie zna elementarnych zasad pisowni, to może niech się nie bierze za pracę redaktora? Tak samo jak nikt nie próbuje udawać matematyka nie znając tabliczki mnożenia.

Już pomijając fakt, że burka to wcale nie jest cały islam i zasłanianie twarzy jest tylko powszechne wśród niektórych najbardziej radykalnych odłamów religii, wg których kobieta najlepiej w ogóle nie powinna wychodzić z domu, już nie mówiąc o uprawianiu sportu. To tylko tak, JAKBYŚ NIE WIEDZIAŁ, a przypadkiem próbował kogoś pouczać pajacu.

A która to religia nie pozwala na chodzenie z odsłoniętą głową...

Cóż to za "kominiarki" mają na głowach dwie zawodniczki z pierwszego zdjęcia?

Szkoda, że grają z nami, w przeciwnym razie do końca sezonu bym im kibicował. Mimo wszystko mam nadzieję, że jutro Bayern wygra, lecz jednocześnie swój mecz przegra Borussia a tym samym Leverkusen nie straci punktów do lidera. Chciałbym żeby Bayer wygrał ligę, i zobaczymy wtedy ilu na tej stronie będzie się pałętało kibiców BVB,

Jak być powinno

Zachowujecie się jak dzieci.

Na bank przyjdzie więcej graczy jeśli zajdzie taka potrzeba. A jak nie to Alaba i Ekici wrócą z wypożyczenia i tyle.

Wszystko pięknie z tą miłością do klubu, rywalizacją między klubami i szacunkiem wobec kibiców, z tym że tu już nie chodzi o piłkarza czy wychowanka Schalke, tylko o mieć światowej klasy bramkarza lub nie mieć żadnego. Który bramkarz na poziomie Neuera przyjdzie do Bayernu?

Widać, że bardzo zależy im na sprowadzeniu Neuera. W przeciwnym razie Uli tak by go nie zachwalał, a już na pewno on i Rumenigge nie przepraszaliby Neuera za kibiców.

Powiedzmy sobie szczerze: Teraz nic nie jest już w rękach Bayernu. My tylko musimy robić swoje, wygrywać wszystkie mecze i liczyć na to, że Bayer odda nam vice mistrzostwo.

"Tylko i Wyłącznie Neuer !! nam potrzebny swiatowej Klasy bramkarz!"

Skoro twierdzisz, że nam potrzebny jest światowej klasy bramkarz, to dlaczego tylko i wyłącznie Neuer? To wg Ciebie nie ma innych światowej klasy bramkarzy?

Jest przeciętny w tym sezonie, a nie "jak narazie". Z resztą jaki nie jest, pomyśl gdzie jego wieku był Lucio, Rio Ferdinand, Puyol i wtedy napisz co o nim sądzisz...

Tzn ja uważam, że wiele razy ratował. Bo kilka razy to dużo. To nie jest jego zadaniem pracować za siebie i jeszcze za swojego partnera z zespołu, (który pewnie w dodatku inkasuje tygodniowo drugie tyle co Badstuber za nic nie robienie). Każda tego typu akcja to potencjalny gol dla przeciwnika.

No jeszcze miej do Badstubera pretensję, że niezbyt często ratował dupę partnerom z defensywy, jakby to był jego główny obowiązek.

Bazy, prawdę powiedziawszy, to ja w pierwszej chwili tak pomyślałem. Przeczytałem "Rummenigge przeprasza kibiców" i pomyślałem, że przeprasza za to, że w ogóle wpadł na pomysł sprowadzenia zawodnika rywali, ale treść artykułu szybko mnie przywołała z powrotem do rzeczywistości. :)

Jak każdego? Co Ty opowiadasz? Przecież im chodzi o to, że to jest wychowanek rywala, w dodatku zawodnik, który parodiował legendę tego klubu. To nie Kahn był jego idolem, lecz Jens Lehmann, największy rywal Tytana, z którym Oli, jak wiadomo, raczej się nie przyjaźnił. I Neuer nigdy tego nie ukrywał. Czemu on nigdy nie robił z siebie błazna parodiując Lehmana (np. sikając za bramką w trakcie meczu), tylko akurat wyrwał flagę i tarzał się z nią po ziemi przed własnymi kibicami? Już teraz takich rzeczy nie robi, ponieważ dorósł i stał się profesjonalistą, ale kibice tak prędko nie zapominają.

Weźmy na ten przykład innego gracza: GroBkreutza. Chciałbyś tego zawodnika za 3 lata widzieć w Bayernie, nawet gdyby wyrósł na wielką gwiazdę niemieckiego futbolu? Pewnie GoBkreutz też kiedyś dorośnie i zmądrzeje i przestanie takie bzdury w mediach wygadywać, ale to nie zmieni faktu, że zbyt wiele już zostało wypowiedziane. Wiele osób na tej stronie nie pamięta jak zachowywał się Neuer i jak zabawiał kibiców kiedy jeszcze o grze w Bayernie nawet nie śmiał marzyć. "Zmienił się" gdy nagle zdał sobie sprawę, że Bayern to może być jego przyszłość, ale miał tego pecha, że kibice na Allianz Arena mają całkiem dobrą pamięć.

