REKLAMA

Komentarze

100 wyników na stronie

Oby buki miały rację.

Decyzja spodziewana i oczekiwana. Niech Jonas zbiera minuty.

Po zwycięstwa i miejsce w top2. Miejsce w ósemce to absolutne minimum przy tym losowaniu, choć z szacunkiem dla rywali. Nie ma mowy o lekceważeniu.

Nie można narzekać na los. Najciekawsze spotkanie oczywiście z Arsenalem. Jest szansa na rewanż i weryfikację, czy jest postęp w porównaniu do zeszłego sezonu. Szczególnie, że mecz na Allianz, a to zobowiązuje.

@Mathias Przypomnieć też można rękę Mendesa w meczu z PSG. VAR był, a jakby go nie było. To jest największa bolączka tego systemu, że nie działa, czy też nie jest wykorzystywany zgodnie z założeniami. Dla mnie szczególnie nieporozumieniem są np. sytuacje z milimetrowym spalonym. Pomijam również fakt, że przestałem się cieszyć ze zdobytych bramek, bo często kończyło się anulowaniem po VARze, gdyż niczym w laboratorium pod mikroskopem dopatrzono się np.przewinienia w polu karnym i po radości następował momentalny wk***.

Start sezonu zgodnie z planem. Nasycić nas może tylko danie z uszatego.

Epizod pt. "Saszka w Bayernie" czeka na domknięcie.

Reklama dźwignią handlu. Teraz czekamy na oferty ;)

@Comentateiro Goretzka 2.0 - młody, nie grymasi i robi swoje ;)

Właściwe podejście do tematu, a wszechstronność zawsze w cenie.

@tapczan To byłoby wymarzone zwienczenie wspaniałej i niezapomnianej kariery. Czas przekazać rękawice następcy, któremu pozostaje podjąć próbę nawiązania do wyników Manu.

Ucz się Jonas, ucz!

Nieporozumienie tudzież nieśmieszny żart.

Ważne są statystyki i trofea a nie rankingi. To nie MMA.

Dla nas dobre wiesci tak jak przedwczesny powrót repry Niemiec. Chwila wolnego i można ruszac z przygotowaniem do sezonu klubowego.

Nie mają, bo Julek Undava na ławce trzyma

Już się zapisał w annałach futbolu, ale zawsze mało!

Po pojawieniu się oferty na stole piłka a w zasadzie długopis po stronie zawodnika. Intencje się wyjaśnią po podjęciu przez Olise decyzji.

Cena poszła w górę.

Taki oksymoron jakby ;)

Rozumiem chęć wystąpienia u siebie na mundialu, ale przydałaby się odrobina rozsądku. W ten sposób to nigdy nie wyjdzie z karuzeli kontuzji.

A nawet jak podglądam grę Olise to zamykam oczy ;)

Jeszcze "aż tylko" parafka i będzie git ;)

Dziękujemy za emocjonującą podróż, zakończoną dwoma trofeami.

Brawa dla Jonasa, że udzwignal rangę spotkania. Harry w II połowie wziął sprawy w swoje ręce ;)

"Byłem" - to słowo klucz.

Za to kupił sobie spokój w kraju do 11 czerwca, bo nie będzie debaty czemu nie zabrał najlepszego bramkarza.

Zwrot akcji prawie jak u Hitchocka.

Na to się zanosiło. Pech Manu, szansa dla Urbiga.

Łydka nie daje o sobie zapomnieć. Niech to się okaże jedynie dmuchaniem na zimne.

Transformacji Leona w gladiatora nie da się zapomnieć. Nigdy nie narzekał, zawsze do dyspozycji. Zero gwiazdorzenia tylko praca i zaangazowanie. Podziękowania za te 8 lat. Danke Leon!

@karczochy Szczególnie mecz w Madrycie chyba kolegę ominął ;)

Postawa godna pochwały ;)

Temat Manu i kadry to już nie odgrzewany, tylko zdechły kotlet. Jeszcze rok Manu w klubie powinien wyjść na dobre Urbigowi.

Wielka szkoda choć trzeba przyznać, że tym występem nie zasłużyliśmy na awans. Najlepszy na murawie był Neuer i to wystarczy za komentarz. Przykro się patrzyło na Olise, który nie udzwignal rangi spotkania. Brawa dla Paryżan i Enrique, który popisał się kunsztem trenerskim. Teraz reset i do Berlina po zwycięstwo i chociaż dublecik!

Lubi Uli zwrócić na siebie uwagę. O gryzieniu się w język nie może być mowy w przypadku tego jegomościa.

