Po pierwsze należy pochwalić Daviesa za pierwszą połowę. Może gdyby nie wejście Laimera, to nie stracilibyśmy tak łatwo tych bramek w drugiej połowie. Szkoda że podjęto taką decyzję, chociaż sam przed meczem byłem zaskoczony brakiem Laimera.
Druga rzecz to nasza niesamowita ofensywa. To co z piłką potrafią zrobić Kane, Olise czy Diaz jest wybitne. Niezwykły tercet.
No i trzecia kwestia: nasza obrona. Wiadomo że grając tak wysoko i widowiskowo można stracić sporo goli, ale to jest przesada. I co najgorsze: to nie jest wina konkretnych graczy a systemu. Po prostu grając na takiej intensywności nie da się być w każdym miejscu na boisku jednocześnie i czasem po prostu się nie wróci. Z takim podejściem jak widać nawet kosmiczny atak nie może wszystkiego zrekompensować.
Mamy całkiem spore szanse na awans, jednak nie zapominajmy, że Paryżanie nie zamkną się na swojej połowie, a raczej będą grali równie ofensywnie co my. Aktualnie to PSG jest bliżej finału, ale różnica jednej bramki w takim starciu to nic.
Mieliśmy szczęście, że przy 5-2 PSG trochę się cofnęło. Gdyby nadal tak grali i nie opadli z sił, to nie mielibyśmy czego szukać, ale oni chyba pomyśleli, że dowiozą ten wynik.
Szalone. Nie przypominam sobie tak wybitnego widowiska. Oglądało się to z zapartym tchem. Wróciliśmy do żywych, ale obawiam się rewanżu. Będą niezwykłe emocje. Mia San Mia!
Najgorsze jest to, że tworzymy z niezwykłą łatwością, chyba nawet z większą od nich. Z tym że jakoś te akcje marnujemy na potęgę przez tragiczne rozgrywanie :(
Tak patrzę na ten mecz z jakąś apatią. Nie chcę się za bardzo angażować emocjonalnie, bo dzieją się tu chore rzeczy. Oby tylko nie przegrać za wysoko, bo tu wszystko się może wydarzyć. Do dzieła!
Szczerze powiedziawszy nie podoba mi się wybór Daviesa za Laimera. Nie wiem, skąd taka decyzja, ale jakoś ją przeczuwałem, biorąc pod uwagę to, że Konrad rozegrał całe 90 minut z Mainz. Oby decyzja Vincenta się obroniła.
Mia San Mia! Do dzieła!
Szczerze mówiąc wziąłbym remis w ciemno, jednak z drugiej strony czułbym pewien niedosyt. Wydaje mi się, że ten zespół może pokonać PSG nawet w Paryżu. Finał jest nam przeznaczony ;)
@ironmaidenpl Chyba lepiej nie wygrać Ligi Mistrzów, a stworzyć coś dużego na najbliższe wiele lat niż teraz wygrać, a potem przez kilka lat mieć kryzys, prawda?
Największa przeszkoda przed nami, jednak jestem dobrej myśli. Ten zespół pokazał, że można mu zaufać nawet w największych tarapatach. Dla mnie nawet ważniejsze od triumfu w Lidze Mistrzów jest to, czy zdołamy utrzymać tak znakomitą formę w przyszłym sezonie, bo najlepszych cechuje utrzymanie się na tym najwyższym poziomie jak to zrobiło PSG, które nadal gra świetną piłkę po zwycięstwie w poprzednim sezonie.
Źle to wygląda, ale nie wiem, czy warto zmieniać tych gorszych zawodników. Ja bym powiedział, że lepiej ściągnąć Diaza, Pavlo i Laimera. Priorytetem jest mecz z PSG.
Z całym szacunkiem, ale w mojej opinii powinno dzisiaj dojść do jeszcze większej rotacji niż w ostatnich spotkaniach BL. Wtedy jeszcze te mecze miały jakąkolwiek wagę, bo nie mieliśmy zapewnionego mistrzostwa. Uważam, że Kimmich, Diaz czy Stani nie powinni wyjść w pierwszym składzie i że Kompany powinien sięgnąć jeszcze głębiej do naszych młodych talentów.
Większość naszych podstawowych zawodników odpoczywało przed Leverkusen (chyba tylko Kimmich zagrał cały mecz), więc liczę na awans i dominację. Do dzieła!
Jesteśmy lata świetlne przed całą resztą stawki. Rezerwowym składem, z Jacksonem i Guerreiro prowadzimy tak pewnie z jedną z lepszych drużyn BL. Wielkie brawa.