Darth Smd, Badstuber w tym sezonie może i nie spisuje się najlepiej, ale czy Ty i inni jego krytycy jesteście aż tak krótkowzroczni, że nie pamiętacie, jak na początku poprzedniego sezonu Holger grając jeszcze na środku obrony był naszym najlepszym stoperem i całe Niemcy obok Tomka się nim zachwycały? (a być może i w ogóle najlepszym obrońcą w drużynie, bo Lahm dopiero oswajał się z grą po prawej stronie i nie radził sobie zbyt rewelacyjnie). On nie raz i nie dwa w tamtym sezonie ratował dupę na przemian Van Buytenowi i Demichelisowi po ich kuriozalnych błędach. To, że obrona w tym sezonie wygląda jeszcze gorzej niż w poprzednim jest tylko i wyłącznie winą kiepskiej formy Badstubera, bo to on w ubiegłym roku był "the last man standing" naszej defensywy i to głównie dzięki niemu to już wtedy nie sięgnęło dna. Z resztą czy grając na środku czy na lewej Badstuber w zeszłym sezonie w obronie był praktycznie nie do przejścia. Nie jest to zawodnik dobry technicznie lub dysponujący świetną szybkością, dlatego na ofensywnie grającego bocznego defensora się nie nadaje toteż nie powalił nikogo swoją grą na lewej flance, na której grał dodajmy, grał z konieczności, ale fakty są takie, że tak dobrego w ustawianiu się i kryciu obrońcy to my drugiego nie mamy. Poza tym weźcie pod uwagę fakt, że to niemal graniczy z cudem świetnie wypadać w roli stopera grając pomiędzy nominalnym skrzydłowym i defensywnym pomocnikiem. Przecież rola obrońcy jest szczególna, trzeba potrafić ustawiać się z partnerami w linii, zastawiać na rywali pułapki ofsajdowe, do tego potrzebne jest 100% zgrania i zrozumienia między partnerami no i odpowiednie wyszkolenie techniczne. A jestem przekonany, że ani Tymoszczuk ani Pranjic (ani Luiz Gustavo) tego nie potrafią. Przypomnę, jeśli ktoś nie wie, że Tymoszczuk swoją karierę zaczynał jako napastnik. A teraz gra jako obrońca, więc chyba mo prawo być niezadowolony - i ma prawo, jakby nie patrzył - popełniać masę błędów, podobnie jak Pranjic, grając na nie swojej pozycji.

Żeby nie było - nie chcę bronić trenera, bo dobrego trenera nie trzeba bronić, gdyż bronią go wyniki. Natomiast te krzyki tylko sprawiają wrażenie zaangażowania, natomiast są raczej przejawem upustu emocji aniżeli realnym wsparciem drużyny. Wyobraźcie sobie, że jesteście graczami Bayernu. Wolelibyście słyszeć jakiś niewyraźny bełkot trenera zza linii bocznej rozpraszający was i dekoncentrujący podczas spotkania, czy rozrysowaną szczegółowo ekspertyzę z dokładnym wytknięciem wam wszystkich dobrych i złych zagrań jakie poczyniliście w przeciągu 45 minut? Które zachowanie trenera sprawiłoby, że stawalibyście się z meczu na mecz lepszymi piłkarzami? Tego wrzasku zza linii nie sposób nawet dosłyszeć, a notatki z waszymi poczynaniami w trakcie meczu możecie sobie nawet skserować, wziąć do domu i przeanalizować co źle zrobiliście.

Nie ma szans. Po czymś takim Neuer nigdy nie wybierze Bayernu. Oni mogą przepraszać za kibiców ile wlezie, ale nie oszukujmy się, to że przeproszą, nie sprawi, że kibice nagle zmienią zdanie. Poza tym, że jest piłkarzem, to on jest też człowiekiem i kibicem takim samym jak my. On od dziecka kibicował Schalke i w dodatku stał się ich czołowym zawodnikiem, prawdopodobnie już teraz najlepszycm bramkarzem S04 w historii. Już sam ten fakt mocno utrudnia Manuelowi decyzję o transferze do Bayernu, natomiast po takim przyjęciu jakie mu zgotowali wczoraj kibice on po prostu nie będzie chciał dla tych ludzi grać. Żeby to jeszcze była jedyna droga dla niego. Ale doskonale wiemy, że jeśli Neuer zdecyduje się nie przedłużać kontraktu ze swoim obecnym klubem, to chętnych na pozyskanie jego usług z pewnością brakować nie będzie. Nawet jeśli tego lata nikt po niego nie sięgnie, to za rok będzie miał możliwość podpisać kontrakt z dowolnym klubem za darmo. A wtedy będzie mógł wybrać sobie taki klub w którym nie dość, że będzie zarabiał lepiej niż w Bayernie, to jeszcze kibice powitają go gromkimi brawami a nie gwizdami i obraźliwymi tabliczkami. Sprawa jest skomplikowana, jednak ja osobiście rozumiem kibiców, rozumiem zarząd i rozumiem też Neuera. Niemniej jednak nie potrafię sobie wyobrazić by ten zawodnik zdecydował się na grę dla naszego klubu. Nawet Real tak nie witał Ronaldo czy Figo kiedy przechodzili z Barcelony.

Tacy mądrzy jesteście, lecz weźcie pod uwagę, że te wykrzykiwanie uwag z ławki na niewiele się zdaje. Na stadionie jest taka wrzawa, że napastnicy nawet gwizdka sędziego nie słyszą, a co dopiero jakiegoś pajaca drącego gębę zza linii bocznej. To może być dobre na stadionie przy ulicy Reymonta, a nie na Allianz Arena. To jest trener a nie jakiś błazen. Wystarczy, że mówi im co mają robić i jak grać na treningach oraz przed meczem i w przerwie spotkania. To, że niektórzy trenerzy dają się ponieść emocjom, to nie znaczy, że każdy ma w ten sposób reagować. Zwróćcie uwagę, że przy dłuższych przerwach w trakcie spotkania, jak kontuzje itp, trener często wzywa któregoś zawodnika do siebie, by mu coś przekazać.

