DieRoten.pl

Benfica Lizbona - FC Bayern

Estádio do Sport Lisboa e Benfica 20-10-2021, 21:00, Liga Mistrzów, Faza grupowa - 3


0-4
(0-0)

  • 40'

    Zmiana André Almeida - Diogo Gonçalves

  • VAR - nieuznany gol

    43'

  • 45'

    Żółta kartka Nicolás Otamendi

  • 51'

    Żółta kartka João Mário

  • VAR - nieuznany gol

    53'

  • Żółta kartka Dayot Upamecano

    56'

  • Żółta kartka Lucas Hernández

    59'

  • Zmiana B. Pavard - S. Gnabry

    66'

  • Gol L. Sané

    70'

  • 76'

    Zmiana R. Yaremchuk - Éverton

  • Zmiana T. Müller - J. Stanišić

    77'

  • 80'

    Zmiana Rafa Silva - Pizzi

  • Gol Éverton (sam.)

    80'

  • 81'

    Zmiana João Mário - A. Taarabt

  • 81'

    Zmiana D. Núñez - Gonçalo Ramos

  • Gol R. Lewandowski

    82'

  • Gol L. Sané

    84'

  • Zmiana L. Hernández - O. Richards

    85'

  • Zmiana K. Coman - J. Musiala

    86'

  • Zmiana M. Sabitzer - C. Tolisso

    86'

Koniec meczu

Bramkarz

  • 99 O. Vlachodimos

Obrona

  • 5 J. Vertonghen
  • 30 N. Otamendi
  • 4 Lucas Verissimo

Pomoc

  • 34 André Almeida
  • 3 Álex Grimaldo
  • 20 João Mário
  • 28 J. Weigl

Atak

  • 27 Rafa Silva
  • 15 R. Yaremchuk
  • 9 D. Núñez

Ławka:

  • 17 Diogo Gonçalves
  • 7 Éverton
  • 21 Pizzi
  • 88 Gonçalo Ramos
  • 49 A. Taarabt
  • 11 S. Meïté
  • 55 Paulo Bernardo
  • 23 N. Radonjić
  • 77 Helton Leite
  • 91 Morato
  • 2 Gilberto
  • 97 Ferro

    Trener

    • TJorge Jesus

Bramkarz

  • 1 M. Neuer

Obrona

  • 4 N. Süle
  • 21 L. Hernández
  • 5 B. Pavard
  • 2 D. Upamecano

Pomoc

  • 18 M. Sabitzer
  • 6 J. Kimmich
  • 25 T. Müller
  • 11 K. Coman
  • 10 L. Sané

Atak

  • 9 R. Lewandowski

Ławka:

  • 7 S. Gnabry
  • 44 J. Stanišić
  • 3 O. Richards
  • 42 J. Musiala
  • 24 C. Tolisso
  • 13 E. Choupo-Moting
  • 36 C. Früchtl
  • 23 T. Nianzou
  • 20 B. Sarr
  • 22 Marc Roca

    Trener

    • TJ. Nagelsmann
35% Posiadanie piłki 65%
8 Strzały 21
3 Strzały Celne 7
4 Strzały niecelne 12
1 Strzały zablokowane 2
6 Strzały z pola karnego 12
2 Strzały zza pola karnego 9
4 Interwencje bramkarzy 3
13 Faule 11
2 Żółte kartki 2
4 Rzuty rożne 3
0 Spalone 7
281 Podania 548
213 Podania celne 483
76% Celność podań 88%

Sezon 2021/22 rozkręcił się na dobre. Jeśli mowa o Bayernie Monachium, to klub ze stolicy Bawarii ma za sobą póki co dwanaście oficjalnych spotkań o stawkę w nowej kampanii.

