W takich sytuacjach temat zakończenia kariery nie powinien dziwić. Potem skończy kulawy. Zarobić swoje już trochę zdążył i jeśli ma głowę na karku, to nigdy nie będzie biedny.
Jest to jego decyzja. Ja naturalnie chciałbym żeby się wyleczył i wrócił mocniejszy.
Tyle straszenia, tyle krytyki. A Bayern zwycięski. Jako jedyna drużyna w całej Lidze Mistrzów i to w grupie, która została okrzyknięta jako śmierci. Bawarczycy zdeklasowali grupowych rywali. Pokazali siłę i nikt nie był w stanie im się przeciwstawić. Jest moc!
Grupa śmierci, w której drużyna z Czech dostarcza każdemu punkty, Bayern wygrywa wszystko jak leci, a Inter zakończył emocje w poprzedniej kolejce - miejsca w grupie rozdane. Kompletne zero emocji po czterech spotkaniach. Szczerze miałem cichą nadzieję na więcej wrażeń w tej grupie, ale to inne dostarczyły i dostarczą więcej emocji.
Tutaj stety/niestety ale Bayern okazał się tak potężny, że drużyny z niższej półki nie podołały wyzwaniu, jedynie przed startem LM mogli sobie pogadać, a tu już po wszystkim. Propaganda, a nie rzeczywistość określiła tą grupę takim mianem. Jeden bardzo mocny zespół w grupie, to za mało by określać ją jako "śmierci". Dwa średniej jakości zespoły walczące o drugą pozycję same się wyjaśniły.
Ogromna strata. Leroy coraz mocniej się rozkręcał. Wprawdzie LM mamy zabezpieczone, a w lidze damy radę i bez niego. Z kolei taka repra może trochę ucierpieć, bo będzie po kontuzji na starcie rozgrywek MŚ. Oby wrócił do pełnego gazu.
Przyznam, że nie spodziewałem się aż takiego widowiska, ani tym bardziej czystego konta. Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie drużyna. I również ubolewam, że to Chupo wychodzi w podstawie, a nie Tel. Chupo, to fajny gość, ale on jest i będzie zawsze jedynie rezerwowym, ba doskonale się w tej roli sprawdza. Z tym, że Tel to jest młody zawodnik, na którego wydano trochę milionów i przydałoby się dawać mu szanse, uważam że dostaje ich zdecydowanie za mało, a okoliczności na to są.
Można narzekać na Svena, stracone bramki i parę innych rzeczy. Ale jestem zadowolony. Grupa zdemolowana przez Bayern, śmierć to była jedynie dla przeciwników. Rekordy, rekordziki i jazda dalej.
Mecz był pod kontrolą. Sane notorycznie wychodził na niebezpieczne dla przeciwnika pozycje, ale koledzy wybierali gorsze rozwiązania. Mimo wszystko przeważała tylko jedna drużyna - Bayern.
Brzydko mówiąc - frajersko oddany mecz. Stanisic zawalił ostatnią bramkę. Schlotterbeck wypadł z boiska i zostawił piłkę bez opieki, po czym chorwat do niej ruszł, zatrzymał się i wycofał. Niemiec był w szoku z obrotu spraw, zawahał się, po czym uspokoił, bo nikt go nie atakuje i mamy bramkę. Coman niepotrzebnie zameldował się na boisku, tragiczne wybory w ofensywie i jeszcze gorsze w defensywie.
Robbery jest najważniejszą częścią Bayernu w 21 wieku. Mieli swoje wady, ale charakter jak mało kto. Do dziś ludzie za nimi tęsknią i jeszcze będą tęsknić. Idealne dopasowanie Bayern Robbery i Robbery Bayern. Nigdzie indziej nie mogło to tak działać. Przypadek, zrządzenie losu, problemy, niepowodzenia, cokolwiek złączyło tych dwóch skrzydłowych z Bayernem... można być tylko wdzięcznym.
Trzymam kciuki szczególnie za Leroya i Jamala aby nawiązali swoją postawą do tego duetu.
Klub ze Spotify Stadium przestał się liczyć w Europie w momencie odejścia Xaviego. Niektórzy do dziś żyją przeszłością, a ta drużyna to tylko nazwa i długi. Gdy tylko obecny trener tego klubu zszedł ze sceny, to jedyne co spotykało ten klub, to epickie porażki. Klub stał się memem i idealnym chłopcem do bicia. Do dziś się nie podnieśli i będzie to jeszcze parę lat trwało.
Fani tego klubu pomylili chyba strony, albo zwyczajnie są zbyt głupi aby dostrzec, że to już nie jest sezon 2014-15, a Xavi nie biega w składzie, tylko przy linii bocznej.
Ktoś wie czemu Lewandowski nie grał w meczu z Interem? Podobno ma wrócić dopiero na mecze z drużynami takimi jak Almeria, Girona i na rewanż z Pilznem żeby sobie postrzelać.
@Sopariev ponieważ brak im charakteru, Pep nie lubi takich piłkarzy i stara się aby zatrudniali graczy, którzy w pełni mu się podporządkują. Historie ze Zlatanem i Yaya są tego dowodem.
Norweg dopóki jest młody, to może sobie pozwolić dwa trzy sezony na brak triumfu w LM, ale z czasem będzie chciał wygrać coś ekstra i jest jakieś prawdopodobieństwo, że zmieni klub na taki, który lubi wygrywać takie trofeum.
Taki KDB i inne Stones'y zostaną tam dopóki się nie znudzą Pepowi jak Jesus i Zinczenko.
Obecny stan rzeczy, polityka transferowa i nieustanne odświeżanie składu gwarantują im sukcesy na krajowym podwórku, więc dla wielu to idealne miejsce, bo trener i sposób prowadzenia drużyny gwarantują wiele tytułów.
Problem w tym, że dla Norwega może to być za mało. LM to marzenie każdego młodego piłkarza. Z Pepem o taki sukces trudno, bo jak jego prowadzenie drużyny bardzo często da tytuł PL, tak już w LM się nie sprawdza.
