DieRoten.pl

FC Bayern - VfL Bochum

Allianz Arena 18-09-2021, 15:30, Bundesliga, Kolejka - 5


7-0
(4-0)

  • 17'

    Gol L. Sane

  • 27'

    Gol J. Kimmich

  • 32'

    Gol S. Gnabry

  • Żółta kartka K. Stafylidis

    35'

  • 43'

    Gol V. Lampropoulos (sam.)

  • 46'

    Zmiana O. Richards - A. Davies

  • 52'

    Żółta kartka J. Stanisic

  • Zmiana H. Bockhorn - K. Stafylidis

    57'

  • Zmiana S. Ganvoula - S. Polter

    58'

  • Zmiana E. Lowen - E. Rexhbecaj

    58'

  • 61'

    Gol R. Lewandowski

  • 62'

    Zmiana B. Sarr - J. Stanisic

  • 62'

    Zmiana M. Sabitzer - L. Sane

  • 65'

    Gol J. Kimmich

  • 68'

    Zmiana M. Choupo-Moting - R. Lewandowski

  • 72'

    Zmiana T. Nianzou - J. Kimmich

  • Zmiana C. Antwi-Adjei - M. Pantovic

    73'

  • 79'

    Gol M. Choupo-Moting

  • 87'

Koniec meczu

Bramkarz

  • 1 Manuel Neuer

Obrona

  • 44 Josip Stanišić
  • 4 Niklas Süle
  • 21 Lucas Hernández
  • 19 Alphonso Davies

Pomoc

  • 6 Joshua Kimmich
  • 8 Leon Goretzka
  • 7 Serge Gnabry
  • 25 Thomas Müller
  • 10 Leroy Sané

Atak

  • 9 Robert Lewandowski

Ławka:

  • 26 Sven Ulreich
  • 20 Bouna Sarr
  • 23 Tanguy Nianzou
  • 3 Omar Richards
  • 5 Benjamin Pavard
  • 2 Dayot Upamecano
  • 42 Jamal Musiala
  • 18 Marcel Sabitzer
  • 13 Eric Maxim Choupo-Moting

    Trener

    • TJ. Nagelsmann

Bramkarz

  • 1 Manuel Riemann

Obrona

  • 16 Konstantinos Stafylidis
  • 24 Vasilis Lampropoulos
  • 37 Armel Bella-Kotchap
  • 3 Danilo Soares

Pomoc

  • 8 Anthony Losilla
  • 23 Robert Tesche
  • 27 Miloš Pantović
  • 20 Elvis Rexhbeçaj
  • 17 Gerrit Holtmann

Atak

  • 40 Sebastian Polter

Ławka:

  • 21 Michael Esser
  • 5 Saulo Decarli
  • 4 Erhan Mašović
  • 11 Herbert Bockhorn
  • 7 Danny Blum
  • 6 Patrick Osterhage
  • 38 Eduard Löwen
  • 22 Christopher Antwi-Adjei
  • 35 Silvère Ganvoula

    Trener

    • TT. Reis
70% Posiadanie piłki 30%
24 Strzały 5
15 Strzały Celne 0
6 Strzały niecelne 4
3 Strzały zablokowane 1
19 Strzały z pola karnego 2
5 Strzały zza pola karnego 3
0 Interwencje bramkarzy 8
5 Faule 9
1 Żółte kartki 1
2 Rzuty rożne 2
2 Spalone 5
676 Podania 290
573 Podania celne 209
85% Celność podań 72%

Sezon 2021/22 rozkręca się na dobre. Jeśli mowa o Bayernie Monachium, to klub ze stolicy Bawarii ma za sobą póki co siedem oficjalnych spotkań o stawkę w nowej kampanii.