Mecz: SL Benfica vs Bayern Monachium
Rozgrywki: 
Liga Mistrzów
Kolejka: 3. kolejka
Stadion: 
Estadio da Luz w Lizbonie
Termin: 
Środa, 20 października, 21:00
Faworyt bukmacherów: 
Zwycięstwo FCB (kurs 1,43)

Rywalem monachijczyków w starciu w ramach trzeciej kolejki LM będzie portugalska Benfica, z którą FCB w przeszłości miało już wiele razy okazję rywalizować. Miejscem boju o kolejny komplet punktów będzie Estadio da Luz w Lizbonie, czyli arena, którą piłkarze Bayernu wspominają doskonale z racji na triumf w finale CL w 2022 roku.

Dla bawarskiego klubu będzie to bardzo ważny wieczór, albowiem w przypadku kolejnego zwycięstwa, mistrzowie Niemiec niemalże zapewnią sobie awans do fazy pucharowej. Niemniej jednak ekipa „As Aguias” nie będzie należała do najłatwiejszych rywali – wystarczy wspomnieć, że lizbończycy w poprzedniej kolejce ograli Barcelonę 2:0.

Estadio da Luz

Jak już mogliście przeczytać wyżej, areną nadchodzącego starcia w ramach trzeciej kolejki fazy grupowej Champions League będzie Estadio da Luz, który mieści się w Lizbonie.

Stadion ten na co dzień jest użytkowany przez klub SL Benfica, zaś jego pojemność to 66,147 (w pojedynku z Barceloną na trybunach zasiadło 29,454 kibiców). Budowa obiektu ruszyła przy okazji Euro 2004, zaś łączny koszt jego budowy wyniósł prawie 120 milionów euro.

Jako ciekawostkę warto jeszcze nadmienić, iż kibice często określają ten stadion jako „A Catedral”, co w tłumaczeniu na polski oznacza po prostu „Katedrę”. Rekord frekwencji (65.400) padł przy okazji meczu inaugurującego pomiędzy Benfiką a Nacional Montevideo.

Podrażniony bawarski walec w Leverkusen

Niedawna porażka monachijczyków z Eintrachtem Frankfurt przed drugą w tym sezonie przerwą reprezentacyjną mocno podrażniała ambicję piłkarzy prowadzonych przez Juliana Nagelsmanna, którzy zademonstrowali swoją wielką jakość w ostatnim meczu na szczycie niemieckiej Bundesligi.

Tym razem „Bawarczycy” nie popełnili tak wielu błędów, jak w starciu z „Orłami” i poprawili wiele elementów w niedzielnym pojedynku przeciwko Bayerowi 04 Leverkusen. Co prawda już przed spotkaniem bukmacherzy pewnie stawiali na zwycięstwo FCB, ale z pewnością mało kto spodziewał się tak wysokiego wyniku na BayArenie.

Na pierwszego gola nie przyszło nam czekać zbyt długo, albowiem już w 4. minucie „przełamał się” Robert Lewandowski, który w przepięknym stylu zdobył gola piętką. Jednakże to, co miało miejsce od 30. do 37. minuty, wprawiło wielu fanów w osłupienie – mistrzowie Niemiec strzelili w sumie cztery bramki w przeciągu 420 sekund i nie pozostawili „Aptekarzom” żadnych złudzeń.

Swoje drugie trafienie dołożył jeszcze „Lewy”, zaś pozostałe gole zdobyli Thomas Mueller oraz Serge Gnabry (2). Po przerwie Bayer odpowiedział honorowym trafieniem Patricka Schicka, zaś mecz zakończył się ostatecznie w pełni zasłużonym zwycięstwem i pogromem 5:1. Warto wspomnieć, że piłkarze FCB przekroczyli już granicę 50 goli pod wodzą Nagelsmanna, zaś jego liczby jako trenera „Gwiazdy Południa” prezentują się następująco:

− 10 zwycięstw, 1 porażka i 1 remis
− Bramki 52:9
− Średnio 2,58 pkt na mecz
− Średnio 4,33 bramek na mecz
− Superpuchar Niemiec

 

− W pierwszej połowie mogliśmy strzelić nawet dwie lub trzy bramki więcej. Mieliśmy niesamowitą ilość okazji. W drugiej połowie mecz toczył się już tak, jak ma to zwykle miejsce, kiedy prowadzisz już 5:0. Jednak początek nie był tak dobry – powiedział po meczu trener Nagelsmann.

