Cenna wygrana, ale trzeba oddać Madrytowi, że robił momentami z Bayernu wiatrak w 2 połowie (choć Bayern się groźnie odgryzał) i śmierdziało tą drugą bramką.
Gdzieś stracił Bayern spójność, bo 20 strzałów Realu to liczba zatrważająca. Wydaje mi się, że to skutek agresywnej 1 połowy, wtedy to Bayern przebiegł blisko 5 km więcej. Jest możliwe, że nieco chłopacy spuchli. Skoro Neuer tyle razy interweniował, to znaczy, że coś zaszwankowało przed bramką.
I trzeba pamiętać o kontekście, w sensie czego wielkiego dokonał Bayern. City, które po meczu z Realem ograło Arsenal 2-0 i Liverpool 4-0, na Bernabeu przegrało xG 0.58 - 2.63, Bayern osiągnął tutaj 2.92 - 2.20. Trudno o coś bardzo wymownego. A co mi jeszcze zaimponowało to, że Bayern wyszedł zdominować rywala jak jakieś Mainz z BL.
Jest za to pole do indywidualnej poprawy i to zła wiadomość dla Realu. Gorzej nie zagra Diaz, Kane był ewidentnie w trybie oszczędnym i apatycznym po kontuzji, a zrobił gola i po to był trzymany.
Znacznie lepiej może zagrać Upamecano. Sądzę też, że Pavlović po tremie z 1 połowy już wyszedł na prostą - musiał się oswoić z presją towarzyszącą meczowi.
To prawda, kilka razy już pisałem to samo. A najgorsze, że zarząd tak przepłaca jego kontrakt.
Popatrzmy na gwiazdę Musialę, a gwiazdę Viniego - tu nie ma czego porównywać.
Mnie najbardziej zasmuciło, że całym sezonem Karl pokazuje, że zasługuje by w hierarchii postawić na niego jako pierwszego zmiennika, jednak VK kierował się nazwiskiem. Bo czym innym, skoro forma sportowa nie uzasadnia wprowadzenia Musiali na murawę.
Są dwa mecze, zatem nic nie stoi na przeszkodzie, by w Monachium rozbić Real w pył.
Ale trzeba oddać Realowi, że błyskawicznie tworzą sytuacje. Te ostrza w postaci Viniego i Mbappe naprawdę sieją popłoch. I tym bardziej należy docenić zaledwie 1 straconego gola w Madrycie przez Bayern.
Pavlović był nieco jak sos słodko-kwaśny, bo w pierwszej połowie napędzał stratami Real, jednocześnie, co ciekawe, mając najwyższy odsetek celnych podań. Miałem wrażenie, że stawka i rywal sparaliżowały go mocno.
Przywieźć 2:1 z dowolnego wyjazdu, to świetny wynik, ale z Madrytu to arcydzieło do oprawienia w ramkę. Nawet historycznie.
Gra grą, zawsze znajdą się mankamenty, ale doceńmy to, że Bayern ustawił się w roli murowanego faworyta w rewanżu. I nie zagra Tchouameni, a to wymierne osłabienie.
Wielki mecz Bayernu. Jest świetnie, ale jest też trochę słabych punktów. Dużo świetnych zagrań, ale też sporo prostych strat. Całościowo, powtórzyć to w 2 połowie, ale Diaz, Kane, Pavlović do poprawy
Ten skład Realu ma luki. Huisen jest młody i nie jest bezbłędny, Łunin w bramce a nie Courtois, Trent nie jest dobrym obrońcą, Pitarch to niedoświadczony dzieciak i popełni błędy. Guler nie przekonuje do końca.
Podtrzymuję pewną wygraną. Real to nawet nie w przybliżeniu wybitny zespół. Bayern gra ze zwykłymi śmiertelnikami, o ograniczonej klasie a nie mitycznym teamem.
To byłem ja. Można zauważyć, że w tym samym czasie, z BL, Dortmund był w finale LM, oprócz tego 1/4, 1/4, 1/8, 1/16.
Chyba nie muszę zauważać jakim potencjałem dysponuje Bayern a jakim Dortmund? A jednak dotarli do finału.