@Piotrek89r BVB maksymalnie mogłoby wyrównać naszą zdobycz punktową, jednak w takiej sytuacji chyba patrzy się na mecze rozegrane ze sobą. No chyba że chodzi o bilans bramkowy, to i tak różnica jest tak duża, że matematyczna szansa może istnieje, ale realna nie.
Co uważacie o tym rzekomym konflikcie na szczytach władzy w Bayernie? Myślicie, że to prawda czy może dziennikarskie wymysły?
Zakładając jednak, że jest tak, jak to zostało opisane: ja uważam, że podejście Hoenessa, Dreesena czy Rummenigge do Eberla jest niesprawiedliwe. Powinniśmy oceniać jego pracę na podstawie wyników, a są one wyjątkowo dobre. Zastał bardzo trudną sytuację finansową i miał niewiele komfortu w swoich działaniach i właściwie brak marginesu na błędy, a jednak stoi za ściągnięciem Kompany'ego, Olise czy Diaza. Okej, w kwestii przedłużenia kontraktów czy sprzedaży Comana mógł wywalczyć więcej, niemniej w porównaniu z Hasanem to nadal jest przepaść. Nie rozumiem zatem, dlaczego jego osobiste relacje ze sternikami mają być kluczowym czynnikiem w kontekście zakończenia współpracy z Maxem. Co nas, kibiców, interesują antypatie Uliego czy kogokolwiek innego?
Może faktycznie Manu nie czuje się na tyle silny, by grać na Mundialu? Niemniej pewien niedosyt pozostaje, wszak w kadrze zawsze powinni grać najlepsi zawodnicy w danym momencie, a Manuel nadal jest najlepszy w kraju.
Jeśli to prawda, to dobrze widzimy, jaką słabą pozycję w klubie miał wtedy Vincent. Zresztą to nic dziwnego, wszak Bayern dał mu szansę, której prawdopodobnie nie dostałby przez następne wiele lat.
Tak, już to mówiłeś, Uli. To ich sprawa, a nie nasza. Oby nie skończyło się to tak, że za kilka lat Diaz będzie już po swoim primie, a perspektywiczni zawodnicy Liverpoolu będą częściami dobrze funkcjonującej maszyny. Wszystko jest w piłce możliwe i tak doświadczony gość jak Hoeness powinien to wiedzieć.
Nawet jeśli Uli ma rację, to po cholerę to mówi? Zapomniał że Tuchel to selekcjoner naszego najlepszego strzelca, a Nagelsmann trenuje znaczną część naszych piłkarzy? Po co to robić, w szczególności, że Julian może kiedyś wrócić do Bayernu?
Zgadzam się. Kane jest dla nas na tyle ważny, że jeszcze większe pogorszenie relacji z Tuchelem może wpłynąć na jego podejście do eksploatacji Harry'ego w przyszłości...
Tak na chłodno - był to wyjątkowy dwumecz pełen ogromnej klasy piłkarskiej w wykonaniu Olise, Kimmicha, Mbappe czy Neuera (pomimo jego tragicznego błędu). Zespoły różniły się stylem gry, jednak my pokazaliśmy, że potrafimy grać piłką na małej przestrzeni tak sprawnie, że nie przypominam sobie lepszej drużyny pod tym względem. Od pierwszych minut rewanżu widać było, że piłkarze Realu nie przyjechali do Monachium tylko grać w piłkę, ale również zachowywać się chamsko, tak jak to mają w zwyczaju. Zachowania Viniciusa, Rüdigera czy Malitao dodały temu spotkaniu jeszcze większej pikanterii, dlatego tym bardziej cieszy zwycięstwo w końcówce.
Czy byliśmy lepsi? Zależy, co weźmiemy pod uwagę, jednak - jak sam Kimmich powiedział - nie byliśmy wczoraj w najlepszej dyspozycji. Prześcieradła miały szansę uratować ten sezon, jednak teraz mogą jedynie pocieszać się swoimi pucharami wygranymi dzięki sędziom.
Mia San Mia!
Cisną mi się na usta najgorsze epitety, gdy myślę o tych gościach w białych koszulkach. Ci goście nie potrafią ani razu przegrać z honorem. Camavinga sam sobie zawinił, a oni jak rozwścieczone bachory ruszyli do sędziego.
Jesteśmy od nich znacznie lepsi, ale co z tego, skoro gramy niedojrzale? Z taką jakością ofensywną Realu nie możemy zostawiać tyle miejsca. Boję się tego, ale to całkiem prawdopodobne, że odpadniemy...
Sto procent racji. Zarząd jednak powinien pomóc Kompany'emu w nadchodzącym okienku transferowym, by ten sezon nie był jedynym tak dobrym. Jednak jeśli chcemy znowu wyjść finansowo na plus, to może się to źle skończyć.