Po rozegraniu ośmiu kolejek w ramach nowego sezonu ligowego Bundesligi, klub ze stolicy Bawarii zajmuje pierwsze miejsce w tabeli Bundesligi z dorobkiem 19 punktów i bilansem bramkowym 29:8 (6 zwycięstw, 1 remis i 1 porażka).

Udany start Benfiki 

Jeśli mowa o jutrzejszych rywalach Bayernu w Lidze Mistrzów, to póki co Portugalczycy radzą sobie bardzo dobrze na krajowym i międzynarodowym podwórku. Mając na uwadze wszystkie rozgrywki, to Benfica wygrała 12 z 15 spotkań (2 remisy i 1 porażka).

Po raz ostatni podopieczni Jorge Jesusa mierzyli się w pojedynku o stawkę w ubiegłą sobotę, kiedy to mierzyli się na wyjeździe z drugoligowym zespołem CD Trofense w ramach Pucharu Portugalii. Choć na papierze lizbończycy byli murowani faworytami, to na boisku nie wyglądało to już tak klarownie.

Koniec końców ekipa „As Aguias” zwyciężyła 2:1 i awansowała do kolejnej rundy „Taca de Portugal”, ale na uwadze trzeba mieć fakt, że piłkarze stołecznego klubu sporo się namęczyli, aby odnieść upragnione zwycięstwo – gol na wagę awansu padł w pierwszej części dogrywki za sprawą Almeidy (pierwszą bramką dla Benfiki strzelił Everton).

− Spodziewałem się trudności, ale oczekiwałem więcej od naszego zespołu. Z powodu 2 tygodni bez rywalizacji, chłopcy nie skupili się na naszych pomysłach, a Trofense miał swoje okazje. Byli dobrze zorganizowani w defensywie i zdobyli bramkę. Gratulacje za ich walkę − powiedział po meczu trener Jesus.

W przypadku rozgrywek portugalskiej Primeira Liga, po ośmiu spotkaniach, podopieczni Jorge Jesusa póki co ugrali 21 punktów, co daje im pierwszą lokatę − na wynik ten przełożyło się 7 zwycięstw oraz 1 porażka. W przypadku bilansu bramkowego mówimy o 19 strzelonych oraz 5 straconych golach.

Historia sięgająca połowy lat 70’

Zarówno Bayern, jak i Benfica mogą pochwalić się bardzo bogatą historią i tradycją w europejskich rozgrywkach. Mimo wszystko obie drużyny nie miały okazji stawać ze sobą w szranki zbyt często. Jeśli wierzyć statystykom prowadzonym przez serwis „Worldfootball.net”, to mowa o 10 pojedynkach.

Zdecydowanie lepszym bilansem mogą pochwalić się zawodnicy rekordowego mistrza Niemiec, którzy do tej pory ani razu nie ponieśli jeszcze porażki z Benfiką − wspomniane spotkania kończyły się siedmioma zwycięstwami FCB oraz trzema remisami. Na korzyść monachijczyków przemawia także bilans bramkowy, albowiem mowa o 26 zdobytych oraz zaledwie 7 straconych bramkach.

Jeśli bliżej przyjrzymy się historii potyczek tych dwóch ekip, to trzeba zauważyć, że osiem z nich miało miejsce w elitarnych rozgrywkach Ligi Mistrzów, podczas gdy pozostałe dwa mecze odbyły się w Pucharze UEFA. Po raz pierwszy do pojedynku „Bawarczyków” „As Aguias”  doszło w połowie lat 70.