Jakiś absurdalny negatywny PR mi tu robi paru użytkowników. Śmieszni jesteście, ja opisuję rzeczywistość, głównie pochwalnie, a czasem skrytykuję błędy Neuera, ale wy jedziecie jak propaganda z TV Republika.
Bayern zawsze z nimi tworzył sytuacje, kwestia ich wykorzystania. Bayern zawsze popełniał babole w defensywie, wcale nie wynikające z presji, kwestia ich uniknięcia.
Poza tym w tym sezonie Bayern to supersilna maszyna ofensywna - nie ma szans by tu nie padły z tego bawarskie gole
Nie wiem na czym to polega, ale Barca w na hiszpańskim podwórku regularnie obnaża deficyty Realu i to ze sporą łatwością. Bayern jest zespołem bardziej uporządkowanym niż Barca i stabilniejszym personalnie, zatem zdroworozsądkowo powinien zrobić dokładnie to samo. Tego oczekuję.
Jest w zespole finezja, są indywidualności, jest superzgranie, zatem nic tylko wyjść i dołożyć madryciakom.
Nie zgadzam się z czekaniem do rewanżu, Realowi obojętne gdzie gra, a ewentualne 1:2 może być szalenie trudne do nadrobienia. Z takim wynikiem Real mógłby poczuć krew. Dla mnie sprawę awansu trzeba załatwić dzisiaj
O, czyli to hejter, jak ja, bo zauważa to czego nie da się przegapić. Dla mnie Neuer i jego potencjalne "wyczyny" to w zasadzie jedyne zmartwienie. Oby nie zawalił meczu.
Możesz mieć taką perspektywę, ale dla mnie do hołdowanie uśrednionemu stanowi punktów w rankingu. Dla mnie topowe występy, to takie, kiedy klasowy zespół, a takie aspiracje ma Bayern, melduje się co jakiś czas w finale LM. Ostatnio 6 lat temu, wcześniej w 2013 roku!
4 ćwierćfinały w tym np. wstydliwe odpadnięcie z Villarealem w ostatnich 5 latach to zupełnie niewystarczające.
To już lepiej odpadać 2 razy w 1/8 i być 2 razy w finale, nawet przegranym, niż grać rozczarowująco równo na poziomie 1/4. Bayern i jego występy nie zapisują się w pamięci.
I dlatego liczę na przywrócenie Bayernu do grona zespołów, o których się mówi, z powodu świetnej gry i wyników, szeroko na forum publicznym, a nie tylko między kibicami Bayernu, bo ma ładną średnią w tabelce.
Zatem ta wielka rywalizacja nadeszła. Mam nadzieję, że pierwsza z trzech do finału włącznie.
Oceniając na bazie obecnej formy szacuję szanse Bayernu na 65%-35%. Bayern powinien mecz zdominować i wywalczyć wygraną już w Madrycie.
Punktem odniesienia jest dla mnie mecz w Madrycie z City. City gra w tym sezonie nieprzekonująco, a i tak tworzyło sobie liczne szanse w Madrycie, jednocześnie fatalnie dysponowany był Donnaruma, który w mojej ocenie zawalił 2 gole. Rewanż to wylew z czerwoną kartką. Zatem znowu Madryt skorzystał z katastrofalnych zachowań własnych rywala - który to już raz?
Zatem odpowiedzialność, Bayern musi grać swoje bez niewytłumaczalnych wylewów i prezentów. Żadnych odpałów bramkarskich i środkowych obrońców, co w ostatnich rywalizacjach się zdarzało.
Wyjść na murawę, zaaplikować min. doppelpacka i wracać z wygraną do Bawarii.
Jestem totalnie żądny rewanżu za ostanie niepowodzenia z Madrytem, i mam nadzieję, że zawodnicy Bayernu wyjdą na murawę jakby mieli madryciaków pożreć żywcem. Nie ma wymówek. Żadnych.
Za tydzień, 15 kwietnia, meldujemy się w półfinale LM.
"To nie są wyniki świadczące o tym, że Bayern to elita piłki europejskiej"
Oczywiście można to zrozumieć, że te wyniki nie są godne elitarnego zespołu, ale lepiej się pienić i obrażać w stylu trola, jeszcze nawiązując do Barcelony. Bardzo krótki masz lont.