Upamecano faktycznie miał chyba z dwa wylewy, jednak spadł na cztery łapy w tych sytuacjach. Oprócz tego miał kilka świetnych interwencji. Trudno powiedzieć, jak będzie w rewanżu, jednak i tak to lepszy wybór do pierwszej XI niż Kim.
Trochę niepokojące jest to, jak bardzo sam Mbappe i Vini potrafili nam zagrozić. Real grał skrajnie schematycznie i prosto, a pomimo tego mógłby to wygrać, gdyby nie nasz GOAT na bramce. W każdym razie rewanż gramy u siebie i wystarczy nam remis, by awansować.
Nagelsmann powinien na kolanach błagać Neuera o powrót do kadry ;)
Przepiękny mecz, absolutny Olimp piłkarski, jednak mam pewne obawy przed rewanżem. To niepokojące, z jaką łatwością piłkarze Realu dochodzili do sytuacji.
W każdym razie czekamy na rewanż.
Pięknie, Panowie! Ależ emocje, nie pamiętam, kiedy takie czułem. Cudownie i oby tak dalej. Niesamowity Neuer, Kimmich i Olise. W drugiej połowie to utrzymać, a w rewanżu dobić dziadów!
Absolutnie nie dziwi mnie ta pewność siebie wielu użytkowników, bowiem mamy solidne podstawy, by czuć się silniejsi od tego targanego kryzysem Realu. Bez względu na metafizyczne teorie o prześcieradłach jedno jest pewne: jeśli będziemy nie tylko grali lepiej, ale też udokumentujemy naszą przewagę bramkami, to Galaktyczni staną się mikrokosmosem sfrustrowanych swoim istnieniem gwiazd, które zaczynają tracić swój blask ;)
Jako że widziałem, iż jeden z użytkowników zrobił ostatnio spis ostatnich pięciu sezonów w Lidze Mistrzów w wykonaniu Bayernu, to stwierdziłem, że zrobię to samo, z tym że dla kontekstu dodam osiągnięcia innych topowych klubów. I wygląda to tak:
REAL MADRYT:
2020/21: przegrana 1/2 finału z Chelsea (1:1, 0:2)
2021/22: wygrany finał z Liverpoolem (1:0)
2022/23: przegrana 1/2 finału z Manchesterem City (1:1, 0:4)
2023/24: wygrany finał z BVB (2:0)
2024/25: przegrana 1/4 finału z Arsenalem (0:3, 1:2)
MANCHESTER CITY:
2020/21: przegrany finał z Chelsea (0:1)
2021/22: przegrana 1/2 finału z Realem (4:3, 1:3 po dogrywce)
2022/23: wygrany finał z Interem (1:0)
2023/24: przegrana 1/4 finału z Realem (3:3, 4:5 po rzutach karnych)
2024/25: przegrane baraże z Realem (2:3, 1:3)
PSG:
2020/21: przegrana 1/2 finału z Manchesterem City (1:2, 0:2)
2021/22: przegrana 1/8 finału z Realem (1:0, 1:3)
2022/23: przegrana 1/8 finału z Bayernem (0:1, 0:2)
2023/24: przegrana 1/2 finału z BVB (0:1, 0:1
2024/25: wygrany finał z Interem (5:0)
LIVERPOOL:
2020/21: przegrana 1/4 finału z Realem (1:3, 0:0)
2021/22: przegrany finał z Realem (0:1)
2022/23: przegrana 1/8 finału z Realem (2:5, 0:1)
2023/24: Bez występu w Lidze Mistrzów (ćwierćfinał w Lidze Europy)
2024/25: przegrana 1/8 finału z PSG (1:0, 1:5 po rzutach karnych)
BARCELONA:
2020/21: przegrana 1/8 finału z PSG (1:4, 1:1)
2021/22: faza grupowa (3 miejsce)
2022/23: faza grupowa (3 miejsce)
2023/24: przegrana 1/4 finału z PSG (3:2, 1:4)
2024/25: przegrana 1/2 finału z Interem (3:3, 3:4 po dogrywce)
BAYERN:
2020/21: przegrana 1/4 finału z PSG (2:3, 1:0)
2021/22: przegrana 1/4 finału z Villarealem (0:1,1:1)
2022/23: przegrana 1/4 finału z Manchesterem City (0:3, 1:1)
2023/24: przegrana 1/2 finału z Realem (2:2, 1:2)
2024/25: przegrana 1/4 finału z Interem (1:2, 2:2)
Więc na moje oko zestawienie tych pięciu sezonów wygląda tak:
1. REAL
2. MANCHESTER CITY
3. PSG
4. BAYERN
5. LIVERPOOL
6 BARCELONA
Wprawdzie można się kłócić, czy Liverpool nie powinien być powyżej nas, bo raz doszli do finału, jednak nawet jeśli to przyjmiemy, to i tak jesteśmy w top 5 ostatnich lat. No chyba że ktoś wyciągnie jakiś klub, który radził sobie w ostatnich sezonach dobrze w Lidze Mistrzów, ale mi już nikt nie przychodzi do głowy.