"Graliśmy z sercami lwów w pierwszej połowie, ale zabrakło szczęścia. Powinniśmy dostać rzut karny." Chyba van Gal powinien przejść się do okulisty.

No i dupa, czytam pomeczowy wywiad z Rummenigge i nasz szef twierdzi, że najważniejsze to zachować teraz spokój i skupić się na meczu z Hannoverem, który będzie dla nas bardzo ważny. Żadnego zwalniania trenera, żadnej krytyki zawodników... Rummenigge wręcz powiedział, że nie wini za to trenera i drużyny, ponieważ walczyliśmy, stwarzaliśmy okazje, szczególnie w drugiej połowie, ale po prostu mieliśmy pecha!

No ja rozumiem, że tu nie ma co działać pochopnie, ale żeby po tym wczorajszym żenującym spektaklu twierdzić, że drużyna walczyła i nie zasługiwała na porażkę, tylko po prostu miała pecha? Ja nie uważam, żebyśmy wczoraj mieli pecha. Wręcz bym powiedział, że nawet mieliśmy trochę szczęścia, bo 2-krotnie wybijaliśmy piłkę z linii bramkowej.

Znając życie, to kupimy Neuera za ciężkie pieniądze, oddamy Schalke Krafta, a za 2 lata będziemy okrutnie żałowali gdy czołowe kluby obiorą sobie za główny cel transferowy właśnie Thomasa, a Neuer będzie grał u nas dość przeciętnie. Znając życie to tak właśnie będzie. Żaden czołowy klub mając takiego wychowanka w bramce nie ściągałby za ogromne pieniądze bramkarza rywali. Myślicie, że Barcelona, Manchester, już nie mówiąc o Arsenalu w ogóle rozważaliby transfar bramkarza mając taki nieoszlifowany diament w składzie? W dodatku mając takie dziury w defensywie, które dużo pilniej wymagają wzmocnień. W każdym z tych klubów temat bramkarza byłby już zamknięty. Tylko u nas nie mają co robić z pieniędzmi

A kto chce zwalniać trenera? Chyba to nie miała być aluzja do mnie?

ciekawe..
czy jak bayern przegra, to van gaal utrzyma stanowisko..

"Myślę, że zostanę w Bayernie do końca sezonu" - toć to oczywiste, że zostaniesz,bo okienko transferowe już dawno się skończyło.

Ribery 3? A za co?

Jesst!

Z Argentyńczyków to marzy mi się Javier Pastore, ale to byłby większy wydatek.

Jeszcze żeby to była Lechia Gdańsk... Na mecz tramwajem... :)

Za każdym razem tłumaczy się Van Gaal błędami indywidualnymi. No to skoro do kija są ciągle błędy indywidualne, to dlaczego nie ma transferów. Skoro piłkarze popełniają ciągle błędy indywidualne to znaczy, że się nie nadają do gry na tym poziomie.

Jaki Klinsmann?? A od kiedy to Klinsmann miał cokolwiek do powiedzenia w sprawie transferów. On tylko chciał dwóch czy trzech piłkarzy, których sprowadził na jego życzenie zarząd. Ale on w żadnym wypadku nie decydował kto do tego klubu dołączy, ani tym bardziej kto z niego odejdzie a w szczególności jeśli chodzi o młode talenty. To Hoeness był w tedy menedżerem i to jego decyzją Hummels pożegnał się z klubem. Hoenness zrobił bardzo dobry interes i jego pomysł był doskonały. Teraz możemy sobie sciągnąć jednego z najlepszych obrońców bundesligi za 8 milionów, który w Borussi przez 2 lata rozwinął się tak jak w Bayernie przez ten czas nigdy by się nie rozwinął! Kto mógł przewidzieć, że Borussia będzie nas robić jak tylko będzie chcieć i że Hummelsowi nie będzie spieszno spowrotem do Monachium. A już napewno pan Hoennes się tego nie spodziewał. Podziękowania należy wysłać panu z kraju tulipanów, który doprowadził do tego, że całe niemcy się z nas śmieją a już nawet w bundeslidze piłkarze nie marzą o grze dla nas (no przynajmniej nie wszyscy)

Grzesiek82, amatorem to widać ty jesteś, tak jak twój idol na którego się powołujesz, pan Hajto. Powiedz mi gdzie był Lucio, gdzie był Terry, gdzie był Ferdinand i gdzie był Vidic mając tyle lat ile w tej chwili ma Badstuber? Sam siebie ośmieszasz nazywając Badstubera amatorem do tego powołując się na Hajto.

Ale jaki szczyt i Liga Mistrzów? Kiedy ostatni raz Borussia zdobyła Ligę Mistrzów i jak długo w swojej historii potrafiła się utrzymać na szczycie? Bądź chociaż trochę obiektywny. Rozumiem, że ogarnęła cię taka euforia po zwycięstwie, że przyszedłeś tu wszystkich wkurwiać, ale jeśli już chcesz nas czymś zdenerwować, to chociaż podaj jakieś fakty a nie piszesz informacje z dupy wzięte i kwitujesz stwierdzeniem "tyle w temacie".