Ciekawe, że Barca wypada jeszcze gorzej w ostatnich 4 latach i nikt przytomny nie przyzna, że są to wyniki godne elitarnego klubu.
Odnoszenie się do pewnego wycinka rozgrywek 5 lat, a historycznie elitarne kluby to chyba inna perspektywa.
Chyba zwróciłeś uwagę na kluczową rzecz, czyli stabilizację. Ten sam VK jeszcze w zeszłym sezonie wydawał się trenerem ze znakami zapytania. Ale gdy mu dać dłużej popracować, okazuje się, że zespół zrobił krok a nawet 2 do przodu.
Rok temu męczyliśmy się z Celtikiem w żenującym dwumeczu, w tym sezonie, taki dwumecz jest niewyobrażalny.
I racja, że napawa to optymizmem - do tego stopnia, że praktycznie nie biorę pod uwagę odpadnięcia z Realem. Jest tu jeden haczyk, którego się boję, ale o tym wbrew swoim adwersarzom napiszę przed meczom.
Kibicuję zarówno Bayernowi jak i Barcelonie od lat 90-tych.
Po pierwsze, sugerowanie mi braku szacunku do Bayernu, to wyższy stopień rozbratu z rzeczywistością. Twój komentarz jest odklejony
Po drugie, jak w merytorycznym do bólu, uczciwym wpisie, można dostrzec krytykę Bayernu? Chyba, że spojrzałeś na wyniki i ich przypominanie to nienawiść do Bayernu? Nie nadążam za Tobą.
Po trzecie, dlaczego nie aktywujesz się po moich pochwalnych wpisach? Nie pasuje Ci do kłamliwej narracji?
Po czwarte: " Twoja Barca nie jest elita po 8-2 z Bayernem. Wiem boli i będzie." Cały Twój wpis oceniam jako aberracyjny, ale te zdania to już wariatkowo.
20/21 - 1:0, 2:3 z PSG i odpadamy
21/22 - 0:1, 1:1 z Villareal i odpadamy
22/23 - 0:3, 1:1 z City i odpadamy
23/24 - 2:2, 1:0 z Arsenalem i awansujemy
24/25 - 1:2, 2:2 z Interem i odpadamy
To nie są wyniki świadczące o tym, że Bayern to elita piłki europejskiej. Ten bilans jest wręcz wstydliwy.
Wierzę w awans Bayernu, ale trafiamy na specjalistów od wykręcania awansów z niczego, wbrew jakości gry, wbrew okolicznościom i zdrowemu rozumowi.
Ostatnie 5 lat opowiada nam smutna historię, jednak Vincent Kompany z podopiecznymi opowiadają w tym sezonie swoją optymistyczną, piękną bajkę. Mam nadzieję, że VK przegoni prześladujące Bayern demony na cztery wiatry.
Ostatni mecz: fatalne podanie grożące utratą gola, złe piąstkowanie zakończone utratą gola i brak jakiejkolwiek reakcji przy strzale z 30 metrów.
Jeśli tak wygląda top 5 bramkarzy świata, to Lothar chyba nie ogląda meczów. Niektórzy tego nie chcą dostrzec, a tych, którzy to wypominają wyzywają od hejterów i obrażają. Tak bardzo wypierają fakty.
Jestem wielkim fanem, a wręcz wyznawcą talentu Messiego, który osiągnął apogeum na polu kreacji, ale jeśli ktoś miałby pobić jego rekord, to niech będzie to Olise. Gra wybitnie, widowiskowo i ewentualne 22 asysty w sezonie byłyby ozdobą ligowych wyczynów Bayernu, który właśnie przekroczył spektakularne 100 goli w lidze. Na pewno miałbym poczucie, że rekord pobiłby zawodnik zjawiskowy, z papierami na Złota Piłkę.