Dokładnie 3 marca 1976 Bayern zremisował bezbramkowo w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Mistrzów z lizbończykami. W rewanżu monachijczycy nie okazali już litości i rozbili swoich rywali aż 5:1. Gole tego wieczoru dla „Gwiazdy Południa” zdobywali Duernberger (2), Rummenigge oraz Mueller (2).

Ostatnie sześć spotkań:

 

Jak więc wynika z grafiki zamieszczonej powyżej, po raz ostatni obie ekipy miały okazję mierzyć się ze sobą pod koniec listopada 2018 roku, kiedy to trenerem drużyny rekordowego mistrza Niemiec był jeszcze Niko Kovac (obecnie AS Monaco).

Tamtego jesiennego wieczoru monachijczycy nie pozostawili swoim rywalom żadnych złudzeń i rozbili ich aż 5:1 – świetny występ zaliczył przede wszystkim legendarny duet Robbery. Co do strzelonych bramek, to na listę strzelców wpisywali się kolejno Arjen Robben (2), Robert Lewandowski (2) oraz Franck Ribery.

Rumuni poprowadzą zawody w Lizbonie

Decyzją władz UEFA nadchodzące starcie pomiędzy drużyną rekordowego mistrza Niemiec a klubem ze stolicy Portugalii poprowadzą sędziowie z Rumunii, zaś arbitrem głównym tego boju w Champions League będzie doświadczony Ovidiu Hategan.

41-latek na co dzień sędziuje w rodzimej Liga 1 (rumuńska pierwsza liga) i nie tylko. Pochodzący z Arad sędzia, swoją licencję FIFA otrzymał dokładnie w 2008 roku. Na swoim koncie Rumun ma już liczne mecze w ramach międzynarodowych turniejów (m. in. Liga Narodów czy EURO).

Mając zaś na uwadze Ligę Europy i Ligę Mistrzów (także eliminacje), to Hategan gwizdał łącznie w 76 spotkaniach. Jeśli natomiast mowa o Bayernie, to Ovidiu 3-krotnie miał okazji prowadzić pojedynki z udziałem monachijczyków w elitarnych rozgrywkach Champions League:

− Sezon 2019/20: 1/8 finału – FC Bayern 4:1 Chelsea FC (Allianz Arena)
− Sezon 2017/18: 1/8 finału – FC Bayern 5:0 Besiktas (Allianz Arena)
− Sezon 2012/13: Faza grupowa – FC Bayern 6:1 LOSC Lille (Allianz Arena)

Warto również wspomnieć, że w swojej dotychczasowej karierze sędziowskiej 41-latek ma na koncie łącznie 11 spotkań niemieckich klubów. Bilans tych starć prezentuje się następująco: 6 zwycięstw, 4 porażki, 1 remis oraz bramki 25:13. Skład sędziowski na jutrzejszy mecz prezentuje się następująco:

Arbiter główny: Ovidiu Hategan (Rumunia)
Asystenci: 
Ghinguleac & Gheorghe (Rumunia)
Czwarty arbiter: 
Birsan (Rumunia)
Sędzia VAR: Van Boekel (Holandia)

Bez Daviesa do Lizbony

Jedno jest pewne − w nadchodzącym starciu rozgrywek Champions League, niemiecki szkoleniowiec będzie zmuszony radzić sobie bez co najmniej dwóch kontuzjowanych zawodników pierwszego składu.

Mowa rzecz jasna o nieobecnym od kilku tygodni Svenie Ulreichu, który doznał kontuzji kolana, ale jest na dobrej drodze do odzyskania pełnej sprawności i powrotu do treningów z drużyną. Ponadto listę nieobecnych uzupełnia Alphonso Davies, który nabawił się urazu ścięgna udowego w ostatnim boju z Bayerem 04.