@ufir jeśli dalej Pep będzie tam trenerem, to góra dwa sezony pogra i pójdzie do ekipy, która wygra LM. Z Pepem będzie o to ciężko, mogą sobie co najwyżej dominować ligę angielską.
Skoro już wprowadzamy takie wątki jak faktyczne staty, to zgodnie z propozycją @UKU Serge:
21/22 xG: 10.99 liczba bramek: 14
20/21 xG: 7,77 liczba bramek: 10
Więc czemu nie próbować kombinacji z Gnabrym i zdecydowanie częściej wpuszczać Tela.
@Pir5
Barcelona to czy na wyjeździe, czy na Spotify Stadium, czy gdziekolwiek indziej po prostu nie jest na poziomie Bayernu i poniesie porażkę. Taki stan potrwa jeszcze kilka sezonów.
Jeżeli Angli uda się wygrać z Włochami, to praktycznie po emocjach, Niemcy wygrywają grupę(wiem, że w takim scenariuszu jeszcze matematycznie zagrażają im Węgry, ale nie wierzę by to się im udało). Mecz o pietruszkę dla reprezentacji Niemiec i o utrzymanie w Lidze A dla Anglików.
@Ivan7 to nie są powtarzające się pytania, to admini wrzucają cokolwiek, bo wiele się nie dzieje. Teraz jest przerwa reprezentacyjna i wrzucają takie rzeczy.
"Po ostatnim gwizdku, tradycyjnie już w strefie mieszanej dla dziennikarzy wypowiedzieli się piłkarze obu ekip"
"W tej samej rozmowie kapitana bawarskiego klubu poproszono"
To wypowiedź bezpośrednio po meczu ligi mistrzów, a nie nowa.
@Marienplatz
O mecz na Spotify Stadium nie ma co się bać, nie ma drużyny w naszej grupie, która może nam podskoczyć.
A co do 2001, to mi ten rok dobrze się kojarzy z oczywistych względów. Choć akurat tu chodzi o niezbyt udany sezon, bo 2001/2002. Osobiście Julka bym nie ruszał do końca sezonu. Mamy lekki kryzys po hucznym początku i to są momenty do nauki dla niego. Ligi jeszcze nie przegraliśmy(i uważam, że ostatecznie wygramy), a w grupie w LM mamy podane na tacy pierwsze miejsce. Będę trzymał kciuki, aby Julkowi udało się wyciągnąć wnioski i skutecznie naoliwić maszynę, co by na wiosnę rozbudzić wiarę tych którzy mają ją wątłą.
I gdzie ta wielka Barcelona? W weekend znowu grają z jakimś ogórami, to będą się hype'ować wysokim zwycięstwem nad drużyną, która ma zdobyty 1 punkt.
Przyjechali do Monachium i nowi zawodnicy dostali okazję poznać tutejszą gościnność. Raphinha robił za pelerynę u Phonziego. Lewy nie potrafił wykończyć tego co za czasów gry w Bayernie by wykończył. Strach się bać takiej drużyny. Dembele ich największe zagrożenie w każdym meczu tego sezonu też za wiele nie pokazał. Straszyli, straszyli, a tu nie ma czym.
A teraz bura dla Bayernu za pierwszą połowę. Nie wiem co Marcel dzisiaj odwalał, czy to przez tą niesłuszną żółtą, czy po prostu gorszy dzień, tak jak ten jego strzał, który powinien być golem. Tragedia, jeszcze pierwsze 20 minut dało się przeżyć i oglądać, ale potem do końca pierwszej połowy było marnie.
Na szczęście Julek nie próżnował i zrobił swoje w trakcie przerwy. Na drugą odsłonę wyszedł nowy, lepszy Bayern i już klub z Katalonii przestał istnieć. Xavi biernie przyglądał się wydarzeniom na boisku, był w sumie bezradny, bo co taki Fati może - nic.
Świetne przebudzenie Die Roten w drugiej odsłonie spotkania, te dwa gole było im mało i dalej pragnęli więcej. Mam tylko nadzieję, że z Lucasem i Benjim będzie wszystko dobrze.
@Bawarka79 z klubem z Katalonii tak jest już od wielu sezonów. Buńczuczne zapowiedzi, kilka dobrych wyników z przeciętniakami. Potem zostają sprowadzeni na ziemię i powstaje milion wymówek, tłumaczeń.
Klęską jest dla nich to, że tak szybko będzie im dane przybyć do Monachium po weryfikację. Bardzo czekam na ten mecz i będę miał ubaw z relacji pomeczowych, bo jestem pewien że we wtorek będzie nowy lider grupy.
Remis zawdzięczamy Manu i Upa. IMHO obaj nie popisali się. Manu jest od tego, aby takie pojedyncze akcje nie kończyły się golem. A tu przyjeżdżają różnej jakości napastnicy i z tej jednej dwóch akcji strzelają gola. Niestety nie jest to pierwszyzna u Manu. Kiks Upa, to już w ogóle brak słów. Jestem bardzo zły na naszą defensywną dwójkę.
A gdy zaczniemy temat ataku, to celność strzałów również pozostawia wiele do życzenia. Strzelając w bramkarza są spore szanse na to, że on to obroni. Mane musi przestać palić. A cała ofensywa popracować nad celownikami. Nie zawsze nasi obrońcy ich wyręczą.
Gdy dowiadujesz się o takich rzeczach w swoim życiu, to wiąże się z tym wiele emocji, taka piłka i cokolwiek innego traci na znaczeniu, patrzysz na pewne rzeczy inaczej. Robben też miał taką sytuację, rzekłbym że gorszą bo jeszcze był "dzieciakiem". Paru innych znanych sportowców też się znajdzie, Abidal, czy Armstrong.
Ale brutalnie mówiąc - nie spodziewałem się artykułu o tym tutaj i nie bardzo się przejmuję jego sytuacją zdrowotną, bardziej interesują mnie kolana Leona. Ba, dodam że Haller ma to szczęście, w nieszczęściu, że jest kim jest i jestem przekonany że przejdzie przez to prościej i szybciej niż nie jeden "zwykły" człowiek. Więcej powiedzą kolejne badania.