Gdyby ktoś mi pokazał takie liczby w sierpniu i zapytał "jak myślisz, co te liczby oznaczają?", to za Chiny Ludowe nie wpadłbym, że to będzie bilans bramkowy Bayernu na 6 kolejek przed końcem sezonu
To gorzko-słodkie uczucie towarzyszy chyba wszystkim kibicom. Tego trzeciego gola szło jeszcze wyciagnąć
@alien666
Nie. Nawet VAR się nad tym nie zastanawiał.
@Sopariev
Nie dziw się, kupa kibiców Realu uważa, że jak był karny na Olise, to powinien być wcześniej na Vinim.
To kibice z poważnymi aberracjami
Szczególnie te sytuacje Upy, Gnabry'ego i Musiali prosiły się o gola. I to fatalne podanie Diaza do Olise. Ja już widziałem 3 bramkę
Grunt to wychodzić na murawę z przekonaniem o własnej jakości, a te Bayern ma wyjątkowo wysoką.
Wybór mógł być tylko jeden, choć Olise w ataku przechodził samego siebie. Lewego nie będzie tak łatwo wyprzedzić, bo też gra w LM.
Na stronie madrycioków jest ankieta z 2 pytaniami:
- czy Tah powinien obejrzeć czerwień?
- czy sędzia powinien podyktować "11" za faul na Olise?
Cenna wygrana, ale trzeba oddać Madrytowi, że robił momentami z Bayernu wiatrak w 2 połowie (choć Bayern się groźnie odgryzał) i śmierdziało tą drugą bramką.
Gdzieś stracił Bayern spójność, bo 20 strzałów Realu to liczba zatrważająca. Wydaje mi się, że to skutek agresywnej 1 połowy, wtedy to Bayern przebiegł blisko 5 km więcej. Jest możliwe, że nieco chłopacy spuchli. Skoro Neuer tyle razy interweniował, to znaczy, że coś zaszwankowało przed bramką.
I trzeba pamiętać o kontekście, w sensie czego wielkiego dokonał Bayern. City, które po meczu z Realem ograło Arsenal 2-0 i Liverpool 4-0, na Bernabeu przegrało xG 0.58 - 2.63, Bayern osiągnął tutaj 2.92 - 2.20. Trudno o coś bardzo wymownego. A co mi jeszcze zaimponowało to, że Bayern wyszedł zdominować rywala jak jakieś Mainz z BL.
Jest za to pole do indywidualnej poprawy i to zła wiadomość dla Realu. Gorzej nie zagra Diaz, Kane był ewidentnie w trybie oszczędnym i apatycznym po kontuzji, a zrobił gola i po to był trzymany.
Znacznie lepiej może zagrać Upamecano. Sądzę też, że Pavlović po tremie z 1 połowy już wyszedł na prostą - musiał się oswoić z presją towarzyszącą meczowi.
To prawda, kilka razy już pisałem to samo. A najgorsze, że zarząd tak przepłaca jego kontrakt.
Popatrzmy na gwiazdę Musialę, a gwiazdę Viniego - tu nie ma czego porównywać.
Mnie najbardziej zasmuciło, że całym sezonem Karl pokazuje, że zasługuje by w hierarchii postawić na niego jako pierwszego zmiennika, jednak VK kierował się nazwiskiem. Bo czym innym, skoro forma sportowa nie uzasadnia wprowadzenia Musiali na murawę.
Jeszcze takiego meczu nie miałem chyba do oceniania, noty od 1,5 do 4,5
A co to za forma zapisu? Myślałem początkowo, ze redaktor napisał wierszowaną odę pochwalną.
Myślałem, że rozpacza nad niepodyktowanym karnym Bayernu
Ceńmy ten wynik, a czy to wystarczy do awansu, to się okaże
Sędzia rzeczywiście był konsekwentny, ale np. spec od sędziowania z Canal+ powiedział z uzasadnieniem, że to był karny
Są dwa mecze, zatem nic nie stoi na przeszkodzie, by w Monachium rozbić Real w pył.
Ale trzeba oddać Realowi, że błyskawicznie tworzą sytuacje. Te ostrza w postaci Viniego i Mbappe naprawdę sieją popłoch. I tym bardziej należy docenić zaledwie 1 straconego gola w Madrycie przez Bayern.