Gdy komentator powiedział, że arbiter doliczył 8 minut i że Bayern może nawet ten mecz wygrać, to pomyślałem sobie "Co on pieprzy?". Nie wierzyłem, Panowie. Wybaczcie. ;)
Bardzo dobra informacja. Oby już nie zagrał w tej edycji LM ;)
Już to widzę, jak Eberlowi udaje się sprzedać tych asów. Oby nie było tak, że Hoeness na siłę będzie szukał powodów, by nie przedłużyć umowy Maxa.
Cóż, zdarza się. Sprzedać i ściągnąć kogoś, kto będzie mógł grać więcej :)
Widzisz? Miałem rację z tą moją miłością do Belga ;)
No wczoraj znowu słabo. Dostaje piłkę w dobrej strefie i ją cofa...
Wedle nowych zasad rzekomo to rzut karny. Nie ma co lamentować, a postarać się odrobić stratę w rewanżu.
Nieważne czy przegraliśmy pechowo czy nie. Ostatecznie liczy się tylko to, by awansować. Za tydzień całe siły na Allianz!
Pusty frazes Eberla. Taka twierdza, że lepiej graliśmy na Santiago Bernabeu.
Po pierwsze należy pochwalić Daviesa za pierwszą połowę. Może gdyby nie wejście Laimera, to nie stracilibyśmy tak łatwo tych bramek w drugiej połowie. Szkoda że podjęto taką decyzję, chociaż sam przed meczem byłem zaskoczony brakiem Laimera.
Druga rzecz to nasza niesamowita ofensywa. To co z piłką potrafią zrobić Kane, Olise czy Diaz jest wybitne. Niezwykły tercet.
No i trzecia kwestia: nasza obrona. Wiadomo że grając tak wysoko i widowiskowo można stracić sporo goli, ale to jest przesada. I co najgorsze: to nie jest wina konkretnych graczy a systemu. Po prostu grając na takiej intensywności nie da się być w każdym miejscu na boisku jednocześnie i czasem po prostu się nie wróci. Z takim podejściem jak widać nawet kosmiczny atak nie może wszystkiego zrekompensować.
Mamy całkiem spore szanse na awans, jednak nie zapominajmy, że Paryżanie nie zamkną się na swojej połowie, a raczej będą grali równie ofensywnie co my. Aktualnie to PSG jest bliżej finału, ale różnica jednej bramki w takim starciu to nic.
Nie jestem fanem szukania winnych wśród sędziów. Skupmy się na sobie i swojej "defensywie" ;)
@Globin93 No byłem przerażony, gdy po 5-2 oni znowu szli do przodu. Mogło się to skończyć katastrofą, ale jak mówisz: NIE SKOŃCZYŁO SIĘ ;)
Gość wyglądał, jakby grał bez przerwy od pięciu godzin ;)
Mieliśmy szczęście, że przy 5-2 PSG trochę się cofnęło. Gdyby nadal tak grali i nie opadli z sił, to nie mielibyśmy czego szukać, ale oni chyba pomyśleli, że dowiozą ten wynik.
Szalone. Nie przypominam sobie tak wybitnego widowiska. Oglądało się to z zapartym tchem. Wróciliśmy do żywych, ale obawiam się rewanżu. Będą niezwykłe emocje. Mia San Mia!
Ależ mamy wybitnych zawodników, jednak brakuje nam równowagi. Na szczęście Paryżanom również ;)
Najgorsze jest to, że tworzymy z niezwykłą łatwością, chyba nawet z większą od nich. Z tym że jakoś te akcje marnujemy na potęgę przez tragiczne rozgrywanie :(
Tak patrzę na ten mecz z jakąś apatią. Nie chcę się za bardzo angażować emocjonalnie, bo dzieją się tu chore rzeczy. Oby tylko nie przegrać za wysoko, bo tu wszystko się może wydarzyć. Do dzieła!
@jastrzab123 Jeszcze niedawno bym się z tobą zgodził, ale w ostatnim czasie Stani wymiata i najlepszą opcją w mojej opinii byłby duet Laimer - Stani.