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej, trener Julian Nagelsmann potwierdził także, że z powodu przeziębienia wypada Leon Goretzka. Co do wspomnianego wcześniej „Phonziego”, to klub planuje dać mu kilka dni na regenerację. Niewykluczone, że Kanadyjczyk będzie już gotowy na bój z TSG Hoffenheim w najbliższą sobotę.

− Leon jest przeziębiony i nie zagra. Mógłby zagrać, ale wtedy istnieje ryzyko dłuższej absencji. W przypadku Phonziego istnieje również ryzyko poważnej kontuzji. Jest kontuzjowany, ale nie doznał urazu strukturalnego. Damy mu 2 lub 3 dni przerwy – powiedział dziś Nagelsmann.

  

Podczas dalszej części konferencji, trener Nagelsmann zdradził, że Leona u boku Kimmicha zastąpi Sabitzer, dla którego będzie to zarazem debiut w wyjściowej XI Bayernu. Ponadto 34-latek nie zauważył, aby Lucas zachowywał się negatywnie, dlatego też Hernandez ma zagrać juto od samego początku z Benfiką.

− Mamy wiele możliwości. Sabi zawsze grał w moim zespole na szóstce, to jego najlepsza pozycja. To będzie też dla niego pozycja na jutro – dodał trener.

− Rozmawiałem z nim, nie zauważyłem niczego negatywnego. Wręcz przeciwnie – trenował bardzo dobrze. Jestem przekonany, że zagra jutro świetny mecz. To profesjonalista z prawdziwego zdarzenia i potrafi dobrze ocenić sytuację – podsumował Julian Nagelsmann.