"Musiala zagrał fatalnie"
Jak to leciało? Że ja będę pierwszy do krytyki? Przynajmniej moi adwersarze nie ukrywają, że są hipokrytami.
Pavlović był nieco jak sos słodko-kwaśny, bo w pierwszej połowie napędzał stratami Real, jednocześnie, co ciekawe, mając najwyższy odsetek celnych podań. Miałem wrażenie, że stawka i rywal sparaliżowały go mocno.
Przywieźć 2:1 z dowolnego wyjazdu, to świetny wynik, ale z Madrytu to arcydzieło do oprawienia w ramkę. Nawet historycznie.
Gra grą, zawsze znajdą się mankamenty, ale doceńmy to, że Bayern ustawił się w roli murowanego faworyta w rewanżu. I nie zagra Tchouameni, a to wymierne osłabienie.
Ano jest i właśnie to pokazał
Neuer zdecydowanie graczem meczu, co pokazuje też z kim graliśmy i jaka była skala wyzwania
Jest wygrana, z jak się okazało, wymagającym rywalem i trafiony wynik w typerze.
Można było strzelić więcej, ale można też było stracić. Wracamy do Monachium z doskonałym wynikiem, a Monachium jak wiadomo to twierdza.
Ale szans na zabicie meczu namarnowaliśmy
Musiala z piłką meczową i chyba brakiem sniadania
Real napędza się kolejnymi błędami Bayernu.
Diaz do zmiany
No i proszę. Dużo wskazywało na tego gola, niestety i doigralismy się.
Nurek dodał od siebie, ale po co ten faul?
Musiala i Davies - ale mamy luksusowe zmiany, bogactwo składu
Co martwi to fakt, że Real jest o wiele groźniejszy w ostatnich 10 minutach Śmierdzi golem Realu
Wybitnie Neuer, ale obrona coraz bardziej dziurawa. Trzyma wynik doskonały Neuer.
Wylew Upy - co sie dzieje z tym człowiekiem w takich sytuacjach?
Ale na wszelki wypadek lepiej jeszcze dorzucić kolejnego gola
Piłkarze Realu chyba zdali sobie sprawę, że trafili na monstrum
Olise w swoim żywiole. Wracamy do spokojnego kontrolowania wydarzeń
Ale seria błędów. Chłopaki tracą koncentracje. Panowie, wracamy do grania z 1 połowy
Upa ściana dziś, panowie teraz koncentracja i idziemy na 3:0
Idziemy po kolejne bramki!
Kaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaane! I love you, man!
Wielki mecz Bayernu. Jest świetnie, ale jest też trochę słabych punktów. Dużo świetnych zagrań, ale też sporo prostych strat. Całościowo, powtórzyć to w 2 połowie, ale Diaz, Kane, Pavlović do poprawy
A żółta dla Viniego za nura?
Olise, Ty nie błaznuj z Realem. To Real
Genialna akcja, uwielbiam tych chłopaków.
Diaz wyszedł z cienia
Fenomenalne podanie Kimmicha
Trochę wracają koszmary z marnowanymi sytuacjami. Neuer kapitalne interwencje
Kane ewidentnie się oszczędza, musi być nie w pełni zdrowy
Gra pozycyjna Bayernu jest cudowna
Upa wygląda super szybkościowo
Pavlović pobudka. Fatalne straty notuje
Ten skład Realu ma luki. Huisen jest młody i nie jest bezbłędny, Łunin w bramce a nie Courtois, Trent nie jest dobrym obrońcą, Pitarch to niedoświadczony dzieciak i popełni błędy. Guler nie przekonuje do końca.
Podtrzymuję pewną wygraną. Real to nawet nie w przybliżeniu wybitny zespół. Bayern gra ze zwykłymi śmiertelnikami, o ograniczonej klasie a nie mitycznym teamem.
Jazda z nimi
Mój ostatni wpis przed spotkaniem:
Real -Bayern 1:4
Borek jest kibicem Realu - fajnie byłoby gdyby skomentował klęskę 1:4 Realu.
Ta 11 jest optymalna.
To nie powinny decydować detale, ja nie widzę tego meczu jako spotkania dwóch równych zespołów.
