REKLAMA

Komentarze

1 wyników na stronie

Zwróciłem też uwagę na to, że bardzo dużo podań Liverpoolu było przechwycanych. Też często gdzieś za plecy, gdy jakiś zawodnik zaczynał bieg, przez co nie było szans na kontry LFC, bo Manchester już ponownie miał ustawiony mur w obronie.