Mecz: Bayern Monachium vs VfL Bochum
Rozgrywki: 
Bundesliga
Kolejka: 5. kolejka
Stadion: 
Allianz Arena w Monachium
Termin: 
Sobota, 18 września, 15:30
Faworyt bukmacherów: 
Zwycięstwo FCB (kurs 1,08)

Bayern Monachium ma już za sobą kilka spotkań na krajowym podwórku (Bundesliga, Puchar i Superpuchar Niemiec) oraz na europejskiej arenie (Liga Mistrzów) w ramach rozpoczętej w sierpniu rundy jesiennej.

Po ostatnim triumfie nad FC Barceloną w rozgrywkach Champions League, zawodnicy „Gwiazdy Południa” nie mieli zbyt wiele czasu na regenerację i odpowiednie przygotowania do kolejnego wyzwania, albowiem już jutro monachijczyków czeka kolejna przeprawa w rodzimej pierwszej Bundeslidze.

Rywalem „Die Roten” w pojedynku w ramach piątej kolejki będzie beniaminek z Bochum. Miejscem boju o kolejne punkty będzie Allianz Arena, zaś początek starcia nastąpi dokładnie o 15:30. Warto przy okazji nadmienić, iż dla obu klubów oraz kibiców będzie to wyjątkowe spotkanie, albowiem od lat FCB i VfL darzą się wielką przyjaźnią, stąd ich pojedynki określa się mianem „meczów przyjaźni”.

Jak można było się spodziewać faworytem bukmacherów są „Bawarczycy”, ale nikt w Monachium nie lekceważy swoich rywali z Nadrenii Północnej Westfalii. Trener Nagelsmann oraz zawodnicy „Dumy Bawarii” wyznają zasadę, że niezależnie od poziomu rywala, zawsze należy dawać siebie wszystko.

Coraz więcej Nagelsmanna w grze Bayernu

Mając na uwadze ostatnie wyniki bawarskiego klubu można odnieść wrażenie, że zespół rekordowego mistrza Niemiec radzi sobie coraz lepiej i zaczyna powoli łapać wiatr w żagle. Przekonać mogliśmy się o tym w ostatnich spotkaniach.

Po słabszych występach z Gladbach i Kolonią nie ma już śladu i choć „Bawarczycy” wciąż mają jeszcze przed sobą sporo do zrobienia w kwestii poprawy gry, to nie ulega wszelkiej wątpliwości, że w stylu gry mistrzów Niemiec widać coraz więcej z filozofii Juliana Nagelsmanna. Podczas gdy jakość w ofensywie została podtrzymana, to defensywa spisuje się już stabilniej niż w ostatnich miesiącach.

Ostatnim razem Manuel Neuer i spółka mieli okazję rywalizować w meczu o stawkę przed kilkoma dnami, kiedy to w pojedynku w ramach 1. kolejki fazy grupowej Champions League zdominowali i pokonali Barcelonę 3:0 (dla FCB było to już 18. zwycięstwo z rzędu w meczu otwarcia Ligi Mistrzów).

Jeśli mowa o bramkach, to na listę strzelców wpisywali się kolejno Thomas Mueller oraz dwukrotnie Robert Lewandowski. Co prawda w niektórych momentach Bayern miał problemy, ale ostatecznie zwycięstwo było w pełni zasłużone – warto podkreślić, że Barca nie oddała ani jednego celnego strzału na bramkę. Jak z kolei prezentują się dotychczasowe liczby Nagelsmanna jako trenera FCB? Odpowiedź znajdziecie poniżej:

− 6 zwycięstwa i 1 remis
− Bramki 31:5
− Średnio 2,71 pkt na mecz
− Średnio 4,42 bramek na mecz
− Superpuchar Niemiec

− Mieliśmy problemy w początkowych fazach spotkania, ale potem szło nam coraz lepiej. Mieliśmy dużo miejsca, ale ostatecznie mimo naszej przewagi, niezbyt dobrze kończyliśmy nasze akcje bramkowe. W drugiej połowie było już lepiej – powiedział po meczu trener Nagelsmann.