Co to k...., żart??
Bastian Schweinsteiger
Striker

Arjen Robben
Striker

Sven Bender
Striker

Mario Goetze
Striker

wtf?>

Mauricio | 26-02-2011, godz. 20:44:33

Kij ci do tego. Myślisz, że z tych co "rozpacza" jest choć jeden NIEPRAWDZIWY kibic, któremu w 101% nie zależy na dobru i sukcesach klubu?

Ja się nie zdziwię jak przed następnym meczem okaże się że Gustavo na ławce, bo trener uznał po dzisiejszym meczu, że jest za słaby, podczas gdy Tymoszczuk dalej będzie grał na stoperze. Nie wiem co miała dać ta zmiana, tak samo jak zdjęcie Badstubera. Nie rozumiem czemu Ribery grał cały mecz, a nie dostał szansy Altintop.

Kaiser90, żebyś się nie zdziwił, jak w LM wkrótce zobaczysz "zupełnie inną drużynę"... jak Inter zaatakuje.

Ja jestem realistą i uważam, że powinniśmy skupić się na zajęciu miejsca premiowanego grą w LE, bo Mainz ma do nas 2 punkty straty...

oliverkahn1, dobre!!! :D

Co to za bełkot? Gorzej być nie może? Badstuber kompletne dno? Gomez dno? Gramy z ubiegłorocznym tryumfatorem LM, zachowujemy czyste konto, a ty piszesz, że gorzej być nie może... Człowieku, trochę obiektywizmu! Bo to co napisałeś to nawet nie jest śmieszne. Chociaż czekaj... jest jedna śmieszna kwestia - twierdzisz, że wielu napastników zdobyłoby 20 bramek przy ofensywie Bayernu. Dziwne, ale Olić strzelił ich niecałe 15, Klose strzelił ich 5, Liverpool dawał 40 baniek za Gomeza... To kurde sprzedajemy tego cieniasa, kupujemy Rasiaka, bo przecież on też będzie umiał "dobijać na pustą" i robimy na tym interes sezonu! Skoro każdy umie dobić na pustą, to czemu Van Buyten na przykład nie gra w ataku... Bzdury piszecie, tyle wam powiem.

Z tym Schweinsteigerem domyślam się, że "ironia". I o czym niby ma świadczyć ta "analiza"? W myśl takich analiz, to Lech Poznań zająłby ostatnie miejsce w grupie LE przegrywając z każdym po 5:0. Równie dobrze "na papierze" każdy nasz zawodnik mógłby być słabszy i co by to zmieniło, skoro na boisku i tak każdy widzi, że Bayern gra w tym sezonie lepiej...

Ja to Wam szczerze powiem, że nie rozumiem, czemu niektórzy kibice Interu są tacy pewni tej naszej słabej defensywy. Kto jak kto, ale o ile się nie mylę to Inter ma w lidze o 2 bramki stracone więcej od Bayernu. Więc nie rozumiem tej pewności siebie w kwestii naszej obrony. Ja rozumiem, że niektórzy kibice na tej stronie mają prawo być niezadowoleni, widząc jak defensywny pomocnik udaje lewego obrońcę a nominalna szóstka bawi się w stopera. Ale być kibicem klubu, którego defensywa jest jeszcze bardziej dziurawa i kpić z naszych obrońców, to chyba lekka przesada. To, że niektórzy kibice tutaj obawiają się o nasze tyły nie oznacza, że Samuel Rasialdo'o będzie mijał reprezentantów swoich krajów jak tyczki. O ile się nie mylę to właśnie Badstuber ma ponad 80% wygranych pojedynków a nie Makkaron, czy jak ten nowy się nazywa.

Żeby tylko nie było tak, że zaraz na początku meczu kopną Ribeyego lub Robbena i 2 miesiące przerwy. Natomiast jeśli w defensywie zagramy w 100% skoncentrowani, to powinno być dobrze.

Ciekawe czy dalej chcą przedłużać kontrakt z Van Gaalem...

Wogóle Louis podejmuje decyzje do dupy. Jest swietnym taktykiem, ale kompletnie nie ma "nosa". Z tego tez powodu nigdy nie zaliczał sie do światowej czołówki.

Nom, przypominaja baby z radia maryja, a ich Rydzykiem (czyli bogiem, najwyzsza swietoscia, ucielesnieniem ideału) jest niejaki pan Aloysius Paulus Marija Van Gaal. Opluwaja kazdego kto powie chocby slowo krytyki. Jeszcze powinni przesylac datki na rzecz Ojca Van Gaala i listy wyrazajace poparcie i uwielbienie dla jego osoby.

Wiadomo od dawna, że zostanie. Bardziej, na miejscu zarządu skupiłbym się nad przedłużeniem kontraktu Schweinsteigera, po którego ręce wyciąga Mourinho.

No tak, była o tym kiedyś mowa, ciekawe czy jego droga zbiegnie się jeszcze kiedyś ze ścieżką Bayernu Monachium. Kahn prezesem, Scholl trenerem - fajnie by było!

Wyjdzie na to, że Gerland do spółki z Van Gaalem, zamiast zbawcami okażą się gwoździami do trumny naszej szkółki. :) Bardzo ważne jest, by utrzymać zespół w 3. lidze, ponieważ jest to zdecydowanie korzystne dla rozwoju młodych graczy trenujących z drugim zespołem. Może zimą powinniśmy kogoś dokupić do FCBII, by utrzymać zespół w lidze?

BTW, ciekawe czym zajmuje się obecnie były trener FCBII, Mehmet Scholl?