Bez urazy, ale uważam że tematyka zdrowia piłkarza BVB nie związanego w żaden sposób z Bayernem w przeszłości(czy choćby z reprezentacją), to nie jest artykuł na tą stronę.
Jestem pozytywnie zaskoczony tym co wyprawia Bayern w tym okienku, a do końca tegoż jeszcze trochę. Powiem szczerze, że jestem jednym ze sceptyków Hasana i pewnie tak było, że zbyt szybko dostał tak odpowiedzialne stanowisko, ale jeżeli jego rozwój w piastowaniu tej funkcji ma tak wyglądać jak obecnie, to tylko się cieszyć i życzyć dalszego rozwijania się w dobrym kierunku.
@Marienplatz ja nie rozpatrywałbym tego w ten sposób. To raczej hejt kibiców klubu na zawodnika, który robi szambo. Alaba też swoje zbierał, a jest bardziej opalony i chyba nie znad Wisły. To co na zgrupowaniu mówił pozostawi do końca niesmak. Osobiście ceniłem go wyżej i nie spodziewałem się po nich takich wypowiedzi, ale jest jak jest.
Dobrze, że Hasan z nim ponownie porozmawiał i Lewy powstrzymał się od dalszych cyrków. Dzięki temu obecnie wrócili do jakiegoś poziomu w swoich zachowaniach.
Nie zdziwi mnie, gdy zespół w ramach podziękowań dla Lewego za jego postawę w mediach w pierwszym sezonie po jego odejściu wypracuje 45 goli Mane/Krystyny/innego zawodnika.
@Marienplatz
Gdzie i kto może zarobić dwa razy więcej niż w Bayernie poza PSG?
Przecież nie w Barcelonie, ani w Realu.
A czy Lewy odejdzie? Tak samo jak odszedł i był już zaklepany/dogadany w każdym poprzednim okienku.
Magia i odbudowy Barcelony? Ich kibice pokazali w Lidze Europy gdzie mają swój klub, gdy Barcelona musiała grać na wyjeździe będąc na Camp Nou.
Ja tego nie widzę. Bardziej realny wariant, to pograć jeszcze 2-3 sezony w Bayernie, a potem jakiś telefon do Beckhama na zakończenie kariery.
Już niedługo jeszcze usłyszymy, że Lewy przechodzi do M City(do momentu zakontraktowania pewnego reprezentanta Norwegii), PSG, Realu, M United. Może i znajdzie się dziennikarz, który palnie artykuł o Chelsea, czy Newcastle.
Koniec końców będzie taki, że Lewy przedłuży kontrakt.
Łódź w dwóch spotkaniach dwa celne strzały, dwie bramki. Ehh. Gdzie lidzerzy, gdzie Neuer the wall, gdzie Lewy łkający o złotą piłkę. Jestem ogromnie zawiedziony.
Pisze i będzie pisać, taka praca. Sieją ferment. Zahavi coś od siebie dorzuca, kombinuje żeby jak najwięcej ugrać. Wszystko to jest gra. Lewy zostanie do 2025, a potem zdzwoni się z Beckhamem. W mojej ocenie nie zagra już w innym klubie w Europie.
Ja uważam, że nie zasługuje na podwyżkę. Albo inaczej - zarabia na tyle dużo, że powinien być usatysfakcjonowany obecną pensją. I tak dostanie bonus za podpis, tym bonusem można go odpowiednio wynagrodzić.
"choć warto mieć na uwadze, że Kingsley Coman wpisał się na listę strzelców dopiero w doliczonym czasie gry. "
Ja tam na zegarze widziałem 89 i jakieś sekundy, czyli 90 minuta meczu, a nie doliczony czas.
Co do sytuacji, to faktycznie dla mnie była to szokująca decyJa - już widziałem piłkę w siatce. Ogromny błąd sędziego, który sam się do tego przyznał. Więc to żadne zwalanie na kogokolwiek, no chyba że ktoś meczu w ogóle nie widział i przyszedł sobie wylewać pomyje na trenera pisząc jakieś brednie.
Coman ratuje remis... gdyby tak nie partaczył cały mecz, to albo dałby zwycięstwo, albo powiększył prowadzenie.
Mimo wszystko najwięcej pretensji mam do Coco, osłabił drużynę swoją obecnością na boisku. Nie mogłem na niego patrzeć.
Najlepszy na boisku Jo, jego wizja i podania robiły robotę, ale niestety ofensywni koledzy nie potrafili tego wykorzystać. Często sobie przeszkadzali, kompletnie zagubieni na boisku.
Z kolei jaranie się młodym Red Bullem uważam wręcz za głupie. Zwyczajnir słabo grali, to 1:0 zrobili dość przypadkowo. Można mylnie na nich spojrzeć przez partactwo Bayernu. A ile oni mieli akcji i co z nich wynikało? Kwintesencją Red Bulla była akcja na 2:0, ilu tam było? Sześciu na dwóch, a potrem trzech? Jakim trzeba być miernotą, by tego nie wykorzystać... No nic, można to zrzucić na ich młodość.
Bayern pomimo sporych problemów własnych spokojnie zagra w kolejnym etapie. Pozostaje wierzyć, że się poprawi.
Ta cała Super Liga zbłaźniła się już na starcie, gdy ogłosili jako kluby założycieli takie tuzy jak Spurs, Arsenal. Drużyny z Mediolanu to również nie jest poziom bliski Bayernu, to samo United i Barcelona(od czasu odejścia Andresa i Xaviego).
Czyli na 12 klubów założycieli, czyli tych z gwarantowanym miejscem(sic!) bez względu jak marni są(szczególnie tu mowa o Arsenalu), tylko sześć to poziom Bayernu. Mianowicie: Real, City, Liverpool, Chelsea, Juve, Atletico.