Bayern jest w absurdalnej formie
Vini z Mbappe nie są kompatybilni na murawie - to atut dla Bayernu
4:1 po końcowym gwizdku
Czasami trzeba pokazać jaja, Max. Pewne etapy się kończą, a inne zaczynają i trzeba to dostrzec we właściwym czasie
Dzisiaj przed meczem jest więcej wpisów, niż nierzadko w takcie samego meczu ligowego.
Czuć, że wydarzy się coś wiekopomnego dziś wieczorem.
Nie pisz tak, bo jest tu grupa, która za takie zdanie obraża.
To byłem ja. Można zauważyć, że w tym samym czasie, z BL, Dortmund był w finale LM, oprócz tego 1/4, 1/4, 1/8, 1/16.
Chyba nie muszę zauważać jakim potencjałem dysponuje Bayern a jakim Dortmund? A jednak dotarli do finału.
@Pir5
Jakiś absurdalny negatywny PR mi tu robi paru użytkowników. Śmieszni jesteście, ja opisuję rzeczywistość, głównie pochwalnie, a czasem skrytykuję błędy Neuera, ale wy jedziecie jak propaganda z TV Republika.
W sumie to o Was świadczy a nie o mnie.
Ważne żeby zadziałało
Jest bardzo dobrze, brak Courtois to duże osłabienie
Doceńmy determinację Musiali by wrócić, dużo się chłopak nacierpiał
Bayern zawsze z nimi tworzył sytuacje, kwestia ich wykorzystania. Bayern zawsze popełniał babole w defensywie, wcale nie wynikające z presji, kwestia ich uniknięcia.
Poza tym w tym sezonie Bayern to supersilna maszyna ofensywna - nie ma szans by tu nie padły z tego bawarskie gole
A kiedy mieć ten optymizm jak nie w tym sezonie
@Pir5
Wielu kibiców nie tylko tylko na tym forum, ocenia mecz op rozegraniu jego części. Żeby tylko mecz, zwalniają trenerów, sprzedają zawodników ...
Jest 10:51 a ja już usiedzieć nie mogę z emocji. Ciężko dźwignąć ten mecz na spokojnie.
Dokładnie jak każdy z nas. Emocje są wywalone pod sufit. Mam nadzieję, że ostatnie zdanie zmaterializuje się w pełnej krasie.
Nie wiem na czym to polega, ale Barca w na hiszpańskim podwórku regularnie obnaża deficyty Realu i to ze sporą łatwością. Bayern jest zespołem bardziej uporządkowanym niż Barca i stabilniejszym personalnie, zatem zdroworozsądkowo powinien zrobić dokładnie to samo. Tego oczekuję.
Jest w zespole finezja, są indywidualności, jest superzgranie, zatem nic tylko wyjść i dołożyć madryciakom.
Nie zgadzam się z czekaniem do rewanżu, Realowi obojętne gdzie gra, a ewentualne 1:2 może być szalenie trudne do nadrobienia. Z takim wynikiem Real mógłby poczuć krew. Dla mnie sprawę awansu trzeba załatwić dzisiaj
Kolejna wiadomość typu ogórkowego - ktoś coś słyszał, ktoś coś widział, a może nie
Będziemy rozliczać po meczu
@MR
Trzeba się cenić i kolega to robi
Jutro o tej porze będzie sporo rozgorączkowanych głów. Tylko nie wiadomo z jakiego powodu
Bardzo rzeczowo prawi Joshua
Świetny wywiad. dużo konkretów. I Diaz rzeczywiście żywi się chaosem - on go obraca na swoją korzyść i zespołu. Super zawodnik
Ale Bayern grał w składzie z wieloma zmiennikami. Co, którzy mają być wypoczęci, będą.
O, czyli to hejter, jak ja, bo zauważa to czego nie da się przegapić. Dla mnie Neuer i jego potencjalne "wyczyny" to w zasadzie jedyne zmartwienie. Oby nie zawalił meczu.
@Alistair
Możesz mieć taką perspektywę, ale dla mnie do hołdowanie uśrednionemu stanowi punktów w rankingu. Dla mnie topowe występy, to takie, kiedy klasowy zespół, a takie aspiracje ma Bayern, melduje się co jakiś czas w finale LM. Ostatnio 6 lat temu, wcześniej w 2013 roku!