Fajnie by było. Może coś się w klubie zmieni. Ale prawda, że nie ma sensu się spieszyć, jeśli ma objąć to stanowisko, to musi być do tego dobrze przygotowany.

Anielski_pyl -->

1) no wlasnie mowie dopiero o 3 a byc moze nawet 4 lidze swiata. Barcelona w 2 lidze swiata, gdzie rywali na poziomie europejskim jest troche wiecej jak w BL potrafila zdominowac lige. Nasze mozliwosci sa niewiele mniejsze a gramy w slabszejidze, wiec nie rozumiem dlaczego mielibysmy nie zostac hegemonem ligii na lata.

2) o Trapatonim slowem nie wspomnialem, a o Hitzfeldzie mialem na mysli tylko ostatnie lata.

3) wykladnikiem tego kto jest lepszy jest poziom jego umiejetnosci. Jesli ktos gra lepiej w pilke, to znaczy ze jest lepszy. To prawda, Bayern wtedy wygral mentalnie tamto spotkanie, ale z 10 meczy pomiedzy tymi druzynami 6 czy 7 wygralby ManU (z reszta przypominam, ze gdyby punkty przyznawano za zwyciestwa to w tambym dwumeczu bylby remis).

4) nie za bardzo wiem do ktorej czesci mojej wypowiedzi sie tutaj odnosisz. Wyglada na to, ze w ktoryms momencie nie do konca zrozumiales moja wypowiedz.

Aha, no i wydaje mi sie, ze nie wybrales tych "najsmieszniejszych" wypowiedzi, ale te ktore bylo ci wygodniej, a wlasciwie te z ktorymi, jak ci sie wydawalo, dasz rade nawiazac polemike.

Dobra, nie jarajcie sie tak tym Van Gaalem. Gdybyscie mieli troche obiektywizmu w swojej ocenie, to byscie powiedzieli z ręką na sercu: "Van Gaal miał kupe szczęścia dochodząc do finału LM". Nie trzeba chyba przypominać dlaczego, bo to akurat każdy już wie. A wygrywanie z Bayernem Bundedligii i Pucharu Niemiec, to jest psi obowiązek każdego trenera, który tu pracuje. Bayern ma najwyższy budżet, najlepszą kadrę, najnowocześniejsze obiekty szkoleniowe oraz stadion i jest najwiekszą marką futbolową w Niemczech i jedną z 5 największych na świecie. Prawda jest taka, że w Niemczech w piłce noznej jest Bayern i długo długo nic, tak jest pod każdym względem oprócz wyników sportowych. Moglibysmy byc spokojnie hegemonem w bundeslidze, oraz stałym bywalcem, conajmniej półfinału LM z naszymi możliwościami. Na to, że tak nie jest składa sie wiele czynników. Głownej winy upatrywałbym po stronie zarządu, który przed przyjsciem Van Gaala prowadził polityke transferową polegajacą na sprowadzaniu gwiazd bundesligii sporadycznie uzupelniajac zespol o jakis młody talent, lub gwiazde z ligii francuskiej/wloskiej. Bayern prowadzil konsekwentnie ową politykę przez wiele lat, bez względu na zarządzającego w danej chwili trenera. Przy takim stanie rzeczy pretensje o slabe wyniki mozna bylo miec przede wszystkim do zarzadu, ktory decyzje personalne podejmowal ponad głową trenera. Po przyjsciu Van Gaala, jak stwierdzil sam Nerlinger, Bayern odszedl od dotychczasowej polityki transferowej. Teraz wszystkie decyzje personalne podejmuje trener. I to wlasnie on, w osobie Van Gaala jest odpowiedzialny za to jak wygląda i jak sie prezentuje zespol. Przez lata Bayern staczal sie w przecietnosc, za co winą mozna bylo obarczac mało ambitny zarząd, ktory wiecznie zadowala sie wymeczonym zwyciestwem w bundeslidze, nie majacy wiekszych ambicji na arenie miedzynarodowej, zarzad ktory 'blokowal' kolejnych trenerow (np. Klinsmann chcial transferow, zarzad uznal, ze kadra jest kompletna, Klinsmann chcial czy nie chcial, musial wystawiac Rensinga bo tak mial Michael przez pana Uliego obiecane itp). To, ze klub nie jest hegemonem w bundeslidze (tzn nie wygrywa ligi na 7 kolejek przed) i regularnie nie gra conajmniej w 1/2 finalu LM bylo w znacznej mierze winą zarzadu (juz pomijajac, ze Klinsmann byl kiepskim trenerem oraz błędy popelnione przez Hitzfelda i Magatha). Teraz przyszedl trener, ktory ma wolna reke, oraz wszelkie srodki do tego by zbudowac wlasnie taki zespol wygrywający bundeslige z przewaga 12pkt na kilka kolejek przed koncem, brany regularnie pod uwage jako faworyt do zwyciestwa Ligi Mistrzow, zespol regularnie zdobywajacy dublet, a tytuly mistrza niemiec traktujacy jako formalnosc. I to, ze tak nie jest, ze zespol nie robi sobie w lidze co chce i nie ogrywa wszystkich jak chce, to jest w tej chwili tylko i wylacznie wina van Gaala. Nie popadajcie w zachwyt tym fartownym finalem LM i walką do ostatniej kolejki w bundeslidze, bo Bayern z jego mozliwosciami stac jest na znacznie wiecej. Nie chce przez to powiedziec ze Louis jest slabym trenerem, ale te zachwyty i eony pod jjego adresem są mocno przesadzone. Niezapomnijcie jak skonczyl 'wielki' Leo, ktoremu przedwczesnie stawiano pomniki za rzekomy sukces. Spojrzcie prawdzie w oczy, Van Gaal nic nadzwyczajnego nie dokonal, bo ogranie Lyonu, Fiorentiny (z ktora wlasciwie przegrał), czy Juventusu nie jest niczym nadzwyczajnym. A dwumecz z ManU? Coz, Polska tez wygrala z Portugalia, po heroicznym boju i sporej dawce szczescia, Bayern w przeciwienstwie do ManU byl glodny sukcesu i nasi gracze zapieprzali za trzech wtedy, wygralismy ten dwumecz mentalnie wola walki i determinacja, a nie dlatego, ze bylismy lepsi, bo nie bylismy. Wystarczy przypomniec sobie co robil Nani, Rooney i Fletcher z nasza obroną. Jak myslicie, czy bylibysmy w finale majac na drodze przeciwnikow z jakimi mierzyl sie Inter? Czy pokonalibysmy Chelsea i Barcelone? Krajowe tytuly dla Bayernu powinny byc czystą formalnością, wiec to zaden wyczyn natomiast final LM to byl zlepek szczescia, heroicznej determinacji i umiejetnosci Robbena. Van Gaal nic takiego nie osiagnal jeszcze z Bayernem, by wielbic go jak mesjasza. Troche mi przypominacie "obroncow krzyza" spod palacu prezydenckiego, dla ktorych Lech Kaczynski byl najlepszym prezydentem RP wszechczasow, półbogiem, zbawca narodu polskiego, choc w rzeczywistosci byl bardzo przecietnym prezydentem. Tak samo jest z van Gaalem, po latach posuchy i nieudacznictwa przyszedl trener, ktory nic wielkiego nie osiagnal, lecz po prostu zdobyl to, co kazdy trener prowadzacy bayern powinien osiagac (to, ze inni tego nie osiagali, nie oznacza, ze on jest taki naj, tylko swiadczy o ich niekompetencji) do tego mial kupe szczescia w LM i jednego genialnego pilkarza w zyciowej formie. Beznadziejne rzady Hitzfelda i Klinsmanna spowodowaly, ze wynosicie przecietnego trenera do rangi bóstwa, poniewaz na tle trabanta to i fiat 125p robi wrazenie.