Garść ciekawostek

− Bayern jest niepokonany w 30 z 32 ostatnich meczach Ligi Mistrzów.
− Bayern w ostatnim sezonie LM poległ na etapie 1/4 finału (3:3 z PSG).
− Bayern w swojej wieloletniej historii 19-krotnie grał już w 1/2 finału LM (10 razy w finale).
− Bayern w swojej wieloletniej historii 6-krotnie sięgał po trofeum Ligi Mistrzów.
− Bayern póki co ugrał 19 punktów po 8 kolejkach i zajmuje 1. miejsce w tabeli Bundesligi.
− Bayern od rozpoczęcia sezonu 2021/22 wygrał 10 z 12 spotkań (1 remis i 1 porażka).
− Bayern w tej edycji LM zdobył 6 na 6 możliwych do zdobycia punktów.
− Bayern w tej edycji LM może pochwalić się bilansem bramkowym 8:0.
− Bayern strzelił co najmniej 2 bramki w 19 z 22 ostatnich spotkań Ligi Mistrzów.
− Bayern w swojej wieloletniej historii mierzył się z zespołami z Portugalii 28 razy.
− Bilans Bayernu z portugalskimi zespołami to 17 zwycięstw, 2 porażki oraz 9 remisów.
− W tym okresie monachijczycy zdobyli 65 bramek oraz stracili ich 21.
− Średnia bramek strzelanych przez Bayern w tej edycji LM to 4,0.
− Benfica w swojej historii 2-krotnie sięgała po trofeum Ligi Mistrzów.
− Benfica w poprzednim sezonie odpadła na etapie 1/32 finału Ligi Europy.
− Benfica póki co ugrała 21 punktów w Primeira Liga i zajmuje 1. miejsce w tabeli.
− Benfica od rozpoczęcia sezonu 21/22 wygrała 12 z 15 spotkań (2 remisy i 1 porażka).
− Benfica w tej edycji LM zdobyła 4 z 6 możliwych do zdobycia punktów.
− Benfica w tej edycji LM może pochwalić się bilansem bramkowym 3:0.
− Benfica w swojej wieloletniej historii mierzyła się z zespołami z Niemiec 55 razy.
− Bilans Benfiki z niemieckimi zespołami to 15 zwycięstw, 17 remisów i 23 porażki.
− W tym okresie Portugalczycy zdobyli 54 bramki oraz stracili ich 81.
− Średnia bramek strzelanych przez Benfikę w tej edycji LM to 1,5.
− W historii swoich starć obie ekipy mierzyły się ze sobą 10-krotnie (wszystkie rozgrywki).
− W historii bilans sprzyja na korzyść FCB (7 zwycięstw i 3 remisy).
− W historii tych meczów Bayern zdobył łącznie 26 bramek oraz stracił ich 7.
− Po raz ostatni obie ekipy grały ze sobą 27 listopada 2018 roku (Bayern wygrał 5:1).
− Faworytem bukmacherów jest Bayern, zaś średni kurs na ich zwycięstwo wynosi obecnie 1,43.
− W rankingu wszech czasów europejskich rozgrywek Bayern zajmuje 2. miejsce (705 pkt).
− W rankingu wszech czasów europejskich rozgrywek Benfica zajmuje 9. miejsce (375 pkt).
− Kadrę Bayernu Monachium wycenia się obecnie na sumę 840,50 milionów euro.
− Kadrę Benfiki wycenia się obecnie na sumę 279,50 milionów euro.
− Najbardziej wartościowym zawodnikiem w kadrze Bayernu jest Kimmich (90 mln €).
− Najbardziej wartościowym zawodnikiem w kadrze Benfiki jest Silva (24 mln €).
− Nagelsmann musi radzić sobie jutro bez takich graczy jak Ulreich oraz Davies.
− Nagelsmann jako trener 2 razy miał okazję rywalizować z Benfiką (1 zwycięstwo i 1 remis).
− Nagelsmann jako trener ani razu nie miał okazję rywalizować z Jesusem.
− Jesus musi radzić sobie bez Seferovica i Lazaro.
− Jesus jako trener tylko 2 razy rywalizował z Bayernem (2 porażki).
− Najlepszym strzelcem Bayernu we wszystkich rozgrywkach jest Lewandowski (15 bramek).
− Najlepszym strzelcem SLB we wszystkich rozgrywkach jest Nunez (6 bramek).
− Thomas Mueller jest rekordzistą Bayernu pod względem występów w LM (126 spotkań).
− W rankingu wszech czasów Robert Lewandowski ma już 77 bramek w LM, co daje mu 3. miejsce.
− Bayern zajmuje pierwsze miejsce w rankingu klubowym UEFA.
− Do tej pory w rozgrywkach Ligi Mistrzów padło 86 bramek, zaś średnia wynosi 2,69 na mecz.
− Obecnym królem strzelców tej edycji LM jest Haller (5 bramek).
− Najwięcej asyst w tym sezonie Ligi Mistrzów ma Antony i Cristiano (po 3).
− Jamal Musiala jest drugim najmłodszym strzelcem w historii Ligi Mistrzów.
− Bayern w swojej historii 11-krotnie awansował do finału rozgrywek Ligi Mistrzów.
− Thomas Mueller jest najskuteczniejszym niemieckim strzelcem w historii LM (49).
− Neuer rozegra jutro 100. mecz dla Bayernu w Lidze Mistrzów (zachował 42 czyste konta).
− Bayern strzelił co najmniej 1 bramkę w 83 meczach z rzędu, co jest rekordem w Europie.
− Bayern strzelił już 52 bramki w sezonie 2021/22, Benfica z kolei 30.
− Corentin Tolisso może jutro rozegrać 100. mecz w karierze dla Bayernu.
− Jamal Musiala może jutro rozegrać 50. mecz w karierze dla Bayernu.
− Bayern nie przegrał żadnego z 19 ostatnich wyjazdowych spotkań w Lidze Mistrzów.

Bayern Monachium ma już za sobą trzynasty oficjalny mecz o stawkę w sezonie 2021/22. Tym razem drużynie prowadzonej przez Juliana Nagelsmanna przyszło mierzyć się w Lidze Mistrzów.