Szczerze powiedziawszy nie podoba mi się wybór Daviesa za Laimera. Nie wiem, skąd taka decyzja, ale jakoś ją przeczuwałem, biorąc pod uwagę to, że Konrad rozegrał całe 90 minut z Mainz. Oby decyzja Vincenta się obroniła.
Mia San Mia! Do dzieła!
Szczerze mówiąc wziąłbym remis w ciemno, jednak z drugiej strony czułbym pewien niedosyt. Wydaje mi się, że ten zespół może pokonać PSG nawet w Paryżu. Finał jest nam przeznaczony ;)
@ironmaidenpl Chyba lepiej nie wygrać Ligi Mistrzów, a stworzyć coś dużego na najbliższe wiele lat niż teraz wygrać, a potem przez kilka lat mieć kryzys, prawda?
Największa przeszkoda przed nami, jednak jestem dobrej myśli. Ten zespół pokazał, że można mu zaufać nawet w największych tarapatach. Dla mnie nawet ważniejsze od triumfu w Lidze Mistrzów jest to, czy zdołamy utrzymać tak znakomitą formę w przyszłym sezonie, bo najlepszych cechuje utrzymanie się na tym najwyższym poziomie jak to zrobiło PSG, które nadal gra świetną piłkę po zwycięstwie w poprzednim sezonie.
Znowu niespotykane osiągnięcie w naszym wykonaniu. Nie możecie wygrać spokojnie 1-0? ;)
Źle to wygląda, ale nie wiem, czy warto zmieniać tych gorszych zawodników. Ja bym powiedział, że lepiej ściągnąć Diaza, Pavlo i Laimera. Priorytetem jest mecz z PSG.
Dobry wybór ze składem. Szkoda tylko że Diaz, Laimer i Pavlo są w pierwszej XI...
Z całym szacunkiem, ale w mojej opinii powinno dzisiaj dojść do jeszcze większej rotacji niż w ostatnich spotkaniach BL. Wtedy jeszcze te mecze miały jakąkolwiek wagę, bo nie mieliśmy zapewnionego mistrzostwa. Uważam, że Kimmich, Diaz czy Stani nie powinni wyjść w pierwszym składzie i że Kompany powinien sięgnąć jeszcze głębiej do naszych młodych talentów.
Gramy niezwykle dobrze, jednak mecz absolutnie nie jest zamknięty. Musimy być zwarci i nie pozwolić tak grającemu Leverkusen wyrównać.
Po awans! Mia San Mia!
Ktokolwiek inny, ale nie on. Vince, masz prawo do miliona życzeń, ale nie do takiego.
@Ananas94 ok
Superpuchar już zdobyliśmy. Ty mówisz o następnym sezonie.
Bardzo dobrze to rokuje.
@9999999 Skąd w ogóle taka insynuacja? Nic takiego nie napisałem.
Ktoś wie, za co Ito jest ceniony? Za swoją wszechstronność albo etykę pracy? Bo nic innego wymyślić nie umiem.
Większość naszych podstawowych zawodników odpoczywało przed Leverkusen (chyba tylko Kimmich zagrał cały mecz), więc liczę na awans i dominację. Do dzieła!
W Ekstraklapie przynajmniej są emocje do ostatniej kolejki i mistrz jest europejską potęgą ;)
Może trochę tych goli tracimy, ale PSG tyle nie strzela co my. Zaskakujące, że nadal ktoś może nie doceniać tego Bayernu...
Kropka nad "i" postawiona. Piękny sezon i w pełni zasłużone mistrzostwo. Brawo!
Jesteśmy lata świetlne przed całą resztą stawki. Rezerwowym składem, z Jacksonem i Guerreiro prowadzimy tak pewnie z jedną z lepszych drużyn BL. Wielkie brawa.
Wychodzimy rezerwowym składem, ale to oczywiście dobra decyzja. Remis powinniśmy wywalczyć. Do dzieła, Panowie! Mia San Mia!
@Comentateiro Chodzi o to, że oficjalnie jeszcze nie jesteśmy.
Właśnie to przeczytałem :)
@Kimas No tak, ale mówimy o oficjalnych informacjach, a w teorii BVB ma szansę to zrobić.
Ja słyszałem, że bilans bramkowy ma większy priorytet...
W Bundeslidze jednak ważniejszy jest bilans bramkowy od bezpośrednich starć, więc jeszcze mistrzem nie jesteśmy...
Leverkusen też nieźle sfrajerzyło. To pewnie nie podbuduje ich przed meczem z nami.