Pozostałe ekipy mogą się obawiać pojedynków właśnie z RB i BVB, ba już nie raz udowodnili, że i taki poziom to dla nich zbyt wysoki próg vide Gladbach/Szachatr vs Inter w poprzedniej LM.
Nie będę wyrokował czy SL kiedyś powstanie, czy nie, ale ten skład założycielski to zwyczajnie błazenada. Arsenal, to kompletna abstrakcja. Oni LM nie powąchają, a mieliby iść do nowych "elitarnych" rozgrywek?
Teraz to i trenerzy dostają porządne kontrakty, a nie jak kiedyś - dyrygują ekipą wartą wiele milionów, a zarabiają tyle co najsłabszy zawodnik drużyny, czy nawet rezerwowy.
Więc to w pełni normalne, że aby wcześniej wyrwać trenera, to trzeba zapłacić.
Auć. Kurczę, to był czarny weekend dla faworytów. Bayern, Legia, Benfica, PSG, Real...
I straszna lipa, że u siebie ta porażka. No cóż, kompletnie się tego nie spodziewałem. Nawet przed meczem pisałem, że Orły nie zbliżą się do remisu, a tu pełna pula.
Teraz reprezentacja i lipa, bo nie będzie natychmiastowej reakcji, sportowej złośvi w kolejnym spotakniu, a może to i dobrze. Głowy im odpoczną.
@szczebelek
Kibiców Bayernu może interesować co się dzieje z ludźmi, którzy występowali w Bayernie jako zawodnicy, oraz byli w sztabie trenerskim klubu. To wszystko jest powiązane.
A co do Lipska, to trochę szkoda że od razu trafiają dwójkę rok rocznych faworytów. Choć ostatnio też mieli PSG i drugi Manchester w grupie, to jednak nie za bardzo w nich wierzę, tym bardziej gdy odejdzie Marcelek.
Jo ma być liderem, a nie miękką fają.
Niech się ogarnie, albo niech ktoś go ogarnie. Od niego sie wymaga twardości w takich chwilach, a nie wypłakiwania się.
Trochę mnie przeraża ta słaba psycha u kolejnego już piłkarza Bayernu.
W takich sytuacjach temat zakończenia kariery nie powinien dziwić. Potem skończy kulawy. Zarobić swoje już trochę zdążył i jeśli ma głowę na karku, to nigdy nie będzie biedny.
Jest to jego decyzja. Ja naturalnie chciałbym żeby się wyleczył i wrócił mocniejszy.
Faktycznie brak Robina jest małym zaskoczeniem, podoba mi się jego gra. Ale generalnie jest tu z czego ulepić mistrzowską ekipę.
Tyle straszenia, tyle krytyki. A Bayern zwycięski. Jako jedyna drużyna w całej Lidze Mistrzów i to w grupie, która została okrzyknięta jako śmierci. Bawarczycy zdeklasowali grupowych rywali. Pokazali siłę i nikt nie był w stanie im się przeciwstawić. Jest moc!
Polecam dwa razy przeczytać przed dodaniem takich tekstów:
"najmłodszym induktorem”
"i pogratulować Philippowi Lahmowi i Berndowi Schusterowi, z którymi mogłem świętować zwycięstwo na EURO w 1980 roku."
Kalle nic o induktorach nie mówił, a Lahma jeszcze nie było na świecie w 1980.
Swoją drogą tabela ładnie się prezentuje punktowo:
1. Union Berlin – 23 punkty.
2. Bayern Monachium – 22 punkty.
3. SC Freiburg – 21 punktów.
4. Eintracht Frankfurt – 20 punktów.
5. Borussia Dortmund – 19 punktów.
6. FSV Mainz 05 - 18 punktów.
7. TSG Hoffenheim - 17 punktów.
8. RB Lipsk - 16 punktów.
Przynajmniej pozycje 1-8.
Emocje o tytuł zakończą się przed mundialem i już nikt nie dogoni Bayernu do końca rozgrywek.
Grupa śmierci, w której drużyna z Czech dostarcza każdemu punkty, Bayern wygrywa wszystko jak leci, a Inter zakończył emocje w poprzedniej kolejce - miejsca w grupie rozdane. Kompletne zero emocji po czterech spotkaniach. Szczerze miałem cichą nadzieję na więcej wrażeń w tej grupie, ale to inne dostarczyły i dostarczą więcej emocji.
Tutaj stety/niestety ale Bayern okazał się tak potężny, że drużyny z niższej półki nie podołały wyzwaniu, jedynie przed startem LM mogli sobie pogadać, a tu już po wszystkim. Propaganda, a nie rzeczywistość określiła tą grupę takim mianem. Jeden bardzo mocny zespół w grupie, to za mało by określać ją jako "śmierci". Dwa średniej jakości zespoły walczące o drugą pozycję same się wyjaśniły.
Chwila, że co? To Kalle dopiero teraz został dodany, to jakiś żart?
Dzięki Legendo!
Mecz o nic, lepiej być pewnym skutecznej rekonwalescencji.
Ogromna strata. Leroy coraz mocniej się rozkręcał. Wprawdzie LM mamy zabezpieczone, a w lidze damy radę i bez niego. Z kolei taka repra może trochę ucierpieć, bo będzie po kontuzji na starcie rozgrywek MŚ. Oby wrócił do pełnego gazu.
Leroy on fire!
Przyznam, że nie spodziewałem się aż takiego widowiska, ani tym bardziej czystego konta. Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie drużyna. I również ubolewam, że to Chupo wychodzi w podstawie, a nie Tel. Chupo, to fajny gość, ale on jest i będzie zawsze jedynie rezerwowym, ba doskonale się w tej roli sprawdza. Z tym, że Tel to jest młody zawodnik, na którego wydano trochę milionów i przydałoby się dawać mu szanse, uważam że dostaje ich zdecydowanie za mało, a okoliczności na to są.
3 ptk!
Można narzekać na Svena, stracone bramki i parę innych rzeczy. Ale jestem zadowolony. Grupa zdemolowana przez Bayern, śmierć to była jedynie dla przeciwników. Rekordy, rekordziki i jazda dalej.