Do meczu przeszło 12h a już się udzielają emocje. Wierzę w Kompany'ego i jego ferajnę. Mamy za sobą wsparcie Allianz Areny, Vincenta na ławce, a Manu nie powtórzy występu w roli ręcznika jak w Paryżu. O magików w ataku jestem spokojny. Do boju Panowie! Widzimy się w Budapeszcie!

Ale chyba na playstation.

Wydaje się, że jeszcze rok z mentorem u boku dobrze zrobi Urbigowi. Mnie cieszy, że Manu dopisze jeszcze jeden raczej ostatni rozdział do tej wspaniałej kariery.

Szacunek dla zespołu, że się podnieśli po knockdownie i skończyło się 4:5 a nie 2:6. Na dodatek z trenerem na trybunach. Emocje niesamowite! W środę Allianz zapłonie i meldujemy się w Budapeszcie.

Właściwy wybór.

Źle nie życzymy, ale płakać z tego powodu nie będziemy.

Koszulka na garbie obowiązkowa przy takim meczu!

Nadszedł ten sądny dzień. Dobrze, że człowiek w pracy to czas do pierwszego gwizdka się będzie krócej dłużył. Wierzę w pozytywny scenariusz, choć jak to z Kure*skimi emocje sięgną zenitu. Rano po przebudzeniu pierwszą myślą ma być to, że w półfinale gramy z PSG. Ole super FCB!

Zachwyty zasłużone. Życzmy sobie i Manu takiej dyspozycji na całej trasie do Budapesztu!

Zlekceważenia bym się nie obawial. Real może tylko uratować cud w postaci genialnej dyspozycji dnia albo sędziowanie na takim "poziomie" jak w latach ubiegłych.

Manu chapeau bas! Co ten młodzieniaszek wyprawial, to wierzyć się nie chce. W końcu Madryt zdobyty.

Klasyk nad klasyki. Na takie mecze czeka się cały sezon. Do boju La bestia negra!

Trzeba być dobrej myśli. Niech udzieli się optymizm Vincenta.

Żeby ten czarny scenariusz się nie spełnił!

Moment wydaje się idealny żeby Realowi objawiła się la bestia negra.

Świetne wieści na dobry początek tygodnia.

Sprytnie to Upa wykombinowal no i ładnie ze strony Didiego, że poszedł nam na rękę ;)

Manu zdefiniował pozycję bramkarza na nowo. Jego wpływ na grę zespołu jest nie do przecenienia. Zapisał się w historii futbolu, co najmniej na równi z Kryśka i Leo.

Ta piękna historia niestety dobiega końca, ale z przyjemnością zobaczę Manu między słupkami w przyszłym sezonie.

W tym sezonie można powiedzieć, że do drzwi dołączyła też futryna.

Przy perspektywie walki o triumf w LM rekordy indywidualne schodzą na dalszy plan i śmiem podejrzewać, że Harry patrzy na to tak samo.

Odwagę od głupoty dzieli cienka linia ;)

Zawsze mało!

Nie ma co pisać czarnych scenariuszy. Nadzieja matka głupich, ale umiera ostatnia ;)

To raczej inny przypadek. Obstawiam, że nie chciano podejmować zbędnego ryzyka w meczu z Gladbach.

Niech to będzie rozsądna i przemyślana decyzja.

Ewidentnie glowa chce, ale niestety organizm się buntuje. Mamę oszukasz, tatę oszukasz, ale życia nie oszukasz. Wszystko się kiedyś kończy. Wygląda na to, że przyszły sezon należy planować juz bez Manu.

Harry'emu tez zapewne bardziej zależy zeby unieść Uszatego niz pobić rekord strzelecki.

Dzięki tej decyzji spora szansa, że zobaczysz go w kolejnych meczach, a nie na trybunach do końca sezonu.

@tapczan pytanie, czy rola mentora by mu odpowiadała i czy przystałby na obniżkę pensji z racji zmiany stanowiska ;)

Nawet jakby miał oddać bluzę z nr 1, to jeszcze przez rok rolę mentora Jonasa mógłby pełnić.

Niech wraca Manu tylko rozsądnie z decyzja.

Teraz to o dubletach wspomina, a twierdził, że Harry ustrzeli 27 goli. Ekspert co się zowie.

A w ćwierćfinale starcie wagi ciężkiej.

Zobaczymy zespół, który będzie chciał... i na tym się skończy. Nie sądzę, żeby się pozbierali po takim ciosie oraz wypowiedziach trenera i wyleźli na na nas z nożem w zębach.