Po rozegraniu czterech kolejek w ramach nowego sezonu ligowego Bundesligi, klub ze stolicy Bawarii zajmuje drugie miejsce w tabeli Bundesligi z dorobkiem 10 punktów i bilansem bramkowym 13:4 (3 zwycięstwa i 1 remis).

Powrót do Bundesligi po latach

Jeśli mowa o jutrzejszych rywalach Bayernu w Bundeslidze, to póki co ciężko jest ocenić formę Bochum jako, że rozegrali oni raptem 5 meczów o stawkę. Mając na uwadze wszystkie rozgrywki krajowe, to piłkarze VfL wygrali 2 z 5 spotkań (3 porażki).

Warto wspomnieć, że podopieczni Thomasa Reisa powrócili do 1. Bundesligi po 11 latach, po tym jak w poprzednim sezonie zdobyli mistrzostwo 2. Bundesligi. Po raz ostatni piłkarze „Die Unabsteigbaren” mierzyli się w meczu o stawkę przed tygodniem, kiedy to w ramach 4. kolejki polegli z Herthą BSC.

Ostatecznie klub z Nadrenii Północnej-Westfalii poległ 3:1, zaś gola honorowego dla Bochum zdobył Simon Zoller, który niestety zerwał więzadło krzyżowe w kolanie i nie zagra przez kilka najbliższych miesięcy.

− Ta porażka bardzo, ale to bardzo boli, ponieważ graliśmy bardzo dobry futbol. Zagraliśmy to, co sobie założyliśmy i pokazaliśmy wysoką intensywność. Zostaliśmy dziś trzykrotnie ukarani za nic − powiedział po meczu trener Reis.

Sytuacja w tabeli niemieckiej pierwszej Bundesligi prezentuje się obecnie w miarę przejrzyście. VfL Bochum po rozegraniu 4 kolejek zajmuje 14. miejsce z dorobkiem 3 punktów. Na wynik ten przełożyło się – 1 zwycięstwo oraz 3 porażki, zaś w przypadku bilansu bramkowego mówimy o 4 zdobytych i 6 straconych golach.

Bogata historia sięgająca końcówki lat 60'

Bochum podobnie zresztą jak Bayern może pochwalić się bardzo bogatą i historią występów na niemieckich podwórkach. Co więcej − jeśli pod uwagę weźmiemy statystyki prowadzone przez doskonale nam znany serwis „Worldfootball.net”, to obie drużyny miały okazję mierzyć się ze sobą przy 75 okazjach!

Jak możecie się domyślać, zdecydowanie lepszym bilansem mogą pochwalić się mistrzowie Niemiec, którzy wygrali już 50 spotkań z ekipą Die Unabsteigbaren”. Pozostałe potyczki kończyły się natomiast 16 remisami oraz 9 porażkami.

Na korzyść klubu ze stolicy Bawarii przemawia także bilans bramkowy – „Bawarczycy” jak na razie strzelili 176 bramek oraz stracili ich 78. Biorąc pod uwagę intensywność zdobywanych przez oba kluby goli w tych pojedynkach, to mówimy o średniej 3,38! Całkiem możliwe, że jutro może nas czekać kolejny grad bramek.

Sięgnijmy nieco pamięcią wstecz − po raz pierwszy FCB miało okazję stanąć w szranki z VfL Bochum pod koniec lat 60', a będąc dokładniejszym 15 maja 1968 roku, kiedy to w ramach półfinału Pucharu Niemiec, monachijczycy zostali pokonani 2:1 (jedynego gola dla Bayernu zdobył Ohlhauser). W zespole „Gwiazdy Południa” zagrali wtedy tacy legendarni piłkarze jak m. in. Maier czy Beckenbauer.