Tu dalej się koronują, to jest już przesada.
@Marienplatz nie ten wątek?
Mecz był pod kontrolą. Sane notorycznie wychodził na niebezpieczne dla przeciwnika pozycje, ale koledzy wybierali gorsze rozwiązania. Mimo wszystko przeważała tylko jedna drużyna - Bayern.
Brzydko mówiąc - frajersko oddany mecz. Stanisic zawalił ostatnią bramkę. Schlotterbeck wypadł z boiska i zostawił piłkę bez opieki, po czym chorwat do niej ruszł, zatrzymał się i wycofał. Niemiec był w szoku z obrotu spraw, zawahał się, po czym uspokoił, bo nikt go nie atakuje i mamy bramkę. Coman niepotrzebnie zameldował się na boisku, tragiczne wybory w ofensywie i jeszcze gorsze w defensywie.
Wypuścić taki mecz, to żenada.
Robbery jest najważniejszą częścią Bayernu w 21 wieku. Mieli swoje wady, ale charakter jak mało kto. Do dziś ludzie za nimi tęsknią i jeszcze będą tęsknić. Idealne dopasowanie Bayern Robbery i Robbery Bayern. Nigdzie indziej nie mogło to tak działać. Przypadek, zrządzenie losu, problemy, niepowodzenia, cokolwiek złączyło tych dwóch skrzydłowych z Bayernem... można być tylko wdzięcznym.
Trzymam kciuki szczególnie za Leroya i Jamala aby nawiązali swoją postawą do tego duetu.
Mleko się wylało, więc mam nadzieję że wyciągnie Bayer z kryzysu, wbrew opiniom.
Oby nie wcześniej niż za dekadę. Jeśli utrzyma tempo rozwoju, to nie jeden będzie chciał rozbić bank większy niż za Neymara.
Ciekawostka bardzo mnie rozbawiła. Natomiast rekord jeszcze będzie wyśrubowany, to nie koniec :)
Klub ze Spotify Stadium przestał się liczyć w Europie w momencie odejścia Xaviego. Niektórzy do dziś żyją przeszłością, a ta drużyna to tylko nazwa i długi. Gdy tylko obecny trener tego klubu zszedł ze sceny, to jedyne co spotykało ten klub, to epickie porażki. Klub stał się memem i idealnym chłopcem do bicia. Do dziś się nie podnieśli i będzie to jeszcze parę lat trwało.
Fani tego klubu pomylili chyba strony, albo zwyczajnie są zbyt głupi aby dostrzec, że to już nie jest sezon 2014-15, a Xavi nie biega w składzie, tylko przy linii bocznej.
Bayern - to się przyjemnie oglądało :D
Ktoś wie czemu Lewandowski nie grał w meczu z Interem? Podobno ma wrócić dopiero na mecze z drużynami takimi jak Almeria, Girona i na rewanż z Pilznem żeby sobie postrzelać.
Przereklamowany klubik ze Spotify Stadium.
@Sopariev ponieważ brak im charakteru, Pep nie lubi takich piłkarzy i stara się aby zatrudniali graczy, którzy w pełni mu się podporządkują. Historie ze Zlatanem i Yaya są tego dowodem.
Norweg dopóki jest młody, to może sobie pozwolić dwa trzy sezony na brak triumfu w LM, ale z czasem będzie chciał wygrać coś ekstra i jest jakieś prawdopodobieństwo, że zmieni klub na taki, który lubi wygrywać takie trofeum.
Taki KDB i inne Stones'y zostaną tam dopóki się nie znudzą Pepowi jak Jesus i Zinczenko.
Obecny stan rzeczy, polityka transferowa i nieustanne odświeżanie składu gwarantują im sukcesy na krajowym podwórku, więc dla wielu to idealne miejsce, bo trener i sposób prowadzenia drużyny gwarantują wiele tytułów.
Problem w tym, że dla Norwega może to być za mało. LM to marzenie każdego młodego piłkarza. Z Pepem o taki sukces trudno, bo jak jego prowadzenie drużyny bardzo często da tytuł PL, tak już w LM się nie sprawdza.
@ufir jeśli dalej Pep będzie tam trenerem, to góra dwa sezony pogra i pójdzie do ekipy, która wygra LM. Z Pepem będzie o to ciężko, mogą sobie co najwyżej dominować ligę angielską.
To jakiś nieśmieszny żart. Powinni z tym już skończyć.
Skoro już wprowadzamy takie wątki jak faktyczne staty, to zgodnie z propozycją @UKU Serge:
21/22 xG: 10.99 liczba bramek: 14
20/21 xG: 7,77 liczba bramek: 10
Więc czemu nie próbować kombinacji z Gnabrym i zdecydowanie częściej wpuszczać Tela.
@Pir5
Barcelona to czy na wyjeździe, czy na Spotify Stadium, czy gdziekolwiek indziej po prostu nie jest na poziomie Bayernu i poniesie porażkę. Taki stan potrwa jeszcze kilka sezonów.
@Comentateiro Ok :D
Ja oddałem głos na Kai'a. Ta brameczka na 0:2 - cudeńko.
Jak dla mnie, to nie ma sensu wystawiać kogokolwiek z tej trójki, która wróci dopiero jutro na mecz z Bayerem.
"Spośród pozostałych zawodników Bayernu Monachium, szansę na wyjazd do Kataru ze swoją reprezentacją mają: Sadio Mané, Bouna Sarr (Senegal)"
Mistrz Afryki Bouna Sarr leczy kontuzję i nie pojedzie na MŚ.
Fajna i zasłużona impreza.
Żenada. Ten mecz, to po prostu żenada. Ehh i Włosi będą się bili z Węgrami o Play Offy, a mecz Anglia - Niemcy meczem o nic.
Wstyd było oglądać wczoraj reprezentację Polski, dzisiaj ten mecz. Te reprezentacje to jakaś porażka.