Tu nie chodzi o 100mln co sezon. Dawali mu 25mln i wolną reke, mogl wydac ten hajs na co chciał i nic z nim nie zrobił. I nie porównuj Schalke z Bayernem, bo to całkiem inna bajka, tam jest kilku calkiem nowych zawodnikow, kilku odeszlo, oni potrzebuja czasu zeby sie zgrac, zeby to wszystko zatrybilo. Schalke i Bayern zaczeli zle, lecz zcalkiem odmiennych powodow. To, ze my zaczelismy zle, to owszem, jest wina transferow, w duzej mierze. Gdyby dzisiaj ktos inny niz Contento stal na lewej flance, to zapewne gol dla Hoffenheimu by nie padł, gdyby z K'lautern gral na srodku ktos inny niz Van Buyten, to zapewne mecz nie skonczylby sie wynikiem 0:2, brakuje jakosci w defensywie i w krotce zabraknie kreatywnosci w ataku, Robbena juz nie mamy, a teraz moze na dluzej zabraknac Riberego. W kazdym czolowym zespole sa dwa garnitury wartosciowych zawodnikow, w Realu jak Kaka nie moze to zastepuje go Ozil. A nasi pytali czy Van Gaal nie chce Khediry, jakby van Gaal zechcial to i Ozila by pewnie sciagneli. Kazdy widzi, ze bayernowi brakuje nowych twarzy, swiezosci, w zespole brakuje rywalizacji dwoch defensywnych pomocnikow od ktorych zalezy bardzo wiele w grze zespolu, gra z przeswiadczeniem iz maja 100% pewne miejsce w skladzie. Kto moze wygryzc ze skladu Van Bommela i Schweiniego? Prawy obronca (Lahm), cofniety napastnik (Muller), lewy skrzydlowy (Ribery) takze graja z takim przeswiadczeniem. Mowi sie, ze nic tak nie podnosi poziomu jak duch rywalizacji, u nas czegos takiego kompletnie nie ma.