Ostatnie sześć spotkań

Jak więc wynika z grafiki zamieszczonej powyżej, po raz ostatni obie ekipy miały okazję mierzyć się ze sobą 29 października 2019 roku, kiedy to zespół rekordowego mistrza Niemiec prowadził jeszcze Niko Kovac, zaś stawką spotkania był awans do 1/8 finału rozgrywek DFB Pokal.

Tamtego wieczoru monachijczycy nie zaprezentowali się zbyt dobrze. Nie dość, że „Bawarczycy” rozegrali pierwszą połowę na stojąco, to w 36. minucie samobójcze trafienie zaliczył Alphonso Davies. Po zmianie stron obraz gry nieznacznie uległ zmianie, zaś goście za odrabianie strat wzięli się w samej końcówce − w 83. minucie wyrównał Serge Gnabry, zaś sześć minut później gola na wagę awansu zdobył Thomas Mueller.

 

Sabitzer z debiutem w wyjściowej XI?

Jedno jest pewne − w nadchodzącym starciu rozgrywek niemieckiej Bundesligi, niemiecki szkoleniowiec będzie zmuszony radzić sobie bez co najmniej dwóch kontuzjowanych zawodników pierwszego składu.

Będąc dokładniejszym mowa o takich piłkarzach jak Corentin Tolisso oraz Kingsley Coman. Podczas gdy pierwszy z nich nadal boryka się z urazem łydki, to w przypadku skrzydłowego mówimy o niedawno przebytej operacji na sercu, po tym jak wykryto u niego zaburzenia rytmu serca (arytmię).

Na całe szczęście King ma się już bardzo dobrze i w najbliższy wtorek powinien już wznowić treningi cardio. Co do jego absencji, to Francuz ma być gotowy do gry po drugiej w tym sezonie przerwie reprezentacyjnej, co też zostało potwierdzone podczas dzisiejszej konferencji prasowej przez Juliana Nagelsmanna.

Kingsley Coman przeszedł wczoraj zabieg. Miał lekkie zaburzenia rytmu serca. Czasami przez krótki czas łapał mniej tlenu. Dlatego wykonaliśmy mu EKG i ten zabieg. We wtorek będzie już wykonywał ponownie treningi cardio – powiedział dziś Nagelsmann.

− King ma się bardzo dobrze, pisałem do niego zaraz po zabiegu. Jego przerwa nie potrwa dłużej niż 1,5 lub 2 tygodnie (…). Zaburzenia zostaną wyeliminowane, a Kingsley wróci do pełni sił. Bardzo się cieszę z tego powodu − mówił dalej.

  

Niewykluczone, że szansę gry od samego początku otrzyma jutro Marcel Sabitzer, jako że już po spotkaniu z Barceloną trener Nagelsmann potwierdził, że dokona kilku zmian. Gdyby Austriak zagrał od pierwszej minuty z Bochum, to byłoby to zarazem jego debiut w wyjściowej XI mistrzów Niemiec.

− Nie zdecydował jeszcze ws. Sabiego. Nastrój w zespole jest dobry, w przyszłym tygodniu czeka nas normalny tydzień. Czeka nas rotacja, ale nie będziemy ekstremalnie rozkładać rytmu, tylko zostawimy graczy, którzy dobrze się w nim odnajdują − podsumował Julian Nagelsmann.