Jeżeli Angli uda się wygrać z Włochami, to praktycznie po emocjach, Niemcy wygrywają grupę(wiem, że w takim scenariuszu jeszcze matematycznie zagrażają im Węgry, ale nie wierzę by to się im udało). Mecz o pietruszkę dla reprezentacji Niemiec i o utrzymanie w Lidze A dla Anglików.
Świetnie, ehh.
Jamal powinien mniej grać, trochę zwolnić. Mam nadzieję, że to koniec złych wieści z obozu reprezentacji.
@Ivan7 to nie są powtarzające się pytania, to admini wrzucają cokolwiek, bo wiele się nie dzieje. Teraz jest przerwa reprezentacyjna i wrzucają takie rzeczy.
"Po ostatnim gwizdku, tradycyjnie już w strefie mieszanej dla dziennikarzy wypowiedzieli się piłkarze obu ekip"
"W tej samej rozmowie kapitana bawarskiego klubu poproszono"
To wypowiedź bezpośrednio po meczu ligi mistrzów, a nie nowa.
@Marienplatz
O mecz na Spotify Stadium nie ma co się bać, nie ma drużyny w naszej grupie, która może nam podskoczyć.
A co do 2001, to mi ten rok dobrze się kojarzy z oczywistych względów. Choć akurat tu chodzi o niezbyt udany sezon, bo 2001/2002. Osobiście Julka bym nie ruszał do końca sezonu. Mamy lekki kryzys po hucznym początku i to są momenty do nauki dla niego. Ligi jeszcze nie przegraliśmy(i uważam, że ostatecznie wygramy), a w grupie w LM mamy podane na tacy pierwsze miejsce. Będę trzymał kciuki, aby Julkowi udało się wyciągnąć wnioski i skutecznie naoliwić maszynę, co by na wiosnę rozbudzić wiarę tych którzy mają ją wątłą.
Złe wieści, ale chociaż tyle w tym dobrego, że w odpowiednim okresie, bo przerwa na reprezentacje, a nie w kluczowym momencie sezonu.
Powrót na początku listopada. Byle nie na skróty i skutecznie.
@GuteSpiele musieli. Szczególnie Bayer, bo tam pewna drużyna z Belgii wydziwia jakieś cuda.
I gdzie ta wielka Barcelona? W weekend znowu grają z jakimś ogórami, to będą się hype'ować wysokim zwycięstwem nad drużyną, która ma zdobyty 1 punkt.
Przyjechali do Monachium i nowi zawodnicy dostali okazję poznać tutejszą gościnność. Raphinha robił za pelerynę u Phonziego. Lewy nie potrafił wykończyć tego co za czasów gry w Bayernie by wykończył. Strach się bać takiej drużyny. Dembele ich największe zagrożenie w każdym meczu tego sezonu też za wiele nie pokazał. Straszyli, straszyli, a tu nie ma czym.
A teraz bura dla Bayernu za pierwszą połowę. Nie wiem co Marcel dzisiaj odwalał, czy to przez tą niesłuszną żółtą, czy po prostu gorszy dzień, tak jak ten jego strzał, który powinien być golem. Tragedia, jeszcze pierwsze 20 minut dało się przeżyć i oglądać, ale potem do końca pierwszej połowy było marnie.
Na szczęście Julek nie próżnował i zrobił swoje w trakcie przerwy. Na drugą odsłonę wyszedł nowy, lepszy Bayern i już klub z Katalonii przestał istnieć. Xavi biernie przyglądał się wydarzeniom na boisku, był w sumie bezradny, bo co taki Fati może - nic.
Świetne przebudzenie Die Roten w drugiej odsłonie spotkania, te dwa gole było im mało i dalej pragnęli więcej. Mam tylko nadzieję, że z Lucasem i Benjim będzie wszystko dobrze.
Chcę Leona za Marcela i Tela za Tomka na drugą połowę i jazda.
Bezproblemowo pierwsze miejsce, reszta nie ma startu.
@Anakondrzej a cóż to za propaganda? Dobra ściema nie jest zła? Rzeczywistość trochę odbiega od tego, czego byś sobie życzył :)
@Bawarka79 z klubem z Katalonii tak jest już od wielu sezonów. Buńczuczne zapowiedzi, kilka dobrych wyników z przeciętniakami. Potem zostają sprowadzeni na ziemię i powstaje milion wymówek, tłumaczeń.
Klęską jest dla nich to, że tak szybko będzie im dane przybyć do Monachium po weryfikację. Bardzo czekam na ten mecz i będę miał ubaw z relacji pomeczowych, bo jestem pewien że we wtorek będzie nowy lider grupy.
Nie musi być łatwo. Ważne żeby na końcu zwyciężać, a trudne spotkania tylko pomogą ukształtować drużynę.
Remis zawdzięczamy Manu i Upa. IMHO obaj nie popisali się. Manu jest od tego, aby takie pojedyncze akcje nie kończyły się golem. A tu przyjeżdżają różnej jakości napastnicy i z tej jednej dwóch akcji strzelają gola. Niestety nie jest to pierwszyzna u Manu. Kiks Upa, to już w ogóle brak słów. Jestem bardzo zły na naszą defensywną dwójkę.
A gdy zaczniemy temat ataku, to celność strzałów również pozostawia wiele do życzenia. Strzelając w bramkarza są spore szanse na to, że on to obroni. Mane musi przestać palić. A cała ofensywa popracować nad celownikami. Nie zawsze nasi obrońcy ich wyręczą.
Manę who?
Betonowa UEFA.
Dobrze powiedział, trzeba piętnować takie zachowania.
Ciekawi mnie czy za Mino by tu trafił. Cieszy mnie ten transfer.
Gdy dowiadujesz się o takich rzeczach w swoim życiu, to wiąże się z tym wiele emocji, taka piłka i cokolwiek innego traci na znaczeniu, patrzysz na pewne rzeczy inaczej. Robben też miał taką sytuację, rzekłbym że gorszą bo jeszcze był "dzieciakiem". Paru innych znanych sportowców też się znajdzie, Abidal, czy Armstrong.