4 ćwierćfinały w tym np. wstydliwe odpadnięcie z Villarealem w ostatnich 5 latach to zupełnie niewystarczające.
To już lepiej odpadać 2 razy w 1/8 i być 2 razy w finale, nawet przegranym, niż grać rozczarowująco równo na poziomie 1/4. Bayern i jego występy nie zapisują się w pamięci.
I dlatego liczę na przywrócenie Bayernu do grona zespołów, o których się mówi, z powodu świetnej gry i wyników, szeroko na forum publicznym, a nie tylko między kibicami Bayernu, bo ma ładną średnią w tabelce.
Zatem ta wielka rywalizacja nadeszła. Mam nadzieję, że pierwsza z trzech do finału włącznie.
Oceniając na bazie obecnej formy szacuję szanse Bayernu na 65%-35%. Bayern powinien mecz zdominować i wywalczyć wygraną już w Madrycie.
Punktem odniesienia jest dla mnie mecz w Madrycie z City. City gra w tym sezonie nieprzekonująco, a i tak tworzyło sobie liczne szanse w Madrycie, jednocześnie fatalnie dysponowany był Donnaruma, który w mojej ocenie zawalił 2 gole. Rewanż to wylew z czerwoną kartką. Zatem znowu Madryt skorzystał z katastrofalnych zachowań własnych rywala - który to już raz?
Zatem odpowiedzialność, Bayern musi grać swoje bez niewytłumaczalnych wylewów i prezentów. Żadnych odpałów bramkarskich i środkowych obrońców, co w ostatnich rywalizacjach się zdarzało.
Wyjść na murawę, zaaplikować min. doppelpacka i wracać z wygraną do Bawarii.
Jestem totalnie żądny rewanżu za ostanie niepowodzenia z Madrytem, i mam nadzieję, że zawodnicy Bayernu wyjdą na murawę jakby mieli madryciaków pożreć żywcem. Nie ma wymówek. Żadnych.
Za tydzień, 15 kwietnia, meldujemy się w półfinale LM.
Tylko mnie się Harry nie połam do meczu!
@Alistair
"To nie są wyniki świadczące o tym, że Bayern to elita piłki europejskiej"
Oczywiście można to zrozumieć, że te wyniki nie są godne elitarnego zespołu, ale lepiej się pienić i obrażać w stylu trola, jeszcze nawiązując do Barcelony. Bardzo krótki masz lont.
Ciekawe, że Barca wypada jeszcze gorzej w ostatnich 4 latach i nikt przytomny nie przyzna, że są to wyniki godne elitarnego klubu.
Odnoszenie się do pewnego wycinka rozgrywek 5 lat, a historycznie elitarne kluby to chyba inna perspektywa.
Niech VK nawiąże do zwycięskiego sezony Flicka. Ma wszelkie dane ku temu
@FCB4ever2014
Ja akurat za faworyta uważam Bayern, ale Real niepokoi mnie historycznie, bo nawet grając nędzę, ogrywał o wiele lepiej grający od nich Bayern
To nie są te tuzy co kiedyś, Bayern ma lepszych zawodników i jest lepiej zgrany. Trzeba tylko (i aż) uważać na kontry
Mam nadzieję, że po jutrzejszym spotkaniu z Realu zostaną tylko strzępy
@Piotreczek
Chyba zwróciłeś uwagę na kluczową rzecz, czyli stabilizację. Ten sam VK jeszcze w zeszłym sezonie wydawał się trenerem ze znakami zapytania. Ale gdy mu dać dłużej popracować, okazuje się, że zespół zrobił krok a nawet 2 do przodu.
Rok temu męczyliśmy się z Celtikiem w żenującym dwumeczu, w tym sezonie, taki dwumecz jest niewyobrażalny.
I racja, że napawa to optymizmem - do tego stopnia, że praktycznie nie biorę pod uwagę odpadnięcia z Realem. Jest tu jeden haczyk, którego się boję, ale o tym wbrew swoim adwersarzom napiszę przed meczom.