Garść ciekawostek

− Bayern w minionym sezonie zdobył mistrzostwo Niemiec po raz dziewiąty z rzędu!
− Bayern rozgrywa 57. sezon z rzędu w niemieckiej Bundeslidze (rekord).
− Bayern wygrał 40 z 51 ostatnich spotkań w rozgrywkach Bundesligi.
− Bayern począwszy od 2000 roku wygrał Bundesligę 15-krotnie.
− Bayern jest niepokonany od 49 z 53 ostatnich spotkań w Bundeslidze.
− Bayern póki co ugrał 10 punktów po 4. kolejce i zajmuje 2. miejsce w tabeli.
− Bayern od rozpoczęcia sezonu 2021/22 wygrał 6 z 7 spotkań (1 remis).
− Bayern jest pierwszy w lidze pod względem oddanych strzałów w tym sezonie (73).
− Bayern może pochwalić się piątą najlepszą skutecznością podań w BL (84,8%).
− Bayern pod względem przebiegniętych km tym sezonie BL jest trzeci (471,3 km).
− Bayern u siebie zdobył 6 z 6 możliwych do zdobycia punktów w tym sezonie ligowym.
− Bayern jest niepokonany w 29 ostatnich meczach domowych w lidze.
− Bayern zdobył co najmniej 3 bramki w 9 z 11 ostatnich meczach domowych w BL.
− Bayern wygrał 7 ostatnich spotkań z Bochum (wszystkie rozgrywki).
− Bayern zdobył co najmniej 2 bramki w 10 ostatnich spotkaniach z Bochum.
− Bochum w swojej historii ani razu nie sięgnęło po tytuł mistrza Niemiec.
− Bochum w swojej historii 4-krotnie zdobywał mistrzostwo 2. Bundesligi.
− Bochum w poprzednim sezonie 2. Bundesligi zajął 1. miejsce w tabeli ligowej.
− Bochum póki co ugrało 3 punkty po 4. kolejce i zajmuje 14. miejsce w tabeli.
− Bochum od rozpoczęcia sezonu 2021/22 wygrało 2 z 5 spotkań (3 porażki).
− Bochum na wyjazdach zdobyło 0 z 6 możliwych do zdobycia punktów w lidze.
− W tabeli wszech czasów Bayern zajmuje pierwsze miejsce z dorobkiem 3857 punktów.
− W tabeli wszech czasów Bochum zajmuje 13. miejsce z dorobkiem 1337 punktów.
− Bilans 6 ostatnich pojedynków Bayernu ze Bochum to komplet zwycięstw.
− W 6 ostatnich meczach pomiędzy FCB a VfL padło 25 bramek (z czego 20 zdobył Bayern).
− W 6 ostatnich meczach pomiędzy FCB a VfL sędziowie pokazali 8 żółtych i 2 czerwone kartki.
− Po raz ostatni klub z Zagłębia Ruhry wygrał z monachijczykami w lutym 2004 roku.
− Faworytem bukmacherów jest Bayern, zaś średni kurs na ich zwycięstwo wynosi obecnie 1,08.
− Kadrę Bayernu Monachium wycenia się obecnie na sumę 852,90 milionów euro.
− Kadrę VfL Bochum wycenia się obecnie na sumę 36,90 milionów euro.
− Najbardziej wartościowym zawodnikiem w kadrze Bayernu jest Kimmich (90 mln €).
− Najbardziej wartościowym zawodnikiem w kadrze Bochum jest Bella Kotchap (7 mln €).
− Nagelsmann będzie musiał radzić sobie co najmniej bez Tolisso i Comana.
− Nagelsmann jako trener tylko raz miał okazję mierzyć z Bochum (1 zwycięstwo).
− Nagelsmann jako trener tylko raz miał okazję mierzyć z Thomasem Reisem (1 zwycięstwo).
− Reis musi jutro radzić sobie bez takich graczy jak Grave, Gamboa, Asano, Zoller oraz Hartwig.
− Reis jako trener tylko raz miał okazję mierzyć z Bayernem (1 porażka).
− Najlepszym strzelcem Bayernu we wszystkich rozgrywkach jest Lewandowski (10 bramek).
− Najlepszym strzelcem Bochum we wszystkich rozgrywkach jest Zoller (3 bramki).
− Lewandowski jest drugim najlepszym strzelcem w historii rozgrywek niemieckiej Bundesligi.
− Lewandowski (283 gole) do I w klasyfikacji wszech czasów Muellera traci 82 gole.
− Neuer posiada najwięcej czystych kont w historii Bundesligi (205 czystych kont).
− Bayern strzelił minimum bramkę w 78 meczach z rzędu (rekord w historii TOP 5 lig w Europie).
− Musiala ma udział przy bramce średnio co 42 minuty (lepszy wynik od Lewego i Haalanda).
− Bochum wygrało tylko 1 z 30 ostatnich meczów o stawkę przeciwko Bayernowi.