Ale brutalnie mówiąc - nie spodziewałem się artykułu o tym tutaj i nie bardzo się przejmuję jego sytuacją zdrowotną, bardziej interesują mnie kolana Leona. Ba, dodam że Haller ma to szczęście, w nieszczęściu, że jest kim jest i jestem przekonany że przejdzie przez to prościej i szybciej niż nie jeden "zwykły" człowiek. Więcej powiedzą kolejne badania.
Bez urazy, ale uważam że tematyka zdrowia piłkarza BVB nie związanego w żaden sposób z Bayernem w przeszłości(czy choćby z reprezentacją), to nie jest artykuł na tą stronę.
Obawiam się, że największym poszkodowanym nowego systemu będzie Tomeczek.
Napatastnik kozak, szkoda że człowiek nie. Mimo wszystko zapisał kawał historii w Monachium.
Jestem pozytywnie zaskoczony tym co wyprawia Bayern w tym okienku, a do końca tegoż jeszcze trochę. Powiem szczerze, że jestem jednym ze sceptyków Hasana i pewnie tak było, że zbyt szybko dostał tak odpowiedzialne stanowisko, ale jeżeli jego rozwój w piastowaniu tej funkcji ma tak wyglądać jak obecnie, to tylko się cieszyć i życzyć dalszego rozwijania się w dobrym kierunku.
@Marienplatz ja nie rozpatrywałbym tego w ten sposób. To raczej hejt kibiców klubu na zawodnika, który robi szambo. Alaba też swoje zbierał, a jest bardziej opalony i chyba nie znad Wisły. To co na zgrupowaniu mówił pozostawi do końca niesmak. Osobiście ceniłem go wyżej i nie spodziewałem się po nich takich wypowiedzi, ale jest jak jest.
Dobrze, że Hasan z nim ponownie porozmawiał i Lewy powstrzymał się od dalszych cyrków. Dzięki temu obecnie wrócili do jakiegoś poziomu w swoich zachowaniach.
Nie zdziwi mnie, gdy zespół w ramach podziękowań dla Lewego za jego postawę w mediach w pierwszym sezonie po jego odejściu wypracuje 45 goli Mane/Krystyny/innego zawodnika.
Co ten Lewy odstawia. Jak młode, dzikie gwiazdki. Miałem go za bardziej klasową osobę, a tu mamy cyrk i 9 Bayernu jest w nim błaznem. Smutne.
Mało dali pograć tym młodzikom
6,8 mln netto rocznie to nie jest jakaś ogromna pensja.
Fajne byłoby gdyby nie było żadnych oficjalek, potwierdzeń z różnych źródeł, tylko taki tweet i pierwsi dowiadują się Ci, którzy widzą stadion.
@Marienplatz
Gdzie i kto może zarobić dwa razy więcej niż w Bayernie poza PSG?
Przecież nie w Barcelonie, ani w Realu.
A czy Lewy odejdzie? Tak samo jak odszedł i był już zaklepany/dogadany w każdym poprzednim okienku.
Magia i odbudowy Barcelony? Ich kibice pokazali w Lidze Europy gdzie mają swój klub, gdy Barcelona musiała grać na wyjeździe będąc na Camp Nou.
Ja tego nie widzę. Bardziej realny wariant, to pograć jeszcze 2-3 sezony w Bayernie, a potem jakiś telefon do Beckhama na zakończenie kariery.
Już niedługo jeszcze usłyszymy, że Lewy przechodzi do M City(do momentu zakontraktowania pewnego reprezentanta Norwegii), PSG, Realu, M United. Może i znajdzie się dziennikarz, który palnie artykuł o Chelsea, czy Newcastle.
Koniec końców będzie taki, że Lewy przedłuży kontrakt.
Lubię Julka za te trafne spostrzeżenia.
Łódź w dwóch spotkaniach dwa celne strzały, dwie bramki. Ehh. Gdzie lidzerzy, gdzie Neuer the wall, gdzie Lewy łkający o złotą piłkę. Jestem ogromnie zawiedziony.
Awansują dalej, nie będzie potrzebna nawet dogrywka. Łódź nie ma szans.
Dla mnie jest oczywiste, że dalej będzie grał w Bayernie.
Pisze i będzie pisać, taka praca. Sieją ferment. Zahavi coś od siebie dorzuca, kombinuje żeby jak najwięcej ugrać. Wszystko to jest gra. Lewy zostanie do 2025, a potem zdzwoni się z Beckhamem. W mojej ocenie nie zagra już w innym klubie w Europie.
Ja uważam, że nie zasługuje na podwyżkę. Albo inaczej - zarabia na tyle dużo, że powinien być usatysfakcjonowany obecną pensją. I tak dostanie bonus za podpis, tym bonusem można go odpowiednio wynagrodzić.
I tak zjedzą łódź w rewanżu. 4-5 goli dla Bayernu i góra 1 dla gości.
Tu nie ma co bronić, winna i ona i zespół sędziowski. Niby głupota, ale żenująca sytuacja.
"choć warto mieć na uwadze, że Kingsley Coman wpisał się na listę strzelców dopiero w doliczonym czasie gry. "
Ja tam na zegarze widziałem 89 i jakieś sekundy, czyli 90 minuta meczu, a nie doliczony czas.
Co do sytuacji, to faktycznie dla mnie była to szokująca decyJa - już widziałem piłkę w siatce. Ogromny błąd sędziego, który sam się do tego przyznał. Więc to żadne zwalanie na kogokolwiek, no chyba że ktoś meczu w ogóle nie widział i przyszedł sobie wylewać pomyje na trenera pisząc jakieś brednie.
Coman ratuje remis... gdyby tak nie partaczył cały mecz, to albo dałby zwycięstwo, albo powiększył prowadzenie.
Mimo wszystko najwięcej pretensji mam do Coco, osłabił drużynę swoją obecnością na boisku. Nie mogłem na niego patrzeć.