@ZiomusFCB Dla mnie już teraz jesteśmy mistrzami :D
@Piotrek89r No więc nie, jednak musieliby zacząć strzelać ok. 8 goli na mecz ;)
@Piotrek89r BVB maksymalnie mogłoby wyrównać naszą zdobycz punktową, jednak w takiej sytuacji chyba patrzy się na mecze rozegrane ze sobą. No chyba że chodzi o bilans bramkowy, to i tak różnica jest tak duża, że matematyczna szansa może istnieje, ale realna nie.
@Luca Szybko poszło, co?
@Luca Wiem. Pytam się, bo obawiam się, iż BVB w swoim stylu odrobi stratę ;)
Czy za chwilę zostaniemy mistrzami?
Ja tak samo zareagowałem jak Kane. Chyba każdy normalny człowiek pobiegłby do narożnika. Ale nie Olise ;)
Co uważacie o tym rzekomym konflikcie na szczytach władzy w Bayernie? Myślicie, że to prawda czy może dziennikarskie wymysły?
Zakładając jednak, że jest tak, jak to zostało opisane: ja uważam, że podejście Hoenessa, Dreesena czy Rummenigge do Eberla jest niesprawiedliwe. Powinniśmy oceniać jego pracę na podstawie wyników, a są one wyjątkowo dobre. Zastał bardzo trudną sytuację finansową i miał niewiele komfortu w swoich działaniach i właściwie brak marginesu na błędy, a jednak stoi za ściągnięciem Kompany'ego, Olise czy Diaza. Okej, w kwestii przedłużenia kontraktów czy sprzedaży Comana mógł wywalczyć więcej, niemniej w porównaniu z Hasanem to nadal jest przepaść. Nie rozumiem zatem, dlaczego jego osobiste relacje ze sternikami mają być kluczowym czynnikiem w kontekście zakończenia współpracy z Maxem. Co nas, kibiców, interesują antypatie Uliego czy kogokolwiek innego?
Może faktycznie Manu nie czuje się na tyle silny, by grać na Mundialu? Niemniej pewien niedosyt pozostaje, wszak w kadrze zawsze powinni grać najlepsi zawodnicy w danym momencie, a Manuel nadal jest najlepszy w kraju.
Jeśli to prawda, to dobrze widzimy, jaką słabą pozycję w klubie miał wtedy Vincent. Zresztą to nic dziwnego, wszak Bayern dał mu szansę, której prawdopodobnie nie dostałby przez następne wiele lat.
To się zgadza z profilem Tuchela, jaki znamy, jednak nie rozumiem, dlaczego Uli wyciąga to na światło dzienne w takim momencie sezonu. Lodu, Uli.
Tak, już to mówiłeś, Uli. To ich sprawa, a nie nasza. Oby nie skończyło się to tak, że za kilka lat Diaz będzie już po swoim primie, a perspektywiczni zawodnicy Liverpoolu będą częściami dobrze funkcjonującej maszyny. Wszystko jest w piłce możliwe i tak doświadczony gość jak Hoeness powinien to wiedzieć.
Nawet jeśli Uli ma rację, to po cholerę to mówi? Zapomniał że Tuchel to selekcjoner naszego najlepszego strzelca, a Nagelsmann trenuje znaczną część naszych piłkarzy? Po co to robić, w szczególności, że Julian może kiedyś wrócić do Bayernu?
Nieprzekonujące...
Zgadzam się. Kane jest dla nas na tyle ważny, że jeszcze większe pogorszenie relacji z Tuchelem może wpłynąć na jego podejście do eksploatacji Harry'ego w przyszłości...
Nigdy się temu nie przypatrzyłem, jednak wiem, że jest genialny :)
@Kamil.20 Też tak uważam, ale rozumiem inne opinie.
Tak na chłodno - był to wyjątkowy dwumecz pełen ogromnej klasy piłkarskiej w wykonaniu Olise, Kimmicha, Mbappe czy Neuera (pomimo jego tragicznego błędu). Zespoły różniły się stylem gry, jednak my pokazaliśmy, że potrafimy grać piłką na małej przestrzeni tak sprawnie, że nie przypominam sobie lepszej drużyny pod tym względem. Od pierwszych minut rewanżu widać było, że piłkarze Realu nie przyjechali do Monachium tylko grać w piłkę, ale również zachowywać się chamsko, tak jak to mają w zwyczaju. Zachowania Viniciusa, Rüdigera czy Malitao dodały temu spotkaniu jeszcze większej pikanterii, dlatego tym bardziej cieszy zwycięstwo w końcówce.
Czy byliśmy lepsi? Zależy, co weźmiemy pod uwagę, jednak - jak sam Kimmich powiedział - nie byliśmy wczoraj w najlepszej dyspozycji. Prześcieradła miały szansę uratować ten sezon, jednak teraz mogą jedynie pocieszać się swoimi pucharami wygranymi dzięki sędziom.