Bayern Monachium ma już za sobą ósmy oficjalny mecz o stawkę w sezonie 2021/22. Tym razem drużynie prowadzonej przez Juliana Nagelsmanna przyszło mierzyć się w Bundeslidze.

Dosłownie przed chwilą dobiegło końca spotkanie z udziałem zawodników rekordowego mistrza Niemiec, którzy podejmowali na własnym podwórku w ramach 5. kolejki niemieckiej Bundesligi ekipę z Bochum. Dla monachijczyków był to zarazem ósmy bój w tym sezonie.

Koniec końców pojedynek na Allianz Arenie, gdzie zasiadło 25.000 kibiców, zakończył się pogromem i wynikiem 7:0. Jeśli mowa o bramkach, to na listę strzelców wpisywali się kolejno Leroy Sane, Joshua Kimmich, Serge Gnabry, Wasilios Lambropulos (samobójcze trafienie), Robert Lewandowski, ponownie Kimmich oraz Eric Maxim Choupo-Moting.

Dzisiejsza wygrana sprawia, że „Bawarczycy” awansowali na pierwszą lokatę. Niemniej jednak może to jeszcze ulec zmianie, albowiem jutro o 19:30 swój mecz ma jeszcze do rozegrania VfL Wolfsburg, który do tej pory wygrał wszystkie pojedynki ligowe.

Mistrzowie Niemiec na przygotowania do kolejnego starcia będą mieli tym razem nieco więcej czasu, albowiem Lewandowski i spółka w przyszły piątek (24 września) zmierzą się na wyjeździe z ekipą Greuther Fuerth. Początek spotkania ligowego na Trolli ARENA dokładnie o 20:30.

Stanisic od początku

Tym razem w porównaniu do meczu sprzed kilku dni, kiedy to w ubiegły wtorek monachijczycy pokonali na wyjeździe Barcelonę 3:0 w ramach 1. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów po bramkach Muellera i Lewandowskiego (dwukrotnie), Julian Nagelsmann zdecydował się na 3 zmiany.

Poza szeroką kadrą na dzisiejsze zawody w Monachium znalazło się dokładnie dwóch kontuzjowanych piłkarzy. Mowa przede wszystkim o Corentinie Tolisso, który wciąż boryka się z urazem łydki i być może będzie gotowy na nadchodzący bój z Fuerth.

Ponadto listę nieobecnych uzupełnia również Kingsley Coman, który przypomnijmy w ubiegły czwartek przeszedł zabieg na sercu (arytmia). Francuski skrzydłowy ma wrócić do pełnej sprawności i gotowości bojowej po drugiej w tym sezonie przerwie reprezentacyjnej. Co do wyjściowej XI, to po raz kolejny szansę gry otrzymał Josip Stanišić.

Mając na uwadze taką, a nie inną sytuację kadrową, mistrzowie Niemiec dzisiejsze zawody na Allianz Arenie rozpoczęli w następującym ustawieniu: Manuel Neuer w bramce, Josip Stanišić, Niklas Suele, Lucas Hernandez oraz Alphonso Davies w obronie. Duet środkowych pomocników tworzyli z kolei Joshua Kimmich oraz Leon Goretzka.

Jeśli mowa o skrzydłach, to Nagelsmann postawił na takich graczy jak Leroy Sane oraz Serge Gnabry. Podczas gdy funkcję napastnika pełnił tradycyjnie Robert Lewandowski, to za jego plecami wystąpił Thomas Mueller. Na ławce rezerwowych znaleźli się natomiast: Sven Ulreich, Benjamin Pavard, Bouna Sarr, Dayot Upamecano, Tanguy Nianzou, Omar Richards, Jamal Musiala, Marcel Sabitzer oraz Eric Maxim Choupo-Moting.