Tak jak i żałosne są wypowiedzi żałosnego trenera.

BVB zbiera siły żeby zgarnąć kolejny oklep ;)

Na takie wieści czekaliśmy!

Po tak ciężkiej kontuzji powrót do formy musi zająć trochę czasu. Pozostaje czekać, aż Jamal znów będzie tym Jamalem, jakiego znamy i chcemy oglądać.

Zwycięstwo odniesie rozsądek i Bayern z w pełni zdrowym Manu w składzie. Tego bym sobie życzył ;)

Może po prostu dmuchali na zimne.

Błąd kardynalny, ale stanowisko Jo dość ciekawe.

Trzeba być dobrej myśli. Zostało nieco czasu.

Jak Ci eksperci sila się żeby cos błyskotliwego powiedzieć. A mamy kolejna nic nie wnoszącą wypowiedź. Nawet amator wie, ze nie da się byc w topowej formie przez 5 miechów. Szczególnie przy takim obłożeniu meczami.

Bez kitu to dar od losu, że taki grajek a raczej Pan Pilkarz trafił do nas. Czysta przyjemność oglądanie go w akcji, gole to wisienka na torcie, a zachwyca wszechstronnością, zaangażowaniem i wizją gry.

Klopp jak Zidane cierpliwie czeka aż kadra będzie do wzięcia.

Reguły gry są takie, a nie inne i trzeba się do nich dostosować. Jasne, że nie mamy szans konkurować z ekipami z PL, dlatego trzeba szukać innych rozwiązań. Na ten moment taktyka Eberla się sprawdza, a brawa szczególnie należą się za transfer Diaza.

Legenda. Po prostu.

Przy tym transferze Eberl odrobil pracę domowa. Diaz wnosi powiew świeżości i nieprzewidywalności w ataku. A i nawet ze skutecznościa ostatnimi czasy jakby lepiej.

Przekonamy się, czy Upa jest dżentelmenem;)

Tylko zwycięstwo. Berlin już czeka na wizytę FCB.

Jak Urbig będzie dalej tak pewny na przedpolu, to Manu z emerytury będą ściągać na cito.

Nic nie trwa wiecznie. Przygoda Leona przy Saebener Strasse dobiega końca.

Przyjemne zmartwienie. Oby więcej takich problemów miał Vincent na wiosnę.

Zapowiada się ciekawe widowisko. Liczę na festiwal bramek i pewne zwycięstwo. Ole super FCB!

Goretzka swoją postawą udowodnił, ze jest solidnym wzmocnieniem pod kątem szerokości składu. Przy czym nie obraża się, kiedy otrzymuje role drugoplanowe. Kierunek wydaje się wlasciwy dla Leona, a klub do którego trafi tylko na tym zyska. Może w totkach stworzy w środku duet z Palhinha.

Dokładnie mam tak samo. Przypadek nieco jak z Wirtzem. Byłem mega zwolennikiem transferu w obu przypadkach, ale po czasie nie żałuję, że nie poszlo po mojej myśli.

Pozostaje liczyc, że Garbaty nie obnizy lotów po parafowaniu umowy.

Taka rola magika, pojawia się i znika ;)

Strzelają korki od szampanów!

Osłabienie spore, niemniej jednak u siebie z Hoffenheim, nawet będącym w gazie, inny wynik niż zwycięstwo nie wchodzi w grę. W szczególności, że w dwóch ostatnich kolejkach zgarnęliśmy cały 1 pkt. Czas też się zacząć rozkręcać, na horyzoncie starcie z Lipskiem. A z całą pewnością chcielibyśmy po latach przerwy zameldowac się w Berlinie w finale.

Ciężko o entuzjazm ze strony kibiców, skoro serial z kontraktem zakończył się w zasadzie jak Upa został postawiony pod ścianą. Jednak dobre występy pomogą zatrzeć nienajlepsze wrażenia ze stylu, w jakim przedłużył kontrakt.

Trzeba przyznać, że Pan Dieter jest równie konsekwentny, co śmieszny w swoich wypowiedziach. Można odnieść wrażenie, jakby żył w innej rzeczywistości, ale to po prostu pragnienie zaistnienia w przestrzeni publicznej. Wyróżnia się kontrowersyjnością wypowiedzi, bo tylko tyle ma do zaoferowania.

Się pokerowa zagrywka niezbyt udała, to trzeba było przystać na ofertę na stole, zeby na lodzie nie zostać. Rozwiązanie natomiast raczej korzystne dla obu stron.