Dobra, nie jarajcie sie tak tym Van Gaalem. Gdybyscie mieli troche obiektywizmu w swojej ocenie, to byscie powiedzieli z ręką na sercu: "Van Gaal miał kupe szczęścia dochodząc do finału LM". Nie trzeba chyba przypominać dlaczego, bo to akurat każdy już wie. A wygrywanie z Bayernem Bundedligii i Pucharu Niemiec, to jest psi obowiązek każdego trenera, który tu pracuje. Bayern ma najwyższy budżet, najlepszą kadrę, najnowocześniejsze obiekty szkoleniowe oraz stadion i jest najwiekszą marką futbolową w Niemczech i jedną z 5 największych na świecie. Prawda jest taka, że w Niemczech w piłce noznej jest Bayern i długo długo nic, tak jest pod każdym względem oprócz wyników sportowych. Moglibysmy byc spokojnie hegemonem w bundeslidze, oraz stałym bywalcem, conajmniej półfinału LM z naszymi możliwościami. Na to, że tak nie jest składa sie wiele czynników. Głownej winy upatrywałbym po stronie zarządu, który przed przyjsciem Van Gaala prowadził polityke transferową polegajacą na sprowadzaniu gwiazd bundesligii sporadycznie uzupelniajac zespol o jakis młody talent, lub gwiazde z ligii francuskiej/wloskiej. Bayern prowadzil konsekwentnie ową politykę przez wiele lat, bez względu na zarządzającego w danej chwili trenera. Przy takim stanie rzeczy pretensje o slabe wyniki mozna bylo miec przede wszystkim do zarzadu, ktory decyzje personalne podejmowal ponad głową trenera. Po przyjsciu Van Gaala, jak stwierdzil sam Nerlinger, Bayern odszedl od dotychczasowej polityki transferowej. Teraz wszystkie decyzje personalne podejmuje trener. I to wlasnie on, w osobie Van Gaala jest odpowiedzialny za to jak wygląda i jak sie prezentuje zespol. Przez lata Bayern staczal sie w przecietnosc, za co winą mozna bylo obarczac mało ambitny zarząd, ktory wiecznie zadowala sie wymeczonym zwyciestwem w bundeslidze, nie majacy wiekszych ambicji na arenie miedzynarodowej, zarzad ktory 'blokowal' kolejnych trenerow (np. Klinsmann chcial transferow, zarzad uznal, ze kadra jest kompletna, Klinsmann chcial czy nie chcial, musial wystawiac Rensinga bo tak mial Michael przez pana Uliego obiecane itp). To, ze klub nie jest hegemonem w bundeslidze (tzn nie wygrywa ligi na 7 kolejek przed) i regularnie nie gra conajmniej w 1/2 finalu LM bylo w znacznej mierze winą zarzadu (juz pomijajac, ze Klinsmann byl kiepskim trenerem oraz błędy popelnione przez Hitzfelda i Magatha). Teraz przyszedl trener, ktory ma wolna reke, oraz wszelkie srodki do tego by zbudowac wlasnie taki zespol wygrywający bundeslige z przewaga 12pkt na kilka kolejek przed koncem, brany regularnie pod uwage jako faworyt do zwyciestwa Ligi Mistrzow, zespol regularnie zdobywajacy dublet, a tytuly mistrza niemiec traktujacy jako formalnosc. I to, ze tak nie jest, ze zespol nie robi sobie w lidze co chce i nie ogrywa wszystkich jak chce, to jest w tej chwili tylko i wylacznie wina van Gaala. Nie popadajcie w zachwyt tym fartownym finalem LM i walką do ostatniej kolejki w bundeslidze, bo Bayern z jego mozliwosciami stac jest na znacznie wiecej. Nie chce przez to powiedziec ze Louis jest slabym trenerem, ale te zachwyty i eony pod jjego adresem są mocno przesadzone. Niezapomnijcie jak skonczyl 'wielki' Leo, ktoremu przedwczesnie stawiano pomniki za rzekomy sukces. Spojrzcie prawdzie w oczy, Van Gaal nic nadzwyczajnego nie dokonal, bo ogranie Lyonu, Fiorentiny (z ktora wlasciwie przegrał), czy Juventusu nie jest niczym nadzwyczajnym. A dwumecz z ManU? Coz, Polska tez wygrala z Portugalia, po heroicznym boju i sporej dawce szczescia, Bayern w przeciwienstwie do ManU byl glodny sukcesu i nasi gracze zapieprzali za trzech wtedy, wygralismy ten dwumecz mentalnie wola walki i determinacja, a nie dlatego, ze bylismy lepsi, bo nie bylismy. Wystarczy przypomniec sobie co robil Nani, Rooney i Fletcher z nasza obroną. Jak myslicie, czy bylibysmy w finale majac na drodze przeciwnikow z jakimi mierzyl sie Inter? Czy pokonalibysmy Chelsea i Barcelone? Krajowe tytuly dla Bayernu powinny byc czystą formalnością, wiec to zaden wyczyn natomiast final LM to byl zlepek szczescia, heroicznej determinacji i umiejetnosci Robbena. Van Gaal nic takiego nie osiagnal jeszcze z Bayernem, by wielbic go jak mesjasza. Troche mi przypominacie "obroncow krzyza" spod palacu prezydenckiego, dla ktorych Lech Kaczynski byl najlepszym prezydentem RP wszechczasow, półbogiem, zbawca narodu polskiego, choc w rzeczywistosci byl bardzo przecietnym prezydentem. Tak samo jest z van Gaalem, po latach posuchy i nieudacznictwa przyszedl trener, ktory nic wielkiego nie osiagnal, lecz po prostu zdobyl to, co kazdy trener prowadzacy bayern powinien osiagac (to, ze inni tego nie osiagali, nie oznacza, ze on jest taki naj, tylko swiadczy o ich niekompetencji) do tego mial kupe szczescia w LM i jednego genialnego pilkarza w zyciowej formie. Beznadziejne rzady Hitzfelda i Klinsmanna spowodowaly, ze wynoaicie przecietnego trenera do rangi bóstwa, poniewaz na tle trabanta to i fiat 125p robi wrazenie.

Taki Marek Mintal nigdy nie strzelil 60 bramek w 3 sezonach.