Kanonada strzelecka w Monachium

Pojedynek w Monachium zaczął się dość zaskakująco, albowiem to goście przejęli inicjatywę i prezentowali bardzo odważny poziom od samego początku. Mimo wszystko defensywa monachijczyków kontrolowała sytuację i nie pozwalała swoim rywalom na zbyt wiele, choć w 12. minucie bliski szczęścia był Holtmann, jednak Neuer w ostatniej chwili zbił piłkę na rzut rożny.

Nieco później próbował jeszcze Rexhbecaj, ale pomocnik zaprzepaścił okazję. Koniec końców gospodarze postanowili przejąć inicjatywę. W 17. minucie do rzutu wolnego podszedł Leroy Sane, który przepięknym uderzeniem wpakował piłkę do siatki i otworzył zarazem worek z bramkami.

Bochum momentalnie starało się odpowiedzieć, ale to mistrzowie Niemiec ponownie odnaleźli drogę do bramki − w 27. minucie autor pierwszego trafienia dograł idealnie do Kimmicha, który zdołał się jeszcze obrócić z piłką w polu karnym i z zimną krwią podwyższył prowadzenie gospodarzy na 2:0.

Podopieczni Reisa starali się przy każdej sposobności zaatakować bramkę FCB, ale „Bawarczycy” mimo kilku błędów w rozegraniu, kontrowali swoją obronę. W 32. minucie swoją szybkość idealnie wykorzystał Gnabry, który otrzymał podanie od Muellera i po solowym rajdzie przymierzył po długim i strzelił na 3:0.

Mimo wysokiego prowadzenia po pół godzinie gry, monachijczycy nie odpuszczali, choć tempo ich gry w dalszym ciągu nie ulegało zmianie. Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy bliski zdobycia bramki był Lewandowski, ale został w ostatniej chwili uprzedzony przez Lampropoulosa, który zanotował samobójcze trafienie... Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i obie strony udały się na przerwę.

Bayern dokłada trzy bramki

Na drugą część spotkania trener Nagelsmann zdecydował się na jedną zmianę − boisko opuścił Davies, zaś szansę gry otrzymał Omar Richards. Mistrzowie Niemiec tym razem zaczęli zdecydowanie lepiej niż w pierwszej połowie i już od samego początku szukali kolejnego trafienia.

W kolejnych minutach szczęścia próbowali Sane oraz Mueller, ale obaj pomocnicy uderzyli niecelnie. W 58. minucie powinno być 5:0, ale golkiper Bochum skutecznie obronił strzał Leroya. Trzy minuty później w końcu na listę strzelców wpisał się Lewandowski, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym i z bliskiej odległości wpakował piłkę do siatki.

Monachijczycy nie zmierzali zadowolić się wynikiem 5:0 − gospodarze przeprowadzili genialną akcję, którą wykończył Kimmich, strzelając swoją drugą bramkę w tym starciu. W międzyczasie na boisku pojawili się Sarr, Sabitzer, Choupo-Moting oraz Nianzou. W 75. minucie goście mogli strzelić honorowego gola, ale Ganvoula nieznacznie się pomylił. Cztery minuty później swoje trzy grosze dołożył jeszcze Choupo-Moting. Ostatecznie rezultat nie uległ zmianie i „Bawarczycy” rozbili Bochum aż 7:0.

Podopieczni Juliana Nagelsmanna będą mieli teraz nieco ponad tydzień na przygotowania do kolejnego starcia. W najbliższy piątek (24 września) klub ze stolicy Bawarii w ramach 6. kolejki niemieckiej Bundesligi zmierzy się na wyjeździe z drużyną Greuther Fuerth. Początek boju na Trolli ARENA o 20:30.