Dosłownie przed chwilą dobiegło końca kolejne spotkanie Bayernu Monachium, który dzisiejszego późnego wieczoru mierzył się na wyjeździe z Benfiką w ramach trzeciej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Dla zawodników rekordowego mistrza Niemiec był to zarazem trzynasty mecz w tej kampanii.

Ostatecznie pojedynek na Estadio da Luz w Lizbonie zakończył się rezultatem 4:0 na korzyść FCB. Jeśli mowa o bramkach, to na listę strzelców wpisywali się kolejno Leroy Sane, Everton (samobójcze trafienie), Robert Lewandowski oraz ponownie Sane.

Warto podkreślić, że na ławce trenerskiej zabrakło dziś Juliana Nagelsmanna, który nabawił się infekcji grypopodobnej – zastąpili go Xaver Zembrod oraz Dino Toppmoeller. Dzisiejsze zwycięstwo oznacza, że monachijczycy prowadzą już w tabeli swojej grupy z 5 oczkami przewagi.

Mistrzowie Niemiec na przygotowania do kolejnego wyzwania będą mieli niewiele czasu, albowiem już w najbliższą sobotę na Allianz Arenie, monachijczycy podejmą na własnym podwórku TSG Hoffenheim. Pojedynek w ramach 9. kolejki Bundesligi rozpocznie się dokładnie o 15:30.

Sabitzer debiutuje w wyjściowej XI

Mając na uwadze spotkanie sprzed kilku dni, kiedy to „Bawarczycy” rozbili w ramach ósmej kolejki niemieckiej pierwszej Bundesligi Bayer 04 Leverkusen aż 5:1 po bramkach Lewandowskiego (2), Muellera oraz Gnabry’ego (2), w zespole „Gwiazdy Południa” doszło do trzech zmian.

Poza szeroką kadrą na dzisiejsze zawody w Lizbonie znalazło się dokładnie czterech zawodników. Wśród nich należy wymienić przede wszystkim Svena Ulreicha, który boryka się z kontuzją kolana, ale na całe szczęście numer dwa w bramce bawarskiego klubu jest bardzo blisko powrotu do treningów z kolegami.

Ponadto listę nieobecnych uzupełniają Leon Goretzka (przeziębienie), Mickael Cuisance (został w Monachium) oraz Alphonso Davies (kontuzja uda). Należy podkreślić, że swój debiut w wyjściowej jedenastce zaliczył dziś Marcel Sabitzer.

Mając na uwadze taką, a nie inną sytuację kadrową, monachijczycy dzisiejsze zawody na Estadio da Luz rozpoczęli w następującym ustawieniu: Manuel Neuer w bramce, Benjamin Pavard, Niklas Suele, Dayot Upamecano oraz Lucas Hernandez w obronie. Duet środkowych pomocników tworzyli z kolei Joshua Kimmich oraz Marcel Sabitzer.

Jeśli mowa o skrzydłach, to Nagelsmann postawił na takich graczy jak Leroy Sane oraz Kingsley Coman. Podczas gdy funkcję napastnika pełnił tradycyjnie Robert Lewandowski, to za jego plecami wystąpił Thomas Mueller. Na ławce rezerwowych znaleźli się natomiast: Christian FruechtlJosip StanisicBouna SarrOmar RichardsJamal Musiala, Corentin Tolisso, Eric Maxim Choupo-Moting, Marc Roca, Serge Gnabry oraz Tanguy Nianzou.

Bayern próbuje i próbuje

Mistrzowie Niemiec zaczęli z wysokiego C i już w 2. minucie spotkania na Estadio da Luz mogli objąć prowadzenie, po tym jak bliski szczęścia był Robert Lewandowski. Gospodarze odpowiedzieli atakiem Nuneza, ale Dayot Upamecano dobrze się ustawił i nie pozwolił się wyprzedzić Urugwajczykowi. Chwilę potem powinno być 1:0, ale uderzenie Leroya Sane przeleciało tuż obok słupka.