Najlepszy na boisku Jo, jego wizja i podania robiły robotę, ale niestety ofensywni koledzy nie potrafili tego wykorzystać. Często sobie przeszkadzali, kompletnie zagubieni na boisku.
Z kolei jaranie się młodym Red Bullem uważam wręcz za głupie. Zwyczajnir słabo grali, to 1:0 zrobili dość przypadkowo. Można mylnie na nich spojrzeć przez partactwo Bayernu. A ile oni mieli akcji i co z nich wynikało? Kwintesencją Red Bulla była akcja na 2:0, ilu tam było? Sześciu na dwóch, a potrem trzech? Jakim trzeba być miernotą, by tego nie wykorzystać... No nic, można to zrzucić na ich młodość.
Bayern pomimo sporych problemów własnych spokojnie zagra w kolejnym etapie. Pozostaje wierzyć, że się poprawi.
Jeśli Barca cokolwiek strzeli, to będzie dla nich wielki sukces. Natomiast Bayern wpakuje 3-4 i poluzuje.
@Matilegolas
Jakie bezpodstawnie? To fakty, a nie mity i młodziak nimi się posługiwał. Nie zgadywał, nie snuł domysłów, powiedział prawdę.
A że prawda boli, to powstała burza. Z tym że nie mają za co go ukarać.
Ależ tam śniegu
Mina i reakcja typa z Panamy - bezcenne.
Ta cała Super Liga zbłaźniła się już na starcie, gdy ogłosili jako kluby założycieli takie tuzy jak Spurs, Arsenal. Drużyny z Mediolanu to również nie jest poziom bliski Bayernu, to samo United i Barcelona(od czasu odejścia Andresa i Xaviego).
Czyli na 12 klubów założycieli, czyli tych z gwarantowanym miejscem(sic!) bez względu jak marni są(szczególnie tu mowa o Arsenalu), tylko sześć to poziom Bayernu. Mianowicie: Real, City, Liverpool, Chelsea, Juve, Atletico.
Pozostałe ekipy mogą się obawiać pojedynków właśnie z RB i BVB, ba już nie raz udowodnili, że i taki poziom to dla nich zbyt wysoki próg vide Gladbach/Szachatr vs Inter w poprzedniej LM.
Nie będę wyrokował czy SL kiedyś powstanie, czy nie, ale ten skład założycielski to zwyczajnie błazenada. Arsenal, to kompletna abstrakcja. Oni LM nie powąchają, a mieliby iść do nowych "elitarnych" rozgrywek?
Teraz to i trenerzy dostają porządne kontrakty, a nie jak kiedyś - dyrygują ekipą wartą wiele milionów, a zarabiają tyle co najsłabszy zawodnik drużyny, czy nawet rezerwowy.
Więc to w pełni normalne, że aby wcześniej wyrwać trenera, to trzeba zapłacić.
Auć. Kurczę, to był czarny weekend dla faworytów. Bayern, Legia, Benfica, PSG, Real...
I straszna lipa, że u siebie ta porażka. No cóż, kompletnie się tego nie spodziewałem. Nawet przed meczem pisałem, że Orły nie zbliżą się do remisu, a tu pełna pula.
Teraz reprezentacja i lipa, bo nie będzie natychmiastowej reakcji, sportowej złośvi w kolejnym spotakniu, a może to i dobrze. Głowy im odpoczną.
To nie te same Orły, nie wróżę im otarcia się o remis.
Toć to pismak sobie wypisywał na podstawie tego co ma w głowie. Jego wizja sytuacji ladrowej na podstawie długości kontraktów i własnej wyobraźni.
Może nowy transfer na prawą stronę, a mianowicie Serge Aurier.
Super sprawa. Oglądałem o Spurs i jako fan Mourinho stwierdzam, że ogromnie mi się podobało, super zrobione i teraz nie mogę się doczekać o Bayernie.
@szczebelek
Kibiców Bayernu może interesować co się dzieje z ludźmi, którzy występowali w Bayernie jako zawodnicy, oraz byli w sztabie trenerskim klubu. To wszystko jest powiązane.
Mieli na prawej obronie zawodnika z Legii Warszawa, to uznali że czas na upgrade.
Jak na taki hejt jaki leciał, to te oceny okienka wręcz szokują. Nie wiem czy wyniki zaburzają Wam ocenę sytuacji czy jak? Ja osobiście dałem 3.
Niech się cieszą, że tylko tyle.
Zgniotą Barcelonę.
Na Lipsk niech wyjdzie Serge Aurier!
Jak dla mnie, to Coco może zostać i tylko on. Pozostałą dwójkę fajnie by było wytransferować.
Co myślicie o zakontraktowaniu Aurier'a z Tottenhamu? Pasowałby Julkowi.
Ja myślałem, że wybierze emeryturę w Berlinie, a nie jakieś wyjazdy do Francji. No cóż - powodzenia.
Uff. Czekałem na ten transfer. Marcelek powodzenia!
Realny komplet punktów.
Za dużo się o nim mówi. Czemu oni tak stresują kibiców.
Oby chociaż ten Marcelek wpadł. A nie jakieś wynalazki łącznie droższe niż on, a nic nie dające.
Sądząc po punktach, to wątpliwe. Może wynik do przerwy.
No niestety taka polityka RB, ale Salzburg znacznie lepiej sobie radzi z odradzaniem się po "rozkradaniu" całego składu niż Lipsk.
Między innymi dlatego grupa G jest w mojej ocenie dość interesująca. Tam każdy może zająć miejsce 1 i 4, a to dla ligi francuskiej będzie bolesne.
Jedynie grupa F mnie odrzuca, jakoś tak para Łódka i Diabły zakrawa na nudę, a w Bergamo nie ma już też za wiele pazura.
A co do Lipska, to trochę szkoda że od razu trafiają dwójkę rok rocznych faworytów. Choć ostatnio też mieli PSG i drugi Manchester w grupie, to jednak nie za bardzo w nich wierzę, tym bardziej gdy odejdzie Marcelek.
1. Bayern
2. Benfica
3. Barcelona
4. Dynamo