A ja mysle, ze Bayern potrzebuje snajpera, ktory gwarantuje 20+ bramek w sezonie czego wlasnie Gomez jest gwarantem… pod warunkiem, że dostanie odpowiednie zaufanie i nabierze pewnosci siebie. To jest snajper, ktory jak tylko gra 90 minut to strzela. Dla mnie snajper ma strzelac bramki, niewazne jak, dupą, jajcami, tyłem głowy, mordą, bez różnicy, może nawet położyć sie w polu karnym rywala i przez te 1,5 godziny leżeć, ale jesli to sprawi, ze jego nazwisko po meczu bedzie widnieć na liscie strzelcow, to nie bede miec zastrzezen. I wiem ze Gomez moze to wlasnie dac klubowi, pod warunkiem, ze sie w koncu na niego postawi.

tusaback, tak ci sie tylko wydaje, że dobić na pustą to i ty potrafisz, a w rzeczywistosci to ty bus byl bez przerwy lapany na spalonym, juz nie mowiac, ze pewnie nigdy bys sie nie znalazł w sytuacji sam na sam z pustą bramką, bo by cie tak przykryli, ze bys nawet nie powąchał piłki w ciągu 90 minut przy takiej defensywie, jakie są w zespołach 1.Bundesligi. Wdziales bramke Gomeza pod poprzeczke w meczu z Germanią Windeck? Słabo znasz sie na piłce.

Imprezowa Bestia w tym klubie jest tylko jedna. Autor słynnego powiedzenia, z balkonu Marienplatz: "FC Bayern, wir sind die besten!" ;]

Zgadzam sie z co do tego Kroosa za jego plecami w 100%. Niech ten duet rozegra naprawdę "kilka" pełnych spotkań i dopiero wtedy oceniajmy przydatność tych zawodników dla zespołu. Zupełnie nie rozumiem dlaczego po dobrym występie z VFL, trener nie postawił na Toniego w meczu z K'lautern od pierwszych minut.

Szkoda, ze Van Gaal marnuje tego swietnego snajpera. Kiedy tylko gra (od pierwszych minut), to strzela bramki. Moim zdaniem atak Bayernu na chwile obecną pozostawia sporo do zyczenia, gdyz ani Klose ani Olic, nie są napastnikami gwarantującymi 20 bramek na sezon. Inaczej jest z Mario Gomezem. Musi on tylko odzyskac pewnosc siebie i zlapac rytm meczowy. W końcu Van Gaal sie o tym przekona i jestem przekonany, ze Mario dostanie swoją szansę, i że ją wykorzysta, ponieważ Miro czy Ivica, nie są realną konkurencją dla zawodnika pokroju Gomeza. Jedyne czego on potrzebuje, to zaufania w postaci 4, 5, moze 6 pelnych 90 minut, bez schodzenia w koncowce, bez zrażania sie po jednym slabszym wystepie. Jesli tylko te warunki zostana spelnione, jestem przekonany, ze bedziemy mieli klasowego snajpera na lata. Niektorzy pilkarze najlepiej graja, gdy czuja oddech rywala na plecach, a inni lepiej sie spisuja wiedzac, ze maja pewne miejsce w skladzie. Dla mnie to jest swietny pilkarz, wart ceny jaka za niego zaplacono, ktory po prostu nie dostal odpowiedniego kredytu zaufania.

Smieszny tytuł newsa.

No i blad sie wkradl:
"Toni Kroos chciałby zastąpić Lukasa Podolskiego w jutrzejszym meczu reprezentacji Lukasa Podolskiego." Hmmm

Blade, tak dla żartu napisalem. Czekalem wlasnie na waszą reakcję. Tak czy inaczej, oczekuję, że Gomez w tym sezonie dostanie szansę i nie jedną czy dwie na końcowych 15 minut, ale 4 czy 5 pełnych spotkań. Jeśli kompletnie zawiedzie, wtedy będę za jego sprzedażą. Ale uważam, że jest to dobry piłkarz; i jeśli nie my, to ktoś inny będzie miał z niego dużo pożytku.

Gomez to wybitny snajper, wyrafinowany strzelec, o najwyższych możliwościach. Fantastyczna szybkość, połączona z niebanalną techniką i niemal perfekcyjną grą głową; do tego niezwykle rzadko spotykany naturalny instynkt drapieżcy, pozwalający mu zawsze znajdować się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. To wszystko tworzy wprost niewiarygodną mieszankę pozwalającą temu kompletnemu piłkarzowi, zdobywanie nie tylko z łatwością, ale z ujmującą wręcz gracją średnio 30 goli w sezonie. Szkoda, że Van Gaal nie dostrzega, jaki diament ma w swojej kolekcji.

Pasuje do takiej koncepcji jaka gral Stuttgart - 4-4-2. Widac, ze masz tyle pojecia o futbolu co moja babcia. Tylko objezdzac potrafisz bo ostatnio modny stał się pojazd po Marioli, Brafheidzie, Haasie (ktorego nawet nie widzieliscie w akcji), Demichelisie i Buytenie. Jesli nie wiesz patafianie dlaczego Mariolka nie gra ani u Van Gaala ani u Loewa, to powiem ci, ze zapewne z tego samego powodu, dla ktorego strach na wroble van Buyten gra w pierwszym skladzie swojej reprezentacji oraz w pierszym skladzie finalisty LM i zapewne tez z tego samego powodu z ktorego Jelen, bedac najlepszym polskim napastnikiem nigdy nie wystepowal u Beenhakkera i zapewne z tego samego powodu, błaznie, dla ktorego pachnacy nutką drewna Demichelis, rozegral caly sezon w pierwszej 11 FCB i cale MS w podstawowym skladzie Argentyny. ZALOZE SIE, ZE JAKBY zamienili twoj mozg z mozgiem pawiana, to byc cos bardziej sensownego napisal. Potrafisz objezdzac zawodnikow, bo kto tak robi ten jest "fajny" na tej stronie.