@Alistair
Kibicuję zarówno Bayernowi jak i Barcelonie od lat 90-tych.
Po pierwsze, sugerowanie mi braku szacunku do Bayernu, to wyższy stopień rozbratu z rzeczywistością. Twój komentarz jest odklejony
Po drugie, jak w merytorycznym do bólu, uczciwym wpisie, można dostrzec krytykę Bayernu? Chyba, że spojrzałeś na wyniki i ich przypominanie to nienawiść do Bayernu? Nie nadążam za Tobą.
Po trzecie, dlaczego nie aktywujesz się po moich pochwalnych wpisach? Nie pasuje Ci do kłamliwej narracji?
Po czwarte: " Twoja Barca nie jest elita po 8-2 z Bayernem. Wiem boli i będzie." Cały Twój wpis oceniam jako aberracyjny, ale te zdania to już wariatkowo.
Obyś wykrakał
No to reality check:
Bayern w ćwierćfinałach w ostatnich 5 latach:
20/21 - 1:0, 2:3 z PSG i odpadamy
21/22 - 0:1, 1:1 z Villareal i odpadamy
22/23 - 0:3, 1:1 z City i odpadamy
23/24 - 2:2, 1:0 z Arsenalem i awansujemy
24/25 - 1:2, 2:2 z Interem i odpadamy
4 odpadnięcia, 1 awans, 2 wygrane, 4 remisy i 4 porażki. Bilans bramkowy: 11-15.
To nie są wyniki świadczące o tym, że Bayern to elita piłki europejskiej. Ten bilans jest wręcz wstydliwy.
Wierzę w awans Bayernu, ale trafiamy na specjalistów od wykręcania awansów z niczego, wbrew jakości gry, wbrew okolicznościom i zdrowemu rozumowi.
Ostatnie 5 lat opowiada nam smutna historię, jednak Vincent Kompany z podopiecznymi opowiadają w tym sezonie swoją optymistyczną, piękną bajkę. Mam nadzieję, że VK przegoni prześladujące Bayern demony na cztery wiatry.
Oby to poczucie szacunku do VK osiągnęło szczyt po dwumeczu z Realem.
Ostatni mecz: fatalne podanie grożące utratą gola, złe piąstkowanie zakończone utratą gola i brak jakiejkolwiek reakcji przy strzale z 30 metrów.
Jeśli tak wygląda top 5 bramkarzy świata, to Lothar chyba nie ogląda meczów. Niektórzy tego nie chcą dostrzec, a tych, którzy to wypominają wyzywają od hejterów i obrażają. Tak bardzo wypierają fakty.
Ten mecz nie jest akurat żadnym punktem odniesienia
Mam nadzieję, że te 2 gole zachęcą Bischofa by częściej podejmować próby z dystansu
"Oczekuję od niego, że we wtorek będzie gotowy i stanie na boisku" - Kimmich jaki wymagający.
Szanujmy zdrowie Kane'a
Z szatni płyną bardzo pozytywne sygnały. Bayern wygląda na mocarzy, nie tylko w BL
115 jest realne, ale niekonieczne. Konieczne jest za to ogranie Realu w LM.
Krótko: to jest chore.
Jestem wielkim fanem, a wręcz wyznawcą talentu Messiego, który osiągnął apogeum na polu kreacji, ale jeśli ktoś miałby pobić jego rekord, to niech będzie to Olise. Gra wybitnie, widowiskowo i ewentualne 22 asysty w sezonie byłyby ozdobą ligowych wyczynów Bayernu, który właśnie przekroczył spektakularne 100 goli w lidze. Na pewno miałbym poczucie, że rekord pobiłby zawodnik zjawiskowy, z papierami na Złota Piłkę.
Dzięki za życzenia i wszystkiego najlepszego dla redakcji i forumowych kolegów i koleżanek.
Bilans bramkowy - 100:27.
Gdyby ktoś mi pokazał takie liczby w sierpniu i zapytał "jak myślisz, co te liczby oznaczają?", to za Chiny Ludowe nie wpadłbym, że to będzie bilans bramkowy Bayernu na 6 kolejek przed końcem sezonu