Goście z Monachium nie poddawali się i przy każdej sposobności atakowali bramkę lizbończyków – w dziewiątej minucie Kingsley Coman dograł idealnie ze skrzydła wprost na głowę Roberta Lewandowskiego, który mógł dać kolegom prowadzenie, jednakże na posterunku stał Vlachodimos.

W 13. minucie Benfica była bliska strzelenia bramki, po tym jak w groźnej sytuacji znalazł się Jaremczuk, jednakże uderzenie Ukraińca przeleciało tuż obok bramki. Dominacja „Bawarczyków” trwała jeszcze jakiś czas, po czym do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy klubu ze stolicy Portugalii.

Mimo wszystko monachijczycy po chwilowym zastoju przebudzili się i znów zaczęli atakować pole karne rywali. W 29. minucie szczęścia próbował Coman, ale ponownie świetnie interweniował golkiper SLB. Kilka minut później indywidualną akcją i bardzo dobrym uderzeniem popisał się Nunez, lecz Manuel Neuer w fenomenalnym stylu sparował piłkę na rzut rożny.

Na siedem minut przed końcem pierwszej części spotkania, ponownie bliski szczęścia był Sane, ale futbolówka po jego strzale minimalnie przeleciała obok słupka. W 42. minucie gola strzelił Lewandowski, ale po interwencji VAR – trafienie 33-latka nie został uznane z racji na zagranie ręką Polaka. Ostatecznie wynik nie uległ zmianie i obie strony udały się na przerwę.

Bayern zrobił Benfice Leverkusen

Na drugą połowę, mistrzowie Niemiec wybiegli na murawę w niezmienionym ustawieniu. W 47. minucie powinno być 1:0 – Benjamin Pavard huknął z prawej strony, ale piłka nieszczęśliwe trafiła w słupek… Chwilę później w słupek trafił Mueller, ale gol i tak nie zostałby uznany, albowiem Niemiec znajdował się na spalonym.

W 52. minucie futbolówka w końcu znalazła się siatce, ale radość FCB nie trwała zbyt długo – sędzia ponownie skorzystał z systemu VAR i bramka została anulowana. Gospodarze postanowili odpowiedzieć w najlepszy możliwy sposób. Goncalves huknął z daleka, ale ponownie fenomenalnie interweniował Neuer.

Goście z Monachium dwoili się i troili, ale zespół prowadzony tymczasowo przez Dino Toppmoellera nie był w stanie strzelić upragnionego gola. W 65. minucie na murawie zameldował się Gnabry, który Pavarda. W 67. minucie Jaremczuk mógł dać kolegom prowadzenie, ale jego uderzenie minimalnie przeleciało tuż obok bramki. Koniec końców cierpliwość „Bawarczyków” została nagrodzona – przepięknego gola z rzutu wolnego w 70. minucie strzelił Sane.

Na dwanaście minut przed końcem regulaminowego czasu gry na 2:0 mógł podwyższyć Coman, ale piłka przeleciała tuż nad poprzeczką. Co się odwlecze, to nie uciecze – w 80. minucie Gnabry nabił Evertona, który głową wpakował piłkę do siatki Vlachodimosa. FCB nie zamierzało się jednak zatrzymywać – w 83. minucie Lewandowski wykorzystał podanie Sane i wpakował futbolówkę do pustej bramki.

Mistrzowie Niemiec nie chcieli jednak zadowalać się trzema golami – na pięć minut przed końcem spotkania, kropkę nad i postawił Leroy Sane, strzelając na 4:0.

Bayern Monachium na regenerację, analizę i przygotowania do kolejnego starcia będą mieli niewiele czasu, albowiem po bardzo krótkiej przerwie, monachijczycy już w najbliższą sobotę wracają do akcji w niemieckiej Bundeslidze – rywalem „Bawarczyków” będzie TSG Hoffenheim (początek boju na Allianz Arenie o 15:30).