Mia San Mia!
To był piękny dwumecz. Jesteście wyjątkowi!
Dla mnie już wygraliśmy trofeum. Nawet jeśli odpadniemy z PSG, to ten sezon uznam za wyjątkowy. Nadal cię kocham, Vincent!
Cisną mi się na usta najgorsze epitety, gdy myślę o tych gościach w białych koszulkach. Ci goście nie potrafią ani razu przegrać z honorem. Camavinga sam sobie zawinił, a oni jak rozwścieczone bachory ruszyli do sędziego.
Ależ ciarki! I gdy widziałem łzy szczęścia w oczach Kompany'ego! O mój Boże, cudowny to był mecz, choć trzeba przyznać, że mieliśmy sporo szczęścia.
Kurde odpadnięcie z tym Arbeloą na ławce będzie skrajnie bolesne. Musimy to zrobić, Panowie! Ten ostatni raz, potem możemy odpaść ;)
Jesteśmy od nich znacznie lepsi, ale co z tego, skoro gramy niedojrzale? Z taką jakością ofensywną Realu nie możemy zostawiać tyle miejsca. Boję się tego, ale to całkiem prawdopodobne, że odpadniemy...
@Alistair Dokładnie, koniec mitologizowania Realu! Jesteśmy od nich lepsi i musimy to znowu udokumentować.
Goretzka też to powiedział przed rewanżem z Villarealem ;)
Sto procent racji. Zarząd jednak powinien pomóc Kompany'emu w nadchodzącym okienku transferowym, by ten sezon nie był jedynym tak dobrym. Jednak jeśli chcemy znowu wyjść finansowo na plus, to może się to źle skończyć.
Dojrzałe podejście Neuera, chociaż nie potrafię zrozumieć, w czym Baumann jest od niego lepszy...
Wygraliśmy tak wysoko grając tak ekonomicznie. Niezwykły pokaz siły.
Dobry wybór Kompany'ego. Real to priorytet.
@Kamil.20 Faktycznie, ale chyba od tego sezonu się coś zmieniło w telewizji.
To największy hit, więc nic dziwnego, że oba mecze są transmitowane
Upamecano faktycznie miał chyba z dwa wylewy, jednak spadł na cztery łapy w tych sytuacjach. Oprócz tego miał kilka świetnych interwencji. Trudno powiedzieć, jak będzie w rewanżu, jednak i tak to lepszy wybór do pierwszej XI niż Kim.
Trener Realu powinien być ostatnią osobą, która śmie narzekać na sędziego.
Olise ładnie doceniony przez Carrerasa. Nie wiem, czy Michael nie jest aktualnie najlepszym zawodnikiem na świecie.
Trochę niepokojące jest to, jak bardzo sam Mbappe i Vini potrafili nam zagrozić. Real grał skrajnie schematycznie i prosto, a pomimo tego mógłby to wygrać, gdyby nie nasz GOAT na bramce. W każdym razie rewanż gramy u siebie i wystarczy nam remis, by awansować.
Nagelsmann powinien na kolanach błagać Neuera o powrót do kadry ;)
Przepiękny mecz, absolutny Olimp piłkarski, jednak mam pewne obawy przed rewanżem. To niepokojące, z jaką łatwością piłkarze Realu dochodzili do sytuacji.
W każdym razie czekamy na rewanż.
Pięknie, Panowie! Ależ emocje, nie pamiętam, kiedy takie czułem. Cudownie i oby tak dalej. Niesamowity Neuer, Kimmich i Olise. W drugiej połowie to utrzymać, a w rewanżu dobić dziadów!
Z księciem nie ma się czego obawiać. Do boju!
@Ananas94 Szczerze nie lubię tego wyczekiwania na Nowy Rok. Na mecz to co innego ;)
Lecimy, Panowie! Emocje sięgają zenitu. Nawet z remisu będę zadowolony, bo rewanż mamy u siebie, jednak celujemy w zwycięstwo. MIA SAN MIA!
Absolutnie nie dziwi mnie ta pewność siebie wielu użytkowników, bowiem mamy solidne podstawy, by czuć się silniejsi od tego targanego kryzysem Realu. Bez względu na metafizyczne teorie o prześcieradłach jedno jest pewne: jeśli będziemy nie tylko grali lepiej, ale też udokumentujemy naszą przewagę bramkami, to Galaktyczni staną się mikrokosmosem sfrustrowanych swoim istnieniem gwiazd, które zaczynają tracić swój blask ;)
@Comentateiro Zgoda, ale jednocześnie nadal należymy do czołówki najlepszych ok. 8 klubów w Europie, chociaż pewnie mogłoby być lepiej.
Jako że widziałem, iż jeden z użytkowników zrobił ostatnio spis ostatnich pięciu sezonów w Lidze Mistrzów w wykonaniu Bayernu, to stwierdziłem, że zrobię to samo, z tym że dla kontekstu dodam osiągnięcia innych topowych klubów. I wygląda to tak:
REAL MADRYT:
2020/21: przegrana 1/2 finału z Chelsea (1:1, 0:2)
2021/22: wygrany finał z Liverpoolem (1:0)
2022/23: przegrana 1/2 finału z Manchesterem City (1:1, 0:4)
2023/24: wygrany finał z BVB (2:0)
2024/25: przegrana 1/4 finału z Arsenalem (0:3, 1:2)
MANCHESTER CITY:
2020/21: przegrany finał z Chelsea (0:1)
2021/22: przegrana 1/2 finału z Realem (4:3, 1:3 po dogrywce)
2022/23: wygrany finał z Interem (1:0)
2023/24: przegrana 1/4 finału z Realem (3:3, 4:5 po rzutach karnych)
2024/25: przegrane baraże z Realem (2:3, 1:3)
PSG:
2020/21: przegrana 1/2 finału z Manchesterem City (1:2, 0:2)
2021/22: przegrana 1/8 finału z Realem (1:0, 1:3)
2022/23: przegrana 1/8 finału z Bayernem (0:1, 0:2)
2023/24: przegrana 1/2 finału z BVB (0:1, 0:1
2024/25: wygrany finał z Interem (5:0)
LIVERPOOL:
2020/21: przegrana 1/4 finału z Realem (1:3, 0:0)
2021/22: przegrany finał z Realem (0:1)
2022/23: przegrana 1/8 finału z Realem (2:5, 0:1)
2023/24: Bez występu w Lidze Mistrzów (ćwierćfinał w Lidze Europy)
2024/25: przegrana 1/8 finału z PSG (1:0, 1:5 po rzutach karnych)
BARCELONA:
2020/21: przegrana 1/8 finału z PSG (1:4, 1:1)
2021/22: faza grupowa (3 miejsce)
2022/23: faza grupowa (3 miejsce)
2023/24: przegrana 1/4 finału z PSG (3:2, 1:4)
2024/25: przegrana 1/2 finału z Interem (3:3, 3:4 po dogrywce)
BAYERN:
2020/21: przegrana 1/4 finału z PSG (2:3, 1:0)
2021/22: przegrana 1/4 finału z Villarealem (0:1,1:1)
2022/23: przegrana 1/4 finału z Manchesterem City (0:3, 1:1)
2023/24: przegrana 1/2 finału z Realem (2:2, 1:2)
2024/25: przegrana 1/4 finału z Interem (1:2, 2:2)
Więc na moje oko zestawienie tych pięciu sezonów wygląda tak:
1. REAL
2. MANCHESTER CITY
3. PSG
4. BAYERN
5. LIVERPOOL
6 BARCELONA
Wprawdzie można się kłócić, czy Liverpool nie powinien być powyżej nas, bo raz doszli do finału, jednak nawet jeśli to przyjmiemy, to i tak jesteśmy w top 5 ostatnich lat. No chyba że ktoś wyciągnie jakiś klub, który radził sobie w ostatnich sezonach dobrze w Lidze Mistrzów, ale mi już nikt nie przychodzi do głowy.
Wszystkiego co najlepsze nie tylko na te święta, bo one miną, a życie będzie trwało dalej ;)
Czas na pokonanie Realu! Czuję, że to ten moment. Za te wszystkie lata!
@Ananas94 Dziękuję
Gdy komentator powiedział, że arbiter doliczył 8 minut i że Bayern może nawet ten mecz wygrać, to pomyślałem sobie "Co on pieprzy?". Nie wierzyłem, Panowie. Wybaczcie. ;)
Wow! MIA SAN MIA!!!
Nie gramy zjawiskowo, ale tego się spodziewałem. Obawiam się, że nie zdobędziemy trzech punktów, niemniej ważne, by być w pełni sił na prześcieradła.
Ławka potężna, ale miejmy nadzieję, że nie będziemy musieli się ratować szybkim wprowadzaniem Olise czy Pavlo :)
@Kamil.20 Oczywiście, ale gdybym miał taką możliwość to poświęciłbym część naszej przewagi nad nimi byle tylko pokonać Real.
Zgodziłbym się z podejściem Kahna, gdyby nie to, że Oli to mówi z powodu własnej chęci zemsty :)
Kahn zrobił jakieś studia i co z tego skoro w kluczowym momencie podjął złą decyzję? Niemniej z meritum się zgadzam.